Komentarze użytkownika

Kiedy Tytuł Treść Głosy Do zawartości Komentarz do
Obrazek użytkownika Zygmunt Zieliński
3 dni temu Na Mazurach  mniejszość Na Mazurach  mniejszość polska miała zawsze obywatelstwo niemieckie. To zupełnie in a sprawa niż  volkslista Forstera. 
1
Eingedeutscht
Obrazek użytkownika mary
Obrazek użytkownika Zygmunt Zieliński
3 dni temu Szanowna Pani! Niczego nie Szanowna Pani! Niczego nie chcę ująć Pani teściowi, ale co do akcji volkslisty nie ma zgody. Niemcy nie przymuszali do przyjmowania jej, ale wpisanie kogoś na nią uznawali za wyróżnienie i zaszczyt, na który nie każdy zasługiwał. Ktoś kto stawiał wniosek o eindeutschung musiał wyrzec się obywatelstwa polskiego, zaprzeć  się przynależności do narodu polskiego i wyrazić gotowość należenia do narodu niemieckiego. Tego wymagano w czasie tzw. Pruefung, czy.li . egzaminu składanego przed landratem. Ponadto wielu  eingedeutschtów źle się odnosiło do Polaków. Mnie o tym nikt nie opowiadał, tylko sam to mogłem obserwować i niejedno doznałem od tych ludzi, wczoraj jeszcze kolegów. Dlatego nie mogę Pani przyznać racji w ocenie tamtych ludzi, nawet jeśli więzi rodzinne coś innego podpowiadają. 
5
Eingedeutscht
Obrazek użytkownika mary
Obrazek użytkownika Zygmunt Zieliński
5 dni temu Nie wiem  czy ks. prof. Guz Nie wiem  czy ks. prof. Guz Lutra do końca rozumie chociaż "czyta go w oryginale", a może właśnie dlatego. Luter zmieniał swe poglądy niejednokrotnie, najczęściej pod wpływem nacisków politycznych, bo reformację musiał w końcu scedować na książąt, ale jednego trzymał się niezmiennie. To była teologia krzyża.. Tu, jak w soczewce skupia się cały teologiczny sens reformacji. Szkoda, ze epigoni dosłownie coraz bardziej  uchwycili się zasady crede et fac quod vis. Tu bierze początek rozchodzenie się drogi miedzy doktryną i życiem. A w rezultacie też uwiąd moralny świata, zwłaszcza zachodniego. Pamiętam wykład ks. prof. Michelisa na KUL w 1962 r., kiedy dowodził on,że jego wiara nie różni się w niczym od wiary św. Piotra. Miał rację,, ale właśnie z powodu  ambiwalencji jaka trapila od zawsze protestantyzm. 
1
Papież Franciszek doktrynalnie jest luteraninem
Obrazek użytkownika Anonymous
Obrazek użytkownika Zygmunt Zieliński
3 tygodnie temu ronin! Oczywiście zgadzam się ronin! Oczywiście zgadzam się, przecież te cyrki mają niejednego reżysera. Jedni są tutejsi, inni zagraniczni, a wszyscy mają jeden cel: zniszczyć, rozkraść ten kraj i uczynić z niego kolonię, za myślą brać pieniądze. Jest to najgorsza hałastra, jakiej nie było w pewnych okresach komuny. Mnie tylko dziw jedno: jakim cudem w tym teatrzyku udział biorą ci, którzy kładą się na ziemię przy płotkach, którzy wrzeszczą, a nie wiedz a nawet o co wrzeszczą? Czy aż tyle jest matołków? Rozumiem, że taka Stalińska, która wczoraj dała popis warty utrwalenia, żeby pokazywać w szkołach teatralnych, do czego prowadzi beztalencie i brak trzeźwego myślenia, a także można zrozumieć wybryki pana Kasprzaka, czy tego od KODu – jak tam mu na nazwisko? To są faktorzy i chętni do zaistnienia nawet poprzez rażące kretyństwo. Ale ten głupawy tłum, który moknie, wrzeszczy, ryczy, gwiżdżą, a zapytany o co mu chodzi milknie, bo cóż tu powiedzieć? Dziś trzeba by najwięcej inwestować w karetki pogotowia wyposażone w kaftany, bo choćby tylko sejm? Ile tam ludzi ze wskazaniem na zaburzenia, a ulica? Byłby tłok na mieście!!
3
Co z tymi "totalnymi" profesorami?
Obrazek użytkownika Anonymous
Obrazek użytkownika Zygmunt Zieliński
1 miesiąc temu Do:  WŁodeusz: Do:  WŁodeusz:Nie demonizował bym znaczenia wpływów żydowskich, choć rola Sorosa jest oczywista i notoryczna.Ale zwróciłbym uwagę na książkę (Wyd. Nowy Jork 1997) Alberta Lindemanna p.t. Esau’s Tears: Modern Anti-Semitism and the Rise of the News (Łzy Ezawa: Nowoczesny antysemityzm i umacnianie się ŻydówOto, co pisze recenzent Kewin MacDonald: „Historycy coraz bardziej są świadomi tego, że ich odtwarzanie przeszłości często dokonuje się przez filtr dywagacji intelektualnych i współczesnych politycznych agend. Pokrywa się to paradygmatycznie z prawdą, gdy chodzi o pole minowego, jakim jest historia Żydów. To, że rzadko wprawdzie, odpowiedzialni historycy ważą się prowadzić bezstronne badania nad historią Żydów wydaje się mieć coraz trwalsze znaczenie. Tak jest też z ważną książką Alberta Lindemanna Esau’s Tears z 1997 r. – ważną, bo zajmuje się ona odważnie i rzetelnie wieloma wrażliwymi tematami historii dziewiętnastowiecznego i dwudziestowiecznego antysemityzmu aż do powstania narodowego socjalizmu. Tezą Lindemanna jest, że nowoczesny europejski antysemityzm nastawiony jest na promocję Żydów, to znaczy na bardzo istotny wzrost siły kulturalnej, politycznej i ekonomicznej Żydów, począwszy od XIX wieku. Teza ta jest kontrowersyjna, gdyż widzi ona w rzeczywistych grupowych konfliktach interesów czynnik wiodący do antysemityzmu. I chociaż Lindeman jest świadom tego, że antysemici często przesadnie oceniają zachowanie się Żydów, a niekiedy nawet fingują je, to jednak książka jego jest wyzwaniem dla stale jeszcze powszechnej opinii, że postawy antysemickie są niczym innym, jak tylko fundamentalnymi irracjonalnymi pozostałościami chrześcijańskiej ideologii religijnej, czy też psychologicznej projekcji niezrównoważonych osobistości”.O wiele bardziej jednoznacznie ocenia książkę w swej recenzji Jan Peczkis. Wystarczy tu przypomnieć niektóre jej podtytuły: Ta niezwykła książka unika oskarżania chrześcijan o wszystko; Judaizm był bardziej ekskluzywny i „nietolerancyjny” niż chrześcijaństwo; rozpowszechniona była przemoc Żydów niższych warstw – mimo, że nie było już cara; żydowski wpływ w komunizmie był daleko poniżej liczby przywódców żydowskich; rola żydowskich bankierów w komunizmie; Żydzi na kierowniczych stanówkach w Czeka =, później NKWD.Książka Lindenmanna ukazuje więc prawdziwe korzenie antysemityzmu, co wskazuje także na Żydów jako jego propagatorów lub prowokatorów. Zarazem jednak sprzeciwia się upatrywaniu w Żydach czynnika sprawczego wielu spraw lub wszystkiego, co nas razi.
0
Durnie i sabotażyści wrzeszczą, a naród ma się dobrze
Obrazek użytkownika Anonymous
Obrazek użytkownika Zygmunt Zieliński
1 miesiąc temu Do:  WŁodeusz: Do:  WŁodeusz:Nie demonizował bym znaczenia wpływów żydowskich, choć rola Sorosa jest oczywista i notoryczna.Ale zwróciłbym uwagę na książkę (Wyd. Nowy Jork 1997) Alberta Lindemanna p.t. Esau’s Tears: Modern Anti-Semitism and the Rise of the News (Łzy Ezawa: Nowoczesny antysemityzm i umacnianie się ŻydówOto, co pisze recenzent Kewin MacDonald: „Historycy coraz bardziej są świadomi tego, że ich odtwarzanie przeszłości często dokonuje się przez filtr dywagacji intelektualnych i współczesnych politycznych agend. Pokrywa się to paradygmatycznie z prawdą, gdy chodzi o pole minowego, jakim jest historia Żydów. To, że rzadko wprawdzie, odpowiedzialni historycy ważą się prowadzić bezstronne badania nad historią Żydów wydaje się mieć coraz trwalsze znaczenie. Tak jest też z ważną książką Alberta Lindemanna Esau’s Tears z 1997 r. – ważną, bo zajmuje się ona odważnie i rzetelnie wieloma wrażliwymi tematami historii dziewiętnastowiecznego i dwudziestowiecznego antysemityzmu aż do powstania narodowego socjalizmu. Tezą Lindemanna jest, że nowoczesny europejski antysemityzm nastawiony jest na promocję Żydów, to znaczy na bardzo istotny wzrost siły kulturalnej, politycznej i ekonomicznej Żydów, począwszy od XIX wieku. Teza ta jest kontrowersyjna, gdyż widzi ona w rzeczywistych grupowych konfliktach interesów czynnik wiodący do antysemityzmu. I chociaż Lindeman jest świadom tego, że antysemici często przesadnie oceniają zachowanie się Żydów, a niekiedy nawet fingują je, to jednak książka jego jest wyzwaniem dla stale jeszcze powszechnej opinii, że postawy antysemickie są niczym innym, jak tylko fundamentalnymi irracjonalnymi pozostałościami chrześcijańskiej ideologii religijnej, czy też psychologicznej projekcji niezrównoważonych osobistości”.O wiele bardziej jednoznacznie ocenia książkę w swej recenzji Jan Peczkis. Wystarczy tu przypomnieć niektóre jej podtytuły: Ta niezwykła książka unika oskarżania chrześcijan o wszystko; Judaizm był bardziej ekskluzywny i „nietolerancyjny” niż chrześcijaństwo; rozpowszechniona była przemoc Żydów niższych warstw – mimo, że nie było już cara; żydowski wpływ w komunizmie był daleko poniżej liczby przywódców żydowskich; rola żydowskich bankierów w komunizmie; Żydzi na kierowniczych stanówkach w Czeka =, później NKWD.Książka Lindenmanna ukazuje więc prawdziwe korzenie antysemityzmu, co wskazuje także na Żydów jako jego propagatorów lub prowokatorów. Zarazem jednak sprzeciwia się upatrywaniu w Żydach czynnika sprawczego wielu spraw lub wszystkiego, co nas razi.
2
Durnie i sabotażyści wrzeszczą, a naród ma się dobrze
Obrazek użytkownika Anonymous
Obrazek użytkownika Zygmunt Zieliński
1 miesiąc temu Ponieważ nie ma już ani Ponieważ nie ma już ani Stalina ani ZSRR wolałbyś Putina, Cały dowcip, że Amerykanie, a właściwie wojska NATO na wschodniej flance, bo nie tylko w Polsce,  to utrudniają. Przecież nienawiść do PIS można wyrazić w sposób o wiele bardziej przekonujący, a nie wracać do retoryki z czasów okupacji sowieckiej. 
4
Trump w Warszawie - trudny orzech do zgryzienia
Obrazek użytkownika Anonymous
Obrazek użytkownika Zygmunt Zieliński
1 miesiąc temu jak tu się nie śmiać. A czy jak tu się nie śmiać. A czy ja jestem winien, że takie "elity" nam wyrosły, a czy martwić się tym, że Bartosz Wieliński w New York Times pisze, że  Trump jedzie do Polski będącej, głębokim upadku i do tego jeszcze całą masę kretyńskich kłamstw, kretyńskich, bo łatwych do negatywnego zweryfikowania. Cóż, po prostu GW. Ale smucić się tym, ze mamy takich publicystów, którzy żyją kłamstwem i polityków mających na zbyciu tylko głupotę. Może tak jest dobrze, im gorzej. 
8
Jeszcze nikt mnie tak nie rozśmieszył
Obrazek użytkownika mary
Obrazek użytkownika Zygmunt Zieliński
1 miesiąc temu jak tu się nie śmiać. A czy jak tu się nie śmiać. A czy ja jestem winien, że takie "elity" nam wyrosły, a czy martwić się tym, że Bartosz Wieliński w New York Times pisze, że  Trump jedzie do Polski będącej, głębokim upadku i do tego jeszcze całą masę kretyńskich kłamstw, kretyńskich, bo łatwych do negatywnego zweryfikowania. Cóż, po prostu GW. Ale smucić się tym, ze mamy takich publicystów, którzy żyją kłamstwem i polityków mających na zbyciu tylko głupotę. Może tak jest dobrze, im gorzej. 
14
Jeszcze nikt mnie tak nie rozśmieszył
Obrazek użytkownika mary
Obrazek użytkownika Zygmunt Zieliński
1 miesiąc temu BREB, to jak kiedyś: sierżant BREB, to jak kiedyś: sierżant: kto tak mówi? Elewi: fama? Sierżant: fama wystąp. Po co te neologizmy?
1
Kaczyński i Morawiecki są zakładnikami BREB- u
Obrazek użytkownika Anonymous

Strony