Komentarze do użytkownika

Kiedy Tytuł Treść Głosy Do zawartości Komentarz do
Obrazek użytkownika BDK
2 lata temu @ faxe Pisząc uwagi do Pani tekstu byliśmy dalecy od „nawalanki”, „szturchania” i „popychania” kogokolwiek. Nie mieliśmy także żadnych ukrytych powodów. Jedynym powodem było pokazanie, że w badaniach DNA nie wszystko jest takie proste, jak mogłoby się wydawać. Rozumiemy Pani osobiste powody, które przekładają się na taką, a nie inną ocenę badań DNA oraz ocenę pracy ekspertów. Nie można jednak, bez odpowiedniego wykształcenia i wystarczającej praktyki oceniać, bo nie zawsze oceny te są zgodne z prawdą. Z pewnością na dowód tego, że Pani, a nie nasz punkt widzenia jest prawdziwy, znajdzie Pani dziesiątki przykładów, ale tak jak pisaliśmy wcześniej i powtórzymy jeszcze raz, żeby oceniać badania genetyczne, wyniki tych badań, pracę biegłych trzeba mieć o nich obszerną wiedzę i nie wystarczy tu nawet najlepsze wykształcenie np. ekonomiczne. Zgodzimy się z Pani słowami, że nasza dyskusja nie zakończy się konsensusem. Jaki jest powód to musi sobie Pani sama odpowiedzieć. Dodamy tylko, że trudno przekonać kogoś, kto emocjonalnie podchodzi do spraw, w których prowadzone były badania DNA, bez znajomości akt, kogoś, kto nie do końca rozumie wszystkie szczegóły tych spraw oraz kogoś kto nie chce przyjąć do wiadomości, że może być omylnym. Jak najbardziej jesteśmy za tym, żeby błędy popełniane, nie tylko w badaniach DNA, były ujawniane i piętnowane, o czym już pisaliśmy wcześniej i do czego także przyczyniamy się naszą pracą, ale nie popieramy wzbudzenie niezdrowej sensacji na podstawie nieprawdziwych wniosków, czy informacji nie mających nic wspólnego z faktami. Co zaś się tyczy słów, że nie oczekuje Pani dalszej kontynuacji dyskusji to oczywiście, ma Pani prawo wysuwać takie oczekiwania. My jednak nadal będziemy wskazywać błędy w tekstach, w których autor mija się z prawdą. Czekamy na kolejny Pani tekst i jeżeli informacje przekazane w nim będą prawdziwe, to z pewnością nie omieszkamy także o tym napisać. Pozdrawiamy Zespół Biura Doradztwa Kryminalistycznego
1
Winny? ciemne strony badań kryminalistycznych DNA cz.I
Obrazek użytkownika faxe
Obrazek użytkownika Ość
2 lata temu Ja podzielam i również dziękuję. Tej CETY to sam diabeł cwaniej by nie wymyślił. Pobudka rodacy!
6
CETA przehandlowana demokracja, przehandlowana suwerenność
Obrazek użytkownika faxe
Obrazek użytkownika miarka
2 lata temu faxe Ja w pełni podzielam. Doskonałe zestawienie tego co już miało miejsce jako skutek podobnej umowy NAFTA, jak i wielkiej liczby fałszerstw wokół zapewnień co do istoty umowy CETA i jej zabezpieczeń.   Przerażające, jak wielką bezkarność dla swoich faktycznie przestępczych działań zapewniają tu sobie skrajnie niemoralne i wręcz satanistyczne korporacje prywatne, które wynoszą wymuszane przez siebie prawodawstwo do rangi prawa nadrzędnego nad prawodawstwem państwowym, - a interes - w tym uzurpatorskie, faszystowskie "prawo do zysku" korporacji nad - - sprawiedliwość, zwłaszcza przywileje i niekaralność pod pretekstem zgodności z tzw. prawem, które wcale nie ma umocowania w sprawiedliwości, jako prawie nadrzędnym - - prawość - w tym ochronę środowiska oraz nad rozum. - - do tego nad rozum i mądrość, nad uczciwą naukę i prawdziwe, niefałszowane doświadczenie - w tematyce dopuszczalności GMO i tzw. żywności hodowanej na ogromnej ilości chemii, hormonów i leków tylko dla zwiększenia ilości produktów. - - nadto i nad moralność - w szczególności nad przyszłość, zdrowie i życie ludzi.   Pozdrawiam miarka
7
CETA przehandlowana demokracja, przehandlowana suwerenność
Obrazek użytkownika faxe
Obrazek użytkownika BDK
2 lata temu @ faxe Ad vocem Rozumiemy, że tekst był kierowany do niefachowców, ale skoro takie było założenie, to zastanawiające jest dlaczego użyto tylu fachowych i z pewnością niezrozumiałych dla „zwykłego zjadacza chleba” terminów. Przyznajemy, że w tekście nie padło stwierdzenie o błędzie w badaniach DNA K. Olewnika - nostra culpa, ale z drugiej strony czyż opisywanie kolejny raz tej sprawy powinno znaleźć się w tym artykule, którego intencją było wskazanie, że błędy w badaniach DNA zdarzają się i że badań tych nie należy traktować jako 100% pewne. Skoro już sprawa K. Olewnika została poruszona to jeszcze jedno zdanie. Faktem jest, że prokuratura przedstawiła akt oskarżenia z takimi, a nie innymi zarzutami, ale trzeba także podkreślić, że do czasu prawomocnego wyroku nie można uznać, że stawiane zarzuty były trafione. Zaspakajając Pani ciekawość informujemy, że z naszych usług korzystają przede wszystkim kancelarie adwokackie także sądy, prokuratury (jesteśmy biegłymi z listy sądowej) i osoby prywatne. Oczywiście rozumiemy, że może mieć Pani sprzeczne odczucia, co do rzetelności naszych wyjaśnień, jednakże także zdajemy sobie sprawę, że nie jest Pani genetykiem, a tym samym poziom wiedzy z zakresu badań DNA nie pozwala na pełne zrozumienie tematu (to nie jest z naszej strony zarzut, bo nie można być ekspertem od wszystkiego). Uwaga co do użytej w tekście terminologii oczywiście nie zmienia nic jeżeli chodzi o badania. Rzecz w tym, że jeżeli zarzuca się komuś bylejakość, to należy zadbać o to, żeby własny tekst był tej bylejakości pozbawiony Napisała Pani, że „… rozróżniam PCR od STR, więc zarzut ten jest „na wyrost”. Czy na pewno? Zacytujmy zatem zdanie (powielane z innych Pani tekstów) zapisane pod tekstem „STR (ang. Short Tandem Repeat) - najpowszechniej stosowana metoda badania DNA oparta na polimorfizmie długości sekwencji”. Nie proszę Pani STR jest metodą badania DNA. Prawdą jest, że można przechowywać produkt amplifikacji, bo technicznie jest to proste i nawet nie trzeba do tego temp. -20ᴼC. Problem polega na wprowadzeniu takiej próbki w proces, przy podstawowej znajomości prawa z pewnością rozumie Pani o czym piszemy. Prokuratura bez dowodów z zasady nie oskarża, z wyjątkiem kiedy oskarżenie jest oparte na poszlakach, ale to odrębny temat. W tym przypadku mamy DNA, zgodne dla całej linii męskiej S., ale także są dowody osobowe, które wykluczają ojca (miał alibi) i brata (przebywał w więzieniu) skazanego. Pisze Pani, że „Faktem jest, że bez badania DNA prokuratura nie mogła skutecznie oskarżyć Marcina S., a więc logicznym jest wniosek. iż dowód z ekspertyzy DNA miał kluczowe znaczenie w skazaniu”. Nie jest to fakt, jest to tylko i wyłącznie Pani interpretacja wysnuta na domysłach. Na potwierdzenie naszych słów proponujemy posłuchać wypowiedzi sędziego. http://archiwum.radioszczecin.pl/serwis_informacyjny/pliki/2013/2013-12-09_1386605621.mp3. Nie możemy oprzeć się wrażeniu, że stoi Pani na stanowisku, iż lepiej byłoby w tej sprawie badań genetycznych nie przeprowadzać. Obecnie zestawy komercyjne oferują podobną, lub taką samą liczbę badanych loci dla badań DNA autosomalnego jak i YDNA, to fakt, ale czy w badaniach, o których Pani pisała, liczba analizowanych loci była taka jak obecnie? Po co tyle sarkazmu? Znamy treść całej decyzji, nie tylko zacytowanego wyimka. W kwestii przypomnienia, to sąd dokonuje oceny przeprowadzonych dowodów, zatem nikt nie ma prawa nakazywać sądowi, który dowód jest ważniejszy. Proponujemy zapoznać się z art. 5 pkt. 2 decyzji. Zachęcamy także do zadania sobie trochę trudu ustalenia ile laboratoriów w Polsce wykonuje badania DNA, potem porównać z liczbą laboratoriów posiadających akredytację. Dodamy, że na 13 jednostek ZMS przy UM tylko 3 posiadają akredytację. Fakt, badań porównawczych, co do jakości opinii genetycznych laboratoriów bez i z akredytacją nie było. Faktem jest także to, że Ocenialiśmy i oceniamy opinie zarówno z laboratoriów akredytowanych i tych, które akredytacji nie mają, stad mamy wiedzę, która pozwala na ocenę czy i jak akredytacja zmieniła jakość ekspertyz. Czy stwierdzenie, że biegły nie jest od tego żeby dochodzić czy na dowodzie jest DNA wtórnie naniesione to sofizmat? Proszę odpowiedzieć sobie na te pytanie po przeczytaniu własnych słów „występowanie wtórnego przenoszenia DNA zostało wcześniej ustalone, ale środowisko genetyków nie przywiązywało większej wagi …”. Proponuję jeszcze raz przeczytać cały artykuł pt. "Improved Detection of Male DNA in Post-Coital Samples", spróbować go zrozumieć i odpowiedzieć na pytanie czy wyniki badań uzyskane to standard w badaniach genetycznych, czy tylko badania naukowe prowadzone w „sterylnych” warunkach. Artykuł ukazał się w 2012 r. i do dzisiaj żadne laboratorium w Polsce nie wdrożyło opisywanej metodyki do badań. Dlaczego? Jako odpowiedź proponujemy literaturę z tematyki LTDNA. Odnośnie mitochondrialnego DNA to niestety, ale nie jest tak Pani opisała. Z samej nazwy (DNA mitochondrialne, DNA jądrowe) wynika, że oba DNA różnią się umiejscowienie w komórce i nie jest konieczne stosowanie dodatkowej nazwy dla ich odróżnienia - to rzecz oczywista już dla licealistów. Sugestia, że badanie mtDNA jest nazywane „sprzężone z płcią” tylko dlatego, że „wynik takiego badania to haplotyp, który dziedziczą dzieci po matce, a przekazują następnym pokoleniom córki” jest nieprawdziwa i świadcząca o braku wiedzy w tej kwestii. Na zakończenie jeszcze kilka zdań. Tytuł tekstu oraz jego początkowy fragment sugerował, że autorka podjęła trudne zadanie przybliżenia zagadnień błędów w badaniach DNA oraz postrzegania wyników tych badań przez prokuraturę i sądy. Niestety dalsza część tekstu daleko odbiega od tego, czego mógł spodziewać się po pierwszych zdaniach czytelnik, ale spójrzmy jeszcze raz na Pani tekst. W Pani tekście tylko jeden fragment, rzeczywiście opisuje przypadek błędnego wnioskowania biegłych, na podstawie którego skazano osobę nie mającą nic wspólnego z popełnioną zbrodnią, pozostałe opisywane przypadki z błędami w badaniach DNA nic wspólnego nie mają. W sprawie zabójstwa K. Olewnika pisze Pani o ukrywaniu wyników badań, o łamaniu procedur, niedopełnieniu obowiązków, ale nic o błędach w badaniach genetycznych. W sprawie zabójstwa Magdy opisuje Pani wyniki badań DNA, pisze o ignorancji i bylejakości dziennikarzy i zarzuca biegłym, że czegoś nie zrobili, nie mając pojęcia jak przebiega proces badania DNA. Nic natomiast o błędach w badaniach DNA. Czy zatem chodziło o przybliżenie zagadnienia błędów w badaniach DNA i wyeksponowania, że badania genetyczne nie są 100% pewne, czy raczej jest to chęć budowania, na podstawie niesprawdzonych informacji i niepełnej wiedzy, atmosfery niezdrowej sensacji. Tym bardziej, że duża część Pani tekstu to powtórzenia tego co napisała Pani wcześniej, ot taki „autoplagiat”. Pozdrawiamy. Zespół Biura Doradztwa Kryminalistycznego
2
Winny? ciemne strony badań kryminalistycznych DNA cz.I
Obrazek użytkownika faxe
Obrazek użytkownika Rebeliantka
2 lata temu No właśnie Świetnie to zrekapitulowałaś.  Nasi ustawodawcy często z najlepszej idei potrafią wykreować nonsens ;) "Z ostrożności procesowej" podam tylko, że nie jest to pomysł PiSu. :)
4
Werdykt ławy przysięgłych w procesie O.J. Simpsona - słuszny czy nie?
Obrazek użytkownika faxe
Obrazek użytkownika jazgdyni
2 lata temu @faxe Widzisz, ja się obracam w strefie ścisłych definicji, a ty bierzesz przykłady z życia. Dla mnie sędzia profesjonalny, to taki, który sam, swoją karierą udowodnił najwyzsze walory niezbędne do piastowania tego urzędu. Jego postawa podlega publicznej weryfikacji i każdy może prześledzić jego wyroki. Taki sędzia nigdy nie pozwoli sobie na zachowanie odstępujące od wzorcowego modelu tego zawodu. To nie tylko sędziego dotyczy profesjonalizm. Identycznie rozumię profesjonalnego lekarza, czy profesjonalnego inżyniera. Pora przywracać pojęcia profesjonalizmu, rzetelności i sumienności. Słowa dawno zapomniane.   Pozdrawiam
1
Ławy przysięgłych - remedium dla sądownictwa
Obrazek użytkownika faxe
Obrazek użytkownika cyborg
2 lata temu @ faxe Własnie TO mnie zdumiało! Jest to o tyle groźniejsze, że  na sędziego trzeba było naciskać zakulisowo. Sprawa z Gdańska pokazała, że jest to metoda bardzo ryzykowna zarówno dla naciskającego , jak i ulegającego sędziego. Nadzór nad prokuratorami jest jawny i legalny. Tu nic nie trzeba szeptem !  Ręczne sterowanie.
2
Min. Ziobro - transparentność czy symulacja transparentności?
Obrazek użytkownika faxe
Obrazek użytkownika Lotna
2 lata temu ,,Dobra zmiana" ,,Powodem manifestacji są ostatnie wydarzenia w kraju, łudząco przypominające pełzający zamach stanu, wykonywany tym razem przy udziale nie tylko własnych, ale i obcych służb oraz wojsk. Podejmowana jest cynicznie uchwała sejmowa ws. obrony suwerenności Rzeczypospolitej Polskiej i praw Polaków, a jednocześnie rządzący łamią podstawy suwerenności Polski i bezpieczeństwa Polaków. Wchodzi w życie podpisana przez prezydenta ustawa umożliwiająca pobyt i działania operacyjne obcych wojsk w Polsce bez zgody Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej. Uchwalana jest ustawa antyterrorystyczna, pozwalająca na kontrolowanie prywatnych mieszkań, kontrolowanie rozmów telefonicznych, nieskrępowany dostęp do baz abonenckich, cenzurowanie internetu i nawet jego całkowite blokowanie, co będzie łamać artykuły 14 i 54, 49 i 50 oraz art. 228 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z 2 kwietnia 1997 roku. Instalowane są bez zgody narodu-suwerena, bazy obcych, imperialnych i zaborczych wojsk na terenie Polski, wyposażonych w ofensywną broń nuklearną." http://wrzodakz.neon24.pl/post/132211,zaproszenie
-1
Ustawa antyterrorystyczna - kolejny bubel prawny
Obrazek użytkownika faxe
Obrazek użytkownika markowa
2 lata temu @faxe - dziękuję Dobre słowo jest bardzo potrzebne - nie tylko mnie, ale tej garstce ludzi na ulicy pod ministerstwem sprawiedliwości - upominającej się o skrzywdzonych i poniżonych.
4
Dobra zmiano - przybywaj!
Obrazek użytkownika faxe
Obrazek użytkownika jazgdyni
2 lata temu @faxe To ja dziękuję za świetny komentarz.   I w pełni zgadzam się, że polski Trybunał Konstytucyjny jest tworem pokracznym, jak myslę, utworzonym przez komunistów, jako ciepłe synekury dla oddanych i posłusznych kolesi prawników. I faktycznie - to nie żaden sąd, tylko wyższy stopień władzy ustawodawczej. Dodam tylko, że wbrew opinii establishmentu, nie ma i nie było w TK wybitnych postaci, sędziów najwyzszej jakości. Bo i Zoll, Stępień, czy Safjan, oraz oczywiście Rzeplińscy, czyli obecne "autorytety", to w rzeczywistości przeciętniacy i charakterologicznie marne figury.   Pozdrawiam
2
Trójpodział władzy, czyli przegięcie pały
Obrazek użytkownika faxe

Strony