Młody Spengleryzm a Fizkultura

Moderator: triarius

Awatar użytkownika
triarius
Posty: 152
Rejestracja: pt lut 13, 2009 6:08 pm
Lokalizacja: Gdańsk
Kontaktowanie:

Młody Spengleryzm a Fizkultura

Postautor: triarius » pt kwie 16, 2010 2:05 pm

Chciałbym się od Was dowiedzieć jak widzicie zakres MS i czy np. gdybym miał interesujące rzeczy do powiedzenia na temat fizkultury, to by Was to żywo zainteresowało.

Czy też MS to dla Was jedynie swędzenie kory i dobrze rozwinięte guzy siedzeniowe. Plus może jeszcze zgrabne paluszki do przebierania po klawiaturze.

Nic nie chcę narzucać (zresztą jakie mam możliwości z tym biednym forum), ale naprawdę dobrze by było wiedzieć, jak daleko sięga w Waszym rozumieniu cała ta sprawa. :twisted:
Pzdrwm
triarius
-----------------------------------------------------
http://triarius.pl - mój prywatny blogasek
http://tygrys.niepoprawni.pl - Tygrysie Forum Młodych Spenglerystów

Awatar użytkownika
danz
Posty: 475
Rejestracja: czw lut 12, 2009 10:07 pm

Re: Młody Spengleryzm a Fizkultura

Postautor: danz » pt kwie 23, 2010 12:06 am

Pisz tygrysie chętnie się dowiem coś na ten temat.
Pozdrawiam.
Pozdrawiam
**********
Niepoprawni: "pro publico bono".

Awatar użytkownika
triarius
Posty: 152
Rejestracja: pt lut 13, 2009 6:08 pm
Lokalizacja: Gdańsk
Kontaktowanie:

Re: Młody Spengleryzm a Fizkultura

Postautor: triarius » pt kwie 23, 2010 4:21 pm

danz pisze:Pisz tygrysie chętnie się dowiem coś na ten temat.
Pozdrawiam.


Dzięki za głosa!

Jednak mało nas, mało nas, do pieczenia chleba. Starsi Młodzi S. poukrywali się po kątach (czy może kontach), kiedy usłyszeli o fizkulturze. (Bo nie podejrzewam, by już przestali nawet sprawdzać, czy ktoś tu czegoś nie wpisał. Choć kto ich tam wie.)

Na razie rzekę, że chętnie bym wokół MS rozkręcił coś w rodzaju wirtualnego "Sokoła" sprzed lat wielu, bo nie wydaje mi się, że samą mądrością można z tym całym szambem nas zalewającym walczyć. Choćby samo to, że aby się móc uważać za lepszych od lemingów, trza, wypada, naprawdę być lepszymi. To zaś oznacza, że nie wystarczy być lepszym w jednym, np. mądrości, dzięki Szpęgleryzmowi Stosowanemu, ino trza być lepszym w większości istotnych spraw, jeśli już nie we wszystkich. Albo przynajmniej potężnie się starać, bo to także oznacza virtus i takie sprawy.

Obejmuje to także fizkulturę (sorry za to sowieckie określenie, ale najpierw mnie śmieszyło, teraz zaś jest już częścią mego prywatnego słownika i nic na to nie poradzę, stało się niezastąpione). Człek bowiem, także szpęglerycznie rzecz biorąc, to nie tylko kora i chytre paluszki, ale także prężne bicepsy, giętkie biodra i wytrzymałe łydki. Plus umiejętności w rodzaju radzenia sobie z agresywnymi lemingami... I tak dalej, i tak dalej.

Miałbym pewne konkrety do zaproponowania na temat fizkultury właśnie, ale skoro zainteresowanie jest tak nikłe, to - daruj! - nie będę tu czynił wykładu.

Gdybyś sam był tą sprawą naprawdę potężnie zainteresowany, to ozwij się proszę na priva i powiem Ci o co chodzi. Ale musiałbyś naprawdę POTĘŻNIE, bo dla mnie powiedzenie tego do końca to sporo pracy, a Ty musiałbyś sobie zadać także sporo wysiłku. "No pain no gain", bowiem, oraz "The more sweat during training, the less blood on the battlefield".

Zatem jeśli tylko jesteś lekko ciekaw, a nie dziko zdeterminowany, to nie domagaj się, proszę, tej informacji, dobra?

Poczekamy sobie tu jeszcze, może ktoś się zainteresuje (ale to raczej będzie tow. Skrobia i Spółka). :evil:
Pzdrwm

triarius

-----------------------------------------------------

http://triarius.pl - mój prywatny blogasek

http://tygrys.niepoprawni.pl - Tygrysie Forum Młodych Spenglerystów

Strus
Posty: 11
Rejestracja: sob sty 09, 2010 3:09 pm

Re: Młody Spengleryzm a Fizkultura

Postautor: Strus » ndz kwie 25, 2010 10:25 pm

Pośpiech wskazany jest podobno tylko przy biegunce i przy łapaniu pcheł. Ale forum mogłoby szybciej chodzić.

Ja zbyt stary MS nie jestem, lekko po 30.
Zwinny jak małpa, kondycja jeszcze dobra, choć np. nie sprawdzałem sie dawno w biegu na pare km czy kilkadziesiąt km na rowerze -kiedyś było świetnie. Siła przeciętna.
warunki: 70 kg wagi,184cm wzrostu.
Chętnie poćwiczę kosztem innych zajęć.

Amalryk
Posty: 78
Rejestracja: pt gru 18, 2009 9:56 pm

Re: Młody Spengleryzm a Fizkultura

Postautor: Amalryk » pn kwie 26, 2010 8:46 am

triarius pisze:
Na razie rzekę, że chętnie bym wokół MS rozkręcił coś w rodzaju wirtualnego "Sokoła"

A to niby miałaby być jakaś szpenglerystyczna wersja "Call of Duty", i byśmy sobie na poziomie "hard" tymi sprawnymi paluszkami zdobywali epolety i medale, czy jak ??
Ale tak serio, to myślę że znakomita większość spośród facetów o naszych poglądach lokuje się znacznie powyżej średniej statystycznej sprawności fizycznej populacji. I chyba nie ma w tym przypadku. Inna sprawa, że w naszym zbolałym kraju owa średnia, jak sądzę po swych osobistych obserwacjach, od kilkudziesięciu lat raczej sunie ostro w dół! I nie zamydlą mi oczu namnożone w ostatnich latach kluby fitness, bo tam niewątpliwie królują nie ci goście o których nam tu chodzi, zapełniają je wszak głównie jakieś hermafrodyczne osobniki o narcystycznych inklinacjach.
W ogóle, po zniesieniu poboru i przy braku jakiegokolwiek elementarnego przeszkolenia ogólnowojskowego młodzieży, po około dwudziestu latach będziemy mieli wreszcie krainę całkowicie bezbronną.
A mimo upływu lat i imponującej technicyzacji armii nic nie straciło na aktualności motto niemieckich wojsk powietrznodesantowych; "bądź rączy jak chart, wytrzymały jak rzemień i twardy jak stal Kruppa".

Awatar użytkownika
triarius
Posty: 152
Rejestracja: pt lut 13, 2009 6:08 pm
Lokalizacja: Gdańsk
Kontaktowanie:

Re: Młody Spengleryzm a Fizkultura

Postautor: triarius » pt kwie 30, 2010 2:14 pm

Amalryk pisze:
triarius pisze:
Na razie rzekę, że chętnie bym wokół MS rozkręcił coś w rodzaju wirtualnego "Sokoła"

A to niby miałaby być jakaś szpenglerystyczna wersja "Call of Duty", i byśmy sobie na poziomie "hard" tymi sprawnymi paluszkami zdobywali epolety i medale, czy jak ??
Ale tak serio, to myślę że znakomita większość spośród facetów o naszych poglądach lokuje się znacznie powyżej średniej statystycznej sprawności fizycznej populacji. I chyba nie ma w tym przypadku. Inna sprawa, że w naszym zbolałym kraju owa średnia, jak sądzę po swych osobistych obserwacjach, od kilkudziesięciu lat raczej sunie ostro w dół! I nie zamydlą mi oczu namnożone w ostatnich latach kluby fitness, bo tam niewątpliwie królują nie ci goście o których nam tu chodzi, zapełniają je wszak głównie jakieś hermafrodyczne osobniki o narcystycznych inklinacjach.
W ogóle, po zniesieniu poboru i przy braku jakiegokolwiek elementarnego przeszkolenia ogólnowojskowego młodzieży, po około dwudziestu latach będziemy mieli wreszcie krainę całkowicie bezbronną.
A mimo upływu lat i imponującej technicyzacji armii nic nie straciło na aktualności motto niemieckich wojsk powietrznodesantowych; "bądź rączy jak chart, wytrzymały jak rzemień i twardy jak stal Kruppa".


A naszym hasłem: "Wystrzymały jak stal Kruppa - na to leci każda duppa!" :twisted:

Coś w tym stylu, o czym mówicie. (A Struś, nie dość że mniej więcej mojego wzrostu, to jeszcze smukły i młody, ach!)

Przyszło mi do głowy poruszyć tę sprawę, bom sobie jakiś czas temu dorwał autentyczny program fizkultury, który stosują izraelskie oddziały specjalne ("uczyć się choćby od diabła" i "nie będzie mi tu byle izraelska służba..."), a oprócz tego ochroniarze premiera Włoch, parę amerykańskich akademii wojskowych (w tym ich armijna szkoła walki wręcz), nie mówiąc już o ruskiej mafii...

W dodatku jest to stworzone przez b. wybitnego amerykańskiego trenera sambo, kiedyś wybitnego sportowca, i, jak kojarzę, jedynego zapadnika, co został się Zasłużonym Czampionem CCCP. (Pewnie Magian zresztą, skoro te izraelskie służby, ale gość naprawdę ma wybitny talent do tych spraw.)

Nie wymaga to praktycznie żadnego sprzętu (choć faktycznie b. przydatny jest komp, albo jakiś odtwarzacz mp4), niemal żadnego miejsca. Jest to istne piekiełko, w którym każda sekunda jest zaplanowana (dlatego ten kąp/odtwarzacz), ale w sumie b. krótkie. Tzw. trening interwałowy, bardziej wzniośle "Tabatha protocol".

No i jest to zrobione tak, że są czterodniowe cykle: jeden dzień lekki trening na stawy, trwający 18 min.; drugi rodzaj jogi, też 18 min.; następny dość skomplikowane ruchy (takie przydatne na macie czy polu walki), głównie na wytrzymałość siłową, czego jest... chyba też 18 minut (20 sek. pracy, 10 sek. odpoczynku, razy 8, potem minuta odpoczynku, i tak 6 różnych ćwiczeń), plus nieco tego na stawy przed i tej jogi na zakończenie. W sumie 42 minuty. I ostatni dzień to samo, ale jeszcze ostrzej.

No i tego jest w sumie 3 miesiące jednym ciągiem, choć oczywiście można niby skończyć wcześniej, albo coś zmienić. Każdy z tych miesięcy (księżycowych) ma nieco inny wariant treningu, a w ogóle są tam 3 poziomy: rekrut, wiarus (grunt) i komandos. Tak że w sumie jest tego 9 różnych wariantów. Ten komandos, możecie mi uwierzyć, to by było coś nieprawdopodobnego - ja na razie rekrut, a i tak mam ciężko. ;-)

Zresztą to daje się ładnie dopasować do niemal każdego poziomu wytrenowania, tyle że raczej wypada ostro dawać.

Ja człek dość leniwy i kiedy ćwiczę coś w domu, to zawsze tutaj łyk herbaty, tu rzut okiem na książkę czy telewizor, tutaj coś przegryźć... A z tym jest absolutnie inaczej! Akurat skończyłem dwa pierwsze cykle rekruta i każda sekunda była zrobiona jak trzeba. (Choć faktycznie jeden z tych ciężkich treningów zastąpiłem ostrym treningiem siłowym, co mi zajął niemal pół dnia. Ale to na pewno nie jest źle.)

No i tak sobie myślę, że takie coś to by było dla nas jak znalazł. W końcu dlaczego jakieś żydowskie służby miałyby być lepsze od MS? Ale też to nie są żarty i bez naprawdę ostrego się nastawienia trudno uwierzyć, żeby ktoś naprawdę to robił tak jak trzeba. Więc nie chcę nikogo przekonywać, a najlepiej by było, gdyby jednak każdy se uczciwie za dolary takie coś kupił, jeśli sądzi, że mu to pasuje. Bo darmowego jakoś nikt nigdy specjalnie ceni. Ja bym za to udzielił wszelkiej potrzebnej pomocy - językowej i innej (jest zresztą forum, gdzie można pytać i w razie czego mogę posłużyć za tłumacza czy coś).

Do tego oczywiście są i inne sposoby, inna informacja, są też sprawy żywienia, bicia i unicestwiania brzydkich ludzi, survivalu... Sam się tym od niepamiętnych czasów interesuję i mam, dzięki Bogu, nieco informacji.

No i nie wiem, czy to kogoś interesuje na tyle, by o tym pisać. Bo jak ma się tym głównie Spiżarnia interesować, no to po co, nie?
Pzdrwm

triarius

-----------------------------------------------------

http://triarius.pl - mój prywatny blogasek

http://tygrys.niepoprawni.pl - Tygrysie Forum Młodych Spenglerystów

Awatar użytkownika
PP
Posty: 89
Rejestracja: śr kwie 21, 2010 9:22 pm

Re: Młody Spengleryzm a Fizkultura

Postautor: PP » sob maja 01, 2010 12:11 pm

O co tu biega? Ja też bym się chętnie czegoś więcej dowiedziała. Oczywiście pod warunkiem, że w opisie powyżej jest trochę przesady, bo nie chcę, żeby "zaczęła na mnie lecieć każda duppa". Z dolarami chwilowo u mnie krucho, ale chciałabym wiedzieć, czy warto zacząć zbierać...
PP

Awatar użytkownika
triarius
Posty: 152
Rejestracja: pt lut 13, 2009 6:08 pm
Lokalizacja: Gdańsk
Kontaktowanie:

Re: Młody Spengleryzm a Fizkultura

Postautor: triarius » sob maja 01, 2010 5:10 pm

PP pisze:O co tu biega? Ja też bym się chętnie czegoś więcej dowiedziała. Oczywiście pod warunkiem, że w opisie powyżej jest trochę przesady, bo nie chcę, żeby "zaczęła na mnie lecieć każda duppa". Z dolarami chwilowo u mnie krucho, ale chciałabym wiedzieć, czy warto zacząć zbierać...


Spokojnie, one nie wszystkie są agresywne! Niektóre siedzą sobie spokojnie w kąciku, ronią łezki, sieją rutkę i ew. coś tam dziergają na szydełku. (Optymalnie proporce dla Narodowej Kawalerii.)

TY przecież nie musisz na wszystkie lecieć, jeśli Ci to nie w smak.

A co do fizkultury, to ja bym naprawdę zbierał. I to na pełną, luksusową wersję tego kursu (bo o ty tu chyba teraz mówimy), czyli coś.... O cholera, już podrożało! 137 dolców, jak widzę. (Choć to jest nieco bardziej luksusowe od tego, co ja mam, bo ja nie mam np. tego o oddychaniu, a bym chciał.) Dlatego na pełną, że ona zawiera takie fajne videa, z którymi człek to może (i powinien) robić równolegle, a inaczej łatwo by się to wszystko poplątało. W końcu człek ogłupiały, spocony i w ogóle. (Inne rzeczy też zawiera, np. na temat żarcia, zapewne interesujące i użyteczne, ale ja na razie jadę na czym innym i z tego o żarciu nie korzystałem.)

Mam masę rzeczy na temat fizkultury, bicia ludzi (brzydkich oczywiście), survivalu... Że nie powiem już nic więcej. Można by się tym wszystkim podzielić, ale, ponieważ podejrzewam, że musiałbym sporo Wam pomagać i tłumaczyć co i jak z tym TACFIT'em, więc lepiej by jednak było, gdybyście to sobie uczciwie kupili, jak Bóg przykazał. Na dowód, że to poważnie traktujecie, oraz żeby to poważnie traktować.

Co co chodzi, mogę Wam jednak bez problemu pokazać, nie mam żadnej ekonomicznej korzyści z całej tej sprawy, po prostu pomyślałem sobie, że te pół godziny dziennie warto by było wykorzystać na jakie prywatne piekiełko, z którego naprawdę są rozliczne szpęglerystyczne korzyści.

Oto linek: http://www.tacfitcommando.com/

I możecie uwierzyć, że Scott Sonnon - twórca tego - to naprawdę nie jest byle kto, znam go od dawna (nie osobiście jednak), mam jego książki itd. Oczywiście na tej stronce jest typowy amerykański, wolnorynkowy, marketingowy język, ale większość z tych rzeczy jest b. bliska prawdy.
Pzdrwm

triarius

-----------------------------------------------------

http://triarius.pl - mój prywatny blogasek

http://tygrys.niepoprawni.pl - Tygrysie Forum Młodych Spenglerystów

Awatar użytkownika
PP
Posty: 89
Rejestracja: śr kwie 21, 2010 9:22 pm

Re: Młody Spengleryzm a Fizkultura

Postautor: PP » sob maja 01, 2010 5:51 pm

Boże broń, bym na jakąkolwiek miała lecieć! Toż to z chłopami mało problemów, czy jak? ;p
Dzięki za linka. To jednak wygląda na bardzo męską imprezę. Może sądzę po pozorach, ale ci panowie wyglądają trochę strasznie.
Ja to do bicia nie za bardzo, raczej o obronie myślałam. No ale zapytać zawsze warto. :)
Pozdrawiam
PP

Awatar użytkownika
triarius
Posty: 152
Rejestracja: pt lut 13, 2009 6:08 pm
Lokalizacja: Gdańsk
Kontaktowanie:

Re: Młody Spengleryzm a Fizkultura

Postautor: triarius » sob maja 01, 2010 6:32 pm

PP pisze:Boże broń, bym na jakąkolwiek miała lecieć! Toż to z chłopami mało problemów, czy jak? ;p
Dzięki za linka. To jednak wygląda na bardzo męską imprezę. Może sądzę po pozorach, ale ci panowie wyglądają trochę strasznie.
Ja to do bicia nie za bardzo, raczej o obronie myślałam. No ale zapytać zawsze warto. :)
Pozdrawiam


A, niewiasta. Białogłowa znaczy. Bardzo mi przyjemnie, pozdrawiam, doceniam i sorry, jeśli coś wypadło szorstko, czy jakoś nie tak. Po prostu nie wiedziałem.

Słuchaj (jeśli mogę tak się zwracać): na temat obrony miałbym sporo ciekawego do powiedzenia, także białogłowom. Jak i na temat fizkultury.

Ci faceci wyglądają, moim skromnym, tak strasznie, jak powinni wyglądać Młodzi S., ale nie każdemu musi ten typ urody pasować. Można się zakręcić wokół czegoś innego. Jeśli naprawdę Cię to interesuje, chyba mógłbym pomóc.
Pzdrwm

triarius

-----------------------------------------------------

http://triarius.pl - mój prywatny blogasek

http://tygrys.niepoprawni.pl - Tygrysie Forum Młodych Spenglerystów

Awatar użytkownika
PP
Posty: 89
Rejestracja: śr kwie 21, 2010 9:22 pm

Re: Młody Spengleryzm a Fizkultura

Postautor: PP » sob maja 01, 2010 7:57 pm

A, niewiasta. Białogłowa znaczy. Bardzo mi przyjemnie, pozdrawiam, doceniam i sorry, jeśli coś wypadło szorstko, czy jakoś nie tak. Po prostu nie wiedziałem.
Słuchaj (jeśli mogę tak się zwracać): na temat obrony miałbym sporo ciekawego do powiedzenia, także białogłowom. Jak i na temat fizkultury.
Ci faceci wyglądają, moim skromnym, tak strasznie, jak powinni wyglądać Młodzi S., ale nie każdemu musi ten typ urody pasować. Można się zakręcić wokół czegoś innego. Jeśli naprawdę Cię to interesuje, chyba mógłbym pomóc.


Z oferty pomocy chętnie skorzystam, dziękuję.
Wiesz, trochę za dużo tego wszystkiego naokoło... jeśli znajdę się kiedyś sama w ciemnej uliczce, wolałabym mieć coś w zanadrzu... Bawiłam się kiedys trochę w karate, ale to było już parę ładnych lat temu, i tak naprawdę nie dostarczyło odpowiednich narzędzi... przydałoby się coś konkretniejszego. Na wszelki wypadek. Pozdrawiam i życzę miłego wieczoru
PP

Awatar użytkownika
triarius
Posty: 152
Rejestracja: pt lut 13, 2009 6:08 pm
Lokalizacja: Gdańsk
Kontaktowanie:

Re: Młody Spengleryzm a Fizkultura

Postautor: triarius » sob maja 01, 2010 8:32 pm

PP pisze:
A, niewiasta. Białogłowa znaczy. Bardzo mi przyjemnie, pozdrawiam, doceniam i sorry, jeśli coś wypadło szorstko, czy jakoś nie tak. Po prostu nie wiedziałem.
Słuchaj (jeśli mogę tak się zwracać): na temat obrony miałbym sporo ciekawego do powiedzenia, także białogłowom. Jak i na temat fizkultury.
Ci faceci wyglądają, moim skromnym, tak strasznie, jak powinni wyglądać Młodzi S., ale nie każdemu musi ten typ urody pasować. Można się zakręcić wokół czegoś innego. Jeśli naprawdę Cię to interesuje, chyba mógłbym pomóc.


Z oferty pomocy chętnie skorzystam, dziękuję.
Wiesz, trochę za dużo tego wszystkiego naokoło... jeśli znajdę się kiedyś sama w ciemnej uliczce, wolałabym mieć coś w zanadrzu... Bawiłam się kiedys trochę w karate, ale to było już parę ładnych lat temu, i tak naprawdę nie dostarczyło odpowiednich narzędzi... przydałoby się coś konkretniejszego. Na wszelki wypadek. Pozdrawiam i życzę miłego wieczoru


OK, skontaktuję się z Tobą, jeśli zdołam i pozwolisz, na priva. Poszukam jakiegoś fajnego ebooka lub dwóch na ten temat. Mam takie, ale poza tym miliony innych i może nie być aż tak łatwo znaleźć.

Co do TACFIT'a, to to nie jest tak, że to dla białych głów całkiem się nie nadaje. To jest trochę taki "breakdance", te ruchy, choć przydają się na matach i polach bitew, nie są jakieś jednoznacznie i wyłącznie militarne. Jest to faktycznie dość ostre, ale można to robić w swoim rytmie, są uproszczone warianty itd. Po prostu pewnie by Ci nie pasował ten, nieco parodię chwilami przypominający, militarny sposób podania. Ale to jednak, mimo wszystko, sprawa uboczna. Więc jeśli b. Cię kręci kwestia fizkultury, nie sypiesz się jeszcze całkiem (wiek, ale ja niedługo kończę 58, a jakoś daję radę), akurat w takich domowych (z kąpem lub odtwarzaczem) warunkach chcesz ćwiczyć, to ja to polecam.

W każdym razie rozejrzę się za ebookami o biciu ludzi. No bo videów nie mam Ci chyba jak posłać. Chyba, że jesteś na Skype i możesz odbierać to tygodniami.

A co do fizkultury, to też rozejrzę się za czymś dla Ciebie. Linki albo też jakieś teksty.

Acha, jeszcze coś... CI FACECI NIE MAJĄ TAKICH MUSKUŁÓW OD TEGO! Oni ćwiczą coś nieco podobnego, ale jednoznacznie na siłę. To jest bardziej na koordydnację i wytrzymałość, choć użytkowej siły też dodaje.
Pzdrwm

triarius

-----------------------------------------------------

http://triarius.pl - mój prywatny blogasek

http://tygrys.niepoprawni.pl - Tygrysie Forum Młodych Spenglerystów

Awatar użytkownika
PP
Posty: 89
Rejestracja: śr kwie 21, 2010 9:22 pm

Re: Młody Spengleryzm a Fizkultura

Postautor: PP » ndz maja 02, 2010 4:35 pm

Ok, będę czekać na wiadomość. Z mojego punktu widzenia Twój opis wygląda dużo fajniej, niz tamta strona.
Z tym sypaniem się to ciężka sprawa, ponoć człowiek zaczyna się starzeć w wieku 25lat, a ja już po 30 jestem, heh.
Ale, jak tak patrzę, na razie nic ze mnie nie oblatuje - chyba, że oblatuje jak nie patrzę. ;p
Pajęczyny w każdym razie jeszcze nie krępują mi ruchów. Sportem też generalnie się nie brzydzę, więc w jako takiej formie jestem, chociaż ostatnio głównie palce na klawiaturze trenuję... i źle mi z tym! :d
Pozdrawiam.
PP

Awatar użytkownika
PP
Posty: 89
Rejestracja: śr kwie 21, 2010 9:22 pm

Re: Młody Spengleryzm a Fizkultura

Postautor: PP » ndz maja 02, 2010 4:39 pm

PS. To nie o mięśnie, ale o te miny chodzi, brrr!
PP

Awatar użytkownika
triarius
Posty: 152
Rejestracja: pt lut 13, 2009 6:08 pm
Lokalizacja: Gdańsk
Kontaktowanie:

Re: Młody Spengleryzm a Fizkultura

Postautor: triarius » ndz maja 02, 2010 6:02 pm

PP pisze:PS. To nie o mięśnie, ale o te miny chodzi, brrr!


A wyobraź sobie, że nagle spotykasz Sikorskiego zdRadka, albo Tuska. Każdy by chyba miał taką minę. :twisted:
Pzdrwm

triarius

-----------------------------------------------------

http://triarius.pl - mój prywatny blogasek

http://tygrys.niepoprawni.pl - Tygrysie Forum Młodych Spenglerystów

Awatar użytkownika
PP
Posty: 89
Rejestracja: śr kwie 21, 2010 9:22 pm

Re: Młody Spengleryzm a Fizkultura

Postautor: PP » ndz maja 02, 2010 6:46 pm

Ba! Wtedy nawet ja bym miała taka minę! :p
PP

Awatar użytkownika
triarius
Posty: 152
Rejestracja: pt lut 13, 2009 6:08 pm
Lokalizacja: Gdańsk
Kontaktowanie:

Re: Młody Spengleryzm a Fizkultura

Postautor: triarius » ndz maja 02, 2010 8:52 pm

PP pisze:Ba! Wtedy nawet ja bym miała taka minę! :p


Słuchaj, znalazłem sporo ebooków na temat prostego i skutecznego bicia (brzydkich) ludzi. Nie wiem, czy znajdę to, co najbardziej chciałem Ci na początek posłać, ale to są niezłe rzeczy, a w razie czego chętnie Ci to i owo wyjaśnię.

Jak chcesz, to ozwij się na priva, podając swój adres email lub/i ksywę na Skype (w ostateczności na gg, ale tego świństwa już prawie nie używam).

(Innych Młodych S. to też dotyczy!) :twisted:
Pzdrwm

triarius

-----------------------------------------------------

http://triarius.pl - mój prywatny blogasek

http://tygrys.niepoprawni.pl - Tygrysie Forum Młodych Spenglerystów

Awatar użytkownika
triarius
Posty: 152
Rejestracja: pt lut 13, 2009 6:08 pm
Lokalizacja: Gdańsk
Kontaktowanie:

Re: Młody Spengleryzm a Fizkultura

Postautor: triarius » sob maja 15, 2010 7:55 pm

Kto to czyta, przyznaje się do Młodego Szpęgleryzmu i interesuje się swoją formą i zdrowiem - niech się zgłosi na Skype (najpierw niech spyta o moją ksywę na privie), to coś naprawdę bardzo cennego dostanie.

To coś jest po angielsku, więc trzeba umieć w tym narzeczu czytać, albo mieć wykształconego wnuczka, czy coś. :twisted:
Pzdrwm

triarius

-----------------------------------------------------

http://triarius.pl - mój prywatny blogasek

http://tygrys.niepoprawni.pl - Tygrysie Forum Młodych Spenglerystów

Awatar użytkownika
triarius
Posty: 152
Rejestracja: pt lut 13, 2009 6:08 pm
Lokalizacja: Gdańsk
Kontaktowanie:

Gracie University

Postautor: triarius » pn maja 17, 2010 12:41 am

Nikt tego już oczywiście nie przeczyta, ale dla samego poczucia dobrze spełnionego obowiązku to tu wpiszę...

Otóż znalazłem w necie całkiem niesamowitą stronkę: http://www.gracieuniversity.com

Gracie to nazwisko, a jeśli ktoś go nie kojarzy, to z pewnością, albo przespał ostatnie 20 lat, albo też całkiem się nie interesuje walką wręcz.

Na tej stronce (która jest poza tym po prostu ślicznie zrobiona i zaawansowana technicznie) można za darmo znaleźć bardzo ciekawe rzeczy, a za psi grosz można mieć naprawdę masę wspaniałości.

Serdecznie polecam zainteresowanie się tą stronką! (Ktoś ma pretensję, iż z Młodych S. staram się zrobić fizycznych tytanów?) :evil:
Pzdrwm

triarius

-----------------------------------------------------

http://triarius.pl - mój prywatny blogasek

http://tygrys.niepoprawni.pl - Tygrysie Forum Młodych Spenglerystów

Strus
Posty: 11
Rejestracja: sob sty 09, 2010 3:09 pm

Re: Młody Spengleryzm a Fizkultura

Postautor: Strus » czw maja 27, 2010 10:09 pm

Niniejszym ogłaszam, że od 12 dni trenuję tacfit commando. Do ćwiczeń nie porzeba żadnych przyrządów, choć pierwsza lepsza mata treningowa jest polecana.
Trening mocno rozwija siłę, wytrzymałość, zwinność, szybkość, równowagę- wystarczy?
Za cenę wyciskania siódmych potów - nie ma nic za darmo!

Polecam każdemu zgłosić się do Tygrysa na Skype.
Da wam coś, co bez przesady można nazwać biblią fizkultury. Co prawda po angielsku, lecz najważniejsze rzeczy są zobrazowane na fotografiach. Serdrecznie polecam raz jeszcze

Strus
Posty: 11
Rejestracja: sob sty 09, 2010 3:09 pm

Re: Młody Spengleryzm a Fizkultura

Postautor: Strus » śr lip 21, 2010 9:52 pm

Do jutra można kupić tacfit commando za pół ceny z cennymi bonusami, kto żyw na stronę programu!

Awatar użytkownika
Jaku
Posty: 77
Rejestracja: ndz lut 15, 2009 11:43 pm

Re: Młody Spengleryzm a Fizkultura

Postautor: Jaku » pt sie 06, 2010 9:33 pm

Ja tam wolę broń palną - skuteczniejsza!:D

Awatar użytkownika
triarius
Posty: 152
Rejestracja: pt lut 13, 2009 6:08 pm
Lokalizacja: Gdańsk
Kontaktowanie:

Re: Młody Spengleryzm a Fizkultura

Postautor: triarius » pt sie 06, 2010 9:53 pm

Jaku pisze:Ja tam wolę broń palną - skuteczniejsza!:D


Nie, to jest w znacznej mierze mit.

Do 3 m odległości facet z nożem, jeśli umie się nim posługiwać, i tak Cię dorwie. W sumie jest skuteczniejszy. Nawet w wyszkoleniu różnych policji to jest wyraźnie powiedziane.

Do tego dochodzi psychologia, szybkość ew. użycia... To nie jest taka prosta sprawa

Broń palna jest ogromnie przeceniana, co łatwo zrozumieć, ale to nie zmienia postaci rzeczy.

Co oczywiście nie oznacza, by się nią całkiem nie interesować. Ale wiesz - podobno 90% żołnierzy i tak dzisiaj strzela tak, żeby nikogo nie trafić. Mimo własnego zagrożenia. Więc tutaj są pewne aspekty, które by należało uwzględnić.

Ja tam stanowczo, gdybym musiał wybierać, postawiłbym na nóż i walkę bez broni. To całkiem inaczej kształtuje psychikę, choć wcale nie tylko to.
Pzdrwm

triarius

-----------------------------------------------------

http://triarius.pl - mój prywatny blogasek

http://tygrys.niepoprawni.pl - Tygrysie Forum Młodych Spenglerystów

Awatar użytkownika
Jaku
Posty: 77
Rejestracja: ndz lut 15, 2009 11:43 pm

Re: Młody Spengleryzm a Fizkultura

Postautor: Jaku » sob sie 07, 2010 12:24 am

To dla mnie czarna magia, albo przynajmniej bardzo brunatna.

Najważniejsza jest psychologia. Ciota nawet z bazooki nikogo nie zabije choćby była szkolona do jej użycia przez 5 lat. Lewactwo uderzyło w samo sedno - w psychikę wojownika, którą wypadałoby odbudować.

Awatar użytkownika
triarius
Posty: 152
Rejestracja: pt lut 13, 2009 6:08 pm
Lokalizacja: Gdańsk
Kontaktowanie:

Re: Młody Spengleryzm a Fizkultura

Postautor: triarius » ndz sie 08, 2010 7:55 pm

Jaku pisze:To dla mnie czarna magia, albo przynajmniej bardzo brunatna.

Najważniejsza jest psychologia. Ciota nawet z bazooki nikogo nie zabije choćby była szkolona do jej użycia przez 5 lat. Lewactwo uderzyło w samo sedno - w psychikę wojownika, którą wypadałoby odbudować.


Exactly!

Ale wiesz - dopóki nie zwinęli z sieci mojego blogaska, to mógłbyś tam się przyjrzeć temu samoukowi boksu by Jack Dempsey. To naprawdę nie jest byle co i dałoby się sporo nauczyć. Tym bardziej, że masz kumpla. Nie mówię naparzać się dziko, ale coś tam liznąć, umieć zadać cios, ew. oswoić się nieco z łapami machającymi koło twarzy.... To już sporo.

No i jest masa innej znakomitej informacji na te tematy. Ja mam tego ogromną masę. Problem tylko chcieć, no i jakoś by to trza przesłać. Niektóre to niewielkie ebooki, ale inne to spore video. Jest też nieco ciekawych linków.

Jak coś, to się proszę zgłaszać.

No a fizkultura, pomijając już bicie ludzi, to też sprawa istotna i też można dostać. Struś Pędziwiatr dokonuje tam ostatnio cudów, ja starzec, to nieco mniej, ale niektórzy się tym zajmują i mają info.
Pzdrwm

triarius

-----------------------------------------------------

http://triarius.pl - mój prywatny blogasek

http://tygrys.niepoprawni.pl - Tygrysie Forum Młodych Spenglerystów


Wróć do „Tygrysie Forum Młodych Spenglerystów”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron