'" PRAWDA "

Obrazek użytkownika poeta
Historia
Śp. Lech Kaczyński, 23 grudnia 2005 roku przed Zgromadzeniem Narodowym wypowiadał następujące słowa: "Obejmując z woli Narodu urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, uroczyście przysięgam, że dochowam wierności postanowieniom Konstytucji, będę strzegł niezłomnie godności Narodu, niepodległości i bezpieczeństwa Państwa, a dobro Ojczyzny oraz pomyślność obywateli będą dla mnie zawsze najwyższym nakazem. Tak mi dopomóż Bóg". " PRAWDA " Głupiec Prawdy nigdy nie słucha. Głupiec Prawdy boi się jak ognia. Bo do Prawdy trzeba mieć Ducha. Z Duchem Płonie Jak Wieczna Pochodnia. Płomień Prawdy przetrwa każdą burzę.... Przeżyje Prawda katastrofę każdą. Prawdy boją się mali tchórze. Dodaje skrzydeł Małym Rycerzom. Prawda Sama Wybiera Swoich Apostołów. Prawda Wie Dobrze Kto Ma Godne Serce. Kto Za Nią Stanie W Szeregu Aniołów.... Kto bez wachania odda Dla Niej Życie... Prawda nie Pójdzie na zgniłe układy. Prawda nie liczy się z czasem i z miejscem. Prawda Ma Zawsze Swoje Zasady. Dla NIEJ jest zawsze czas i jest zawsze miejsce. Taki Byłeś Wielki Prezydencie........... Jesteś TU z nami choć już z Tamtej Strony. Tak szybko Stanąłeś na tym zakręcie.... Za szybko... Na Wieki Zostaniesz Ikoną. Leciałeś Oddać Hołd Bohaterom. Przypomnieć Światu Ofiary bezprawia. A tylko ukłon Zdążyłeś Oddać chmurom.... Cisza Podsmoleńska Przemawia..... I dzisiaj Spoczniesz Tu Na Wawelu.... Miejsce od wieków Czekało Na Ciebie. Będziesz Prezydentem Pośród Królów Wielu. I Spoczniesz w Królewskiej Chwale. I Będziesz Dalej Czuwał Nad Polską... I Będziesz Prosił Aniołów o Wsparcie... Bóg Się Pochyli Nad Naszą Historią. Dość Ofiar Już, Dość Krwi... Niech Zaświeci Słońce.................. Adam Szeluga Kraków, Wawel 18 Kwietnia 2010
Brak głosów

Komentarze

nie pisz wierszy poeto. Nie pisz takich. Po takich wierszach łzy lecą po twarzy (dawno już nie płakałam). A łzami nie dobiję się Prawdy... Nie łez mi teraz potrzeba dla Nich.

Vote up!
0
Vote down!
0
#93598

Porusza coraz mocniej , i widzę w przewagę nadzieji nad smutkiem i beznadzieją. Zazdroszczę " stanu ducha" autorowi. Pisz nam jeszcze... To tak jakby złapać powietrza po dłuższym nieoddychaniu....Pisz , pisz,pisz koniecznie...........

Vote up!
0
Vote down!
0

Można czasami okłamać parę osób albo od czasu do czasu oszukać wszystkich wokół, ale nie da się oszukiwać wszystkich bez przerwy. Abraham LINCOLN Nikt nie jest beznadziejniej zniewolony, Niż ci którzy błędnie wierzą iż są wolni. Johann Goethe

#93633

Idzie z kosturem wolny najmita.
O to, skąd przybył nikt go nie pyta.
Każdy, kto spotka dumne spojrzenie,
wie doskonale jakie to plemię.

Zostawił żonę i matkę dzieciom.
Każdą robotę jaka mu zlecą
wykona lepiej niż ktoś miejscowy
i nie zażąda ceny połowy!

Kiedyś już z wojskiem świat poprzemierzał.
I wszystko widział i wszystko wiedział.
Więc czego szuka? - Nie zrozumiecie!
Sprawiedliwości! W złym nowym świecie!

Szuka człowieka mu podobnego,
by z nim na miejscu domu swojego
wspólnym wysiłkiem zacząć budować
miejsce, gdzie dobro zechce nocować.

Wracać i śpiewać. I się rozmnażać.
Stare pacierze dzieciom powtarzać.
W gromadzie radzić jak dalej żyć.
Marzysz podobnie. Wstań! Za nim idź!

Vote up!
0
Vote down!
0

Marek Gajowniczek

#93657

"Głupiec Prawdy nigdy nie słucha. Głupiec Prawdy boi się jak ognia."
No niestety. A trochę prawdy, takiej normalnej, małą literą, jest na przykład tu:
http://wiernipolsce.wordpress.com/2010/04/14/requiem-dla-prezydenta/

Vote up!
0
Vote down!
0
#93667

Znam ten tekst, polemizowałem już z nim, niestety prywatnie, za pomocą maili.

Ponieważ link powraca, jeśli tylko będę miał chwilę przerobię to na coś nadającego się do zamieszczenia (czyli wygładzę styl i uporządkuje).

Teraz zwrócę tylko uwagę na datę: 14.04.2010

Cóż, w moich oczach, już to mówi wiele o AUTORZE...

Vote up!
0
Vote down!
0
#93670

Dostojny Maximusie, czy nie próbujesz emocjami przesłonić faktów?
Zdaje się, że pan Kosiur uważa śp. Prezydenta za zdrajcę. Hierarchia wartości jest jasna.

Vote up!
0
Vote down!
0
#93676

Pan Kosiur tak uważa, to jasne.
Jego prawo.
[Co do przedstawionych przez niego tez, wypowiem się zwartym tekstem, najpóźniej za dzień, dwa. (na razie jest tak, że mogę , owszem, doskoczyć do komputera, nijak nie wyskrobię nawet pół godziny czasu na napisanie czegoś "swojego". Ale - obiecuję to, w kwestii wspomnianych faktów.]

Natomiast moim prawem jest ocenić, już nie zarzuty, ale samego Pana Kosiura, ze względu na datę opublikowania przez niego tej wypowiedzi.

Uczynił to 14 kwietnia 2010 - samo to lokuje go na określonej pozycji. To z kolei odnośnie hierarchii wartości (moich, przyznaję). Reszta niech będzie milczeniem.

Vote up!
0
Vote down!
0
#93683

Dostojny Maximusie, mam nadzieję że będzie to notka na blogu? Warto.

Co do tekstu p. Kosiura, to powtórzę - uważając śp. Prezydenta za zdrajcę, powinien napisać i opublikować to nawet 10 kwietnia.

Vote up!
0
Vote down!
0
#93692

Tak, blog, oczywiście, Wielmożny Mufti.
Podejrzewam zresztą, że rozpętam burzę.
Jutro, pojutrze.

______________
Tu się nie zgadzamy. Mógł napisać to nawet 9 kwietnia.
Albo jeszcze wcześniej.

Pisanie tego typu tekstu 14 kwietnia, znamionuje jakąś podłego autoramentu radość, że ten człowiek już nie żyje.
Oprócz różnic politycznych istnieją jeszcze normy ogólne, kulturowe, nie wspomnę już o chrześcijańskich, choć gotów jestem założyć się, że autor w/w tekstu zalicza siebie do wierzących.

Z premedytacją unikam używania "wielkich" słów, nic jednak nie poradzę, że pewne tradycyjne zasady są dla mnie oczywiste, podważanie ich, w imię czegokolwiek, a i to, zakładając dobrą wole piszącego (?), kłóci się z moim pojęciem człowieka cywilizowanego. Tak po prostu.

Powszechne oburzenie wzbudziły wypowiedzi Palikota i innych.
Te o "krwi na rękach", o tym, że że Smoleńska powrócił mąż stanu, a wyjechał..., insynuacje o tym, że prezydent był pijany - nie chcę cytować więcej, bo z trudem mi przychodzi nawet pisanie tych słów.

Tylko, że palikoty różnego autoramentu przynajmniej odczekały kilka dni dłużej, przed rozpoczęciem nagonki na zmarłego.
Ten pan tego nie uczynił, a treść jego wywodów wpisuje się doskonale w retorykę, która chyba nie powinna mieć miejsca w cywilizowanym państwie?

Czy ty, Wielmożny Mufti, po tragicznej śmierci, na przykład Tuska, albo innej persony publicznej, której nie cenisz (lub więcej), napisałbyś coś podobnego w cztery dni później? Nie sądzę.

Czy ja bym to zrobił? Nie.

No właśnie.

Wewnętrzne przekonanie o własnej racji jest rzeczą cenną, bez tego nie sposób zrobić cokolwiek poważnego. Z drugiej strony, przykład skrajny, ale jednak, jeżeli przekonany o słuszności swojego postępowania mąż zabija niewierną żonę - jak oceni to społeczeństwo? Tak, jak oceni...
Dobrymi chęciami wybrukowane jest piekło.

A o samych argumentach - jak wspomniałem, spróbuję napisać osobną notkę jak najszybciej.

Vote up!
0
Vote down!
0
#93706

Dostojny Maximusie, rozumiemy się. Wręcz czuję niesmak, polemizując. Trudno.
Lepiej zostawić dyskusję na komentarze pod Twoją notką. Ale dopowiem, bo zwracasz uwagę na słuszną kwestię. Otóż ja odbieram ten tekst p. Kosiura inaczej: jako reakcję na ogólnonarodową histerię, irracjonalne gloryfikowanie śp. Prezydenta, zapominanie o faktach na fali emocji. Ta histeria trwa, choćby na Niepoprawnych. Mam nadzieję, że to właśnie p. Kosiurowi przyświecalo.

Vote up!
0
Vote down!
0
#93708