Gomułka przewraca się w grobie...

Obrazek użytkownika Zebe
Kraj

Pamiętam to jak dziś. Był rok 1970. Miałem 14 lat. To był grudzień, tuż przed Bożym Narodzeniem, gdy podano w radio ( tak się kiedyś mówiło), że płyty gramofonowe stanieją o 5 złotych.
Dziwne było jednak to, że rodzice wcale się nie ucieszyli. Mnie wtedy nie obchodziły ceny chleba, mięsa, czy też pralek ręcznych. I tak naprawdę to zapamiętałem z tamtych czasów, że 1kg „suchej” kosztował 100 zł, a papierosy „Sporty” 3 (3.50) zł, tak samo jak jedno piwo w barze, oranżada 1.20 zł, a mandarynka (napój )1.80 zł. Dziś to jednak gorzej wychodzi… jakby nie liczyć, to ta „sucha” kosztuje ponad 20 zł. Bochenek chleba kosztował 8 zł,  a ekskluzywne „Carmeny” (papierosy) 8  zł. Zapałki 80 gr obniżono do 65 gr)
Skąd to wiem ?
Ano wtedy rodzice budowali dom własnymi rękami, przy pomocy rodziny, a ja biegałem po piwa i papierosy.
Matka zarabiała ok. 1200 zł. Ojciec 2200. Na miesiąc. Ceny energii i wody, były co najmniej dziesięciokrotnie niższe ni ż dziś. Dlatego dało się jakoś tam żyć.
Grudniowe podwyżki roku ’70 wywołały jednak masowy protest społeczny i doprowadziły do ogólnie znanych zdarzeń, których symbolem jest dziś Trójmiasto.
Upadł Gomułka, nastał Gierek.
Nie, ja nie mam zamiaru chwalić tamtego okresu, czy też jakoś go usprawiedliwiać, bo to był ohydny czas fałszu. To był czas bezczelnego gwałtu na polskim społeczeństwie.
Dziś, w tej „ich” stacji TV, ustami miłej pani, usłyszałem następujące zdanie:
 
„Rząd chce uchronić społeczeństwo przed nadmiernym deficytem budżetowym, zwiększając podatek VAT o jeden procent”.
 
Czyli, z prostego, na nasze, Rząd chce nas uchronić przed swoją nieudolnością podnosząc nam podatek !
Przypomniały mi się natychmiast te płyty za 65 zł i ta „sucha” za 100 zł, a papieros o mało nie wypadł mi z ust.
Dalibóg !
Nigdy nie myślałem, nawet w najgorszych momentach, że wrócimy do tego co było, a bezpowrotnie minęło.
Ja wiem, że dziś Rząd nie obniży cen płyt CD czy DVD, ale ja też wiem, że Rząd podniesie nam ceny na wszystko. Tego nie zrobił nawet Gomułka.
Historia kołem się toczy ? Niekoniecznie, chociaż powtórzę, nastał czas ohydy i fałszu, bo przynajmniej to się powtarza.
 
Gomułka przewraca się w grobie, rechocząc zapewne…
 
 
Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Płyty gramofonowe (LP) staniały wówczas o 15zł! - z 80 na 65, zapałki (przec.64) z 0.5zł na 0.4zł, cukier z 12zł na 10.50. Poza tym oprócz lokomotyw niewiele potaniało. Chleb praski i mazowiecki (o zgrozo) kosztował 4zł a sandomierski (wg mnie znacznie smaczniejszy) 3.5zł. Cokolwiek było wyrobem przemysłu (w kraju stojącym przemysłem ciężkim) musiało być niebotycznie drogie.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#76342

Uciekła mi jedynka. Tak powinno być 15 zł. Dalej w tekście piszę, że kosztowały 65 zł.Z cukrem też zgoda, nie byłem jednak pewny, czy to nie było za Gierka. Pół litra z czerwoną kartką 51 zł;)

Co do reszty: analogie są widoczne gołym okim.

Pozdro

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#76347

 

„Rząd chce uchronić społeczeństwo przed nadmiernym deficytem budżetowym, zwiększając podatek VAT o jeden procent”.

Inicjatywa wielkiego porozumienia narodowego zyskała poparcie milionów Polaków. Stworzyła szansę pogłębienia systemu ludowładztwa, rozszerzenia zakresu reform.  -  WOjciechjaruzeLSKI

To są właśnie te same zagrania - choć inaczej medialnie rozgrywane.

Za stanem wojennym poszły gigantyczne podwyżki cen - "nieunikniony koszt reform" - wszystko tylko po to aby zabezpieczyć kolejne lata nieudolnych, kłamliwych rządów sprawowanych w obcym interesie.  Teraz płacimy nieuniknione koszty indolencji, chorej ambicji i zaprzedania sympatycznych, jak się wydaje niektórym, piłkarzyków.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#76343

Kilka dni temu zobaczylam nowa cene Chleba Pasterskiego w sklepiku na rogu...4 zl. Znowu cicho podrozal o kilka groszy...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

...Obnoszę po ludziach mój śmiech i bukiety
Rozdaję wokoło i jestem radosną
Wichurą zachwytu i szczęścia poety,
Co zamiast człowiekiem, powinien być wiosną. K.Wierzyński

#76358

Za Gomułki w Polsce ludzie po podwyżkach cen zbuntowali się, niektórzy mówią, że to również była prowokacja jednej z frakcji w PZPR-e, aby dzięki strajkom i demonstracjom ulicznym Polaków, w konsekwencji ich odsunąć od władzy w Polsce ludzi związanych z Gomułką oraz samego Władysława Gomułkę towarzysza Wiesława.

Jednak ja nie o tym, czy po dzisiejszych podwyżkach podstawowej stawki VAT w Polsce (22%) na wyższą, ludzie wyjdą na ulice polskich miast w sprzeciwie przeciwko kolejnym podwyżkom cen?

Wątpię!
Polacy dzisiaj mają trudność z określeniem czy są Polakami czy nimi nie są.

Polska zaczyna mi przypominać naród koczowników, który nie jest przywiązany do żadnego miejsca na ziemi, niestety Polaków już całkowicie odmieniono, przynajmniej kiedyś mieliśmy honor teraz nawet tej cechy nas pozbawiono.

Kto uratuje Polskę? Oni czy MY?!

Tutaj piszą niektórzy, że to nie jest żaden spisek przeciwko Polsce ludzi związanych ze światowymi kartelami bankowymi oraz z takimi organizacjami jak Bank Światowy i inne? A co niby innego to jest?

Przecież to jest kolejny drenaż Polski z jej środków finansowych zgromadzonych przez Polaków.

Jeżeli to nie jest spisek przeciwko Polsce to co?

Panowie Tusk, Rostkowski, Komorowski i inni z tej bandyckiej hałastry wymyślili to sobie sami, sami podjęli tę decyzję?!
Nie!
Oni nic nie robią bez wcześniejszych rozkazów danych im przez nieznanych ludzi o nieznanym pochodzeniu etnicznym, które dla wielu na tym portalu w ogóle nie ma żadnego znaczenia, w ogóle to nie jest ich zdaniem dla nich istotną i zasadniczą sprawą tylko rozbijaniem dyskusji na niepoprawnych oraz szczuciem jednych na drugich!

A to ci dopiero heca.

Tutaj wielu komentatorów wyśmiewa się z lemingów zapominając widocznie o tym, że sami przypominają te miłe stworzonka, które podążają w swoim bezmyślnym pędzie ku samozagładzie...

Pozdrawiam w niedzielny popołudniowy poranek znad przepaści.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#76394