Antypolska ofensywa obozu III RP

Obrazek użytkownika grzechg
Kraj

Ostatnie kilka dni w polskiej polityce sprowadza się do jednej zasadniczej refleksji. Establishment III RP, całym arsenałem swojej medialnej i politycznej propagandy szykuje ostateczne rozwiązanie kwestii pisowskiej. Jeśli ktoś sądził, że oni już się pogodzili z porażką, to antypolski atak GW, „Solidarnej Polski”, różnych dziwnych indywiduów z PO, Penispartii oraz SLD nie pozostawia wątpliwości, że jesteśmy u progu największej próby sił po 1989 roku. Bo tu już nie ma nic po środku, nie ma już miejsca na żaden kompromis. Albo III RP pójdzie do grobu, a zdrajcy do więzień, albo ostatecznie Prawo i Sprawiedliwość zostanie przyparte do muru, osłabione, rozbite i w końcu spacyfikowane. Dziś wydaje się to niemożliwe, ale zobaczmy, patrzmy, co nam szykują agenci III RP. Oto ludzie, wycierający sobie ciągle gębę swoim kombatanctwem, tacy jak Jacek Kurski (wstyd, wstyd, wstyd), porównują partię, dzięki której kasują co miesiąc kilkadziesiąt tysięcy złotych do komunistycznych ubeckich oprawców, do stosowanych przez nich metod. Zapalikociła się głowa europosła Kurskiego całkowicie.

Siła, moment w jakim to robią, nie jest przypadkowy. Artykuł Kublik także nie jest przypadkiem. 17 września, w dniu agresji sowieckiej komunistycznej hołoty na Polskę, dokładnie właśnie hołoty, bo biednych ludzi planowo milionami wymordowano, tak więc właśnie w tę rocznicę, tak tragiczną dla walczącej II Rzeczypospolitej, Ziobro i Michnik przypuszczają niewybredny, gorszący i kłamliwy - dla każdego patriotycznie myślącego Polaka - atak na ludzi walczących o prawdę o Smoleńsku, na ludzi, którzy dziś są jedyną siłą opozycyjną wobec zdeprawowanej III RP. Nie jest już taką opozycją „Solidarna Polska”, która skompromitowała się ostatecznie. To V Kolumna Bronisława Komorowskiego na prawicy. To partia, partyjka, która chce przejąć choćby część rządu dusz naszego narodu, gdyby udało się skompromitować i obalić PIS, albo (to byłoby dla nich cudowne wydarzenie) obalić władzę Jarosława Kaczyńskiego. Nie ma większej modlitwy świeckiej czy nieświeckiej w PO, Penispartei czy w SLD, jak abdykujący Jarosław Kaczyński. Żenująca manipulacja „Gazety Wyborczej” z zeznaniami trzech świadków ma swój konkretny cel. Opluć, zniesławić, namieszać. Przecież Pani Kublik wie co robi, wie, że jest to manipulacja i to ewidentna. Wystarczy porównać to co napisała z pełnymi zeznaniami owych świadków..

Nie to jest jednak jakieś wielkie zmartwienie. Najważniejsze i najgorsze jest to, że w Polsce uformował się całkiem jawnie, a nawet do pewnego stopnia demokratycznie, antypolski obóz. I obóz ten, w sposób jawny rządzi naszym krajem, nasza ziemią, naszym bogactwem, nami. Co gorsza, planuje dalsze niszczenie Polski i narodu. Obóz ten obchodzi ważne święta z czekoladowymi orłami, wywiesza biało - czerwone flagi, ślini się wręcz czasami, jaki on jest patriotyczny i bardzo polski, ale to jest jedna, wielka zasłona dymna. To jest obóz ludzi skundlonych i przestraszonych, tchórzliwych, bez horyzontów, często także bez godności i honoru. To jest właśnie szeroko rozumiany obóz III RP. Ci, którzy trafili do niego, nieświadomi jego celów, mają jeszcze chwilę, by opuścić ten antypolski pakt, ale to jeszcze ich nie rozgrzesza z niczego. Antypolskość elit III RP przejawia się na wielu poziomach i w wielu dziedzinach życia. Przecież czymś wręcz kuriozalnym jest przytakiwanie raportowi Anodiny, raportowi sporządzonemu przez naszego wojskowego przeciwnika na temat katastrofy z udziałem polskiego Prezydenta i całej elity państwa. Przepraszam, ale czy komuś tam, w tym rządzie, w tych jego millerowskich komisjach wszczepiono mysie mózgi?

Na pewno nie. Ci ludzie doskonale wiedza, że ich wiedza i narracja o Smoleńsku, sączona poprzez usłużne media, oparta jest na ruskich kłamstwach. Doskonale też wiedzą, że już w dniu katastrofy sprzedali Polskę, sprzedali nasz honor i nasza godność, pozwolili na zaoranie ziemi i całkowitą wszechwładzę rosyjskich śledczych . Symbolem tej hańby jest kobieta z łopatą , które śmie jeszcze po trzech latach udawać traumę i niemal chlipać z tego powodu do kamer.. Tu już nie ma miejsca na dialog, bo ten dialog został odrzucony na długo przed Smoleńskiem Antypolski obóz formował się przez długie lata, aż w końcu okrzepł, aż w końcu ogarnął swoją władzą wszystkie dziedziny życia politycznego i społecznego, w tym przede wszystkim media. Bez nich nie byłby nigdy tak skuteczny w sianiu kłamstwa, plucia na Polskę i plucia na wybitnych Polaków, nie zdystansowałby się od śpiewania hymnu państwowego w szkołach. Czy to może być w ogóle polski rząd? A Jarosław Gowin tkwił po uszy w tym rządzie i teraz chce zmieniać Polskę? Chyba sam, albo razem z Romanem Giertychem. Jeśli w ogóle rozważa się jeszcze, debatuje, co zrobić z sowieckim pomnikiem w Warszawie, to gdzie my żyjemy? Przecież Sowieci szli tu w 1944 i 1945 roku po swoje, szli po republikę radziecką, a nie o Polskę. To oni dali wykrwawić się Warszawie, to oni dopuścili do zamordowania naszej Stolicy, choć byliśmy już w sojuszu wojskowym i razem walczyliśmy z Niemcami. Przez 123 lata urządzali w tej Warszawie krwawe łaźnie i tu ma niby stanąć znowu jakiś pomnik z ich żołnierzami? To Polska zatrzymała w 1920 roku bolszewicką zarazę, i to ich boli do dziś.

Sądzicie, że ten fakt boli tylko Rosjan, sowieckich postkomunistów? Otóż nie, on boli całą lewacką Europę , boli po dziś dzień, a ta lewacka Europa zawsze była przeciwko Polsce, począwszy od czasów Róży Luksemburg. To katolicka Polska zatrzymała bolszewików, a jak mogło być pięknie, gdyby komunizm dotarł do Paryża i Berlina. To dlatego zbrodniczy komunizm mógł oskarżać faszyzm niemiecki po II wojnie światowej w Norymberdze, występując w roli oskarżyciela, a nie oskarżonego. Cóż to jest bowiem za rozgrzeszenie dla armii sowieckiej . że jedni zbrodniarze pokonali drugich? Czym była NKWD, jak nie fabryką śmierci i tortur? Czy to przypadek, że przez długi czas ściśle współpracowała w Europie z Gestapo? Płomień komunizmu miał od początku swoich wielkich wyznawców na Zachodzie był podziwiany przez całe lata 30- te, podziwiany był sam Stalin, jak świetnie idzie mu budowa nowego świata. W tym samym czasie wymordowano w Związku Sowieckim kilkadziesiąt milionów ludzi, więcej, niż zginęło w III wojnie światowej. I ta idea nowego świata jest do dziś aktualna, tyle tylko że zmutowała się w sposób cudowny z wielkim kapitałem. Żyjemy nadal w tym zaklętym sowieckim kręgu, jeszcze go nie opuściliśmy. Znajomy, umocowany mocno w tak zwanej warszawskiej elicie, powiada całkiem otwarcie, że Warszawa jest ruska, jest całkowicie opanowana przez dawne służby.

Ideę komunistycznego raju zastąpiła idea totalnej władzy nad światem. Taki jest cel wszelkich zmian jakie się dokonują od blisko 60 lat w Europie i na świecie. W tych wielkich ruchach tektonicznych, Polska targana jest, to w jedną, to w drugą stronę. Być może Ronald Reagan miał zamiar wyrwać nas z objęć Sowietów, chciał tego zapewne Jan Paweł II, być może myślał o tym jeszcze prezydent George Bush. Ale Barack Obama jest tak wycofany, jest tak słaby, jest tak marnym politykiem, że nie potrafi już nawet obronić Ameryki, a Rosji je po prostu z ręki, tak jak chce Putin. To dlatego antypolski obóz III RP jest dziś tak zuchwały, tak bezczelny, jak nigdy dotąd. To dlatego był Smoleńsk, on musiał być, bo stał się aktem założycielskim antypolskiej krucjaty. Zatarto wszystkie ślady, nie mamy wraku, czarnych skrzynek, a szef MSZ już kilka minut po katastrofie wiedział, że nikt jej nie przeżył. Dlaczego zacierano ślady, zaorano ziemię, pocięto wrak, skoro był to nieszczęśliwy wypadek. Czy ta tragiczna dla Polski i Polaków paranoja ma trwać wiecznie?

Obóz III RP zaakceptował wszystkie rosyjskie kłamstwa i wszystkie kłamstwa komisji Millera. Pozwolił na upokorzenie Polski , a teraz, całkiem świadomie bierze udział w Kłamstwie Smoleńskim. Przecież tak naprawdę, po 10 kwietnia 2010 roku, nie powinno być żadnych podziałów w sprawie Katastrofy Smoleńskiej. Cały naród, cała klasa polityczna powinna przeciwstawić się Rosji, powinna zażądać niezależnego, międzynarodowego śledztwa. Minęły trzy lata, anie było nawet próby rekonstrukcji wraku, czynności podstawowej przy badaniu przyczyn katastrof lotniczych. Ludzie są już czasami zmęczeni Smoleńskiem i tylko dlatego odwracają się od tej tragedii. Ale jednocześnie nie wierzą zdrajcom i kłamcom. Nie wierzą też że poznają w końcu prawdę o 10 kwietnia, bo widzą, kto nami rządzi, kto dziś rządzi Polską Mamy więc antypolski obóz w Polsce i to jest najsmutniejszy i porażający fakt tego ostatniego dwudziestolecia. Jeśli ktokolwiek oburzyłby się z tego obozu, że tak został nazwany, niech wstanie odważnie i niech powie, niech zaświadczy , że to, co zostało tu powyżej opisane nie świadczy o działaniu antypolskiego obozu władzy. Śmiało!

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Grabarz Tusk po jednej stronie barykady z Pierdzącym z Biłgoraja i Czerwonym Cadykiem z Czerskiej.
Nic nowego.
Nowa jest skala i zajadłość ataku na polskość. To wygląda na nowoczesną, zorganizowaną akcję wojskową wrogiego nam kraju.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

ixi band

#381159

Tak właśnie jest.

Pozdrawiam.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#381169

Świetna "pigułka". Bardzo trafny i wysmakowany "koncentrat".
Dziękuje i gratuluję !
Niestety Polski już nie ma, czy kiedyś jeszcze zaistnieje ... ?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#381173

Nie lubię tego natrętnie i nagminnie powtarzanego zdania, co gorsza - na portalu "niepoprawnych".

Nie jest nikomu potrzebne to prorockie "odkrywanie Ameryki".

Zdaję sobie sprawę z sytuacji, do jakiej doprowadzili zdrajcy na górze.

Nie w ich mocy jednak doprowadzić do stanu, w którym "Polski już nie ma".

Owszem, Polska jest, odsyłam do "Wesela" Wyspiańskiego. 

Serce!

Jest - i będzie, Sokratesie.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pobudka!

#381216

Ile razy naszą Ojczyznę niszczyli,a ona się zawsze odradzała.

Tak samo jest z Jarosławem,a on za każdym razem odradza się jeszcze mocniejszy.

Żaden polityk nie wstał by po takich klęskach,z kolan,a Jarosław wstał,i nasz poprowadzi.

Nie lękajcie się,Polska jeszcze jest,tyle że na kolanach.

A od nas zależy czy z tych kolan powstanie.

pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#381217

Nie w ich mocy jednak doprowadzić do stanu, w którym "Polski już nie ma".
---------------------------------------------------
Ejże. Ustalmy jednak na wstępie co to jest Polska. Może to dziwnie zabrzmi, ale dla czystości dyskusji należy to powiedzieć. Czy Polska jako kraj? Czy Polska jako suwerenny byt państwowy? Czy Polska pozbawiona granic, wojska, banków, gospodarki, handlu, przemysłu, z edukacją cofającym młodych Polaków w kierunku byle jakiego wykształcenia, z rozpadającym się zabezpieczeniem zdrowotnym, permanentnymi atakami na moralność narodową i jego historię, nie wspominając o - mało powiedzieć nieprzychylnych - wrogich treściach mediów to jeszcze jest Polska, czy już tylko polskojęzyczny kraj leżący nad Wisłą?
Czy aby na pewno w tzw. przestrzeni publicznej jest wiedza na temat międzynarodowych zobowiązań podjętych przez rządzących Polską grup interesów? A może któregoś dnia ponownie nie będzie teleranka, ale za to ukaże się informacja wyjaśniająca nasz status?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#381218

Odpowiedzi na swoje pytania znajdziesz w Hymnie Polski.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pobudka!

#381221

To jest to,co nam uszło uwadze,dyskutując czy Polska jest czy Polski niema.

A od tego trzeba było zacząć.

pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#381224

Tak, jestem zwolennikiem teorii spiskowej która mówi, że i Hymnu może nie być. Już to przeżywaliśmy. Życzę sobie, wszystkim Polakom, aby tak się nie stało, aby naszego Mazurka Dąbrowskiego nie zastąpiła Oda do Radości (Ode „An die Freud).

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#381227

Ludvig van Beethoven pisząc IX Symfonię - ani pomyślał, że pisze Hymn Eurokołchozu.
"Oda do Radości" - niezbyt piękna melodia, a słowa cokolwiek niedorzeczne. Na przykład: już na początku jest mowa o jakichś "Świątyniach". Czyich? Radości? I w ogóle - o jakich "bogach" licznych mowa?
Co gorsza jest tam pewien akcent muzyczny, synkopą zwany. Nieprzestrzegany przez "większość" wykonawców.

Oto festiwal próżności, minoderii, bezguścia; multi-kulti na dokładkę. Jako żywo - Eurokołchoz.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pobudka!

#381235

Grzechu, Twoja analiza jest bardzo trafna, choć wdarła się pewna nieścisłość. Otóż plan rozkładu III Rzeczpospolitej został zapoczątkowany tuż po stanie wojennym. To w zaciszu PZPR-owskich gabinetów od roku 1985 budowano ten misterny plan. To między innymi M.F. Rakowski był jego współtwórcą.

W roku 2009, kiedy pisałem suplement do mojej książki zatytułowanej "Europejskie Eldorado", wprowadzenie rozpocząłem od słów, cyt.: "Biorę do ręki pierwszy z brzegu podręcznik historii Polski. Jest to akurat „Historia Polski 1492–1864” autorstwa Józefa Gierowskiego. Czytam: „(…) Pierwszy rozbiór nie przesądzał jeszcze o ostatecznej likwidacji państwa polskiego, które stało się państwem buforowym między trzema zaborcami. (…) Zaciążył jednak bardzo nad możliwościami rozwoju gospodarczego Polski. Zaborcom otwarto możliwości szerokiej penetracji gospodarczej. (…)”. Dalej Gierowski pisze: „(…) a sejm opanowany został przez elementy najbardziej skorumpowane. Zaborcy ograniczyli władzę ustawodawczą i wykonawczą. (…) Okrojonej Polsce pozwolono na ograniczone reformy wewnętrzne”.
Odniosłem wrażenie, że autor cytowanego podręcznika pisał ten tekst w odniesieniu nie do pierwszego rozbioru Polski, a … do piątego, z którym dziś mamy do czynienia. – Czyż nie jest to „powtórka z historii”, która ma tę charakterystyczną cechę, że niczego nie nauczyła rządzących Polską? Świadczy to także o lenistwie i indolencji tych, którzy kartką wyborczą decydują o losach ojczyzny. (...) Zatem powtarzają się haniebne sejmy. Pojawiają się znowu „ludzie rozsądni” – opowiadający się za podporządkowaniem Polski obcym narodom oraz pojawia się „zgraja głupków” – broniąca Polskę i walcząca o polski interes narodowy. Tak to jest kreowane w polskojęzycznych mediach. Daje o sobie znać scudzoziemczenie, a dokładniej – zeuropeizowanie i brak poczucia łączności z własnym narodem, jego tradycjami i… przyszłymi losami. Ponownie ukazuje się nikczemność bez granic, wynaturzenie, wyparcie się najszlachetniejszych uczuć. Powtarza się zdrada, zdrada największa. Dlatego ją obnażam i bez najmniejszych skrupułów nazywam wprost po imieniu. Przeciwnicy wprowadzenia w Polsce obowiązywania Konstytucji UE (obecnie zwanej Traktatem Lizbońskim - przyp. Satyr) wykazują w tysiącach materiałów, że ten „eurogniot” nie jest dla Polaków, którzy chcą żyć w wolnej Polsce. Ale jak się wydaje, jest to „wołanie zagubionego w puszczy, który zapomniał wziąć ze sobą GPS-a.

Pozdrawiam Autora z 10
oraz wszystkich tu piszących i czytających,

               

__________________________
"Stan skrajnej niewiedzy czasem potrafi doprowadzić
do stanu skrajnego ogłupienia". (Satyr)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#381243