Fałszywe tezy się odwołuje a nie objaśnia

Obrazek użytkownika Peacemaker
Kraj

Zanim przejdę do faktu powołania zespołu Laska mającego objaśniać brednie komisji Millera, chciałbym przeprosić ś.p. kapitana Artura Ziętka - nawigatora TU154M - jego rodzinę i przyjaciół.

W artykule Odpowiadając kapitanowi Wronie oraz w dyskusji pod artykułem przedstawiałem między innymi tezę, że jednym z elementów, jakie mogły doprowadzić do katastrofy było Jego małe doświadczenie jako nawigatora i wynikający z tego błąd skorzystania z niewłaściwego wysokościomierza. Przypuszczałem nawet, że włączenie do załogi osoby z tak małym doświadczeniem mogło być elementem przygotowania intrygi mającej na celu skompromitowanie lub nawet zabicie Prezydenta RP. Teza ta wynikała z wiedzy posiadanej przeze mnie na tamtą chwilę. Została ona obalona przez badania wykonane na zlecenie Naczelnej Prokuratury Wojskowej przez Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. dra Jana Sehna, które podważyły nie tylko kłamstwa o obecności ś.p. gen. Andrzeja Błasika w kokpicie, ale także o korzystaniu z niewłaściwego wysokościomierza. W artykule użyłem słów "Im w ostatniej chwili nawigatora zmieniono na dzieciaka z niewielkim nalotem i jego błąd mógł być przyczyną katastrofy", za które jeszcze raz serdecznie przepraszam.

A teraz do sedna!

Donald T. powołał zespół, który ma bronić czegoś, czego obronić nie sposób. Jak można obronić raport, który za główną przyczynę katastrofy podaje odczytywanie wysokości z radiowysokościomierza, w momencie gdy już wiadomo, że nawigator z pierwszym oficerem (potocznie zwanym "drugim pilotem") na zmianę odczytywali wskazania wysokościomierza barometrycznego (wysokość nad pasem) i radiowysokościomierza (wysokość nad najbliższą przeszkodą terenową), aby kapitan (potocznie "pierwszy pilot") miał dokładny obraz sytuacji? Jak można bronić bzdur, że obaj piloci wypatrywali pasa, skoro jeden z nich śledził przyrządy? Fakt, że do tej pory nie znamy osoby, która "rozpoznała" głos gen. Błasika, który w rzeczywistości był głosem majora Grzywny, jak i daleki od rzeczywistości wynik "pomiaru" brzozy mówią wszystko o tym jak "rzetelnie" ta komisja pracowała i jak "wiarygodny" jest jej raport.

Dlaczego więc jakiś zespół ma wyjaśniać ludziom fałszywe tezy tego raportu, zamiast je skorygować, lub najlepiej zbadać sprawę od nowa?

Myślę, że kluczem jest odpowiedzialność karna. Sprawy zaszły za daleko. Wielu "ekspertów" z tej "komisji" wygłosiło autorytatywne sądy, które jeśli nie są zwykłym potwierdzeniem nieprawdy, to przynajmniej jawnym obrazem ich niekompetencji i karygodnych zaniechań. Swoją drogą tym samym - poświadczeniem nieprawdy lub świadectwem niekompetencji i brakoróbstwa - jest cały raport komisji Millera. Wielu członków tej komisji (zwłaszcza ci najbardziej aktywni medialnie: Klich, Lasek, Jedynak) skompromitowało się tak bardzo, że powinny zostać wobec nich wyciągnięte zarówno konsekwencje dyscyplinarne jak i karne.

Aby nie szukać daleko - przykłady z dzisiejszych portali.

[quote]Błędem załogi polskiego samolotu było obserwowanie przy podejściu do lądowania radiowysokościomierzy, a nie wysokościomierzy barometrycznych. Jak ocenił członek komisji, cywilny pilot Wiesław Jedynak , załoga powinna przerwać zniżanie i odejść na drugi krąg w miejscu, gdy - według wysokościomierza barometrycznego - samolot przecina wysokość 100 metrów. Komenda odejścia padła na wysokości 39 m – to za późno "Gdyby obserwowała wysokościomierze barometryczne, tak właśnie by zrobiła" - powiedział Jedynak, dodając, że był to "kardynalny błąd".*[/quote]
Ale przecież IES stwierdził, że załoga obserwowała wysokościomierze barometryczne.
[quote]Co więcej, mimo iż załoga liczyła cztery osoby, to jej dowódca (kpt. Arkadiusz Protasiuk) przejął na siebie większość ról. To on prowadził m.in. rozmowę z wieżą w Smoleńsku, kontrolował działanie urządzeń, nadzorował prace pozostałych członków załogi i wykonywał polecenie kontrolerów. - Był nadmiernie obciążony - zaznaczył Jedynak. Zarazem oświadczył on, że komisja nie stwierdziła, by w ciągu całego lotu ktokolwiek naciskał na załogę, by zmusić ją do lądowania w Smoleńsku".**[/quote]
Ale przecież wiadomo, że załoga podzieliła się rolami. I nie jest to odkrycie kontrowersyjnego zespołu Macierewicza, tylko wynik badań IES - Instytutu Ekspertyz Sądowych wykonanych na zlecenie Prokuratury!
[quote]Według komisji "kardynalnym błędem" załogi było kierowanie się w ostatniej fazie lotu wysokościomierzami radiowymi (zamiast barometrycznych) oraz poleganie na odejściu na automacie. Od momentu wydania komendy "odchodzimy" do podjęcia reakcji przez pilota minęło pięć sekund, podczas gdy teren wciąż się podnosił, a samolot obniżał. Wynikało to z tego, że "dowódca założył, że samolot odejdzie w automacie w sytuacji, gdy było to po prostu technicznie niemożliwe".[/quote]
Ale przecież eksperyment z drugim Tupolewem potwierdził, że odejście w autopilocie było możliwe!
I tak dalej, i tak dalej!

Klich, Lasek, Jedynak i inni nie mogą tak jak ja przyznać się do błędu. Idą w zaparte, bo ich kompromitacja jest tak ogromna, że nie powinni znaleźć w lotnictwie (ani żadnej innej poważnej instytucji) pracy nawet jako czyściciele naziemnych toalet (o tych pokładowych nie wspomnę).

Zamiast poszukiwania prawdy - działania propagandowe

[quote]Jak tłumaczył premier Donald Tusk, zespół ten ma "na bieżąco tłumaczyć, na czym polegają przekłamania naszych oponentów i cała ta smoleńska kampania czasami kłamstw, czasami bzdur nacechowanych tylko polityczną niechęcią, czasami nieporozumień czy wątpliwości".****[/quote]
No tak. Tylko jeśli ktoś chce walczyć z "kłamstwami", "bzdurami", "nieporozumieniami" i "wątpliwościami", to dlaczego nie zacznie od siebie? Dlaczego na dobry początek nie wykreśli z raportu tych tez, które dziś już są ponad wszelką wątpliwość fałszywe i nie postawi pytania "skoro przyczyną nie był błąd nawigatora, to co?"
[quote]Sam Lasek przyznał, że zespół ekspertów lotniczych ma liczyć do sześciu członków i ponad 20 współpracowników. Jego cel - to objaśniać raport komisji Millera, prostować nieprawdę i edukować.[/quote]
Jak dobitnie napisałem w tytule - fałszywe tezy powinno się odwoływać, a nie objaśniać. Jak można "prostować nieprawdę" za pomocą nieprawdy? Przecież niezależnie od tego czy naukowcy współpracujący z Zespołem Macierewicza mają rację, czy się mylą, czy mówią prawdę czy nie, to nie zmienia faktu, że raport komisji Millera jest przepełniony tezami, które już zostały obalone przez państwowy instytut, a sposoby jej działania są całowicie skompromitowane.
Skoro już wiadomo, że ziemia nie jest płaska i niesiona przez słonie, to czy wciskanie takich tez można nazwać "edukacją"?
Człowiek, który tak jak ja ma trochę pojęcia zarówno o lotnictwie jak i o prawach fizyki nie przyjmuje "na wiarę" ani tego co wymyśliła komisja Anodiny, a komisja Millera dostosowała do oczekiwań tutejszego rządu, ani tego, co głoszą profesorowie Binienda, Nowaczyk, Szuladziński inni współpracujący z Zespołem Macierewicza. Z jednej strony obawiam się, że rzeczywiście braku siły nośnej oderwanej końcówki jednego skrzydła nie mogła zrównoważyć lotka drugiego skrzydła. Z drugiej strony nie znam ani jednego przypadku, aby drzewo uszkodziło skrzydło samolotu pasażerskiego. Elementy silnika, kabiny pilotów, usterzenia - owszem, bywały niszczone nawet w zderzeniu z ptakami, ale skrzydła mniejszych maszyn rozprawiały się z drzewami jak z zapałkami (wystarczy porównać z katastrofą zespołu Lynard Skynard). Człowiek, taki jak ja, w dalszym ciągu nie potrafi odpowiedzieć na pytanie co się stało w Smoleńsku i pomny na swoje wcześniejsze pomyłki (patrz przeprosiny na początku) wstrzymuje się przed wydawaniem ostatecznych wyroków.
Jednak jak może wyglądać zderzenie człowieka, który o lotnictwie nie ma zielonego pojęcia z bandą cynicznych kłamców, która ratując swoje skompromitowane tyłki nadal upiera się, że generał Błasik był w kokpicie, choć nie ma na to żadnych dowodów?
Czy taki maluczki człowieczek od razu uwierzy, że samolot w zderzeniu z drzewem ma takie szanse jak samochód, czy też omamią go zdjęcia statecznika rozbitego po zderzeniu z ptakiem? Skąd biedaczysko ma wiedzieć, że przy konstruowaniu modeli statecznik robi się z listewek o szerokości zapałki, a dźwigar skrzydła z listwy o szerokości palca? Skąd ma wiedzieć, że w prawdziwym lotnictwie te dysproporcje są jeszcze większe? Ja wiem, że samolot to nie samochód. Szybowce, motoszybowce i konstrukcje ultralekkie (ULM, ULS) najczęściej siadają na koronie drzewa (co uratowało życie jednemu z "ekspertów" niesławnej komisji, który w ubiegłym roku właśnie tak rozbił maszynę i wyszedł bez większego szwanku... nawet na "honorze"), zaś samoloty pasażerskie najczęściej je koszą. Maluczki tego nie wie. Więc co to jest: obrzydliwa propaganda uderzająca w maluczkich czy paniczna próba zachowania przy sobie reszty fanatyków, co jeszcze wierzą w "raport" Millera? Bo ludzie, którzy jak ja czekają na prawdziwe zbadanie wraku pozostaną sceptykami, a ci, co ostatecznie uwierzyli Macierewiczowi i tak nie przejdą na stronę Millera.

Dezinformacja była, ale po drugiej stronie

[quote]Pan poseł Antoni Macierewicz jest mistrzem słowa. Mówi z przekonaniem, z pasją, dość prostym językiem, łatwym do przyjęcia. I znów: trudno spokojnie przyjąć do wiadomości, że nie potrafiliśmy bezpiecznie przewieźć najważniejszych osób w państwie. Sam nie mogłem uwierzyć (...) Raport jest trudny w odbiorze. Nasze próby komunikowania się ze społeczeństwem były dalekie od profesjonalizmu, a z drugiej strony, mamy do czynienia z dobrze zaplanowaną akcją dezinformacyjną - przyznał sam Lasek w rozmowie z PAP.[/quote]
Czy jest jakieś zdanie bardziej odległe od prawdy? O Macierewiczu można powiedzieć wszystko, tylko nie to, że jest mistrzem słowa. Facet totalnie niemedialny, którego sam trzymałbym jak najdalej od kamer i mikrofonów. Inna sprawa, że gdyby nie jego ciężka praca, to nieroby i lizusy od Klicha nie znaleźliby innych "nieścisłości" w wypocinach MAK jak pomylony wiek stewardesy i podobne pierdoły. Osobiście wolałbym, aby jego zespół bardziej skupił się na wytykaniu błędów w raporcie Millera oraz działań polityków i urzędników przeciw Głowie Państwa przed i po Smoleńsku niż na udowadnianiu, że to był zamach.
Ale nazwanie "zaplanowaną akcją dezinformacyjną" chaotycznych i podawanych bez wstępnej wyryfikacji doniesień "Gazety Polskiej" o helu i bombach termobarycznych w momencie gdy z drugiej strony pojawiały się "generał stojący nad głowami pilotów", "debeściaki", "kłótnia Błasika z Protasiukiem" i tysiące innych kłamstw, które nigdy nie zostały odszczekane, to szczyt zakłamania i cynizmu.

Odpowiadając Edmundowi Klichowi

[quote]"To była zwykła katastrofa lotnicza, choć tragiczna w skutkach. Niech lepiej pan Macierewicz wyjaśni, co wykosiło te drzewa. Mam prezentację 55 slajdów. Kto te drzewa tak powycinał? Niech mi powie, dlaczego samolot był tak nisko. Czy pan zna jakiegoś lotnika, który popiera rewelacje Macierewicza?" - tak ustalenia zespołu, na czele którego stoi poseł PiS, skomentował na łamach "Wprost" Edmund Klich, były polski akredytowany przy MAK.[/quote]
Nie jestem Macierewiczem. Nie wiem co wykosiło drzewa - przypuszczam, że samolot. Dlaczego samolot wykosił wszystkie drzewa z wyjątkiem jednego, które "skosiło" samolot - to już pytanie do Klicha. Jak wspomniałem, nie potrafię dokładnie powiedzieć co stało się nad Smoleńskiem. Ale jako pasjonat lotnictwa rozmawiałem mimochodem z pilotami (którym ufałem na tyle, że powierzyłem im życie swoje i narzeczonej fundując nam loty Cessną właśnie w "czarny długi weekend", kiedy o niczym się nie mówiło tyle, co o kolejnych katastrofach polskich awionetek). Nie rozmawialiśmy o "rewelacjach Macierewicza", tylko o tym, co się tam stało i jak to było "wyjaśniane".

Panie Klich, ci piloci panu nie wierzą. Najczęściej słyszane przeze mnie zdanie brzmiało "najłatwiej zrzucić winę na nieżyjących - oni juz się nie będą mogli bronić". Oni sami nie wiedzą co tam się stało - słowa "to jest wskaźnik od ILS - gdyby ten system był w Smoleńsku, to może by się to skończyło inaczej... a może nie, kto wie jak to naprawdę było" mówią wszystko!

Jako ciekawostkę dodam jeszcze jedno zdanie z tej rozmowy.
"Szczęście, że Boeingiem lądował Tadek Wrona, a nie jego brat, bo obydwaj są świetnymi pilotami, ale Tadek jest raczej skromny, a jego brat to taka gaduła, że by z niego zrobili propagandową maskotkę".
I wszystko w temacie!

Słowa Jarosława Kaczyńskiego zamiast podsumowania

[quote]"To jest ogromnie charakterystyczne dla tego rządu - jest problem bardzo poważny, który odnosi się do statusu naszego kraju, a odpowiedzią na ten problem jest propaganda, zapowiedź zastosowania nowych metod propagandowych. Powtarzam, można powiedzieć, że Donald Tusk, pewnie bezwiednie, pokazał istotę swojej metody rządzenia, metody, która jest zła we wszystkich dziedzinach, no w tej jest szczególnie zła."[/quote]
Nie zawsze się z Jarosławem Kaczyńskim zgadzam. W samej kwestii smoleńskiej raz albo mnie zacytował, albo miał identyczne skojarzenia. Często jednak mam wrażenie, że po śmierci Brata "zgubił kompas" i jak słyszy "Smoleńsk", to działa odruchowo, bez zastanowienia, szkodząc sobie i sprawie. Jednak jeśli chodzi o powyższe słowa, to nie mam żadnych uwag. Nic dodać, nic ująć!
----------------------------------------------------------------------------------------
*) http://wiadomosci.wp.pl/page,3,title,Najwieksze-kontrowersje-katastrofy-...
**) tamże
***) http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/tragiczny-wypadek-czy-zamach-tr...
****) i kolejne cytaty - tamże

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

malo ludzi sie do tego pozniej przyznaje ze popelnilo blad
choc klamstwo utkwilo w pamieci i wyrzadzilo wilkie szkody.
Nie podejzewam autora o tak zwany trik sadowy kiedy to adwokat jednej ze stron wypowiada cos co nie powinno byc wypowiedziane i po protescie adwokata drugiej strony sedzia
zarzdazao wykreslenie tej wypowiedzi z protokolu jako nie bylej,ale sama juz wypowiedz i tak utkwila w pamiueci lawinikow i zostal zaszczepiony niepokoj i watpliwosc.
Mimo to Brawo ze autor potrafi sie tu publicznie ukajac.
Ja bredni rozglaszanych jakie mi razwiedkowe media oplacane tez przez polskich podatnikow o niekompetencji zalogi wpajaly nie lykalem i bylem odporny na ta propagande niestety wielu sie na to zlapalo boi im do glowy nie przychodzi skurwysynski morderczy kacapski plan wymordowania Polakow ktorzy im staneli nadrodze,

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#350099

... a mylić się, cóż, zdarza się, grunt nie brnąć w błąd.

Nie zgadzam się z niemedialnością Macierewicza - chyba, że za medialność uznamy uładzoną manierę a`la Piotr Tadeuszowicz Kraśko, wnuk Wincentego ;)
Na wizerunku Macierewicza ciąży długoletnia smear campaign, którą w stosunku do niego prowadzono w sposób wyjątkowo perfidny i konsekwentny.

Facet jest wyrazisty i jestem pod niemałym wrażeniem tego jak doskonale odnalazł się w tematyce stricte technicznej, choć humanista z wykształcenia. Dodatkowo, potrafi znakomicie przekazać te zagadnienia opinii publicznej.

Mistrzem słowa jest - choćby ze względu na wspomnianą umiejętność poruszania się po obcym terytorium, niemniej popełnia nieco błędów, które z PR-owskiego punktu widzenia są dość niebezpieczne. Trochę czasami razi też dykcją, nad którą mógłby popracować.

Jednak, wiem, że należy on do tych, którzy przedkładają treść nad formę i jak sądzę, nie traciłby czasu na jej pucowanie.

Ostatnie lata sprawiły, że z automatu traktuję podejrzliwie ludzi biegle władających narzędziami marketingowymi i PR-owskimi. Nie wiem czy to refleksja uniwersalna, ale może taka być - ryży mistrz sprzedaży kitu mógł podkopać zaufanie do formy.

+10

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, aldd meg a magyart

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, aldd meg a magyart

#350102

jego merytoryka zabija kazdego adwersera poslugujacego sie demagogia.
Nad macierowiczowskimi wypowiedziami czuwa caly sztab POwsikow zeby Go zlapac na potknieciu.
Jest to czlowiek z wielka charyzma,pewnoscia siebie i tego co reprezentuje kazda Jego wypowiedz jest przejrzysta i nacechowana znajomoscia tematu.Jets nie tylko wielkim politykiem ale cwanym patryjota, a tylko tacy moga moga czegos dokonac nie dajac sie zabic.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#350114

Także protestuję przeciw osądowi, że pan Macierewicz jest niemedialny. Przeciwnie: posługuje się doskonałą polszczyzną, bez "samogłosek przeciągłych", jeśli popełni jakiś błąd wymowy czy składni natychmiast go poprawia, ma silną osobowość, która zmusza słuchania z uwagą wszystkiego, co ma do powiedzenia (nawet Dorota Kania i Katarzyna Hejke rzadziej niż innym rozmówcowm usiłują mu przerywać), jest zawsze świetnie przygotowany - chyba nigdy nie improwizuje. Ponadto ma poczucie humoru znakomicie wyważone w stosunku do powagi treści, które porusza w swoich wypowiedziach. No i te jego złośliwości pod adresem mniej sprawnych intelektualnie przeciwników... Gdybym był starozakonny, powiedziałbym: sam cymes.

Oczywiście rozumiem Autora, że może mu nie odpowiadać styl Antoniego Macierewicza - de gustibus non disputandum est. Mnie odpowiada bardzo.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

<p>ro</p>

#350146

Nie zarzucam niczego polszczyźnie ani dykcji Macierewicza. Jest pod tym względem znakomity, wręcz doskonały.

Mam natomiast do Niego żal, że przez swoja wybujałą retorykę i przesadny temperament wylewa dziecko z kąpielą. Oto dwa przykłady. Miał wszystkie atuty w ręku, a sprawił, że po ogromnej ilości ujawnionych błędów i kłamstw jednego i drugiego Klicha zapamiętane zostało tylko słowo "zaprzaństwo". W lokalnej telewizji wdał się w awanturę z chłopakiem, którego doskonale znam - bardzo młody prawicowiec dużo mocniej zakorzeniony ode mnie i strofował go jak nieokrzesanego lewako - liberała. Niestety gdzie się pojawia Macierewicz, tam spada poparcie dla PiS.

Natomiast niesamowicie cenię Go za kawał dobrej, merytorycznej roboty, jaką wykonał wraz z zespołem - zwłaszcza przed skandaliczną prezentacją "raportu MAK". Gdyby nie On, to banda nierobów i lizusów od Klicha i Laska nie wytknęłaby stronie rosyjskiej żadnych nieścisłości, oprócz tak oczywistych, jak pomylony wiek stewardesy i podobne bzdety.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#350162

Z drugim przykładem nie polemizuję, bo nie znam sprawy, a nie mam powodu, by nie wierzyć.

Natomiast w kwestii kąpieli pierwszego dziecka: nie uważam się za kogoś wyjątkowego, a jakoś nie mam kłopotów z zapamiętaniem czegoś więcej, niż słowa "zaprzaństwo" (które traktuję jak wstążeczkę na całym pakunku).

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

<p>ro</p>

#350172

Ja też zapamiętałem dużo więcej... A w sumie, to nie musiałem zapamiętywać, bo sprawę śledziłem na bieżąco i czekałem na knockout po którym się nie podniosą, a tu... "zaprzaństwo".

Niestety "maluczcy" co albo słabo się orientują, albo im propaganda świat przesłania nie zyskali z tej wypowiedzi zbyt wiele. A to o nich powinniśmy walczyć! Była okazja!

---
Ponieważ po wczorajszych słowach biskupa Zawitkowskiego czuję mocna potrzebę powrotu do korzeni, wiec pozdrawiam Cię (i w tym momencie innych rozmówców) słowami innymi niż zwykle:

Niech Wam Bóg błogosławi!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#350183

[quote=Peacemaker]Nie zarzucam niczego polszczyźnie ani dykcji Macierewicza. Jest pod tym względem znakomity, wręcz doskonały.

Mam natomiast do Niego żal, że przez swoja wybujałą retorykę i przesadny temperament wylewa dziecko z kąpielą. Oto dwa przykłady. Miał wszystkie atuty w ręku, a sprawił, że po ogromnej ilości ujawnionych błędów i kłamstw jednego i drugiego Klicha zapamiętane zostało tylko słowo "zaprzaństwo".[/quote]

Sprawił ?
Zastanów się co piszesz - przecież to jest całkowicie bez sensu.
Jaki wpływ Macierewicz miał na to co zostanie zrobione z tym co powiedział ?

[quote=Peacemaker]W lokalnej telewizji wdał się w awanturę z chłopakiem, którego doskonale znam - bardzo młody prawicowiec dużo mocniej zakorzeniony ode mnie i strofował go jak nieokrzesanego lewako - liberała.[/quote]

A może więcej szczegółów ?
Bo to jest co najmniej enigmatyczne.
O co poszło ?
Jest gdzieś w sieci zapis tej rozmowy ?

[quote=Peacemaker]Niestety gdzie się pojawia Macierewicz, tam spada poparcie dla PiS.[/quote]

Według kogo za jego sprawą spada poparcie dla PiS ?

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, aldd meg a magyart

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, aldd meg a magyart

#350187

Na to co zostanie zrobione z Jego słowami nie miał wpływu. Ale na to co mówił i jakich słów używał - miał.
I tyle w temacie, bo nie chcę rozgrzebywać tematu Macierewicza.
Zamiast tego słucham drugi raz niesamowitych słów biskupa Zawitkowskiego:

Gorąco polecam!

A na marginesie, przy okazji tematu "spadającego poparcia". Ponieważ "Wirtualnej Polsce" ostatnio "okres się opóźniał", tzn zwlekali z publikacją najnowszego sondażu, więc ponieważ z wykresu tendencji wynikało, że właśnie wykresy powinny się przeciąć i PiS powinien wyjść na prowadzenie, więc sprawdzałem kilka razy dziennie tę stronę, aby zobaczyć co zrobią. Wczoraj pojawił się wykres bez komentarza. A co zrobili? Zawinęli wykres poparcia dla PiS o jeden punkt procentowy do dołu, aby się nie przecięło.
http://sondaz.wp.pl/index.html
Dziś na stronie głównej WP pojawił się link do tego wykresu z tekstem "Spada poparcie dla PiS - to przez Smoleńsk?"
Nieważne, że sondaż jest z dnia 9 kwietnia. Jak widać na długo przed publikacja wiadomo było jakie będą tytuły "sondaży" po rocznicy Smoleńska.
Wnioski stąd dwa:
1. Propagandyści są przewidywalni do bólu,
2. Skoro tak łatwo przewidzieć co zrobią, to po co im pomagać? Czy nie lepiej zachować się w sposób niestandardowy i ich zaskoczyć?

---

"Niech Prawo zawsze Prawo znaczy,
A Sprawiedliwość znaczy Sprawiedliwość"

Niech Bóg Ci błogosławi!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#350193

[quote=Peacemaker]Na to co zostanie zrobione z Jego słowami nie miał wpływu. Ale na to co mówił i jakich słów używał - miał.
I tyle w temacie, bo nie chcę rozgrzebywać tematu Macierewicza.
Zamiast tego słucham drugi raz niesamowitych słów biskupa Zawitkowskiego:
Gorąco polecam![/quote]

Znam. Wczoraj cały dzień miałem odpaloną TV Republika, nadawali chyba na żywo - niesamowite.

[quote=Peacemaker]A na marginesie, przy okazji tematu "spadającego poparcia". Ponieważ "Wirtualnej Polsce" ostatnio "okres się opóźniał", tzn zwlekali z publikacją najnowszego sondażu, więc ponieważ z wykresu tendencji wynikało, że właśnie wykresy powinny się przeciąć i PiS powinien wyjść na prowadzenie, więc sprawdzałem kilka razy dziennie tę stronę, aby zobaczyć co zrobią. Wczoraj pojawił się wykres bez komentarza. A co zrobili? Zawinęli wykres poparcia dla PiS o jeden punkt procentowy do dołu, aby się nie przecięło.
http://sondaz.wp.pl/index.html
Dziś na stronie głównej WP pojawił się link do tego wykresu z tekstem "Spada poparcie dla PiS - to przez Smoleńsk?"
Nieważne, że sondaż jest z dnia 9 kwietnia. Jak widać na długo przed publikacja wiadomo było jakie będą tytuły "sondaży" po rocznicy Smoleńska.[/quote]

To s-syny.

[quote=Peacemaker]Wnioski stąd dwa:
1. Propagandyści są przewidywalni do bólu,
2. Skoro tak łatwo przewidzieć co zrobią, to po co im pomagać? Czy nie lepiej zachować się w sposób niestandardowy i ich zaskoczyć?[/quote]

Masz racje, do strzałów w stopę czasami dochodzi. Jednak najlepszym komentarzem do tego są słowa Lecha. W jakimś wywiadzie powiedział coś takiego, że właściwie nie ma znaczenia co i jak powiedzą on i Jarek. Jeśli do treści i formy nie da się przyczepić, ktoś powie, że to skandal, że Kaczyńscy nie chodzą na rękach - następnego dnia to będzie temat numer jeden i "wszyscy" będą trząść się z oburzenia, że Kaczyńscy nie chodzą na rękach ;)))))

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, aldd meg a magyart

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, aldd meg a magyart

#350195

Och, to pytanie skierowałeś pod absolutnie zły adres ;)
Gdybym ja wiedział jak zorganizować cokolwiek, żyłbym w mniejszym stresie na co dzień ;)

Pytanie na pozór proste, a wyjdzie mi z tego odpowiedź na osobny wpis.
Więcej wkrótce.

Bóg zapłać, niech nam wszystkim błogosławi.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, aldd meg a magyart

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, aldd meg a magyart

#350609

"Errare humanum est, in errore perservare stultum." (Seneka).

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#350112

Doskonały tekst!
Daję "10"z czystym sumieniem i proszę o więcej!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

<p>Bechis</p>

#350126

Sami siebie będą karać?

Sami sobie poprzypinali broszki,dodatkowe gwiazdki,dali sobie kopy w górę.

Ale to nic:im wyżej wylezą tym bardziej zaboli upadek.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

kazikh

#350163

Carmina

Nie mona porównywać rzeczy, zjawisk sytuacji nieporównywalnych.

Kaczyński i Macierewicz są poddani stałej  nagonce, stałej, systematycznej obserwacji, stałym szukaniu najmniejszych nawet uchybień w życiu osobistym i publicznym,manipulacji wiadomości na ich temat nie tylko przez dziennikarzy ale przez cały aparat państwowy, wszystkich urzędników, wszelkie służby i to od początku transformacji w Polsce, ludzie z ogromnymi pieniędzmi , oligarchowie, z kontaktami międzynarodowymi w tym w mediach zagranicznych np Michnik.

Ci ludzie występując na żywo publicznie, przed kamerami nie są traktowani jako politycy , od których dziennikarz che uzyskać informacje, aby nam przekazać publiczności. Jest traktowany wyłącznie jako obiekt do zmanipulowania, ośmieszenia, zohydzenia, ze zła wolą.

Ponadto to jest stałe ściganie z nagonka. Proszę zwrócić uwagę,że za  dostarczenie jakichkolwiek informacji mogących choć trochę zaszkodzić wizerunkowi tych 2 polityków jest się natychmiast wynagradzanym i to bardzo wysoko , często z możliwością zapewnienia sobie i rodzinie profitów na długie lata.

Tylko ostatnie przykłady:

Giertych, Kluzik Rostkowska, a z dziennikarzy Wołek etc.

Było ich dużo. Taka nagroda powoduje,ze zawsze znajdą sie ludzie ,którzy zdradzą, okażą się nielojalni. Z jednej strony dla osób będących w Pisie i z Kaczyńskim kara,poddanie stałej krytyce, ośmieszania wykpienia, bezkarne zniesławienia ostracyzm , a  z drugiej wysoka nagroda dla zdrajców.

Żaden z polityków w Polsce nie był , nie jest poddany takim siłom.

Jeżeli się uwzględni te okoliczności to trzeba powiedzieć uczciwie,ze ilość błędów popełnionych jest nieduża, i te błędy nie maja najmniejszego znaczenia w odbiorze społecznym.

Opinia jest kształtowana przez te wrogie siły za pomocą wszelkich sposobów właściwych dla propagandy.Czarny pijar. I jest to działanie totalne. Właśnie ta totalność poczynając od sposobu podania wiadomości we wszystkich mediach, poprzez kabarety, sztuki, film etc zapewnia sukces, poparcie przez celebrytów, część tzw inteligencji

Żaden społeczeństwo nie jest w stanie się przed tym obronić.Skuteczna była propaganda bolszewicka, w Niemczech lat 30 tych, w wielu krajach Ameryki Południowej etc.

Skuteczna jest i w Polsce oczywiście nie w takim samym stopniu jak w tamtcy dyktaturach  bo nie da się zapewnić pełnej totalności.

Mamy otwarte granice, ludzie podróżują,swobodnie się spotykają, wymieniają informacje , chociaż ośmieszani, .otoczeni policją w celu zastraszenia, jednak mogą manifestować, etc. Należymy do Unii, Nato.

Tak więc jest ona skuteczna tylko w takim zakresie jakim ma przewagę medialną i w "kulturze" nad innymi.

Tylko przełamanie monopolu informacyjnego może pomóc nic więcej.

Ja nie skupiam się na błędach, bo wiem ,ze każdy ma prawo popełnić błąd a działając w takich okolicznościach jak przyszło działać tym 2 politykom wszelkie błędy sa bez znaczenia.Wiem, ile sama popełniam błędów w normalnych okolicznościach.

Ważne jest to,ze oni chcą realizacji celów takich jak ja sobie bym życzyła, że robią wszystko co w takich okolicznościach jest możliwe, w tym co mówią i robią są uczciwi bo ze swojej działalności nie tylko nie czerpią osobistych profitów, a wprost przeciwnie ta działalność naraża ich osobiste bezpieczeństwo, dobre imię, i ich najbliższych, na najwyższe niebezpieczeństwo.

Dlatego nie mogę uczciwie  porównywać żadnego publicznego wystąpienia polityków drugiej strony, za którymi stoi ogromna machina propagandowa ich wspomagająca, z wystąpieniami Macierewicza i Kaczyńskiego, udziałem w programach publicystycznych, wizerunków przeciwko , którym pracuje ta sama machina etc.Bo bym musiała przyjąć ,ze ofiary są sobie same winne bo nie się źle sprzedawały wizerunkowo np Żydzi w Niemczech, kułacy w Polsce etc.

Porównywać należy porównywalne .

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Carmina

#350152

gość z drogi

dokładnie TAK ,

Ścigani i ścigający ...OBŁAWA,wciąż obława na stare i młode wilki TRWA

a zdrajcy...?

wymienieni z nazwiska,do nich dołączyłabym jeszcze wiele innych ale nie warci wspomnienia ,ot i co 

pozdrowienia Carmino:)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

gość z drogi

#350155

Uściślę - nie mam tak bardzo za złe błędów popełnianych przez Kaczyńskiego czy Macierewicza, jak błędów popełnianych przez niektóre gazety (np. "Gazetę Polską").

Szczęśliwie redaktorzy "Gazety Polskiej" dogadali się z redaktorami "Do Rzeczy" (część dawnego zespołu "Uważam Rze") i wspólnie tworzą telewizję "Republika", bez błędów typowych dla wczesnego okresu posmoleńskiego (hele, bomby termobaryczne, maskirowki i inne kompromitujące teorie). Wczoraj miałem przyjemność obejrzeć kilka programów tej telewizji. Profesjonalizm, wyważone opinie, różne punkty widzenia. Wszystko w doskonałej formie z wyraźna treścią. Oby tak dalej!!!

Nie zgadzam się natomiast z opinią, że dziś propaganda może mniej niż w czasach Hitlera, Stalina czy Urbana. Większość ludzi nie jeździ do obcych krajów, nie rozmawia na poważne tematy (lub w rozmowach zajmuje bardzo zamkniętą postawę), widzi kraj i świat z perspektywy ekranu telewizora. Dlatego uważam, że dziś propaganda jest tak silna, że dla budowy państwa totalitarnego stało się zbyteczne tworzenie i utrzymywanie drogiego aparatu represji. Wystarczą punktowe uderzenia odstraszające, jak aresztowanie "Starucha" i "Antykomora".

I na koniec jeszcze jedna dobra nowina w temacie przełamywania monopolu medialnego. Gorąco polecam film "Układ zamknięty". Najlepszy polski film od wielu lat! Najtrafniejsze przedstawienie rzeczywistości - zarówno wprost, jak i przez szereg ukrytych symboli (aby na starcie nie odstraszyć "lemingów" - jak obejrzą film do końca, to może coś do nich dotrze). Autorzy tego filmu kopnęli propagandzistów prosto między nogi. Warte obejrzenia i jak najszerszego polecenia.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#350158

gość z drogi

Ukłony i serdeczności ,ja też miałam ją prawie cały dzień,na monitorze...:)))

Powodzenia Nasza Telewizjo,powodzenia i do przodu,bo spraw mnóstwo do

wyjaśnienia "Republika " tak trzymać...:)

Co do filmu "Układ zamkniety",chętnie go obejrzę :)

bo doskonale pamiętam lata dziewięćdziesiąte,lata złodziejskiej prywatyzacji i przedziwnych akcji...:)

pozdrowienia :)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

gość z drogi

#350190

Carmina

Co do GP i jak pan uważa kompromitujących ja artykułów co do wybuchu, bomby i czegoś tak , mamy przecież do czynienia też z brakiem stosowania tych samych kryteriów do oceny  takich samych zachowań każdej osoby czy tytułu prasowego.

A sensacje GW o " tak lądują debeściaki" ,podawanie przyczyny w kilka minut po katastrofie, a brzoza pancerna, a rozpoznanie głosu Błasika  i wiele wiele innych całkowicie niewiarygodnych , wymyślonych nie kompromitują? a jednak nie szkodzą popularności tej gazety, nie powodują by odwrócenia się od tych dziennikarzy ani celebrytów, ani wspierających ją uczonych ani zwykłych czytelników?

Czyli to nie jest przyczyna kompromitacji. Wracamy, do tego,ze nie ma znaczenia co napisze GP. I tak będzie to przedstawione jako niewiarygodne.I czytelnicy GW nie z tego powodu nie czytają GP,ze ona zamieściła te artykuły , o których Pan pisze. Przed katastrofą smoleńska też jej nie czytali.

Przed Smoleńskiem też byli totalnie przeciwko PiS. Przed Smoleńskiem też Tusk i koalicja źle pracowali, też były afery, przed Smoleńskiem zlikwidowano stocznie, skłamano co do inwestora katarskiego. Łatwo sprawdzić wyczyny PO i spółki miedzy wyborami w 2007 rokiem a 10 kwietnia 2010 r.

Wyczyny mediów w tym okresie.

Co do Układu zamkniętego nie wiąże z tym żadnej nadziei, a to z tego powodu , iż większość ludzi nie rozumie mechanizmów działania tego układu , a sami twórcy go zakłamują swoimi wypowiedziami, tłumaczeniem,ze obecność Prezydenta na projekcji filmu , twórcy i  beneficjenta układu ( Komorowski eliminujący Szeremietiewa metodami układu zostaje prezydentem) jest przejawem  demokracji w Polsce.

Propaganda przedstawia to jako takie odstępstwa , które mogą się zdarzyć wszędzie, a nie jako nie funkcjonowanie normalnych instytucji państwa demokratycznego . W normalnych demokracja te wszystkie anomalie są jednak korygowane w procesach odwoławczych,instancyjnych. U nas nie, bo nabór na ważne stanowiska , czy do określonych zawodów jak sędziego i prokuratora nie jest normalny tylko zakłócony poprzez właśnie układ, ograniczenie dostępu do nich też w większości dla "   swoich".

Tak więc w procesie odwoławczym nie ma szans na skorygowanie bo tam rozpatrują to też "swoi". Decydują przecież stanowiska kierownicze. Nie wszyscy sędziowie są "swoi" ale to prezes zdecyduję jak w przypadku Gdańska , że konkretna sprawa ważna z punktu interesu danego układu trafi do "swoich".

Stąd u nas skala patologii jest o wiele wiele szersza niż w normalnych krajach choć tam też się one zdarzają.

Ludzie tego nie rozumieją , nie wyciągają żadnych wniosków. Nawet wprost przeciwnie,są przekonywani ,  że to Pis jest winien tej sytuacji, i nie wolno go dopuścić do władzy.Przecież to wprost wynikala z wypowiedzi Komorowskiego po filmie.

Proszę przeczytać komentarze na forach.

 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Carmina

#350197

gość z drogi

i od lat jest stałym towarzyszem ...moim i rodziny...jeśli dodam do tego Nasza Polska...i kiedyś Najwyższy Czas,,,/ale kiedyś./..to tak na początek...nie moge się natomiast wypowiadać na temat "mieszadła" bo tego czegoś nawet do sprzatania bym nie użyła,bojąc sie zarazy....:)

szukajmy błedów i oszustw,obserwujmy język nienawiści w telewizoRni rzadowej i u "celebrytów" Nasze Gazety zostawmy w spokoju...

Wystarczy,ze nasi wrogowie nimi sobie "twarze" wycierają...można Gazety Polskiej nie lubić,nikt nie karze...ale ...wytężmy siły na "organ" prawdy...pewnego adama z blizna na czole...i jemu podobnymi...na jego walkę z ludzmi niezaleznymi od rzadzących,na walkę jaką toczą jego kancelarie prawne ,kneblując usta Ludziom...ale nie czas pisania  o tych "paskudach" czas pisania ..o Wielkim Kłamstwie Smoleńskim i pytaniu,

KTO się BOI Smoleńska i DLACZEGO ? amoże ktoś z naszych Blogerów rozpocznie taka listę,coś w rodzaju Listy AdamaD.

chętnie będziemy dopisywać nasze pytania i spostrzeżenia...

Taka Biała Ksiega Smoleńskiego Oszustwa

w ten sposób pomożemy i Zespołowi Sejmowemu,który prowadzi pan Macierewicz

i Polsce...i Smoleńskim Rodzinom...

psy szczekają ,karawana idzie dalej do celu...tak pisaliśmy kiedyś na stronie PISu...a było to przed SMOLEŃSKIEM...

 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

gość z drogi

#350204

Niestety wtedy jeszcze mój apel o zaprzestanie nawalanki między zwolennikami różnych naszych gazet zakończył się... kolejna nawalanką.

Dlatego z tak ogromną radością, uznaniem i optymizmem powitałem wspólną inicjatywę ludzi z "Gazety Polskiej" i "Do Rzeczy". Tak trzymajmy!

Pomysł wspierania swoimi spostrzeżeniami nie tylko zespołu Macierewicza, ale także całego PiS-u od dawna krąży mi po głowie. Zastanawiam się tylko jak go zrealizować od strony technicznej, bo jak raz znalazłem temat, który mógł przedłużyć protesty przeciw ACTA i skompromitować Tuska w oczach tamtych młodych ludzi na wieki wieków, to pisałem gdzie się dało i ani zainteresowania, ani odpowiedzi, ani jakiegokolwiek innego działania.

A może puścić na Niepoprawnych temat do dyskusji "Blogerzy think-thankiem PiS-u"? Jak sami tak mocno zadeklarujemy pomoc, to może góra jej nie odrzuci?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#350356

gość z drogi

słucham ICH od samego ranka...:)

Dzień Dobry Polsko TAK trzymać....

ta telewizja,to lekarstwo na kłamstwa i manipulacje...peowskich meRdiów

świetny rano był pan Bronisław Wildstein...i ta rozmowa o Rodzinie i jej obrona w kontekscie zdarzeń skandalicznych moim zdaniem,czyli /jak ja to nazywam/

porwaniem podstepnym krakowskich Dzieci przez urzedniczki,czegoś tam...

pozdr 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

gość z drogi

#350365

Po naszej stronie zdarzały się kompromitujące artykuły wynikające z braku profesjonalizmu i przemyślenia koncepcji strategicznych.

Po tamtej stronie mieliśmy do czynienia z ciągłą, zaplanowaną, systematyczną akcją dezinformacyjną, ciągłą socjotechniką, ogromnymi sztabami przygotowującymi kolejne kłamstwa i ugruntowującymi stare. Jak napisałem w artykule pogrubioną czcionką: dezinformacja była, ale po drugiej stronie.

Dlatego nawet nie porównujmy drobnych wpadek "Gazety Polskiej" do celowych kłamstw "Gazety Wyborczej", ani troszkę niefortunnych posunięć Macierewicza z rasowym sku...syństwem Palikota i Niesiołowskiego. To dwie zupełnie różne kategorie rzeczy!

I nie spierajmy się o takie drobiazgi. Zamiast tego cieszmy się nową telewizją "Republika" i kontemplujmy niesamowite słowa biskupa Zawitkowskiego (film umieściłem w jednym z komentarzy).

Trudno się dziwić, że standardowy czytelnik "Gazety Wyborczej" i fan "TVN 24" ma mózg wyprany w stopniu porównywalnym, a niekiedy nawet większym niż ekstremalny fanatyk po naszej stronie. Oczywiście wolałbym, aby po naszej stronie nie było fanatyków, ale u nas to jest ekstremum, a u nich norma!

Niestety media przedstawiają sprawę odwrotnie. Również w postrzeganiu przez większość społeczeństwa panuje odwrotny obraz. Dlatego my musimy się pilnować, napominać i wspierać, aby im nie pomagać w oczernianiu nas jako "fanatyczny lud smoleński". Oni pilnować się nie muszą - każda aferę potrafią zamieść pod dywan.

---
Całkowicie zgadzam się z Twoją krytyczną oceną "wymiaru sprawiedliwości" (cudzysłów celowy - ten patologiczny twór w tym chorym kraju ze sprawiedliwością nie ma nic wspólnego).

Natomiast mam zupełnie inne zdanie na temat filmu "Układ zamknięty". Jest on wyjątkowo niewygodny dla rządzącej bandy. Wystarczy wsłuchać się w ciszę jaka po nim zapanowała - dużo słabsza "Drogówka" była nieporównywalnie szerzej komentowana - i przeczytać wyjątkowo nieprzyjazne recenzje salonowych piesków. Trzeba też wziąć pod uwagę kto ten film sponsorował i kto już zdążył nagrodzić - nasi ludzie! W filmie jest szereg symboli i odwołań do współczesnych czasów (choćby nawiązanie do rozmów "Rysia", "Mira" i "Zbysia", którzy obawiali się CBA - ta służba powstała już po roku 2003 w którym toczy się akcja filmu), które muszą dawać do myślenia. Autorzy przekazali w nich to, czego nie mogli powiedzieć wprost baz przypięcia etykietki "pisowskich lizusów". Dlatego też ich wypowiedzi musiały być poprawne politycznie, aby jakiś zasrany leming mógł przyjść na fen film i zobaczyć w jakim kraju żyje. Gdyby na starcie odstraszyli tych głupków, film stałby się kolejną produkcją "przekonującą przekonanych".

Zgadza się, że ludzie podstawowych spraw nie rozumieją, nie wyciągają żadnych wniosków. Dlatego ten film powinni obejrzeć jak najliczniejsi, aby mogli go zrozumieć choć niektórzy.

Niech Bóg Ci błogosławi!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#350364