Czy Grodzka to lesbijka?

Obrazek użytkownika Wuj Mściwój
Blog

Ten cały „postęp”, który osacza nas od lat, na przykład polityczna poprawność czy adopcja dzieci przez homopary, wprowadza sporo zamieszania. Powstają nowe zjawiska, które wymagają stworzenia nowych nazw, zaś dotychczasowe nazwy tracą sens, choćby takie pojęcia jak mama i tata w związku homo. Dlatego wprowadza się określenia „rodzic pierwszy” i „rodzic drugi” czy inne równie głupie nazwy. Prace genetyków modyfikujących rośliny mogą doprowadzić do powstania nowych przysłów, np. niedaleko pada gruszka od jabłoni.

Ostatnio strasznie ważnym tematem była kandydatka na wicemarszałka Sejmu. To miała być chyba taka polska odpowiedź na Incitatusa. Chociaż w polskiej polityce mamy już przypadek mianowania konia na senatora, ale to nie jest żaden szlachetny rumak tylko zwykły Kutz.

Wskutek tej nachalnej promocji w mediach osób transpłciowych zaczęły mnie nurtować pewne kwestie.

No bo jak to jest z osobami zmieniającymi płeć? Czy jeśli facet zostanie kobietą i pociągają go mężczyźni to czy można powiedzieć, że wcześniej był gejem? Jeśli zaś od zawsze interesowały go kobiety, to po zmianie płci zapewne jest lesbijką.

Miss Anna G. przez pół życia miała żonę i syna, więc kobitki raczej nie były jej wstrętne. Jeśli nic się nie zmieniło, to obecnie nie dość, że jest kobietą to jeszcze lesbijką. Takie dwa w jednym. Środowiska postępowe i lewicowe zapewne są zachwycone.

Jeszcze bardziej idealną osobą na sztandary postępu i wysokie stanowiska byłby heteroseksualny facet (po zmianie płci na kobietę) o poglądach lewicowych, poruszający się na wózku inwalidzkim, poczęty metodą in vitro poprzez połączenie komórki jajowej ciemnoskórej kobiety z plemnikami Żyda.

Dla osób transpłciowych niezgodność płci ciała z psychiką to życiowa tragedia. Ale mogą być też wyjątki. Na przykład, jeśli w męskim ciele jest „uwięziona” kobieta, która ma orientację homo, to jako facet ma większe szanse na zdobywanie partnerek. Może ci wszyscy macho, kórzy zaliczają wszystko co się rusza, to właśnie takie przypadki?

Osoba po zmianie płci zewnętrznie może wygląda prawidłowo, ale w rzeczywistości to tylko podróbka. Niestety w genach nadal ma inne chromosomy (XX, XY) niż powinny być.
Wyobraźmy sobie taką sytuację. W pokoju hotelu sejmowego doszło do przestępstwa. Przybywa tam ekipa rodem z serialu CSI i bada ślady. Pobierają ślinę z kieliszków i po badaniu DNA ustalają, że piło tam wódkę pięciu facetów. W życiu by nie wpadli na to, że jednym z „facetów” była posłanka Grodzka, a znalezione damskie torebki nie należały do prostytutek tylko do Biedronia i Grodzkiej.

W niedalekiej przyszłości wskutek rozwoju genetyki zniknie problem chromosomów. Oprócz terapii hotmonalnej zrobi się terapię genową i zmiana płci będzie wtedy kompletna.

Obecnie robi się proste zmiany genetyczne, typu wszczepianie genów świetlików myszom w wyniku czego powstają świecące myszy.
Jak się genetyka bardziej rozwinie to realna stanie się partenogeneza (jak w „Seksmisji”) i wtedy feministki same sobie zrobią dzieci, bez udziału tych wstrętnych samców -- żadna męska szowinistyczna świnia nie będzie w ich ciałach gmerać swoim ohydnym narządem.

Będą też możliwe inne przypadki. Na przykład facet, skrajny narcyz, będzie mógł mieć dziecko z samym sobą.
Jest to proste do zrobienia: wystarczy zamrozić swoje nasienie, potem zmiana płci (w tym przeszczep macicy), a następnie zapłodnienie własnym nasieniem. Jeśli urodzi się chłopczyk to będzie to syn, brat bliźniak czy może pół-klon?

Jakiś zoofil wpadnie na pomysł żeby sobie do tułowia „doczepić” dół od konia i jak go wtedy nazwać -- centaur czy może osoba transgeniczna? Tylko patrzeć jak za kilka lat po naszych ulicach zaczną hasać stwory rodem z mitologii greckiej.

Zresztą już teraz w dużych miastach mieszkają „centaury” (wyborcy Platformy, błędnie nazywani lemingami), którzy zostali zrobieni w konia i to bez udziału genetyki.

 

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Świat, który proponuje tzw. lewica obyczajowa to świat greckich mitów i opowieści. Ale w wydaniu pornograficznym, rzymskim. A jakie igrzyska odbywały się w Colosseum i jakie sceny mitologiczne musieli odtwarzać skazańcy to już pewnie bloger TŁ lepiej opowie.

alchymista
===
Obywatel, który wybiera królów i obala tyranów
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#337587

Grodzką przebadał lekarz medycyny pracy (dr Kopacz jako kerownik sejmu powinna coś takiego moim zdaniem wykonać) przed przystąpieniem do pracy? Czy ktoś jej/jemu/temu czemuś w majty zajrzał i rozjaśnił wątpliwości, że to nie ściema tylko najprawdziwsza kobita w skali 1:1? Czy jakiś kwit (kto i na jakiej podstawie go uwierzytelnił) od konowała z Bankoku  i oświadczenie wystarczy aby facet został kobitą? Może chociaż jakaś rozbierana sesja w CKM-ie albo innym Plejboju rozwiała by tę mroczną zagadkę?

HdeS

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

HdeS

#337602

    Czyż nie mamy większych zmartwień?    

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Bóg - Honor - Ojczyzna!

#337631

Czy nam się podoba czy nie, tak funkcjonujące państwo, oparte na porypanych dziwadłach, ma wpływ na nasze życie. Zwykle bardzo destrukcyjny. Ci co mają więcej oleju w głowie sobie z tym są w stanie poradzić. Ci co mają mniej pod czaszką, szybko zostaną postawieni po ciemnej stronie. Zapewniam Cię, że jest czym się martwić.

HdeS

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

HdeS

#337696

#340133