Jak państwo Dąbrowscy wyszli z długów i zarobili na Święta

Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Trudno radować się grudniem w Polsce. Rocznice wielu tragicznych wydarzeń skłaniają do smutnej refleksji, a i nadchodzące Święta nie zawsze są wesołe.
- Biedni Dąbrowscy - powiedział dziadek Łukaszka do męża dozorczyni, pana Sitko, kiedy po zmroku stali pod blokiem i rozmawiali o tym i o owym.
- Ano, biedni - przytaknął pan Sitko. - Wpadli w spiralę zadłużenia i klops. Brali kredy za kredytem, potem chwilówki ich dobiły...
- Zaraz, momencik! - zreflektował się dziadek Łukaszka. - Przecież jest, ta, no... Ustawa antylichwiarska!
- No niby jest - dołączył się jeden sąsiad, któy szedł wyrzucić śmieci. - Tylko, że nie mówi nic o opłatach dodatkowych, których pożyczkodawca można sobie nawkładać ile wlezie. Prowizje, dodatki, ubezpieczenia...
Dalsze rozważania przerwało im podejrzanie zamieszanie na parkingu.
- Co tam się dzieje? - pan Sitko przypomniał sobie, że jest mężem dozorczyni i niejako ciąży na nim pewna odpowiedzialność za to, co dzieje się pod blokiem. Ruszył zatem na zwiad, a sąsiad i dziadek za nim.
Na parkingu, pod zepsutą latarnią, grupka ludzi opróżniała bagażnik nowiutkiego auta osobowego.
- Co tu się dzieje?!! - zagrzmiał pan Sitko. - To jest porządna okolica!!
- Nie poznajecie ich? To państwo Dąbrowscy - rozległ się z mroku miły głos. Latarnia zabzyczała i zapaliła się. W krąg światła wkroczył znany aktor z psem. - A to ich nowy samochód.
- Nowy samochód??? - pan Sitko, dziadek i sąsiad byli tak zaskoczeni, że sąsiad upuścił wiaderko ze śmieciami, a pan Sitko nie trafił papierosem do ust i boleśnie przypalił sobie prawe nozdrze. Jego okrzyk rozległ się na całym osiedlu. Postaci przy aucie drgnęły zaskoczone, jedna z nich podeszła bliżej. Faktycznie, był to pan Dąbrowski. Elegancko ubrany, uśmiechał się lekko.
- Panie Dąbrowski! - wyjąkał dziadek Łukaszka. - Przy całej sympatii do pana i pana rodziny... Przecież wyście tonęli w długach! A tu nowy samochód?! Skąd mieliście na to pieniądze?!!
Uśmiech zgasł na twarzy pana Dąbrowskiego.
- Wzięli pożyczkę w Stekach Kafczyka - rzekł spokojnie aktor.
- Oj, nie sądzę - odezwał się sąsiad zbierając rozsypane śmieci. - Tam też by mu nie dali. Z takim długiem? Obejrzyjcie dzisiaj wieczorem program "Nienawidzę Polski", wszystko się wyjaśni...
Wiadomość o tym, że państwo Dąbrowscy z finansowego Rowu Mariańskiego przeskoczyli w finansowe Tatry wzbudziła w rodzinie Hiobowskich potężną sensację. Wszyscy zachodzili w głowę jak to się stało.
- Wreszcie będą mieć porządne święta - powiedziała babcia. - Bez komornika nad głową!
- Ale jak to wyjaśnienie może być w programie "Nienawidzę Polski"? Przecież to program publicystyczny... - kręciła głową mama Łukaszka.
Wieczorem Hiobowscy włączyli telewizor. W Najlepszej Telewizji rozpoczął się program "Nienawidzę Polski". Prowadzący zapowiedział, ze puści teraz nagrany wywiad z pierwszym gościem. Ku zaskoczeniu Hiobowskich był nim pan Dąbrowski.
- Karosław-Jaczyński twierdzi, że od dziecka walczył z komuną - zagadnął dziennikarz robiący wywiad z panem Dąbrowskim. - Co pan na to?
- On kłamie - powiedział cichym głosem pan Dąbrowski.
- Nie słyszę...
- On kłamie - pan Dąbrowski mówił już głośniej, ale nadal patrzył w bok. - Urodziłem się w tym samym czasie i w tym samym szpitalu co on. Doskonale pamiętam, że wcale nie walczył. Cały czas tylko leżał pod kocem.
- Dziękuję, że poczuł pan potrzebę podzielenia się tym z naszymi widzami - dziennikarz wyciągnął rękę. - Daj pan to zaświadczenie o przekazaniu części długu...
Wywiad gwałtownie się urwał.
- Do tej bulwersującej sprawy wrócimy jeszcze nie raz - na ekranie znów pojawił się prowadzący. - Pan Dąbrowski będzie naszym gościem jeszcze pięć... - przycisnął słuchawkę do ucha. - Nie, jak mi podaje dział księgowy, jeszcze sześć razy. A teraz następny gość. Teraz dla odmiany coś o Karosławie-Jaczyńskim.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Seiko.Przepraszam za wtręt,można było opowiadanie bardziej rozbudować.Pozdrawiam.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Seiko

#315679

O nie, ja i tak się obawiam, ze historyjki są byt długie.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#315871

fi donc. Te steki są łączone z Karoslawem i jego zmarłym bratek Lekiem Chaczyńskim  

Powinni wziąć kredyt w Balior Anku, ktory przebiera nogami z chęci udzielenia każdemu kredytu z najnajnajnizszą rata (ktora spokojnie będą mogły spłacac wnuki pozyczkobiorcy).

Pozdrawiam

cui bono

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

cui bono

#315708

Ale Steki Kafczyka mają taką fajną reklamę :)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#315875