Długi weekend z PiS

Obrazek użytkownika gw1990
Kraj

Wyjechałem w czwartek w góry, by trochę odpocząć od zgiełku miasta, śledzenia wielkiej polityki i blogu Krzysztofa Leskiego. Nie udało mi się, niestety, uciec od tego drugiego. I, jak to zwykle bywa, przyszło mi do głowy parę refleksji. Znowu doczepię się naszej czwartej władzy, a konkretnie - mediów.
Mowa oczywiście o PiS i to dosłownie. Dziennikarze, szczególnie TVN 24, bo tę stację oglądałem w czasie tego weekendu najdłużej, sprawiają wrażenie, jakby ich wysokość pensji zależała od kolejnych bzdur i bzdureczek na temat partii Kaczyńskiego. Im więcej wywiadów i pytań o "rozpad", tym większa gaża. W czwartek cały dzień media wałkowały temat Ziobry - konkretnie rzekomego sprzeciwu wobec Jarosława Kaczyńskiego, szukania winnych po wyborach i w późniejszej alternatywie - zastąpienia prezesa. Ci, którzy ciągną sznurki na tym nędznym padole, zwanym III RP, od lat - chyba 20, więc coś od czasu mojego urodzenia - wieszczą tzw. "koniec Kaczyńskiego i jego partii". Śmieszą mnie opinie, jakoby wybory pokazały, że PiS nie ma hegemonii na prawicy. Dla tych mędrków, szczególnie Sławomira Nitrasa, radzę sobie prześledzić, jakie poparcie ma największa partia opozycyjna, a gdzie jest UPR, czy Prawica RP. Wracając do wątku Ziobry – powiedział jasno – nie ma zamiaru rozbijać partii, sprawę „rozliczeń” media nakręcały, nie chce być alternatywą dla Lecha Kaczyńskiego w niedalekich wyborach prezydenckich. Wszystko, ale ten układ mediom nie pasuje, bowiem szukają – co akurat mnie nie dziwi – sensacji, a najlepiej przywalających w PiS. Tego dnia, postacią numer jeden był jednak Ludwik Dorn. „Wreszcie ktoś nie z PiS” – pomyślałem. Temat konferencji? Spotkanie z Ziobro, podwózka przy pomocy Straży Miejskiej i – co mnie już poirytowało – PiS. Rozpad, rozliczenie, koniec partii, wypowiedzi prezesa – w piątek nic, a nic na temat rządu i Platformy Obywatelskiej. Najbardziej rozbawiło mnie pytanie Anity Werner, skierowane w wieczornym programie do Dorna: „Lubi Pan Zbigniewa Ziobro?”. Oczywiście, u bohatera czwartku i piątku można zauważyć gorycz niezadowolenia z powodu braku wpływu na PiS. Bajki, jakoby miała „polecieć” głowa Girzyńskiego, wcześniej oczywiście powieszonego na sznurze lub rozstrzelanego w potylicę – „politycznie” rzecz jasna – możemy włożyć w zakładki książek political fiction.

Przez dwa dni wałkowano tło spotkania Ziobro-Dorn. Tym backgroundem była podwózka i życzliwość Straży Miejskiej. Zapewne ciekawszych tematów w TVN 24 nie ma. Ale w sobotę…szok! Pierwsze, poważne kontrowersje związane z PO! Wspaniały wicepremier, Grzegorz Schetyna, strzelił prosto z mostu w RMF FM, że Donald Tusk może być i prezydentem i szefem partii. Co jak co, ale wcale nie przywiązywałbym wagi do wypowiedzi konstytucjonalistów, przestrzegających zapędy partii rządzącej jako niezgodnych z konstytucją. Dzisiaj, pod obecnymi rządami, nic nas nie zdziwi, bo mają dziać się cuda. Być może totalne upolitycznienie instytucji głowy państwa będzie tym pierwszym.

A co w niedzielę? U Rymanowskiego 4-5 tematów, z czego jeden o Cugier-Kotce i jeden odnośnie wspomnianych pomysłów Schetyny. A co z resztą? PiS. A, zapomniałbym, że u Piaseckiego, bodaj w piątek, gościł Migalski. Przez 25 minut rozmowy, jedynym tematem w dyskusji był…PiS. Doszedłem do paru wniosków. Media w III RP partii Kaczyńskiego nie lubią, co niezbyt odkrywcze i najbardziej prawdopodobne albo jest ona motorem napędowym do wszelakich rozmów, dyskusji – jednym słowem – formacja ciekawa. Nie sądzę, by tak uważali ludzie, pociągający za medialne sznurki. I – powiem otwarcie – w pełni popieram też słowa Kaczyńskiego, odnośnie Radia ZET, również z tą frazą, że wstydziłby się w nim pracować. Oczywiście, zdanie zostało przemielone, przewałkowane i doprawione, aby podać na stół, przez cały długi weekend. Odbiorca otrzymał oczywiście papkę i niestrawną potrawę. Uważam, że tacy ludzie, jak Majewski, czy Olejnik psują media, ale w tym radiu w prostacki sposób nie raz wyśmiewano prezydenta. Oczywiście – to, że prezesa popieram w tym osądzie i dodałbym jeszcze TVN 24 nie znaczy, że powiedziałbym to publicznie na jego miejscu. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta – bo to bitwa z góry skazana na przegraną. W eter pójdzie rzekoma skandaliczna wypowiedź i zły prezes, ale nikt nie pogłowi się nad jałowością i brakiem obiektywizmu w polskich mediach.

Od speców medialnych, takich jak Jacek Żakowski, czy Mazowiecki z „Superstacji”, czuję się lepszy. Wydawali niesamowite osądy na temat książki Zyzaka, której nawet chyba nie widzieli na oczy. Zakupiłem, sporo kasy wydałem i nie żałuję. Czyta się bardzo przyjemnie, nie ma żadnych sensacji i brudów, pozwalających na grzebanie w pracach magisterskich w UJ i zahamowanie wolności słowa. Nie jest pozbawiona wad, sam po przeczytaniu prawie 200 stron widzę niektóre jako zwykły czytelnik, ale powiem krótko – jak na pierwszą taką pracę Zyzaka, jest ona na dużym poziomie, niewiele odbiegającym od publikacji Cenckiewicza i Gontarczyka. Życzyłbym sobie, by więcej ludzi było tak odważnych, jak młody historyk. Książkę już teraz polecam, a po jej całościowym przeczytaniu lub na finiszu, pokuszę się o krótką i treściwą recenzję, która obali kilka mitów w sprawie „znienawidzonego" dzieła Arcanów.

Długi weekend upłynął całkiem ciekawie. Książki, piwko, grill, góry, bieganie, Opole (tzw. festiwal „Opluj.pl”) i…PiS.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

popatrz jak to dobrze,ze jeest PiS,przeciez PO i Tusiu to kompromitacja i dobrze sobie wyrobnicy medialni z tego zdaja sprawe ale co maja zrobic jak bylo "Tusku musisz!"

pzdr

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#23122

Kryska - pełna zgoda. To płaszcz ochronny dla PO. Pozdro

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#23127

Szkoda czasu na ogladanie tvn. To zieje nienawiscia i jest na tyle glupie iz nie warto tracic czasu na ogladanie tego czegos.Nikt nie bedzie ogladal beda musieli zamknac bo nikt nie wspomni otym slowem.Nie ogladam bo czuje do tego wstret.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

pat

#23137

Propaganda, propaganda, po trzykroć propaganda. Pisałem o tym milion razy - te zabiegi mają oczywisty cel i nie wolno nam się im poddawać, przyłączając się do chóru ,,życzliwych'' krytyków.

http://www.przyjaznestudia.pl/

Dowód na to, że PiS nic nie robi dla młodzieży. Projekt zniżek został opracowany w Krakowie (brałem w tym skromny udział).

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#23148

To, że Autor jest lepszy od Żakowskiego jest tak oczywiste, że pachnie banałem. Ale trzeba to przypominać, bowiem siła banałów jest spora, ale niedoceniana.
Pomysł recenzji książki Pawła Zyzaka, obalającej mity propagandowe popieram ze wszystkich sił i czekam na tekst z czytelniczą niecierpliwością.

Piotr W.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#23182

oszołom z Ciemnogrodu
Jeśli nikt nie będzie publicznie mówił o jałowości i braku obiektywizmu mediów, to w jaki sposób ktokolwiek mógłby się nad tym zjawiskiem pogłowić. Żeby się odbiorcy papki medialnej zaczęli się zastanawiać nad jakością tego co otrzymując do łyknięcia, ktoś musi powiedzieć, że ta papka to zwykłe g... Może dopiero wtedy poczują smród.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

oszołom z Ciemnogrodu

#23200