Lwów 1939-41. Kolaboranci Stalina

Obrazek użytkownika Humpty Dumpty
Świat

Trzeba wreszcie trzeba zacząć nazywać rzeczy po imieniu. Zakłamywanie historii prowadzi bowiem do utraty tożsamości narodowej.

Tydzień temu minęła kolejna rocznica naszej polskowojennej martyrologii. 4 lipca 1941 roku zostali rozstrzelani polscy profesorowie.

Czasem nawet określani jako „polscy intelektualiści”.

Czy rzeczywiście?

 

1.

 

Jeszcze nie ostygły popioły Września, jeszcze po lasach walczyły niedobitki polskiej armii (Hubal nie był jedyny!), gdy we Lwowie na łamach polskojęzycznej sowieckiej gadzinówki o nazwie „Czerwony Sztandar” można było przeczytać:

Drodzy i ukochani towarzyszu Stalin i towarzyszu Mołotow! Przez 20 lat oderwani siłą od rodziny radzieckich narodów, cierpieliśmy okrutny ucisk, padliśmy ofiarą niebywałej nędzy. Polscy panowie wtrącili nas w otchłań głodu, poniżenia narodowościowego, bezprawia. Zmienili nasz kraj w kolonię pozbawioną praw i wolności. Zdeptali w błocie naszą kulturę, zmienili nas i nasze dzieci w niewolników i bydło robocze (…). Najlepsi synowie naszego narodu wyginęli w tej walce z panami lub cierpieli w więzieniach skazani na dożywocie.

Już w październiku 1939 r. Czerwony Sztandar na pierwszej stronie wyraźnie określał przyszłość ziem niespełna miesiąc wcześniej należących jeszcze do Polski:

Do braterskiej rodziny narodów radzieckich. Chcemy przyłączenia Ukrainy Radzieckiej. Podziękowanie dla wielkiego Stalina. Konstytucja Stalina… wielkiego, ukochanego ojca, nauczyciela.

W deklaracji powołanego naprędce przez sowietów Zgromadzenia Ludowego Zachodniej Ukrainy czytamy:

Naród ukraiński w byłym państwie polskim skazany był na wymarcie […]. Polscy panowie robili wszystko, by spolszczyć ludność ukraińską, zakazać używania słowa „Ukrainiec” i zastąpić je słowem „bydło” i „chłop” […]. Armia Czerwona, wypełniając wolę wielkiego narodu radzieckiego, wyciągnęła do mas pracujących Zachodniej Ukrainy pomocną dłoń i oswobodziła je z ucisku polskich kapitalistów i obszarników.

Nikt z tych, którzy nawet za cenę życia powinien dać przykład maluczkim, nie zaprotestował nawet grymasem twarzy.

Paradoksalnie jedyny, który wyłamał się z owczego pędu po frukty sowieckiej władzy był… późniejszy proletariacki poeta Władysław Broniewski. Może dlatego, że jako jedyny w tym gronie posiadał Virtuti Militari za wojnę obronną 1920 roku?

 

2.

 

17 sierpnia 1940 współpracę z “Czerwonym Sztandarem” rozpoczął Tadeusz Boy-Żeleński.

W sierpniu 1940 Wszechzwiązkowy Komitet dla Spraw Szkół Wyższych zaprosił polskich uczonych z lwowskich uczelni do zwiedzenia Moskwy i jej placówek naukowych. Wzięło w niej udział 18 profesorów. Pojawiają się opinie, że wizyta profesorów w Moskwie miała jakoby wpłynąć na odwołanie rektora Uniwersytetu lwowskiego, “nieprzychylnego dla Polaków”. Pod koniec września 1940 ukazały się w Czerwonym Sztandarze wypowiedzi ta temat tej podróży teksty profesorów: Minkiewicza, Nowickiego, Bartla, Kulczyńskiego, Cieszyńskiego, Ochęduszki, Pilata, Rosłońskiego i Żeleńskiego. W grudniowych wyborach do sowieckich rad obwodowych i miejskich ich członkami zostało kilku znanych polskich naukowców. Na liście kandydatów do rady miejskiej Lwowa widniały nazwiska pięciu profesorów medycyny: Ostrowski, Grek, Groër, Nowicki, Parnas i inni. Ukraiński profesor Marian Panczyszyn delegat do Rady Najwyższej ZSRR wraz z członkowie LNTM profesorami Hilarowiczem, Weiglem, Grekiem, dr Terehowem, dr Flekiem “słali swoje płomienne bolszewickie pozdrowienie XVIII konferencji WKP (b).”

(A.K. Kunert „Rzeczpospolita walcząca”, Styczeń-grudzień 1941, 1994 s, 495)

 

Niestety. Do współpracy wciągano także członków rodzi.

Jeden z dzisiejszych brązowników polskiej (do października 1939 r.) inteligencji lwowskiej debiutował w stalinowskim radiu wierszykiem o Stalinie.

Od lat trąbi o swojej martyrologii wstydliwie przemilczając jednak, że za młodu był trybikiem antypolskiej propagandy.

 

3.

 

Czy Boy zdawał sobie sprawę, w czym uczestniczy?

Jeszcze w trakcie wojny (1943) Marian Hemar uważał, że „Boy nie był pisarzem „lewicowym” nie był w ogóle „polityczny”. Mówienie o Boyu „czerwonym”, pogłoski o jego rzekomej współpracy z bolszewikami we Lwowie, to gorzej niż kalumnia bez dowodów, to nonsens“.

Barbara Winklowa jest jednak innego zdania:

W latach 1956-1979 Państwowy Instytut Wydawniczy opublikował Pisma zebrane Tadeusza Boya-Żeleńskiego. Seria IV, teatralna (tomy XIX-XXVIII), zawierała recenzje teatralne zarówno ze zbiorków autorskich Boya, jak i recenzje rozproszone po czasopismach. Cenzura usunęła 12 recenzji oraz około dziesięciu fragmentów ze sztuk pisarzy radzieckich, ewentualnie pisarzy innych narodowości, którzy poruszali współczesne problemy „państwa zwycięskiej rewolucji”, a w których Boy nie taił swojego negatywnego stanowiska wobec przemian zachodzących w Rosji.

Analiza tych pominiętych materiałów wystarcza, ażeby uznać za mało przekonywającą opinię o jego politycznej naiwności. 60 „(…) my Polacy — pisał Boy w roku 1921 — recenzując sztukę Kiestermackersa Przeszła bez śladu — jesteśmy w danym przedmiocie (mowa o bolszewizmie i jego refleksjach we francuskim socjalizmie B.W.) trudniejsi od innych. Sąsiedztwo nasze z Rosją, obfita nasza literatura pod znakiem rewizji i cytadeli, krwawy upiór bolszewizmu, który z tak bliska zajrzał nam w oczy — wszystko oprawia, ze akt I, rozgrywający się w Petersburgu dla Francuzów dostatecznie jaskrawy, dla nas jest (…) nazbyt sielankowy”.61
Recenzję Kiestermackersa w Pismach pominięto, z kolei wykreślony przez cenzurę fragment recenzji z Ptaków wg Arystofanesa w przekładzie Tuwima, granych w Warszawie w roku 1933 brzmi: „Oglądaliśmy nie jak Arystofanes — pisał Boy — jeden imperializm, ale całą ich gamę. Od potężnego Duce do skromniejszego Waldemarasa; od piatiletki do rasizmu! Nowe Ptaki z konieczności muszą być syntezą: Heil, eia, eia, wsiem, oto syntetyczny okrzyk tryumfalnej wszechtężyzny, jaki rozlegał się wczoraj ze sceny“.
(ibid.)

 

Zachowanie Boya tuż przed śmiercią również może świadczyć o tym, że doskonale zdawał sobie sprawę z tego, z jakim reżimem ma do czynienia.

Pisarze, stalinowscy inżynierowie dusz, zostali ewakuowani w głąb Związku Sowieckiego, aby nie wpadli w ręce nacierającego Wehrmachtu, o czym Boy nie wiedział. Kiedy więc zobaczył samochód NKWD, który zatrzymał się przed jego domem, po prostu uciekł, przekonany, że za chwilę zostanie zastrzelony.

 

4.

 

Czy Boy i inni nie widzieli, co dzieje się na okupowanych polskich ziemiach?

W latach 1939–1941 Sowieci aresztowali i więzili około 500 000 Polaków, w tym byłych urzędników, oficerów i naturalnych „wrogów ludu”, jak duchownych. Było to około 10% wszystkich dorosłych mężczyzn. Sowieci również wymordowali około 65 000 Polaków.

W jednym planowym mordzie NKWD wykonywało wyroki śmierci na 21 768 Polakach, a wśród nich na politykach, urzędnikach rządowych, intelektualistach oraz na 14 471 polskich oficerach. 4254 ofiary tego mordu zostały odkryte w lesie katyńskim w 1943 roku przez Niemców, którzy następnie zgłosili sprawę do Międzynarodowego Czerwonego Krzyża, w celu neutralnego zbadania zwłok i potwierdzenia radzieckiej winy.

Po dokonaniu inwazji na Polskę Związek Radziecki przestał uznawać państwo polskie i nie uznał polskich więźniów wojskowych jako jeńców wojennych, ale jako rebeliantów przeciwko nowemu rządowi Zachodniej Ukrainy i Zachodniej Białorusi.

(wikipedia)

 

5.

 

Pamiętamy, że jedną z głównych poszlak agenturalności „profesora” Bartoszewskiego było wypuszczenie go z Auschwitz.

Jak wobec tego traktować prof. Kazimierza Bartla, pięciokrotnego przed wojną premiera polskiego rządu?

Początkowo aresztowany przez sowietów były premier II RP Kazimierz Bartel został uwolniony dosłownie natychmiast. Jednak już następnego dnia Bartel powrócił w towarzystwie “komendanta NKWD” (gen. Iwan Sierow?). Zwrócono mu również skradzione przez rewidujących ordery i złoty zegarek. Przebieg krótkotrwałego pobytu w więzieniu, a także okoliczności zwolnienia nie są znane.” [w:] Biuletyn Głównej Komisji Badania Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu: Tom 36, 1993; “Przegląd historyczny”, Tom 83, Wydania 1-3, PWN. 1992 str. 195.

Niemcy natomiast nie mieli wątpliwości.

Wg nich mord lwowskich profesorów była jedynie eliminacją niebezpiecznych agentów komunistycznych współpracujących z NKWD, zaś Kazimierz Bartel uznany był za „największego polskiego komunistę”.

Byli potraktowani więc jak wrogowie państwa niemieckiego.

Spotkał ich dokładnie ten sam los, jak komisarzy Armii Czerwonej oraz politruków średniej i wyższej rangi.

 

6.

 

Tymczasem liczba profesorów, którzy przeżyli obie okupacje we Lwowie jest spora.

Oto jedna z największych w Polsce uczelni technicznych, Politechnika Śląska w Gliwicach.

Jej kadrę w 1945 roku stanowili głównie profesorowie Politechniki Lwowskiej.

W pierwszym rzędzie należałoby wymienić prof. Tadeusza Malarskiego, twórcę Katedry Radiotechniki w Gliwicach, w 1918 roku podczas obrony Lwowa był dowódcą stacji radiotelegraficznej.

Człowiek – legenda, prof. Stanisław Fryze. Do dzisiaj żywe są opowieści, jak prof. Fryze egzaminował studentów. Przychodzili parami. Kiedy jeden odpowiadał, drugi musiał pilnować krów, wypasanych w okolicy pętli tramwajowej na Wójtowej Wsi. Dzięki krowom Profesor miał w tych trudnych czasach mleko.

Równie słynny prof.. Stanisław Ochęduszko. Rektor Politechniki Śląskiej po pażdzienikowej odwilży (1956).

Przed wojną był jednym z najmłodszych profesorów w Polsce.

Nie miejsce tu, by wymieniać wszystkich. Lwowscy profesorowie trafili również do Gdańska i Wrocławia.

Podobnie absolwenci, jak prof. Witold Około – Kułak.

Dlatego właśnie mówi się o Politechnice Lwowskiej, ze była Matką polskich politechnik po 1945 r.

 

7.

 

Na kartach powieści „Statek” pisał Waldemar Łysiak: Wielkie nazwiska uprawdopodobniają największe idiotyzmy, gdyż tłum ma naiwną pewność, że wielcy ludzie bredzić przecież nie mogą.

To właśnie wykorzystał Stalin.

Tych, których przekupić nie zdołał wytracił w Katyniu, Ostaszkowie, Miednoje itd.

Natomiast ludzi, którzy praktycznie bez namysłu oddali mu się bez reszty hołubił, tworząc warunki do pracy i życia niedostępne dla przeciętnego Rosjanina.

Ba, niewyobrażalne nawet.

 

8.

 

Mord 4 lipca 1941 r. przesłania ostatnie miesiące życia byłych polskich profesorów. A przecież nawet z tych wstydliwie przemilczanych fragmentów widać, że poszli na współpracę z okupantem sowieckim na skalę nieporównanie większą, niż Piasecki w 1945. Przynajmniej niektórzy. Początkowo aresztowany przez sowietów były premier II RP Kazimierz Bartel został uwolniony dosłownie natychmiast. “Jednak już następnego dnia Bartel powrócił w towarzystwie “komendanta NKWD” (gen. Iwan Sierow?). Zwrócono mu również skradzione przez rewidujących ordery i złoty zegarek. Przebieg krótkotrwałego pobytu w więzieniu, a także okoliczności zwolnienia nie są znane.” [w:] Biuletyn Głównej Komisji Badania Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu: Tom 36, 1993; “Przegląd historyczny”, Tom 83, Wydania 1-3, PWN. 1992 str. 195

Czy tak szybko zostało zawarte porozumienie? Dzisiaj, kiedy wyjście innego „profesora”, Bartoszewskiego, z Auschwitz, traktowane jest często jako pośredni dowód na agenturalność, takie wyjście z aresztu NKWD powinno być uznane za koronny dowód istniejącej wcześniej współpracy.
Dzisiaj, po latach, okazuje się, że sowiecka agentura sięgała nawet najbliższego otoczenia prezydenta USA.

Również dworu królewskiego Wielkiej Brytanii.

Tym bardziej mogła więc sięgać kręgów władzy niezbyt wielkiego europejskiego kraju!

 

9.

 

Wg IPN okupacja ziem polskich przez sowietów w latach 1939-41 była o wiele okrutniejsza od niemieckiej. Jednak to w Generalnej Guberni praktycznie nie było kolaborantów pochodzących z najwyższych warstw intelektualnych i rządowych II RP.

Tymczasem na Wschodzie sytuacja była zupełnie inna. Tam najwyższe elity polskie przeszły na stronę okupanta…. zanim jeszcze czerwony terror nabrał rozpędu. I nikt nie wydukał z siebie nawet słowa sprzeciwu, choć ludzi mordowano i wywożono na skalę dotychczas nieznaną. Taka postawa, służalcza wobec stalinowskiego aparatu przemocy, będzie potem charakterystyczna dla polskich intelektualistów po 1945 r.

Miał zatem rację Hemar?

Oportunizm jest religią wyznawaną przez rządzących?

A może raczej przez rządzonych?

 

10.

 

Kiedy znowu usłyszysz, ze 4 lipca mija kolejna rocznica mordu polskich profesorów we Lwowie przypomnij sobie słowo KOLABORACJA.

I co to jest zdrada własnego Narodu.

 

11.07 2019

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.3 (głosów:10)

Komentarze

Było wiele anegdot o jego krowie (jednej a nie kilku). Ponoć został na Politechnice Gliwickiej, bo Wrocławska nie proponowała obory dla krowy. Ale słyszałem też inną wersję opowieści o krowie. Otóż podczas okupacji niemieckiej, profesor ukrywał się na wsi u swoich rodziców. Jego ojciec wysłał go po krowę na pastwisko, a w tym czasie Niemcy spacyfikowali wieś. Krowa ocaliła mu życie i dlatego, a nie dla mleka, zabrał ją ze sobą na uczelnię. 

To też anegdota, więc nie mogę za nią ręczyć, ale usłyszałem ją od ludzi, którzy znali profesora jako jego studenci, a potem sami będąc wykładowcami w Gliwicach.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

M-)

#1596710

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1597527

A co z resztą?

Nie szkoda - na przykład - takiego uznanego cywilisty: Romana Longchamps de Bérier? Autora należącego do klasyki polskiej myśli prawniczej dzieła: Zobowiązania (wyd. 1, Lwów 1934-38, wyd. 2, Lwów 1939, wyd. 3, Poznań 1948, wyd. 4, anastatyczne, Poznań 1999). Nb. uczestnika walk o Lwów w 1918 r. (to była wojna polsko-ukraińska, jak by ktoś nie wiedział).

I wielu innych wybitnych uczonych?

Poza tym - taki drobny szczegół - listy proskrypcyjne profesorów stworzone zostały przez byłych studentów związanych z Organizacją Ukraińskich Nacjonalistów.

Ps. Roman Longchamps de Bérier na przełomie czerwca/lipca 1939 został wybrany rektorem na lata 1939-1941. Godność tę objął ex lege 1 września 1939 i sprawował do 18 października 1939, kiedy to został odwołany przez władze radzieckie, a jego miejsce zajął Ukrainiec Mychajło Marczenko. We wrześniu 1939 jako rektor UJK stanął na czele Komitetu Obywatelskiego Obrony Lwowa. Obrona Lwowa – działania zbrojne prowadzone przez Wojsko Polskie w dniach 12–22 września 1939 podczas kampanii wrześniowej w celu obrony Lwowa przed niemieckim Wehrmachtem, a następnie radziecką Armią Czerwoną. 22 września rano polska delegacja w składzie: gen. W. Langner, płk B. Rakowski i kpt. Kazimierz Czyhiryn jako tłumacz spotkała się w Winnikach z przedstawicielami Armii Czerwonej. Sowieci polskie warunki przyjęli w całości i bez dyskusji. Został podpisany „Protokół ogłoszenia o przekazaniu miasta Lwowa Armii Czerwonej”, zgodnie z którym oficerowie mieli zagwarantowaną wolność osobistą i nietykalność własności oraz możliwość wyjazdu za granicę. Jednocześnie gen. W. Langner wydał „Rozkaz do wojska załogi Lwowa”, określający kolejność i sposób opuszczania miasta przez żołnierzy, „Rozkaz do żołnierzy” z podziękowaniem za obronę miasta i „Odezwę do mieszkańców”. Optymizm i wiara w szczerość sowieckich intencji związanych z poddaniem miasta, która zaowocowała szybką decyzją o przekazaniu Lwowa Armii Czerwonej wynikała z zapewnień strony sowieckiej o korzystnych warunkach kapitulacji, które nie zostały jednak dotrzymane.

W styczniu 1940 Roman Longchamps de Bérier został zwolniony z pracy w uniwersytecie (wraz z większością polskich profesorów i młodszych pracowników naukowych Wydziału Prawa). Przywrócony ponownie jesienią 1940. W latach 1940–1941 wykładał prawo cywilne skupiając się na wybranych zagadnieniach z radzieckiego prawa zobowiązań.

Taki to był "kolaborant".

Te proste info można znaleźć nawet w wiki, zanim zacznie się pluć na ludzi atakowanych z trzech stron (hitlerowcy, sowieci i ukraińscy szowiniści).

 

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-2
#1596730

"W styczniu 1940 Roman Longchamps de Bérier został zwolniony z pracy w uniwersytecie (wraz z większością polskich profesorów i młodszych pracowników naukowych Wydziału Prawa). Przywrócony ponownie jesienią 1940. W latach 1940–1941 wykładał prawo cywilne skupiając się na wybranych zagadnieniach z radzieckiego prawa zobowiązań.

Taki to był "kolaborant"."

Faktycznie. Pomyliłem się. Bardzo przepraszam. Jak można mówić, że to kolaborant? On tylko pracował na stalinowskiej uczelni i uczył o prawie, którego realnie nie było.

Pozostali również nie kolaborowali. Oni tylko pisali w Czerwonym sztandarze, składali deklaracje hołdownicze, i bez słowa sprzeciwu poparli stalinowską machinę. Jaka to kolaboracja? Toż to czysty patriotyzm najwyższych lotów.

A chłopczyk deklamujący wierszyk o Stalinie swojego autorstwa ćwiczył tylko wystąpienia publiczne.

 

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-3
#1596736

a ty nie wiesz co to są duże kwantyfikatory.

Przeanalizuj wszystkie biografie wszystkich tych profesorów "kolaborantów" zanim ponownie rzucisz kamieniem. Do pięt im nie sięgasz, "patrioto" od siedmiu boleści. Nie znasz kresów i piszesz na ten temat bzdury.

Co do Romana Longchamps de Bérier, to nie wciskaj kitu, że w ramach przedmiotu o sowieckiej nazwie wykładał inne prawo zobowiązań, aniżeli to, które tworzył i publikował w swoich wcześniejszych podręcznikach. Po wkroczeniu wojsk sowieckich do Lwowa uważał za swój obowiązek pozostać na Uniwersytecie. Nie będąc oczywiście rektorem, na Wydziale Prawa Radzieckiego wykładał prawo zobowiązań i prawo obligacyjne państw zachodnioeuropejskich.

Cytuję:
"W 1938 r. prezydent RP Ignacy Mościcki zatwierdził wybór prof. Longchamps de Bérier na funkcję rektora UJK na lata 1939/40 i 1940/41. Z racji działań wojennych obowiązki te sprawował jednak zaledwie przez kilka tygodni. W październiku 1939 r. stanowisko rektora przejął Mychajło Marczenko, pracownik Instytutu Historii Ukrainy Akademii Nauk USSR, nieposiadający żadnego tytułu naukowego.

W początkach 1940 r. prof. Longchamps de Bérier nadal pełnił funkcję kierownika Katedry Prawa Cywilnego. Coraz bardziej jednak dawała się odczuć dominacja nowej władzy, jak również coraz mocniej zaznaczała się niesprzyjająca dla uczelni i wykładowców sytuacja społeczno-polityczna. Za tymi zmianami szły przeobrażania organizacyjne uczelni i wydziału. Przede wszystkim zmieniono nazwę uczelni na Państwowy Uniwersytet Lwowski im. Iwana Franki. Zlikwidowano wiele katedr. Odwołano licznych profesorów. Los zwolnionych podzielił także prof. Longchamps de Bérier. Przeprowadzone przez Rosjan pospieszne zwolnienia kadry uniwersyteckiej miały negatywny wpływ na proces dydaktyczny uczelni i dały się odczuć już po kilku tygodniach. Wobec powyższego dla części wykładowców zarysowała się szansa powrotu do pracy na uniwersytecie, chociaż oczywiście w zupełnie zmienionej strukturze organizacyjnej i światopoglądowej uczelni. Z takiej możliwości skorzystał także prof. Roman Longchamps de Bérier, który na nowo podjął się prowadzenia wykładów".

Odmawianie patriotyzmu uczestnikowi obrony Lwowa w 1918, odznaczonego Krzyżem Obrony Lwowa bez mieczy oraz Krzyżem Małopolskich Oddziałów Armii Ochotniczej, a potem w 1939 roku przewodniczącego Komitetu Obywatelskiego Obrony Lwowa, to jakaś paranoja. Ukraińcy i Niemcy mieli wiele powodów, by go nienawidzieć.

Kolejny cytat:
"30 czerwca 1941 r. nastąpiło zajęcie Lwowa przez Niemców. Był to poniekąd kres dotychczasowej względnej stabilizacji. Niemal od pierwszego dnia rozpoczęła się akcja okupantów skierowana przeciwko inteligencji zamieszkującej miasto. Przygotowywana kampania miała na celu głównie likwidację akademickiej kadry naukowej. W nocy z 3 na 4 lipca 1941 r. między godziną 22 a 2 kilka oddziałów złożonych z członków SS, policji i polowej żandarmerii przeprowadziło aresztowania profesorów lwowskich wyższych uczelni. Poza kadrą wykładającą podczas aresztowań zabierano także wszystkich obecnych w mieszkaniach mężczyzn powyżej 18. roku życia. Około godziny 1 w nocy oddział niemieckich żołnierzy otoczył dom rodziny Longchamps de Bérier. Oprócz profesora aresztowano jego trzech pełnoletnich synów. W domu pozostał jedynie kilkunastoletni Jan. Nad ranem wszystkich aresztowanych wyprowadzono na Wzgórza Wuleckie, gdzie zostali rozstrzelani. Po przeprowadzonej egzekucji ciała wrzucono do wspólnej mogiły. 8 października 1943 r. wycofujący się z miasta Niemcy dokonali ekshumacji zwłok, a następnie przewieźli je do lasu krzywczyckiego, za rogatką łyczakowską. Zostały tam spopielone, zaś zachowane resztki kości zmielono w żwirowym młynie i wraz z popiołami rozrzucono w lesie.

Tragedia, która dokonała się na Wzgórzach Wuleckich, wydaje się wieloaspektowa. Poza faktem aresztowania, a następnie rozstrzelania niewinnych ludzi – ówczesnej inteligencji, umieszczenia ciał we wspólnej mogile, spalenia zwłok i rozrzucenia szczątków w lesie dramat ten miał również tę odsłonę, że rodzinom nie pozostało nawet miejsce, gdzie mogłyby uczcić śmierć swoich bliskich. Przez kolejne lata nie pozwalano też oficjalnie wypowiadać się na temat tej tragedii".

To podłość, by wybitnemu uczonemu, członkowi Komisji Kodyfikacyjnej RP, który odegrał dominującą rolę w jej pracach uwieńczonych kodeksem zobowiązań z 1933 roku oraz gorącemu patriocie przypisywać łatkę kolaboranta.

I jeszcze cytat z materiałów KUL:
"W dniu wybuchu II wojny światowej prof. Roman de Berier objął stanowisko rektora Uniwersytetu Jana Kazimierza we Lwowie. Już w pierwszym tygodniu walk stanął na czele Komitetu Obywatelskiego Obrony Lwowa. Miasto oblegały wojska niemieckie, ale wskutek tajnego porozumienia ustąpiły miejsca Sowietom.

28 IX w Collegium Maius odbyło się spotkanie pracowników i studentów UJK z przedstawicielami nowej władzy. Ustalono, że Uniwersytet będzie nadal działał. Na początku października przybył do Lwowa Mychajło Marczenko, który miał początkowo kontrolować jego działalność jako komisarz partyjny. 18 X przejął obowiązki rektora. 3 I 1940 przeprowadził reorganizację Wydziału Prawa, zlikwidowano część katedr i zwolniono wielu profesorów – w tym Romana Longschamps de Berier. Nazwę Uczelni zmieniono na Państwowy Uniwersytet im. Iwana Franki. Rozpoczął się proces jej ukrainizacji.

   Po wakacjach 1940 roku, gdy nowym rektorem został doc. Heorhij Byczenko, Profesor odzyskał posadę w Katedrze Prawa Cywilnego "za pół stawki". Przez cały okres pracy, od września 1940 do czerwca 1941, prowadził wykłady z prawa zobowiązań państw kapitalistycznych".

 

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-2
#1596746

To tylko Marks uważał, ze ilośc w jakość przechodzi. Rozumiem, że podobnie jak Zwisak Niebieski uważasz się za patriotkę. Jako potomek lwowiaków powiem ci tylko jedno - zwykły, szary Polak na tamtych terenach ostro przeżył zdradę elit. Bo tak to było odebrane. Elity intelektualne zdradziły. Jeszzce się terror sowiecki nie zaczął, a oni zaczęli już klaskać nowej władzy..

Wsadź sobie do majtek biogramy - robione przez takich samych jak ty. Oczadziałych na punkcie sowietów, widzących wrogów wyłącznie w "nazistach". 

Wiesz ilu ludzi popełniło samobójstwo z rozpaczy, kiedy usłyszeli, że 10-letni synek człowieka, docenta, a więc intelektualisty polskiego, recytuje napisany przez siebie wierszyk o Stalinie?

Wiesz, co to znaczy zabić nadzieję?

Pamięć jest żywa. W moim mieście ciągle jeszcze ponad połowa mieszkańców to kresowiacy i ich potomkowie. Więc bardzo cię proszę nie pitol, ze znasz kresy.

Że znasz ludzi.

Tak samo znasz jak prawo, fizykę kwantową, logikę i dialekt syczuański. ;)

Idź być idiotką gdzie indziej i zostaw mój blog w spokoju.

Albo pisz z sensem, bez durnowatych zaczepek.

Bo znowu będę cię musiał wyprostować.

 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-4
#1596767

Nie podszywaj się.

Żaden lwowiak nie jest tak chamski i pomawiacz, jak ty. To zupełnie inna kultura, niż twoja, jeśli w ogóle twój styl bycia i argumentacji można nazwać kulturą. Ona bardziej przypomina taką banderowską, tych prostackich zawistników i donosicieli od listy proskrypcyjnej.

Co de Berier ma wspólnego z jakimiś wierszykami i Stalinem?

Nazywasz zdrajcą człowieka, który nie podpisywał kapitulacji z Sowietami, a jedyną jego winą było, że nadal uczył studentów prawa? Za co zapłacił śmiercią swoją i 3 synów? Stuknij się w tą swoją nienawistną główkę i prostuj sobie sam, wiesz co.

Źródła podanych przeze mnie info o Romanie Longchamps de Bérier:

https://www.kuriergalicyjski.com/historia/postacie/102-l/3527-roman-long...

http://www.bu.kul.pl/roman-longchamps-de-berier-informacje,art_32170.html

Ciekawe, czy to te  źródła nazywasz "oczadziałymi na punkcie Sowietów"?

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-2
#1596791

Swoją nienawiść schowaj głęboko do swojego pustego czerepu. Nie raz dałaś, starucho, popis nie tylko na tym forum. Ale mnie nie sterroryzujesz, bezdzietna babo.

I przestań opatrywać swoje grafomańskie wstawki zdjęciem sprzed 30 lat. Niech ludzi zobaczą ciebie, jak naprawdę wyglądasz, stara wiedźmo. I won mi z blogu, stara czeremcho.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-7
#1596809

I to nieprawdziwymi na domiar. A fe.

Nie łudź się. Będę prostować twoje kłamstwa i zniesławienia dotyczące ludzi i faktów. Choćbyś miał się zadławić swoimi obelgami, nienawistniku.

Ps. Skoro twierdzisz, że jestem młodsza od ciebie, co nie ma zresztą żadnego znaczenia w dyskusjach, to przypominam ci, "gentlemanie", że na Kresach, z których rzekomo pochodzi twoja rodzina, okazywano szacunek starszym, a w szczególności kobietom.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-1
#1596811

TY??????

Buahahahahhahhahhahhahhahah....

Może jeszcze twój brat zacznie uczyć wiary chrześcijańskiej?

A herszt NEonu patriotyzmu?

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-1
#1596830

"na Kresach, z których rzekomo pochodzi twoja rodzina, okazywano szacunek starszym, a w szczególności kobietom."

Sienkiewicz pisał, co spotkało Horpynę. Masz szczęście, ze nie urodziłaś się 200 lat wcześniej.

Ps. W pracy nigdy nie spotkałaś się z takim traktowaniem? W MO byli tylko "dżentelmeni"? ;)

 

 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-1
#1596837

czy to portal ludzi chorych z nienawiści. Nie będąc obrażanym, obraża."starucho", "bezdzietna babo", "stara wiedźmo", "won mi z blogu,stara czeremcho".  Za co te obrażenia, za fakty?

Czy opiekun tego portalu to taki sam chory jak HD, że naruszenia dóbr osobistych nie widzi?

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-3

Kolejorz

#1596812

którymi powinni zająć się specjaliści, stąd grupa trollików urządziła sobie tu bagienko uważając iż w ich bagienku żadne zasady kultury nie obowiązują. Na innych portalach, tacy trzymani są na "smyczy" i potrafią znaleźć w swoim słowniku wyrazy akceptowalne dla Polaków, Tu te zasady nie obowiązują, więc posługują się językiem, jaki z domu wynieśli. Naszą polską kulturą jest szacunek dla kobiet, żaden Polak takimi słowami by się nie splamił, ale to nie są Polacy, to jakiś import zgnilizny moralnej, gdzie coś takiego się lęgnie? Na miły Bóg nie wiem.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-3
#1596813

cyt:

Naszą polską kulturą jest szacunek dla kobiet, żaden Polak takimi słowami by się nie splamił, ale to nie są Polacy, to jakiś import zgnilizny moralnej, gdzie coś takiego się lęgnie? Na miły Bóg nie wiem.

 

Na miły Bóg , ale ja  wiem.

Więc oczekuję od ciebie odpowiedzi czy wiesz skąd są te skriny i komentarze.
Tam dzielisz i rządzisz, urlopujesz, radzisz i szantażujesz ,moderujesz

 

 

I już ci nie śmierdzi ", ścierwo medium neon.ru?"
Opara nie jest już WSIokoek?
Zawsze byłeś śmieciem.

nadużycie link skomentuj

Jarek Ruszkiewicz SL 13.07.2019 06:32:12

 

@miarka 13:13:34

Nie przejmuj się, to zwykły żydowski śmieć.

nadużycie link skomentuj

Jarek Ruszkiewicz SL 13.07.2019 17:43:06

 

@Zdzich 18:37:54

Teraz możesz pisać co chcesz, w końcu po to cię odblokowałem debilu. Z Kamyskim było tak samo, wpadł jak śliwka w kompot.

nadużycie link skomentuj

Jarek Ruszkiewicz SL 13.07.2019 19:01:39

 

 

To nie jest cały plon tego tylko jednego dnia
I ty palancie piszesz tu o  zasadach kultury kiedy sam osobiście zgadzasz się na takie sqrwysyństwo na swoim ścierwo medium
Żałosny czerwony komuchu zajrzyj w to swoje  szambo a potem pouczaj innych.

Howgh

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

Strefa wolna od LGTB
Strefa wolna od sekty 447

Howgh

#1596846

Że śmieciami się nie dyskutuje.Śmieci się utylizuje 
Właśnie na Neon nadszedł czas recyklingu,jego dni(a może godziny) są już policzone
Pisałem to tu wielokrotnie jak to się dla tego czuba skończy
Miałem rację?

http://idb.neon24.pl/post/149721,admin-adevo

Ciekawe czy zdąży mi tego bana dać, bo nawet urlopu mi dać nie chce
No kretyn panie,kretyn
ps.
I nie jest mi z tego powodu przykro

 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-1
#1596887

Taki sposób zwracania się kobiety jest nie do przyjęcia.

Na admina nie ma co liczyć...dlatego starajmy się sami jakoś opanować szerzące tu chamstwo.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-3

Verita

#1596826

Popatrz, jak Rebeliantka wyzywa wszystkich od lat. Popatrz, w jaki sposób zwraca sie do ludzi. Pora najwyższa obnażyć do końca paniusię po szkole średniej dla pracujących, która nawet nie ma matury, a napina się w necie.

Niwe jestem pierwszy, kogo chora psychika R. uznała za wroga. Moja wielka wina to popieranie PiS-u i stwierdzenie, że kobieta po 70-ce to "starsza pani".

Cała reszta po R. spłynęla jak po wypatroszonej gęsi oliwa.

Popatrz na jej posty, choćby na Leonie. Nigdy nikomu nie pomogła, robi tylko wrzawę wokół siebie po to, by w odpowiednim momencie uderzać w patriotów i w Polskę.

Ot, taki agent wpływu, na szczęście mało inteligentny.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-2
#1596834

Są  dla mnie zbyt długie i dotyczą szczegółowych spraw...na to nie mam czasu...ale mimo wszystko wszelkie osobiste urazy należy załatwiać prywatnie i po polsku...tzn. kulturalnie.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-2

Verita

#1596840

Nie wierzę. Nie potrzebują takich "egzemplarzy" jak HD. Ani kompromitacji z powodu brudnych, oszczerczych ataków na kobiety-blogerki.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-3
#1596863

okazuje się, że każdy, kto nie zgadza się z czerwonym POjmowaniem świata jest wynajęty przez PiS. Kto cię najął? I za ile?

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-2
#1596864

Mnie wisisz 25 zł za benzynę, a Ewie 20 zł za przejazd autobusem. Skamlałaś na fb i obiecałaś, że zwrócisz koszty przyjazdu. Ba, nawet na obiad zapraszałaś, ale jak sie sprawa skończyła, to uciekłaś przed nami. A potem zaczęłaś obrażać. Ładnie to tak być "chitrym" na kilkadziesiąt złotych? Fe...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-2
#1596865

nie wiem, gdzie jeździłeś za 25 zł, może na dziwki, ja cię nigdy do niczego nie wynajmowałam. Od początku, kiedy przygnałeś do mnie do Bielska-Białej, w twojej sprawie, wydawałeś mi się dziwny. Próbowałeś mnie wkręcać w jakieś twoje niezrozumiałe zajęcia, a kiedy nie byłam zainteresowana, nie chcesz się ode mnie odczepić. Może ci brakuje na wódkę, więc próbujesz wyżebrać nawet 25 zł? Alkoholikom jałmużny nie daję. Nie jesteś też żadnym moim kumplem, żebym cię gdziekolwiek zapraszała. Nie mam żadnych długów wobec żadnej pani Ewy i to jeszcze w śmiesznej wysokości. Jesteś zwykłym, brudnym, zdemoralizowanym, czerwonym agentem, który próbuje się wkupić w łaski PiSu i go przy tym kompromituje, przemycając takie teksty, jak ten o zamordowanych lwowskich profesorach, których w Twojej ocenie słusznie zabili hitlerowcy.

Wyrzucono cię z różnych miejsc, ostatnio z  portali takich jak 3 Obieg, Neon24 i innych. Powołujesz się na rzekome opinie osób, które tutaj nie piszą, więc nie mogą publicznie oświadczyć, że jesteś najzwyczajniejszym oszustem. Obrzucasz oszczerstwami moją rodzinę i jestem bliska wyjaśnienia, z jakich powodów to robisz.

Nie mam złudzeń, że jak cię stąd nie przegnają, to będziesz nadal kompromitował ten portal. Ale to już nie moja sprawa. Eot.

Ps. Wyjaśnienie dla P.T. Czytelników. Ten mój komentarz jest ostatnim pod tym tekstem. Wszystkie znajdujące się poniżej zostały zamieszczone wcześniej.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-2
#1596867

Zakłamana, głupia i bezczelna. Typowa trollica z Leona. Kasę oddaj, a nie pitol. oszustko.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-2
#1596868

Powiadasz, że mnie nie ma na 3obiegu?

Oto dowód, zakłamana babuniu:

https://3obieg.pl/lwow-1939-41-kolaboranci-stalina/

 

Znowu pokazałem, jak bardzo jesteś zakłamana, emerytko resortowa.

 

Ps. A tak poza tym. Robisz z siebie szmatę za 25 zł. To właśnie miara twojej "wielkośic" - pół litra i słoik ogórków. ;)i

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-2
#1596869

14/07/2019     

20 Wyświetlenia

Zamieściłeś go przed chwilą. W jakiej roli?

Poprzedni tekst 3 miesiące wcześniej. Przedostatni 5 miesięcy temu. Tak mile byłeś tam widziany?

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-2
#1596871

Podobno jesteś chrześcijanką. Ale mówia też, ze razem z bratem jesteście satanistami. Wg mnie to chyba nie jest prawdą. sataniści nie przyjmuja bowiem w swe szeregi totalnych kretynów. ;)

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-2
#1596873

I jak twoja wice-prezesura w Krakowie? Biznes kwitnie? Brak na benzynę? Dużo wyłudziłeś od szefowej?

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-2
#1596876

Mylisz mnie z kimś innym, stara idiotko. ;)

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-2
#1596879

Nie daję kasy agentom, czerwonym żebrakom, ani alkoholikom.  Idź wyłudzaj gdzie indziej. Jak napisałeś: na pół litra i ogórki.

Taki wielki prawnik, a nie ma na "benzynę". Na "długopisy" też nie masz?

 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-2
#1596872

Wiesz, ja mam w dupie te pieniądze. To tylko swiadczy, jakim jesteś człowiekiem. A raczej jaką szmatą.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-2
#1596875

Kiepsko z tobą, gdy musisz żebrać o 25 zł na pół litra i ogórki. Eot.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-2
#1596878

Aleś ty głupia.... Łamiesz prawo prasowe i nawet nie masz o tym pojęcia. Żałosna jesteś, Krycha.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-2
#1596880

Mylą ci się kłamstwa, krętaczu.

Pod poprzednimi notami twierdziłeś, że miałam skończyć tylko zawodówkę.

A jak tam twoja fucha w Krakowie?

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-2
#1596874

niewielka różnica. Ukończenie zawodówki to to samo, co liceum zawodowe bez matury. Ale oczywiście możesz się sspierac, ze miałaś historii więcej aż o 10 godzin niż w zawodówce. ;)

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-2
#1596877

który żebrze na publicznym portalu o 25 zł, bo ma zwidy, po co jechał samochodem.

A co do licytacji co do naukawych tytułów, to możesz nawet ogłosić, że ci się wydaje, że słyszałeś, że mam skończoną tylko podstawówkę. Lub tylko przedszkole. Twoje insynuacje moje środowisko zwyczajnie śmieszą. Masz ksywę: Trojanowski - snob na miarę Nikodema Dyzmy.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-3
#1596881

okładkę dyplomu. Ty nawet tego nie potrafisz. Twoje środowisko natomiast to tylko twój brat. Cała reszta gardzi tobą i ucieka na dźwięk samego nazwiska. Jesteś głupia, wredna i upierdliwa. Na dodatek uważasz, ze masz rację, co Goczyński przypłacił tygodniowym aresztem. Byc może ktoś jeszcze, ale nie słyszałem.

 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-2
#1596882

więc nie może zaprzeczyć twoim zmyśleniom. Okładki dyplomu nie zamierzam pokazywać na wezwanie takich pętaków jak ty.

Poza tym, tylko tępy mitoman lub intrygant może się wypowiadać w imieniu całego świata ("całej reszty"). Normalny, rzeczowy dyskutant wypowiada się w swoim imieniu lub osób, które go do tego upoważniły lub powołując się na zweryfikowane źródła.

Niestety, ten poziom, Trojanowski, jest dla ciebie niedostępny. Brzydzisz i nudzisz mnie. Nie zamierzam cię więcej edukować. Eot.

 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-1
#1596883

Mnie wisisz 25 zł za benzynę, a Ewie 20 zł za przejazd autobusem. Skamlałaś na fb i obiecałaś, że zwrócisz koszty przyjazdu. Ba, nawet na obiad zapraszałaś, ale jak sie sprawa skończyła, to uciekłaś przed nami. A potem zaczęłaś obrażać. Ładnie to tak być "chitrym" na kilkadziesiąt złotych? Fe...

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-1
#1596866

Zacznę od przyznania Ci, w pewnym stopniu racji - mój ś. p. Tatko twierdził, że zamordowani, wraz z rodzinami, lwowscy profesorowie zostali wytypowani jako sowieccy kolaboranci. Uważał także, iż "listy proskrypcyjne" powstały nie wskutek donosu ukraińskich studentów, lecz dzięki aktywności ukraińskich listonoszów. Czy ta "współpraca" z sowieckim systemem była gorliwa? Chyba nie będziemy w stanie uczciwie ocenić. Podpisanie "wiernopoddańczych" listów do Stalina, wykreowanych przez obecnych sowieckich przywódców Uczelni... A jak było w przeszłości, pod rosyjskim zaborem, gdzie żyli także Polacy jako profesorowie na rosyjskich uczelniach i podpisywali się pod "adresami" dla cara? Jaka była, od początku, historia Romualda Traugutta?  Co ciekawe (i nie jest to przytyk do Ciebie!) - o kolaborację z wrogiem oskarżali współcześni swoich "adwersarzy", będąc częstokroć sami gorliwymi kolaborantami, lecz mniej prominentnymi osobami. Prof. Weigla o kolaborację oskarżał Zdzisław Przybyłkiewicz, naukowe zero, wsławione publikacją naukową, w okresie wojny, wraz z Hermanem Eyerem (Zeitschrift f. Hygiene und Inf. Bd.122). Być może więc zarzuty Z. Przybyłkiewicza były próbą skierowania w inną stronę oskarżeń o kolaborację polskich naukowców z Niemcami.

To rozważanie dotyczy problemu działalności Instytutu produkującego szczepionkę p-w tyfusowi plamistemu we Lwowie, którego produkcja służyła także okupantom - Moskalom i Niemcom. A równocześnie - była produkcją na użytek Polski Podziemnej. Dzięki pracy w Instytucie - udało się uratować życie wielu Polakom, polskim patriotom, naukowcom, artystom i zwykłym ludziom. Pracą w Instytucie szczyci się, po dziś dzień, żyjący w Ameryce prof. dr Wacław Szybalski, ur. w roku 1921, biotechnolog, genetyk, profesor onkologii w University of Wisconsin–Madison. Czy wszyscy ci ludzie powinni byli zrezygnować z takiej kolaboracji?

Chciałabym także odnieść się do publikacji Stanisława Kosiedowskiego pt. Spór wokół prof. Weigla (http://www.lwow.home.pl/weigl/kol.html)

Ten esej rozpoczyna analiza terminu kolaboracja - zaczerpnięta zresztą z Wikipedii

Cytuję fragment:

Kolaboracją zaczęto nazywać zbiór zachowań społecznych, pokazujących zbiorową uległość podbitego społeczeństwa wobec niemal każdego rodzaju represji. Pojęcie to jest używane zwłaszcza w odniesieniu do współpracy z hitlerowcami w czasie II wojny światowej, choć przez niektóre środowiska polityczne bywa ono rozszerzane także na inne okresy historyczne (np. współpraca z NKWD, zaborcami w XIX w., itp.). Ocena kolaboracji budzi z reguły duże dyskusje oraz kontrowersje i często bywa narzędziem gry politycznej, nie zawsze opartej na źródłowych badaniach historycznych, z uwzględnieniem obiektywnych okoliczności i całokształtu zdarzeń.

Poniżej - zakończenie eseju, z przypisami:

Zagadnienie kolaboracji porusza dr hab. Jerzy Chodorowski¹ w ostatnim 10 przypisie swojego niewielkiego, ale dogłębnego i poruszającego szereg ciekawych wątków ubocznych opracowaniu zatytułowanym "Kolaboranci"². Pisze on: 
Dekret Prezydenta Rzeczypospolitej z 30.XI.1939 r. oprócz ogólnego odwołania się do IV Konwencji Haskiej zawiera jeden artykuł nowatorski. Jest nim art. 3., wprowadzający jako nową podstawę dopuszczalności kolaboracji - interes obywateli polskich. [...] Artykuł ten jest precedensowy, pozwala bowiem we wszystkich wypadkach spornych na odwołanie się do kryterium interesu obywateli polskich jako do podstawy prawnej określającej, czy kolaboracja była dopuszczalna czy niedopuszczalna"

¹ Jerzy Chodorowski, dr hab., docent Wydziału Prawa Uniwersytetu Wrocławskiego. Obecnie na emeryturze. Był wieloletnim pracownikiem naukowo-technicznym w Instytucie R.Weigla (1942-1944), a następnie w Zakładzie H. Mosinga (1944-1959). 
² maszynopis ss. 1-33 (w posiadaniu Autora)

Toteż - powyższe rozważania polecam - pod rozwagę.

Serdecznie pozdrawiam,

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-2

_________________________________________________________

Nemo me impune lacessit - nie ujdzie bezkarnie ten, kto ze mną zacznie

katarzyna.tarnawska

#1596747

do okupantów" zawierała przekazana do kraju Instrukcja nr 1 dla mężów zaufania. Pisano w niej m.in.:

a) Obowiązuje polityczny i towarzyski bojkot okupantów. [...]

b) W walce z okupantami należy wykorzystać wszelkie formy organizacji legalnych (np.: kulturalnych, oświatowych, zawodowych). Wszystkie przejawy życia zbiorowego powinny być przepojone duchem wiary w nadchodzący dzień wyzwolenia i porachunku z okupantami. Wystąpienia zbiorowe organizacji lub grup społecznych, wyrażające protest przeciw okupantom, powinny w miarę możności posiadać taką formę, która by jak najmniej narażała na bezpośrednie represje. [...]

c) Nie jest sprzeczne z interesem polskim obejmowanie stanowisk w szkolnictwie, administracji komunalnej, w samorządzie wszelkiego rodzaju, w administracji handlowej, przemysłowej, rolnej, leśnej, kolejowej, pocztowej, sanitarnej - o ile objęcie stanowiska nie jest uzależnione od dopełnienia warunków o charakterze zobowiązań politycznych.

d) W wypadku bezwzględnej konieczności dopuszczalne jest współdziałanie Polaków, względnie organizacji społecznych polskich z władzami okupacyjnymi w zakresie akcji charytatywnej, opieki sanitarnej i materialnej, mającej na celu ulżenie cierpiącej ludności.

e) [...] komuniści polscy, którzy współdziałają z okupantami, zapominając o właściwej drodze załatwiania sporów wewnętrznych, będą dla społeczeństwa polskiego straceni na zawsze, a imię ich będzie napiętnowane.

f) Szpiedzy i prowokatorzy, w wypadku winy udowodnionej, będą karani śmiercią [...] /1 Armia Krajowa..., t.6: Uzupełnienia, Londyn 1989, s. 1-2/.

Źródło: http://www.lwow.home.pl/hryciuk/hryciuk.html

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0
#1596814

Niemcy pojawili się w Krakowie już 6 września 1939. Niemal natychmiast zorganizowali defiladę na Rynku Głównym. Zaczęli wprowadzać okupacyjne zarządzenia: godzinę policyjną czy nakaz oddawania broni. Ale zachowywali się z początku dość poprawnie – dotyczyło to zarówno żołnierzy, jak i cywilów.

Postawili wartę przy grobie Józefa Piłsudskiego na Wawelu (ledwie na parę tygodni, ale z początku wrażenie było ogromne). Zapowiadali, że będą rządzić z respektem dla polskich tradycji i instytucji. Wezwali do normalnej pracy miejskich urzędników, zezwolili też na zajęcia w szkołach.

Kraków przynajmniej przez kilka pierwszych tygodni okupacji miał powody, by patrzeć na nich przez "austriacko-galicyjskie okulary" (określenie historyka Andrzeja Chwalby) – Niemcy nie robili nic, aby zburzyć swój obraz narodu cywilizowanego i kulturalnego.

Senat UJ w październiku postanowił rozpocząć rok akademicki. Do 4 listopada miały być prowadzone wpisy studentów, a wykłady miały się rozpocząć właśnie dwa dni później. Władze niemieckie o tym poinformowano, ale w żaden widoczny sposób nie zareagowały – same wszak zachęcały do powrotu do "normalnej pracy". Zdążyło się jeszcze odbyć nabożeństwo akademickie – a tego samego dnia rektora UJ prof. Tadeusza Lehra-Spławińskiego wezwał do siebie podpułkownik Müller.

Zapowiedział, że zamierza przeprowadzić wykład o "niemieckim punkcie widzenia w kwestii nauki i szkolnictwa wyższego". Wezwał do siebie rektora UJ, Był wobec rektora ujmująco grzeczny – pytał wręcz, czy taki wykład nie będzie kolidować z innymi planami władz uczelni. W efekcie rektor sam zachęcał uczonych, by się licznie stawili. Gdy "wykład" się zaczął, Muller już nie dbał o pozory.

Mówił krótko: "Zwołałem was, aby wam powiedzieć, że uniwersytet krakowski był zawsze ogniskiem antyniemieckich nastrojów". Zarzucił uczonym, że próbowali bez pytania "otworzyć uniwersytet, odbyć egzaminy, otworzyć zakłady". Na koniec dodał: "Zostaniecie aresztowani i posłani do obozu". Klasnął w ręce i do sali wdarli się umundurowani Niemcy.

https://wiadomosci.onet.pl/kiosk/kazn-profesorow/49707

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0
#1596752

W swoim tekście Humpty Dumpty podał "dowody kolaboracji z Sowietami" głównie w postaci bądź to zwiedzania Moskwy na zaproszenie Wszechzwiązkowego Komitetu dla Spraw Szkół Wyższych bądź kandydowania do Rady Miejskiej Lwowa  następujących naukowców z Lwowa zamordowanych przez Niemców 4 lipca 1941 r.:

Prof. dr med. Antoni Cieszyński, lat 59, kierownik Katedry Dentystyki Uniwersytetu Jana Kazimierza, obrońca Lwowa w 1918

Prof. dr med. Jan Grek, lat 66, profesor w Klinice Chorób Wewnętrznych UJK;

Prof. dr med. Henryk Hilarowicz, lat 51, profesor Kliniki Chirurgii UJK, obrońca Lwowa w 1918;

Prof. dr med. Witold Nowicki, lat 63, kierownik Katedry Anatomii Patologicznej UJK, dwukrotny dziekan Wydziału Lekarskiego, obrońca Lwowa w 1918;

Prof. dr Tadeusz Ostrowski, lat 60., kierownik Kliniki Chirurgii, dziekan Wydziału Lekarskiego 1937–1938, obrońca Lwowa w 1918;

Prof. dr Stanisław Pilat, lat 60, kierownik Katedry Technologii Nafty i Gazów Ziemnych Politechniki Lwowskiej;

Prof. dr Kasper Weigel, kierownik Katedry Miernictwa Politechniki Lwowskiej;

Dr Tadeusz Boy-Żeleński, lat 66, lekarz, publicysta, krytyk literacki, tłumacz literatury francuskiej, podczas okupacji sowieckiej Lwowa, w latach 1939–1941, kierownik Katedry Literatury Francuskiej Uniwersytetu Lwowskiego, publikujący w "Czerwonym Sztandarze", zabrany z mieszkania szwagra – profesora Jana Greka.

rozstrzelany 26 lipca 1941

Prof. dr Kazimierz Bartel, lat 59, kierownik Katedry Geometrii Wykreślnej Politechniki Lwowskiej, pięciokrotny premier rządu RP.

Humpty Dumpty nie przedstawił żadnych zarzutów przeciwko następującym naukowcom i osobom im towarzyszacym zamordowanym w dniu 4 lipca 1941:

Prof. dr med. Władysław Dobrzaniecki, lat 54, ordynator Oddziału Chirurgii Państwowego Szpitala Powszechnego, obrońca Lwowa w 1918

Maria Grekowa, lat 57, żona profesora Jana Greka;

Doc. dr med. Jerzy Grzędzielski, lat 40., ordynator Kliniki Okulistycznej UJK;

Prof. dr Edward Hamerski, lat 43, kierownik Katedry Chorób Zakaźnych Zwierząt Domowych Akademii Medycyny Weterynaryjnej, obrońca Lwowa w 1918;

Ks. dr Władysław Komornicki, lat 29, wykładowca nauk biblijnych w Wyższym Seminarium Duchownym we Lwowie i na UJK oraz języka greckiego na UJK;

Eugeniusz Kostecki, lat 36, mistrz szewski, mąż gospodyni profesora Dobrzanieckiego;

Prof. dr Włodzimierz Krukowski, lat 53, kierownik Katedry Pomiarów Elektrycznych Politechniki Lwowskiej;

Prof. dr Roman Longchamps de Bérier, lat 56, kierownik Katedry Prawa Cywilnego UJK, prorektor UJK w latach 1938–1939, obrońca Lwowa w 1918;

Bronisław Longchamps de Bérier, lat 25, absolwent Politechniki Lwowskiej, syn profesora;

Zygmunt Longchamps de Bérier, lat 23, absolwent Politechniki Lwowskiej, syn profesora;

Kazimierz Longchamps de Bérier, lat 18, syn profesora;

Prof. dr Antoni Łomnicki lat 60., kierownik Katedry Matematyki Wydziału Mechanicznego Politechniki Lwowskiej;

Adam Mięsowicz, lat 19, wnuk profesora Sołowija, zabrany ze swoim dziadkiem;

Dr med. Jerzy Nowicki, lat 27, asystent Zakładu Higieny UJK, syn profesora;

Jadwiga Ostrowska, lat 59, żona profesora;

Prof. dr Stanisław Progulski, lat 67, profesor w Klinice Pediatrii UJK;

Inż. Andrzej Progulski, lat 29, syn profesora;

Prof. dr med. (prof. honor.) Roman Rencki, lat 74, były kierownik Kliniki Chorób Wewnętrznych UJK;

Maria Reymanowa, lat 40., pielęgniarka Ubezpieczalni Społecznej, zabrana z mieszkania profesora Ostrowskiego;

Dr med. Stanisław Ruff, lat 69, ordynator Oddziału Chirurgii Szpitala Żydowskiego, zabrany z mieszkania profesora Ostrowskiego;

Anna Ruffowa, lat 55, żona dr. Ruffa;

Inż. Adam Ruff, lat 30., syn dr. Ruffa;

Prof. dr Włodzimierz Sieradzki, lat 70., kierownik Katedry Medycyny Sądowej UJK, rektor UJK w latach 1924-1925, obrońca Lwowa w 1918 roku;

Prof. dr med. Adam Sołowij, lat 82, emerytowany ordynator Oddziału Ginekologiczno-Położniczego Szpitala Powszechnego i dyrektor Szkoły Położnych;

Prof. dr Włodzimierz Stożek, lat 57, kierownik Katedry Matematyki Wydziału Inżynierii Lądowej i Wodnej Politechniki Lwowskiej;

Inż. Eustachy Stożek, lat 29, asystent Politechniki Lwowskiej, syn profesora;

Inż. Emanuel Stożek, lat 24, absolwent Wydziału Chemii Politechniki Lwowskiej, syn profesora;

Dr praw Tadeusz Tapkowski, lat 44, zabrany z mieszkania profesora Dobrzanieckiego;

Prof. dr Kazimierz Vetulani, lat 61, kierownik Katedry Mechaniki Teoretycznej Politechniki Lwowskiej;

Mgr prawa Józef Weigel, lat 33, syn profesora;

Prof. dr Roman Witkiewicz, lat 55, kierownik Katedry Pomiarów Maszyn Politechniki Lwowskiej;

Walisch, lat 40–45, właściciel magazynu konfekcyjnego Beier i S-ka, zabrany z mieszkania profesora Sieradzkiego;

w dniu 5 lipca 1941:

Katarzyna (Kathy) Demko, lat 34, nauczycielka języka angielskiego, zabrana z mieszkania profesora Ostrowskiego;

Doc. dr med. Stanisław Mączewski, lat 49, ordynator Oddziału Ginekologiczno-Położniczego Szpitala Powszechnego i dyrektor Państwowej Szkoły Położnych.

11 lipca 1941

aresztowany został dr Władysław Tadeusz Wisłocki, długoletni kustosz Zakładu Narodowego im. Ossolińskich we Lwowie. Jego śmierć do dnia dzisiejszego pozostaje niewyjaśniona

12 lipca 1941

Prof. dr Henryk Korowicz, lat 53, profesor ekonomii Akademii Handlu Zagranicznego;

Prof. dr Stanisław Ruziewicz, lat 51, profesor matematyki Akademii Handlu Zagranicznego;

w późniejszym okresie zginęli:

Władysław Tadeusz Wisłocki (aresztowany 11 lipca 1941) – historyk, kustosz Biblioteki Zakładu Narodowego imienia Ossolińskich we Lwowie,

Marian Auerbach (zamordowany w lipcu 1941) – filolog klasyczny, wykładowca na Uniwersytecie Jana Kazimierza,

Lucjan Grabowski (zm. 24 października 1941) – astronom, profesor astronomii sferycznej i geodezji wyższej na Politechnice Lwowskiej,

Stefan Grajewski (zamordowany w listopadzie 1941) – profesor Akademii Weterynaryjnej we Lwowie,

Stefan Rudniański (zamordowany w 1941 przez Niemców lub Ukraińców) – profesor filozofii na Uniwersytecie Jana Kazimierza,

Maurycy Allerhand (zamordowany w sierpniu 1942) – prawnik, profesor Wydziału Prawa Uniwersytetu Jana Kazimierza we Lwowie,

Helena Polaczkówna (zamordowana w 1942) – historyk, archiwista, sfragistyk, autorytet w dziedzinie heraldyki,

Herman Auerbach (zm. 17 sierpnia 1942) – matematyk, jeden z czołowych przedstawicieli lwowskiej szkoły matematycznej, profesor,

Jan Badian (zamordowany w sierpniu 1942) – docent filozofii roślin na Uniwersytecie Jana Kazimierza,

Filip Eisenberg (zamordowany w sierpniu 1942) – lekarz bakteriolog, kierownik Zakładu Mikrobiologii Instytutu Medycznego we Lwowie,

Maksymilian Jurim (zamordowany w sierpniu 1942) – chirurg, ordynator oddziału chirurgicznego Szpitala Żydowskiego we Lwowie,

Kazimierz Kolbuszewski (zamordowany 20 lutego 1943) – historyk literatury, profesor, kierownik Katedry Historii Literatury Polskiej na Uniwersytecie Jana Kazimierza,

Jan Piekałkiewicz (zamordowany 19 czerwca 1943) – ekonomista, Delegat Rządu na Kraj, docent na Uniwersytecie Jana Kazimierza,

Bolesław Jałowy (zamordowany przez ukraińskich nacjonalistów 1 października 1943) – histolog, dermatolog, profesor na Uniwersytecie Jana Kazimierza (kierownik Zakładu Histologii i Embriologii),

Łucja Charewiczowa (zm. 17 grudnia 1943) – docent historii miast i kultury na Uniwersytecie Jana Kazimierza, kustosz Muzeum Historycznego Miasta Lwowa,

Adam Fischer (zm. w grudniu 1943) – etnograf i folklorysta, profesor Uniwersytetu Jana Kazimierza,

Juliusz Paweł Schauder (zamordowany w 1943) – matematyk, wykładowca na Uniwersytecie Jana Kazimierza,

Paweł Ostern (zginął w 1943) – docent biochemii na Wydziale Lekarskim Uniwersytetu Jana Kazimierza,

Henry Ginsberg (zamordowany w 1943) – profesor Polskiego Towarzystwa Muzycznego we Lwowie,

Artur Hermelin (zamordowany w 1943) – profesor Polskiego Towarzystwa Muzycznego we Lwowie,

Leopold Munzer (zamordowany w 1943) – profesor Polskiego Towarzystwa Muzycznego we Lwowie,

Stanisław Frankl (na skutek tortur niemieckich zm. 26 czerwca 1944) – rektor Seminarium Duchownego we Lwowie,

Władysław Hepter (aresztowany za okupacji niemieckiej, zm. w rosyjskim łagrze) – docent na Uniwersytecie Jana Kazimierza.

-----------------------------------------

Mimo powyższej statystyki prawnik Humpty Dumpty twierdzi, że z zamordowanymi polskimi naukowcami we Lwowie co do zasady musi się kojarzyć słowo KOLABORACJA.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0
#1596828

 Typowe dla WSIoków. Zdemaskowana jest  już dawno temu.

Warto zapoznać się z celnym opisem "cyrku rodzeństwa" tutaj:

http://1do10.blogspot.com/2015/05/rebeliantka-czyli-osoba-ktorej-spada.html

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-2
#1596829

Posługujesz się plugawym tekstem kłamcy - takiego samego jak ty - nie mającym pokrycia w żadnych faktach.

Jedno mnie tylko ciekawi, czy kłamiesz wyłącznie z własnej inicjatywy czy na czyjeś zlecenie.

Niezależnie od motywów, które tobą kierują, są one wyjątkowo brudne.

Ale skoro potrafisz się rzucać nawet na zamordowanych profesorów lwowskich, to co się dziwić.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-2
#1596833

Wszyscy, którzy cię znają, uważają że masz świra, i to totalnego. Nawet Jurek Jachnik, jak przyszłaś do niego i powiedziałaś, że chcesz pomagac innym, wywalił cię z hukiem już po tygodniu.

Zastanów się. Już zrobiłaś krzywdę bratu. dzięki tobie trafił na margines, a po twojej śmierci skończy w jakimś przytułku.

Uważasz, ze mając ponad 70 lat długo jeszcze dasz radę wszystko robić koło niego?

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-2
#1596842

To ciekawe. Ty chyba - w takim razie - nic innego nie robisz tylko za mną łazisz. Ktoś ci za to płaci, czy się ode mnie emocjonalnie uzależniłeś?

To bardzo dziwne, co zmyślasz na temat posła Jachnika.

A jeszcze dziwniejsza jest jakaś domniemana znajomość przez ciebie spraw mojej rodziny. Abstrahując od kolejnych Twoich zmyśleń, to mojego brata też ustawicznie śledzisz? Po co? Tak się go boicie, kolesie spod ciemnej gwiazdy? Taki groźny politycznie dla szubrawców?

Eot. Jesteś strasznie nudny, zniesławiaczu.

 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-2
#1596853

Znam wszystkich twoich znajomych w liczbie 3. Cała reszta jak słyszy twoje nazwisko to wychodzi, albo przynajmniej klnie. Ani jednej sprawy nigdy nie załatwiłaś, a jak Goczyński sluchał twoich rad to trafił do aresztu. Dopiero Jachnik robił akcję, żeby go wyciągnąć. Więc jak chcesz jazdy to wiedz, że ja dopiero sie rozkręcam, paniusiu bez matury.

 

Ps. O chorobie twojego brata informowałaś na fb. Jeszcze coś, babuniu?

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-2
#1596854

Masz wyjątkowe predyspozycje. A może to ty byłeś tym zamaskowanym policjantem, który wespół z innymi skatował mojego brata "przez pomyłkę"?

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-2
#1596861

;)

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-2
#1596862

poszło na wspołpracę ze Stalinem już w październiku 1939?

Ja rozumiem, że wedla was, których rodzice przybyli do Polski na sowieckich tankach, współpraca z najbardziej nieludzkim systemem w dziejach świata była OK.

Ale obiektywnie Stalin wymordował więcej Polaków niż Hitler.

Sowiecka okupacja był o wiele gorsza od niemieckiej.

To przemilczasz, bo niewygodne, prawda?

W Warszawie było jasne - tylko świnie siedzą w kinie.

We Lwowie natomiast można było iść na wspołprace z okupantem. Komu chcesz wcisnąć sowiecką bajeczkę?

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-1
#1596832

Nie odwracaj kota ogonem. Niczego nie udowodniłeś, podajesz tezy bez pokrycia. Przeczytaj ze zrozumieniem instrukcję AK i sprawdź, gdzie wolno było pracować. Twoje "zarzuty" dotyczą nielicznych osób, a opluwasz wszystkich lwowskich profesorów i ich rodziny. To jest niegodne. Zniesławiasz wybitnych ludzi, a gdy ci to wykazać, to jak przysłowiowy złodziej, wrzeszczysz "to nie moja ręka"

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-1
#1596836

Wow.... co za Alzheimer.... Prawie jak u brata.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-1
#1596838

Nie mogłabym się zwracać o nic do kłamcy i dyletanta. A mojemu bratu to mógłbyś co najwyżej buty czyścić. I to tylko kilka dni, bo potem byłbyś zwolniony za brak elementarnych manier i notoryczne łgarstwa.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-1
#1596841

z wyłączeniem jawności, bo przypadkowo przechodziłem obok sądu?

Ty naprawdę jesteś głupia, jak myślisz, że ktos w to uwierzy.

A co do twojego brata - butów mu czyscić nie zamierzam, ale ty powinnas wyprac mu kaftan bezpieczeństwa. ;)

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-1
#1596843

jak twierdzisz, to - zdaje się - że nie wolno ci o tym informować. "Prawniku".

I dobrze, że już nie chcesz czyścić butów mojemu bratu, bo jeszcze mógłbyś na nie napluć i musielibyśmy to obuwie ze wstrętem wyrzucić.

 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-2
#1596849

Zdaje się, że coś tam gryzmolisz o prawie i nie wiesz, że nie wolno rozpowszechniać jedynie istotnych informacji? Akurat twój brak wykształcenia istotny dla tamtej sprawy nie był.;)

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-1
#1596852

W sprawie o stalking nie ty będziesz rozstrzygał, co jest istotne.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-1
#1596855

temu. A ja ci za każdym razem odpowiadam - czekam z utęsknieniem. A tu dupa. Babunia tylko piszczy na forach, co zrobi. Żałosna jesteś.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-1
#1596856

"Przeczytaj ze zrozumieniem instrukcję AK i sprawdź, gdzie wolno było pracować."

Armia Krajowa została powołana rozkazem Naczelnego Wodza dnia 14 lutego 1942 roku. Ja mam czytac ze zrozumieniem? To ty powinnaś cokolwiek przeczytac, zanim chlapniesz kolejną bzdurę.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-1
#1596839

prawnikowi nie posiadającemu podstawowych umiejętności logicznego myślenia, że instrukcja AK nie była potrzebna lwowskim profesorom, bo posiadali oni wyczucie moralne, co wolno i co należy. Ta instrukcja jest potrzebna takim "bohaterom" jak ty, którzy takiego wyczucia nie posiadają, a ich odwaga wyraża się jedynie w formie anonimowego rzucenia obelgami pod adresem kobiety, gdy udowodni "bohaterowi" manipulacje i niewiedzę.

I jeszcze jedno. Obrzydliwe, Trojanowski,  w twoim tekście jest też to, że ty wręcz usprawiedliwiasz Niemców, że niby mieli prawo zamordować tych lwowskich profesorów, jako domniemanych sowieckich "kolaborantów". Twoje prawnicze standardy, to klasyczna turańszczyzna.

I na tym kończę ten wykład skierowany do "prawnika".

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-2
#1596847

Znowu się wycofujesz.

Typowe dla kogoś, kto nie ma nawet matury.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-1
#1596848

Instrukcja była i jest potrzebna niekumatym. Takim, którzy do dzisiaj nie wiedzą, gdzie Polakom było wolno pracować w czasie okupacji.

I nie ośmieszaj się z tym brakiem matury. Zazdrościsz mi wszechstronnego wykształcenia? Nie martw się chłopczyku, nie mam zwyczaju upokarzać dyskutantów przy pomocy machania moimi dyplomami. Eot.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-1
#1596850

By cie pojąć musiałbym byc psychiatrą albo psychologiem klinicznym. A tak stwierdzam jedynie, że z wiekiem masz coraz większego świra. ;)

 

Ps. I nie pitol, że masz jakieś dyplomy. 8 lat temu w sądzie wyraźnie powiedziałaś: wykształcenie średnie, bez matury. Co, edukowałas sie po 60-tce? ;)

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-1
#1596851

to nie mogłeś słyszeć o średnim wykształceniu, chyba, że jesteś nie tylko łgarzem, ale jeszcze głuchym łgarzem.

Eot. Nie mam czasu na "wariata", jak napisał do mnie o tobie przed chwilą jeden z blogerów przez PW. Zwróć się pomoc do tych twoich znajomych psychiatrzyc, których bronisz z zarzutów wykończenia Brolla i innych niesłusznie uwięzionych w psychiatrykach.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-1
#1596857

teraz ci zawisak pisze na PW? Masz, babuniu pecha. Nie tylko ja byłem na sali.

A poza tym poziom twoich bzdetów świadczy niezbicie o tym, że opanowałaś jedynie sztuke kopiowania wpisów z wikipedii.

Na szczęście jeszcze nie wpinasz cudzych tekstów jako swoje, tak jak twój młodszy kolega z "gazety warszawskiej".

 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-1
#1596858

dziękuję za obronę przed chamskimi zachowaniami Humpty Dumpty.

Jednocześnie wyjaśniam, że odpowiadałam na jego zaczepki wyłącznie po to, aby zilustrować do czego posuwa się ten człowiek.

To wyjątkowo marna postać. Co szczególnie ohydne, atakuje i zniesławia nie tylko żyjących, ale nawet zmarłych.

 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-1
#1596859

Starość jest jednak okrutna dla kobiety ;)

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-1
#1596860

Mam nadzieję, że polegną w finale i bedziesz rozpaczać, filosowietko.

 

Ps. Masz teraz okazję do 10 rano. żeby zarzucać net wpisami, co jest twoją domeną w necie. Ale pamiętaj, wstanę i znowu ustawię cie do pionu, oszustko.;)

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-1
#1596870