Westerplatte znowu się broni

Obrazek użytkownika kokos26
Blog

Tak jak 80 lat temu toczy się dzisiaj (póki, co bezkrwawa) bitwa o Westerplatte, którą poprzedziły podobne jak w latach trzydziestych ubiegłego wieku liczne prowokacje. Z tą jednak różnicą, że prowokatorami nie są już hitlerowskie bojówki i szturmowcy z SA i SS. Dziś nie rządzi już Gdańskiem wierny sługa Hitlera, członek NSDAP i SS, gaulaiter Albert Forster, ale związana z PO, Aleksandra Dulkiewicz. Dzisiejszy Gdańsk oddaje hołd Wolnemu Miastu Gdańsk, w którym łamano postanowienia traktatu wersalskiego, rozbudowywano i nielegalnie uzbrajano oddziały SA i SS. Czci okres historii Gdańska, w którym jeszcze przed wojną Niemcy prześladowali polską i żydowską ludność nie mówiąc już o szykanach, jakim poddawani byli członkowie opozycji. Po dzisiejszym Gdańsku kursuje tramwaj w barwach Wolnego Miasta Gdańsk, które uczczono również nadając jego imię jednemu z rond. Ja rozumiem, że ktoś, kto korzysta z niemieckiego wsparcia politycznego i finansowego musi się wdzięczyć i mizdrzyć do Berlina, ale nie rozumiem jak polskie władze mogą coś takiego tolerować i znosić tę hańbę? Zwłaszcza, że te wiernopoddańcze hołdy wobec Niemiec czynione są wyjątkowo bezczelnie i demonstracyjnie. Przecież art. 82. Konstytucji RP mówi wyraźnie, że: „Obowiązkiem obywatela polskiego jest wierność Rzeczypospolitej Polskiej oraz troska o dobro wspólne”. Czy władze Gdańska są wierne Rzeczpospolitej Polskiej oddając hołd okresowi historii miasta, w którym rugowano wszelkie przejawy polskości?

Przyznam, że kiedy w Internecie obejrzałem zdjęcia i filmiki przedstawiające dzisiejszy opłakany stan terenów byłej Wojskowej Składnicy Tranzytowej na Westerplatte to ogarnęła mnie wściekłość. Wicepremier i minister kultury, Piotr Gliński jest niezwykle powściągliwy mówiąc: „Westerplatte jest symbolem Polski, ono dotyczy takich najbardziej głębokich pokładów naszych polskich wartości. Bo to jest przecież symbol oddania życia za ojczyznę, symbol oporu w sytuacji, która wydawała się beznadziejna. My jako wspólnota narodowa tworzymy się poprzez odnoszenie się do takich symboli. Niestety to jest miejsce, które od 30 lat nie było w sposób odpowiedni zagospodarowane”. To ostatnie zdanie zupełnie nie odzwierciedla stanu faktycznego, ponieważ to symboliczne miejsce gdzie bohatersko we wrześniu 1939 roku walczyli i ginęli polscy żołnierze przypomina w wielu miejscach jakiś zrujnowany pustostan, w którym zagnieździli się menele. Podobno do niektórych miejsc nie da się podejść ze względu na roznoszący się wokół fetor i zalegające śmieci.

Konstanty Ildefons Gałczyński w „Pieśni o żołnierzach z Westerplatte” pisał:   

W Gdańsku staliśmy jak mur,

gwiżdżąc na szwabską armatę,

teraz wznosimy się wśród chmur,

żołnierze z Westerplatte

 

Z kolei kabaret „Tej” w czasach „przełomu” z 1989 roku dopisał do tej „Pieśni” taką, jakże aktualną do dzisiaj zwrotkę: 

 

Jeśli nie umiesz jeszcze kraść,
A kłamstwa budzą dreszcze,
Twych czynów nie dyktuje strach,
Westerplatte broni się jeszcze.

 

Dzisiejsza gaulaiter Gdańska, Aleksandra Dulkiewicz sprzeciwia się głośno przekazaniu miejskich terenów pod budowę Muzeum Westerplatte i Wojny 1939. A moim zdaniem powinna siedzieć grzecznie i cicho w poczuciu wielkiego szczęścia, że za opłakany stan terenów byłej składnicy wojskowej Westerplatte Polacy nie wywieźli jej z ratusza na taczce. Taki sam los już dawno temu powinien spotkać jej tragicznie zmarłego poprzednika. Na koniec przypomnę, że po wojnie gaulaiter Forster został uznany przez aliantów za zbrodniarza wojennego i wydano go Polsce. Zasądzoną karę śmierci wykonano 28 lutego 1952 roku w więzieniu mokotowskim w Warszawie. Jeżeli polski rząd będzie nadal przymykał oczy i tolerował miejscowych polityków oraz urzędników, którzy wypowiadają posłuszeństwo państwu i  przebierają nogami by służyć Niemcom, to już wkrótce w Gdańsku stanie pomnik gaulaitera, Alberta Forstera, pod którym zdrajcy, renegaci i zaprzańcy będą składali wieńce oraz kwiaty.

 

Tekst ukazał się w „Warszawskiej Gazecie”

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:21)

Komentarze

Za sprawą wcześniej, umoczonego w liczne przekręty prezydenta Adamowicza, a obecnie protegowanej prezydenta Sopotu Jacka Karnowskiego Aleksandry Dulkiewicz (wróble ćwierkają, że ojca jej jedynej córki), Gdańsk z każdym dniem staje się coraz bardziej miastem niemieckim, a nie polskim. Przykładów jest wiele, wciąż na każdym kroku kultywuje się niemieckość polskiego Gdańska, z którego przecież Niemcy chcieli zrobić 100% niemieckie miasto, a polskość była tam tępiona. Każde ważniejsze święto, to las gdańskich i unijnych flag, gdzie te nasze biało-czerwone można tylko policzyć. Wczoraj wróciłem do Gdańska z Białegostoku, gdzie w sobotę, ludzie czołowego lewaka z PO, prezydenta Białegostoku Truskolaskiego, przegłosowali nadanie honorowego obywatelstwa zamordowanemu prezydentowi Gdańska Adamowiczowi, który dla Białegostoku nie zrobił nic, dosłownie nic. Na moje pytanie, za co on to honorowe obywatelstwo dostał, nikt nie potrafił mi odpowiedzieć, wszyscy odsyłali mnie do Truskolaskiego, dramat! Tak dzisiaj wygląda Polska w miastach rządzonych przez POlszewików, to już nie tylko Warszawa, Kraków, Gdańsk, czy Łódź, to już też inne większe miasta. Cała nadzieja, że duże polskie miasta, to jeszcze nie Polska

Podoba mi się!
14
Nie podoba mi się!
0
#1596058

Paniulka prezydent Gdańska to klasyczny przykład lewackiego samorządowego oporu nie tylko przeciw rządowi ale i polskiej racji stanu...

Podoba mi się!
13
Nie podoba mi się!
0

Yagon 12

#1596067

Ta kobieta myśli, że jest wyjątkowa, a to tylko pajac sterowany, przeciwko Polsce.  Ona naprawdę jest żałosna, ja osobiście do tej kobiety mam obrzydzenie.

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
0

Nie możemy naprawić całego zła, ale możemy znaleźć ludzi, którzy pomogą nam tego dokonać.

#1596087

Po cóż nam tę wiedźmę oglądać?!

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Bóg - Honor - Ojczyzna!

#1596137