„My Property Story” czyli coraz „lepiej” z 447 Act

Obrazek użytkownika civilebellum
Kraj

„Światowa Organizacja Restytucji Mienia Żydowskiego [no proszę: kto o niej słyszał z tych „miłośników Ameryki” w Polsce?] rozpoczęła kampanię MyPropertyStory, czyli "historia mojego majątku". Akcja polega na nagrywaniu opowieści o ocalałych z Holocaustu Żydów, którzy mówią o swojej historii i majątku, który stracili w czasie II Wojny Światowej. Kampania ma być formą nacisku m.in. na polski rząd.

Sprawę nagłośnił portal "The New York Jewish Week", który przypomniał, że kwestie restytucji mienia żydowskiego poruszył podczas swojej wizyty w Polsce sekretarz stanu USA Mike Pompeo. – "Wzywam moich polskich kolegów, aby posunęli się naprzód w ustalaniu przepisów dotyczących zwrotu mienia osobom, które utraciły je w czasach Holokaustu" – powiedział Pompeo na szczycie bliskowschodnim w Warszawie.

Dziesiątki tysięcy ludzi z całego świata włączyło się w kampanię. Ocaleni, ich rodziny i inni wykorzystują siłę mediów społecznościowych do dzielenia się historiami z życia, które na zawsze zmienił Holokaust, aby rzucić światło na niesprawiedliwość, jakiej doznały miliony w wyniku tego, co zostało niesłusznie odebrane – powiedział Gideon Taylor, przewodniczący Światowej Organizacji Restytucji Mienia Żydowskiego . – Mamy nadzieję, że polski rząd zrozumie, że trzeba się zająć odszkodowaniami. Mamy nadzieję, że uznają to i podejmą działania - podkreślił Gideon Taylor.” *

 

W 1996 r. (ach, kiedyż to było, prawda?), na Kongresie w Buenos Aires, sekretarz generalny World Jewish Congress (międzynarodowa federacja organizacji i gmin żydowskich – kolejna „międzynarodówka”, tyle że już „czysto” żydowska), niejaki Israel Singer (amerykański prawnik), wypowiedział żydowskie oczekiwania wobec Polski: Ponad trzy miliony Żydów zginęło w Polsce i Polacy nie będą spadkobiercami polskich Żydów. Nigdy na to nie pozwolimy (…) Będą słyszeli o tym od nas tak długo, jak Polska będzie istnieć. Jeżeli Polska nie spełni roszczeń Żydów, będzie „publicznie atakowana i upokarzana” na forum międzynarodowym. **

 

„Sprawa” niby "przyschła”, choć była po cichu „procedowana”! Przez Polskę. I tak:

 

„Jak pamiętamy, całkiem niedawno Polska opracowała projekt reprywatyzacji i rekompensat za utracone podczas II-ej Wojny Światowej mienie. Niestety nie spotkał się on ze zrozumieniem żydowskich środowisk. W marcu 2018 r. 59 amerykańskich senatorów wysłało pismo dwustronne do polskiego premiera Mateusza Morawieckiego, stwierdzając, że projekt ustawodawstwa w Polsce dyskryminowałby ocalałych z Holokaustu żyjących w Stanach Zjednoczonych. Proponowany polski projekt ustawy wymagałby od wnioskodawców zamieszkiwania w Polsce jako obywateli polskich.

W wyniku czego polski projekt ustawy reprywatyzacyjnej został wycofany.” *

 

Wycofany, bo Żydzi mieli lepszy pomysł: tak narodził się JUST Act. Rząd RP – ustami Czaputowicza, Macierewicza (a łapami Sakiewicza w Stanach – bo Polonia protestowała i nie zamierza przestać) „uspokaja” obywateli (Polacy, nic się nie stało! Mamy umowę Kennedy-Cyrankiewicz!***), ale po cichu układa się z nowojorskimi Żydami prosząc ich: zaraz się tym chętnie zajmiemy, tylko może po wyborach, dobrze, kochani grabieżcy? ****

 

Więc jak to? Mamy umowę z USA, a „negocjujemy”? A tak to, że mamy umowę z konkretnym państwem (i wieloma innymi), a „międzynarodówka żydowska” państwem nie jest! Przed jej zakusami nie obroni nas ani ONZ, ani UE (których prawo nie pozwala podważać zasady, że „mienie bezspadkowe” należy do skarbu państw), ani też – jak widać po „naszych przyjaciołach z Ameryki” – nawet i oni (Żydzi tam mają lepszych przyjaciół niż my – o taka Mosbacher niby nas uspokaja, a jakie dla niej Święta ważniejsze? Pascha! No i ten Pompeo, nie sam jeden przecież…).

 

Żydowska ofensywa ruszyła. Rząd i Partia mają pełne gacie. Miejscowa klientela „miłośników Ameryki” + żydowska piąta kolumna (u nas, Niepoprawnych, ten „światowiec” i półbóg intelektu z Gdyni) gromko woła: liżmy dupę Żydowskiej Ameryce, dadzą nam za to cukierka! (w końcu, skoro Amerykanie mogą, to my co, lepsi?)

Dostaniemy miętuska na ten absmak. No i jeszcze wizy! (Mosbacher obiecuje). A najważniejsze – Fort Trump!

 

My w Polsce nie znamy pojęcia pokoju za wszelką cenę. Jest jedna tylko rzecz w życiu ludzi, narodów i państw, która jest bezcenna. Tą rzeczą jest honor – pamiętacie, zaprzańcy smoleńscy?

 

Po prawdzie – łatwo nie jest. Tu Putin, tam Merkel (zaraz dojdzie Zełenski). No i liczy się „portfel” ***** Ale co to za różnica, komu Polskę przehandlujecie – bo tylko to potraficie, „geopolitycy” z Bożej (?) łaski.

 

Tylko, że my jesteśmy inni - my „In God we Trust” nie na papierowym banknocie, a w sercu (tej resztce, której komuna nie wyrwała)!

 

Popatrz, chłopcze, tu śpimy, my - rycerze jego królewskiej mości. Gdy nadejdzie czas, wstaniemy, aby bronić polskich gór i polskiej ziemi. Ale teraz jeszcze nie budź moich braci. Gdy będzie trzeba, powstaną sami.

(…)

I wszyscy mu uwierzyli. Gdy wieczorem wrócili do wioski i zasiedli przy kominku, stary gazda zwrócił się do chłopca.

- Nie sądziłem, że uda ci się odnaleźć skarb, o którym ci opowiadałem. Czy wiesz co jest tym skarbem?

Jaśko pokręcił głową.

- To wolność, chłopcze - uśmiechnął się stary góral. - Ona jest największym skarbem. Nie tylko tutaj, w górach, ale na całym świecie. I to właśnie jej będą zawsze strzegli śpiący rycerze z Tatr.

 

POBUDKA!

 

 

*cyt. za: https://www.salon24.pl/u/mind-service/951879,na-czym-polega-hucpa-447

**cyt. za: http://niepoprawni.pl/blog/civilebellum/historyczne-podglebie-ustawy-447-just-justice-uncompensated-survivors-today-i

***zawarta w 1960 r. umowa stanowiła, że Rząd Stanów Zjednoczonych nie będzie przedstawiał Rządowi Polskiemu ani nie będzie popierał roszczeń obywateli Stanów Zjednoczonych do Rządu Polskiego. Gdyby roszczenia takie zostały bezpośrednio przedłożone przez obywateli Stanów Zjednoczonych Rządowi Polskiemu, Rząd Polski przekaże je Rządowi Stanów Zjednoczonych.

**** https://youtu.be/i3wMVKHTBmo

***** http://niepoprawni.pl/blog/cisza/polacy-mysla-portfelem

Ocena wpisu: 
4
Twoja ocena: Brak Średnio: 3.4 (głosów:18)

Komentarze

....w których już dawno przegrały zasady cywilizacji łacińskiej(Zachodu) na rzecz cywilizacji żydowskiej opartej na Talmudzie i jego wielowiekowych interpretacjach, będących swoistą "instrukcją obsługi Żyda".

Główne zasady tej "instrukcji" w stosunkach Żydów z gojami, to: kłamać, oszukiwać, okradać a także jak tego wymaga żydowski interes- zabijać.

Obecny Sekretarz Stanu USA Pompeo, wyłożył te zasady rodem z Talmudu, podczas spotkania 15.04.2019 roku ze studentami Texas A&M University.

Oto fragment dyskusji ze studentami, po wystąpieniu Pompeo(Tł. Google):

 

(…)

PYTANIE: Cześć, panie sekretarzu. Nazywam się Ben Allen (ph) i jestem studentem inżynierii lądowej. Moje pytanie do ciebie brzmi: w jaki sposób równoważysz potępienia z ustępstwami w dyplomacji z kontrowersyjnym rządem, takim jak Arabia Saudyjska? Dziękuję Ci.

SEKRETARZ POMPEO: Więc zawsze zaczynam od głębokiego zrozumienia, że ​​żaden sekretarz stanu nie przeżywa pierwszego dnia bez rozpoznania, że ​​jest to trudny świat. Nie doceniamy tego, jak wspaniale jest być tutaj, w Stanach Zjednoczonych Ameryki, w sposób wystarczająco konsekwentny i z zapałem. Może robisz to w Texas A&M, ale myślę, że zbyt wielu Amerykanów nie rozumie, jak bardzo jesteśmy błogosławieni. To są - jest wiele, wiele trudnych miejsc.

Powiedziawszy to, nie wszystkie trudne miejsca są takie same. Każdy z nich przedstawia inny zestaw wyzwań. Ja - to przypomina mi, że wiesz to - to trochę na bok.

Ale jeśli chodzi o sposób myślenia o zestawach problemów, to ja - kiedy byłem kadetem - jaki jest pierwszy - jakie jest motto kadetów w West Point? Nie będziesz kłamać, oszukiwać ani kraść ani tolerować tych, którzy to robią. Byłem dyrektorem CIA. kłamaliśmy, oszukiwaliśmy, kradliśmy. (Śmiech) To było - to było - mieliśmy całe kursy szkoleniowe. (Oklaski.) Przypomina to chwałę amerykańskiego eksperymentu.

 

https://www.state.gov/secretary/remarks/2019/04/291144.htm

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-1
#1587903

... a tymczasem:  Sondaż zrealizowany przez pracownię Social Changes dla portalu wPolityce.pl pokazuje, że Polacy obawiają się żydowskich roszczeń majątkowych. Na pytanie: Czy roszczenia żydowskie wobec mienia bezspadkowego stanowią zagrożenie dla interesu Polski? - zdecydowana większość odpowiada twierdzącą.[taką tam mają korektę :) ]

Ale propaganda "Polacy, nic się nie stało" robi swoje: 38% ankietowanych odpowiedziało: nie mam zdania.

Nasi "kursanci" wiedzą o tym i się wypinają.

Dlatego piszę - u Sakiewicza mam przerąbane: jestem wg niego durniem i zdrajcą: Nie zabiorą nam niczego lewicowe organizacje żydowskie z USA czy pokłócone partie w Izraelu. Prawdziwa groźba jest na Wschodzie o kilkanaście minut lotu rakiety do Warszawy i kilkanaście godzin jazdy kolumny pancernej. Spójrzmy na mapę i nie dajmy się zwodzić durniom i zdrajcom.

"Broni mnie" Dr Jerzy Targalski, politolog: 

Fronda.pl: Amerykańska ustawa S.447 budzi wiele kontrowersji, dlaczego? Czy jest niebezpieczna?

Tak, uważam, że ta ustawa jest niebezpieczna, ponieważ jest tak ogólnikowa, że daje ogromne pole nadużyć. Warto szczególnie zwrócić uwagę na punkt o mieniu bezspadkowym, w którym czytamy żądanie by mienie nie przechodziło na Skarb Państwa. Przede wszystkim trzeba wprowadzić jasność w terminologii. Amerykanie używają terminu „kompleksowe ustawodawstwo”, ten termin może być rozmaicie interpretowany. Może być interpretowany po prostu jako ustawa reprywatyzacyjna a może też być interpretowany w sensie rozszerzonym czyli obejmującym mienie bezspadkowe. To, czego powinniśmy oczekiwać od Amerykanów, to zdefiniowanie tego terminu. Po drugie powinniśmy otrzymać od nich deklarację, że nie będą wywierać nacisków, żeby mienie bezspadkowe nie przeszło na Skarb Państwa tylko było używane do finansowania żydowskich organizacji w Ameryce. Krótko mówiąc: musimy otrzymać od nich zapewnienie, że mienie bezspadkowe przechodzi na Skarb Państwa.  Moim zdaniem dopóki będą niejasności dotyczące mienia bezspadkowego, dopóty rosyjska agentura będzie na tym żerowała – to jest główna siła propagandy rosyjskiej skierowanej przeciwko Polsce. Mamy do wyboru, albo położyć temu kres, albo „wyhodujemy” u siebie opcję rosyjską.  Polska nie może oddawać mienia bezspadkowego, bo jest to niesłuszne, a po drugie niezgodne z prawem, po  trzecie doprowadziłoby to do ruiny kraju.

I tak się z nami zabawiają, a jakby co, to do Zaleszczyk...  

 

pzdr

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
-3
#1587913

i nie ma sporu. Ale co do reszty to niestety nie ma zgody, albowiem mylisz kilka kwestii:

raz piszesz o obywatelach amerykańskich domagających się zwrotu mienia,a innym razem o mieniu bezspadkowym, aby w efekcie wyszło na to, iż tuż tuż za rogiem obecnie rządzący oddadzą 300mld$.

Jeśli już Polska odda owe miliardy (w co nie wierzę) to nie ci rządzący a następni, następnych. Jeśli odda. Wątpię. A dlaczego wątpię z kilku powodów:

Po pierwsze primo, aby cokolwiek można było oddać to trzeba stworzyć podstawę prawną zwrotu tzw. "mienia bezspadkowego", które w naszym ustawodawstwie stoi, iż przechodzi na skarb państwa. Nie można takiej ustawy zrobić pod stołem z soboty na niedzielę.

Po drugie primo, dlaczego Polska miałaby zmieniać prawo? Wszak obecne jest dobre i w dodatku zgodne z prawem obowiązującym w tym zakresie na całym cywilizowanym świecie nawet w państwie żądającym reketu, a także w państwie poczuwającym się do roli "komornika" reketera.

A po trzecie czy ktoś oficjalnie wystąpił do Polski z tym problemem. Załóżmy, że "komornik" reketera wystąpi z takim żądaniem i zagrozi sankcjami (czy wystąpi i czy zagrozi ? wątpię, ale załóżmy) wówczas sprawa wcześniej czy później oprze się o międzynarodowy trybunał sprawiedliwości, przed którym powód ("komornik", lub sam reketer) będzie musiał przedstawić podstawę prawną żądania. Jaką? Kto jest stroną w takim sporze? Kto jest poszkodowanym? reketer? a kto dał mu legitymację do ubiegania się o odszkodowanie? Jaka jest kwota żądania?  Reketer twierdził, że 63 mld$, ale po namyśle wyszło mu 300 miliardów a dlaczego nie 300 biliardów? Z czego wynika?

Proponuję póki co poczekać, gdyż piłka jest po stronie przeciwnika. Dlaczego polski rząd ma się domagać od "komornika" aby precyzował swoją ustawę 447, a co to nas obchodzi? Jeśli tylko polski rząd zacznie z nimi korespondować, to wówczas sam się uwikła w spór i o to właśnie chodzi reketerowi. Na tym etapie jedynie obywatele "komornika" mają prawo żądać zmiany ustawy poprzez zaskarżenie jej do sądu najwyższego. Obywatele czyli Polonia mają prawo i moim zdaniem mają taki obowiązek względem Ojczyzny. Jest Polaków "circa-ebaut" 10 milionów, wystarczy jeden Polonus i cały ten domek z kart pęknie. Ale PIS-owi warto dopieprzyć więc mu dopieprzyłeś i fajno jest.

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
-3

Apoloniusz

#1587922

przeczytać: mój artykuł (koniecznie z przypisami!) i swój komentarz; jak ci się to zgodzi - znaczy szkoda czasu na edukację; jak nie - będą z ciebie ludzie.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-2
#1587936

pod ogólny "trynd",  tyn trynd jak mawiał Szydlok towarzysz. Nie ma cudów, Polski (póki my żyjemy) nie da się okraść. Jak sobie wyobrażasz skompletowanie składu obu izb parlamentu, które by urodziły takiego potwora. Gdzie ci ludzie później by się ukryli ? Na księżycu? Dlatego można śmiało powiedzieć za uczniem, że oni (reketerzy i ich "komornik") mogą nam skoczyć tam gdzie pan może pana majstra w d..ę pocałować. I podkreślić wężykiem. Takie jest moje zdanie, ale nie byłem przy rozmowach ambasadora z przedstawicielem reketerów (autora notatki), ale może Ty wiesz więcej.  Przykro mi jeśli mimo najszczerszych chęci nie wyjdę na ludzi, wynika to stąd, iż z wykształcenia i z zamiłowania jestem inżynierem i koniec. Myślę jak maszyna.

Pozdrawiam

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-2

Apoloniusz

#1587949

Panie , myślący jak maszyna. Istnieje coś takiego w finansach pt. ryzyko reputacji. Tam to dość dokładnie opisalii stosują. Jeśli np, ktoś w banku ukradnie pieniadze to sprawa gdyby wyszła na jaw może położyć bank. Dlatego banki jesli tylko mogą starają sie sprawy załatwiać po cichu.

Jak myślisz, co by sie stało gdyby zaczęto naciskać na rząd na poziomie reputacji? A na Polaków? to też już się dzieje.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1587978

jego aktywów,a bank się "wyreputował"? Wątpię. Mówimy o czteroletnim dochodzle Polski, czy sądzisz, że można okraść kraj po cichutku, a Ty, ja my szyscy będziemy to tolerować na zasadzie nic się nie stało. Gdyby reketerom chodziło o kilka miliardów to zgoda, Twój scenariusz byłby możliwy, ale ich zachłanność spowodowała działanie odwrotne. Cały naród stał się "elektryczny", czyli czujny.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

Apoloniusz

#1587986

Dalam plus mimo, ze tytul panskiego komentarza mi nie pasuje. Nie mamy zbyt wiele alternatyw.

Dobra argumentacja jezeli chodzi o tekst, mysle podobnie.

Zydom i ich  prawowitym dziedziczacym jakies  odszkodowanie sie nalezy, ale tyko czesciowo np. za areal pod domem, jezeli chodzi o zburzony przez Niemcow dom, to juz dostali od Niemcow odszkodowania.. W zadnym wypadku nie naleza sie pieniadze jakims wyimaginowanym  organizacjom zydowskim.

Zydzi nie moga wymagac dla siebie tylko  "rodzynek" ,musza sie dostosowac do obowiazujacego w Polsce prawa, a te jest takie same dla wszystkich. Po mnie tez moga maz i synowie dziedziczyc, a nie jakas organizacja uwielbienia Malgosi czy tez innej wzajemnej adoracji.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Gosia

#1588385

Podobnie rozpoznane zostały  banki szwjcarskie...gdzie zostały zarekwirowane pieniądze żydów złożone w czasach II wojny światowej. Rozpoznanie było skuteczne.. To był rok 2000.

https://www.youtube.com/watch?v=iIKOLmuzJ2U

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-4

Verita

#1587916

to inna sprawa kaloszy - "znacjonalizowały" (ukradły) żydowskie pieniądze; żydowskie mienie w Polsce ukradli (zniszczyli) Niemcy (myśmy im pooddawali co do joty to co się ostało, jak który się zgłosił -zgodnie z prawem i to międzynarodowym). 

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-1
#1587938

Zakłada się sobie klapki na oczy i podpiera się czymś bardzo ulotnym jakim jest w Polsce "prawo", mając bardzo króciutką pamięć o tym kto i jak w Polsce stanowi owe "prawo" - przypomnę ustawę o IPN spreparowaną w siedzibie MOSSADu, przypomnę ustawę sprzed paru dni wprowadzoną w ciągu dwóch dni (w tym przypadku zasadną ale przecież można tak wprowadzić każdą inną jak pokazuje ust. o IPN). Nikt nie odnosi się o ujawnionej przez S. Michalkiewicza tajnej"notatki" - i tu zasadnicze pytanie - dlaczego takie rozmowy w ogóle się prowadzi i to potajemnie, bez wiedzy Narodu czyli bez upoważnienia?. Notatka zawiera "mapę drogową, według której roszczenia żydowskie mają być realizowane zgodnie z oczekiwaniami strony żydowskiej i amerykańskiej". Rozmowy prowadzone są na różnych szczeblach. To są fakty nie kwestionowane nawet przez stronę "rządową", a jedynie przewrotnie tłumaczone. Miejcie filosemici nadal klapki na oczach (nawet R. Ziemkiewicz przejrzał na oczy) może kapnie wam coś z 30 srebrników, a Polakom, niestety, muszę ponownie przypomnieć hasło którym operowałem sprzed czterech lat - "do obrony Polski - SZYKOWAĆ "KAŁACHY!"

 

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-3

antyleming

#1587967

Ruszymy na USA ?  Co mamy robić? Co ma w obecnej sytuacji zrobić Polska, wypowiedzieć wojnę Stanom, czy Izraelowi (na jedno wychodzi). Zamiast tu stękać - podaj prostą receptę. Czy wystarczy wymienić rządzących, aby jednoznacznie odrzucić niebezpieczeństwo. Zdejmij - proszę - klapki z oczu filosemitom i zaradź, co w aktualnej sytuacji Polska powinna przedsięwziąć!

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-1

Apoloniusz

#1587984

USA nie pomoże nam tak jak nie pomogło po II w.ś, Oni mają swoje priorytety, a są tu by zdominować Rosję kosztem każdego państwa im uległego. Dlatego Polski, a nie żydowski Rząd ma odbudować Polską Armię rozwojem przemysłu zbrojeniowego tam inwestując pieniądze zamiast je bezdurno rozdawać na jednorazowe "pomoce". To rozwój przemysłu swiadczy o sile państwa i polepsza warunki bytowe społeczeństwa. Natomiast polityką zagraniczną balansować na wzór Łukaszenki co powinno być od początku lat 90-tych prowadzone, A pod pojęciem "kałachy" rozumieć "Atom" (jak zdobyć to sprawa "rządzących" - Israel ma)

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

antyleming

#1588085

To pytanie do rządu. Powinni je stawiać dziennikarze przesłuchujący premiera i ministra w MSZ. Sytuacja jest z pewnością delikatna, bo niezależnie od podpisanych dokumentów czy zawartych umów, wiemy co tak naprawdę warte są świstki papieru jeśli jedna strona nie zamierza przestrzegać umowy. O ile wiem międzynarodowe sądy są też opanowane w części przez cwaniaków w togach. Przekonał się o tym boleśnie Waszczykowski. Wydaje się że w dzisiejszej sytuacji jedyną strategią było by odwlekanie w czasie, wszelkich ostatecznych rozstrzygnięć. Ale rządzenie państwem powinno być spójne i długofalowe. PiS rządzić wiecznie nie będzie i nie wiadomo kto przejmie władze i jakie będzie miał plany. W każdym razie wszelkie gwałtowne ruchy w zakesie tej sprawy nie mogą mieć miejsca. Ale rząd nie ma prawa ukrywać prawdy o rozmowach jeśli je oficjalnie prowadzi. Dziennikarze mają tu dużo do zrobienia, a nie robią nic. Nasza sytuacja geopolityczna jest trudna i przeciwnik to wykorzystuje. Polska musi się skupić na zbudowaniu swojej potęgi gospodarczej wraz z militarną. Bez tych dwóch filarów suwerenności nie ma mowy o stanowczych działaniach w takich jak ta sprawach. Nasz PKB to zaledwie jedna trzecia PKB Kanady, państwa o mniejszej liczbie ludności. Mamy co robić! Dlatego ta sprawa powinna być odsuwana w czasie bez końca. Natomiast roszczenia wobec Niemiec powinny nabierać tempa. Tu czas działa wbrew pozorom przeciwko nam.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0
#1588383

zmiany, związałem z osobą Jarosława Kaczyńskiego. Nawet nie z jego partią!. Tam odsetek żydów i osób przeszkolonych w USA, do rządzenia Polakami, jest zatrważająco wysoki!. Liczyłem, że polski ziemianin, szlachcic i inteligent, poprowadzi nasz kraj w kierunku wielkości i samostanowienia!. Niedosyt z pierwszej, krótkiej kadencji, zmienił się w zwątpienie!. Całkowite wyautowanie Polski, na podnóżek Merkel, został szybko wymieniony na podnóżek Izraela!. Dlaczego musimy być czyimś zapleczem finansowo gospodarczym, czyimś rajem i skansenem, egzystencjalnym?. Dlaczego nikt nie pogna żydostwa w siną dal i nie uwolni nas, od zniewolenia?. Panie Kaczyński, niestety nie jest Pan swoim odbiciem brata!. On był w pojęciu suwerenności Polski, bezkompromisowy!. Pan jest służalczy!. Czy kiedykolwiek zabrał Pan głos, w sprawie bandyckiego wymuszenia numer 447?. Czy wygłosił Pan orędzie, na temat naszej suwerenności?. Politycznej, ekonomicznej i egzystencjonalnej?. Czy potrafił Pan, jak nakazuje tradycja szlachecka, powiedzieć żydom, won?. Przydepnąć ich diable ogony?....

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-2
#1587988

"On był w pojęciu suwerenności Polski, bezkompromisowy!. Pan jest służalczy!."

Może wyciągnął wnioski z losu swego Brata i może zmienił taktykę z walki na otwartym polu, na którym Polska póki co, nie ma szans wygrać z przeciwnikami i zaczął stosować taktykę zaczerpniętą z Tamudu(stosowanie podstępu wobec wroga, udając jego przyjaciela, co innego mówić a co innego robić, kluczyć, przeciągać sprawy i wyciągać korzyści jakie można wyciągnać w danej sytuacji).

J. Kaczyński już w październiku 2013 roku publicznie ocenił postawę i postępowanie swego Brata, w wywiadzie dla  "Do Rzeczy":

 

(....)- Niezależnie od tego, jak bardzo jest to zakłamywane, za jego czasów (Lecha Kaczyńskiego - red.) liczono się z nim. A co za tym idzie liczono się z Polską - powiedział Jarosław Kaczyński. Mówił, że jego brat "miał opinię w amerykańskich analizach, że jest niesterowalny, że potrafi tworzyć koalicję, czyli że trzeba się z nim liczyć". - Potrafił to robić - wymuszać na silniejszych korzystne dla nas decyzje - powiedział polityk. Jego zdaniem, Lech Kaczyński pokazał, że "Polska ma wystarczający potencjał".Że nie trzeba prowadzić polityki takiej, jaka dziś jest prowadzona. - Pewnie za to zapłacił życiem, ale to pokazał - dodał Jarosław Kaczyński.(...)

J.Kaczyński wskazał na to, dla kogo śp. Brat był "niesterowalny"(USA) i tym zasugerował kto zdecydował o jego eliminacji. 

To,że akurat śp. Prezydent przeszkadzał wielu innym stronom prowadzącym wtedy politykę resetu z Rosją, w pomyślność której zaangażowany był jako najważniejszy interes Izraela i doszło do międzynarodowego spisku na jego życie, nie oznacza, że to nie musiało być przypieczętowane przez USA.

 

Innym tropem to potwierdzającym, była wypowiedź J.Kaczyńskiego w grudniu 2012 roku podczas pobytu na Uniwersytecie w Opolu, że gdyby do zamachu nie doszło w Smoleńsku(bo np. śp. Brat pojechałby do Katynia pociągiem z rodzinami katyńskimi), to zdaniem J.Kaczyńskiego mogłoby dojść do zamachu podczas planowanej przez Prezydenta podróży do USA(oczywiście nie na terenie USA-dodał J.K.)

W związku z tymi podróżami, ciekawy jest właśnie wątek z tym pociągiem do Smoleńska, którym nie pojechał L.Kaczyński.

Otóż nie pojechał, bo "ni z gruszki, ni z pietruszki" został zaproszony(skuszony) przez prezydenta Litwy Dalię Grybauskaitė do wizyty w Wilnie, kiedy to Sejm litewski debatować miał nad ustawą o języku polskim i używaniem polskich nazwisk.

Śp. Prezydent bardzo był zaangażowany w tę sprawę, więc "ryba dość łatwo połknęła haczyk" i z podróży pociągiem wyszły nici czyli udała się sztuczka D.Grybauskaitė, czym przysłużyła się organizatorom zbrodni.

Kim jest D.Grybauskaitė?

 

” Prezydent Litwy może poszczycić się znajomością pięciu języków: litewskiego, rosyjskiego, angielskiego, polskiego i francuskiego. Grybauskaite nie pochodzi z zamożnej rodziny Jej matka, Vitalija Korsakaitė, była sprzedawczynią, a ojciec, Polikarpas Gribauskas - elektrykiem i kierowcą. Jako studentka pracowała w zakładach futrzarskich w Leningradzie. W latach 80. XX wieku wykładała ekonomię polityczną w Wyższej Szkole Partyjnej w Wilnie.

Od 2009 roku Grybauskaite jest prezydentem Litwy. Wcześniej była m.in. ministrem finansów Litwy oraz komisarzem ds. budżetu i programowania finansowego w Komisji Europejskiej. Prywatnie Dalia Grybauskaite jest niezamężna, nie ma dzieci. Posiada za to czarny pas w karate, lubi koszykówkę. Jest laureatką 12 nagród i wyróżnień przyznanych jej przez takie kraje jak USA czy Niemcy.”

http://supernius.pl/story.php?title=dalia-grybauskaite-angela-merkel-litwy

 

„Zdecydowaną większością głosów wybrana na prezydenta Litwy Dalia Grybauskaite mogłaby równie spektakularnie wygrać wybory prezydenckie w Rosji. Ponad 62% Rosjanie chciałoby bowiem widzieć litewską prezydent na Kremlu, na stanowisku prezydenta ich kraju, wynika z sondażu przeprowadzonego przez popularną rozgłośnię "Echo Moskwy".

2009-05-20 (10:12) „Grybauskaite mogłaby zostać prezydentem Rosji”

„Dalia Grybauskaitė - Angela Merkel Litwy ”

http://supernius.pl/story.php?title=dalia-grybauskaite-angela-merkel-litwy

 

Czy przy takich uwarunkowaniach geopolitycznych Polski, J.Kaczyński ma powtarzać prowadzenie polityki polskiej w taki sposob w jaki prowadził ją Jego Brat z wiadomym skutkiem?

 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1588011

(gdybanie) narażone są zawsze na niesprawdzalność, ale stanowią przecież istotę działania każdego think tanku, więc korzystam z Twojego zaproszenia. Proponuję wyróżnić trzy platformy ocen:

1.Czy patriotyzm i polityczna skuteczność Jarosława jest wyższej próby niż kogokolwiek?

2.Czy jego partia będzie wieczna i zawsze taka sama?

3.Czy polityka lawirowania jest efektywna?

ad1/ "wodzostwo" występuje w każdym ruchu politycznym, gdyż ma swoje znane zalety (potrzeba autorytetu, szybkiej reakcji, lepszej organizacji wewnętrznej itd.). Znane wady to wątpliwa "nieomylność" wodza (zwłaszcza z tzw. biegiem czasu), skostnienie idei (a wzrost oportunizmu), błędy w planach perspektywicznych i zarządzaniu kadrami.

Pod tym względem ocena J.K. wypada dobrze: wodzostwo stonowane i sprawne, idee właściwe (zwłaszcza gospodarcze), plany realizowane, dobór "dyrektorów" udany i bez perturbacji (odsunięcie Szydło, Macierewicza, Brudzińskiego - na rzecz infanta);

ad2/ walorem zasad demokracji zachodniej jest pułap czasowy (w większości ordynacji jak i praktyce wyborczej): nawet po przegranej sprawy danego kraju toczą się dalej tym samym torem - tu sprawa jest zupełnie pokpiona: "strach przegrać" w naszych realiach bitwę o Polskę - bo z kim? Zatem pułap czasowy zawęża się do ośmiolecia, co jest nieodpowiedzialne. Oby na razie bo jest rozwiązanie (ale zaraz po wyborach): infant buduje partię republikańską (posunięcie to musi być zaplanowane!),

Ocena szans na to jest trudna i wystawi dopiero świadectwo wodzowi. Jeśli się na taki ruch zdecyduje - może śmiało porzucić kunktatorstwo geopolityczne (i to jeszcze przed wyborami - przyniesie mu to dodatkowo pełne zwycięstwo wyborcze), a i tak jest skazany na zejście ze sceny (quasi dobrowolne, faktycznie przemyślane) - porażka w tego typu bitwach nie obciąży formacji.

3/ widzę u J.K. pewną niekonsekwencję w cytowanej prze Ciebie wypowiedzi: brat "miał opinię w amerykańskich analizach, że jest niesterowalny, że potrafi tworzyć koalicję, czyli że trzeba się z nim liczyć". Potrafił to robić - wymuszać na silniejszych korzystne dla nas decyzje - bo jest w oczywisty sposób ambiwalentna wobec jego (Jarosława) dokonań.

Ocena tych dokonań jest kiepska (sprawa z IPN, TSUE, 447 Senat Act). Lawiranctwo zresztą rzadko kiedy popłaca i generalnie nie cechuje dobrego polityka: nie rozpoczyna się bitew z góry przegranych. A mamy w genach batalie przynoszące dalekosiężne skutki (Czarnecki, powstania śląskie, wielce fartowne wielkopolskie, nawet tę tragedię AK i Niezłomnych) ...

Kiedy więc trzeba - należy zachować roztropność, ale też kiedy trzeba - trzeba walczyć.

 

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0
#1588028