Najświętsze miejsce kultu w Polsce

Obrazek użytkownika Zawisza Niebieski
Kultura

Gdybyśmy tak zadali sobie pytanie, jakie jest najświętsze miejsce w Polsce, na przestrzeni wieków naszej historii? Jakie było miejsce, do którego pielgrzymowali Polacy by złożyć hołd Bogu, by złożyć swoje troski?

Z pewnością wielu katolików odpowie Jasna Góra. Prawosławni wskażą na Grabarkę. Jeśli pomyślimy o kultach przedchrześcijańskich przyjdzie nam na myśl góra Ślęża. Ale kto pomyśli o miejscu, które było i jest miejscem pielgrzymek od czasów neolitu po dzień dzisiejszy? Miejscu w którym przechowywana jest najważniejsza relikwia związana z męczeństwem Jezusa.  Czy już wiesz drogi czytelniku o którym miejscu w Polsce piszę?

Jeśli wiesz, to brawo, jeśli jeszcze nie, uzbrój się w chwilę cierpliwości.

 

Zacznijmy od Jasnej Góry

Czym jest to miejsce? To najważniejsze miejsce kultu maryjnego w Polsce, choć takich miejsc pretendujących do tego miana jest więcej. Przykładowo Kodeń, czy też wileńska Czarna Madonna z Ostrej Bramy, która choć dziś jest zabytkiem sakralnym Litwy, bliska jest sercu katolika – Polaka. Czym więc jest Jasna Góra. Do roku 1382 było to sobie przewyższenie terenu w pobliżu wsi Stara Częstochowa, gdzie mieściła się lokalna parafia. To miejsce nadał sprowadzonym z węgierskiej Budy 16 zakonnikom – Paulinom Władysław Opolczyk. W pobliżu znajdował się drewniany kościółek i murowana strażnica, gdzie najprawdopodobniej po adaptacji zamieszkali zakonnicy. W dwa lata po erekcji klasztoru osiedlonym tam zakonnikom Władysław Opolczyk oddał pod opiekę przywiezioną z ziemi halickiej ikonę Matki Boskiej z dzieciątkiem Jezus, dziś noszącą nazwę ikony Matki Boskiej Częstochowskiej. Legendy o tym, jakoby to sam obraz wybrał to miejsce, gdyż konie ciągnące wóz z tym obrazem nie chciały dalej iść, legendę o tym jak to obraz Jasnogórski bronił tego miejsca podczas potopu szwedzkiego (w tym czasie obrazu na Jasnej Górze nie było, był ukryty na Śląsku) a kolejna obrona Jasnej Góry podczas konfederacji barskiej skończyła się sromotną porażką Polaków, zostawmy w miejscu godnym legend zwanych tradycją katolicką.

Grabarka

Choć dominującą u nas religią jest katolicyzm, naszą kulturę religijną z powodzeniem można nazwać kultura styku katolicyzmu i prawosławia. Występuje u nas zarówno dominujący na zachodzie kult relikwii jak i dominujący w prawosławiu kult ikon. Początki kultu na Grabarce możemy datować na wiek XIII, i wiąże się on z kultem znajdującej się w pobliskim Mielniku ikony Chrystusa Zbawiciela. Tak więc to kult w naszej historii dość późny.

Ślęża

Rzeczywiście w przedchrześcijańskiej historii naszego kraju Ślęża odgrywała znaczącą rolę jako miejsce kultu neolitycznego, Celtów, Słowian, lecz dziś prawie całkowicie utraciła znaczenie miejsca kultowego, jako miejsca kultowego katolicyzmu.

Gdzie więc jest to najważniejsze miejsce kultowe w Polsce, które zachowało swoje znacznie przez tysiąclecia?

To Łysiec w Górach Świętokrzyskich, miejsce kultowe w czasie neolitu, miejsce kultowe państwa Wiślan. Jedno z lepiej opisanych miejsc kultu przedchrześcijańskiego trzech Bogów - Śwista, Pośwista i Pogody - wg. Długosza, albo Lada, Boda, Lei – wg. Powieść rzeczy istnej. Dziś również miejsce to poświęcone jest trzem osobom boskim w Trójcy Przenajświętszej. To miejsce, w którym jeszcze w połowie XI w oddawano hołd dawnym Bogom, a już w XII w. było to sanktuarium chrześcijańskie. Było to miejsce pielgrzymek władców i ludu państwa Wiślan, miejsce pielgrzymek naszych władców chrześcijańskich. Szczególnie miejsce to upodobał sobie Władysław Jagiełło. Miejsce to, tak jak i Polska miało czasy upodlenia. Było tu ciężkie więzienie założone przez Carat, które istniało do roku 1939. Było tu miejsce kaźni żołnierzy rosyjskich zagładzanych przez Niemców w czasie II wojny Światowej. Miejsce to upadało i odradzało się tak jak nasz kraj. To również miejsce przechowywania najświętszej relikwii jaką posiada Polska, „Relikwii krzyża Pańskiego” (widoczna na zdjęciu u góry tekstu)

Dlatego też moim zdaniem jest to miejsce w całej Polsce najbardziej godne imienia „Najświętszego miejsca w Polsce”, któremu żadne inne miejsce w Polsce równać się nie może., choć są miejsca równe randze Łyścowi, o których wiedza historyczna jest nam równie wybiórczo przekazywana. Miejscem takim jest katedra w Gnieźnie. Tak jak na Łyścu powstała w miejscu świątyni przedchrześcijańskiej, kult w tym miejscu przetrwał po dzień dzisiejszy. Znacznie wcześniej wygaszono tam kult przedchrześcijański, iż nawet imienia Boga tam przez naszych ojców czczonego nie znamy. 

prawa autorskie: jestem autorem tekstu oraz zdjęcia. Zdjęcie tytułowe, najważniejsza relikwia w Polsce, relikwia Krzyża Pańskiego, Łysiec bazylika mniejsza Trójcy Świętej i sanktuarium Krzyża Świętego

Ocena wpisu: 
3
Twoja ocena: Brak Średnio: 2.4 (głosów:19)

Komentarze

Jakie to szczęście, że rządzi PiS - bo Polska nie przypomina Francji...

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
-1

Yagon 12

#1586595

 W naszym kraju, Polacy - w znaczącej większości katolicy, dbają o miejsca kultu religijnego otaczając je należną tym sanktuariom troską i modlitwą od pokoleń i każda publikacja o nich jest z tego powodu cenna bo wzmacnia nasze poczucie narodowej więzi szczególnie w teraźniejszym wymiarze gdy atakowani jesteśmy przez unijnych "reformatorów" genderowską propagandą, która niestety przybrała już formę bezpośredniej realnej agresji, zagrażającej bytowi polskich rodzin.

 Tragedia chrześcijan w Paryżu...

 Podpalona wczoraj katedra Notre Dame w Paryżu (trudno dzisiaj stwierdzić czy przez czyjąś głupotę czy celowo) jest ogromną stratą nie tylko dla francuskich katolików, dziwnym trafem kojarzy mi się z pożarem Reichstagu. Już francuskie ment-media podają, że główną przyczyną która doprowadziła do jego wybuchu są "niepokoje społeczne" a prezydent Emmanuel Macron ogłasza ponadnarodową ściepę na odbudowę katedry po pożarze. Teraz już nikt mu nie przeszkodzi w zdławieniu ruchu żółtych kamizelek.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

niezależny Poznań

#1586624

Piękny, monumentalny zabytek kultury chrześcijańskiej. Byłem w niej kilka razy. Rzeczywiście skłaniała do zadumy, do przemyśleń.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-3
#1586626

że przed 966 ich przodkowie ślepi błąkali się po lasach, widzę, że są tacy, co twierdzą, że gdyby nie PiS w Polsce nie byłoby chrześcijaństwa.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-4
#1586625

nie no nie tylko gdyby nie PiS, jeszcze zamiast nich gdyby byli Narodowcy, to chrześcijaństwo by było - reszta robiłaby tylko wszystko aby u nas było to co we Francji, gdzie płaczą nad zabytkiem ale ani słowem żaden z tych francuzów nie płacze za względu na dobro chrześcijańskie - jedynie płaczą, bo stracili kase na tym zabytku, a tera zrobią zbiórki narodowe nad odbudowaniem - jakoś na mistrzostwa w piłke mają, a na ich największy zabytek nie, bo to zabytek chrześcijański

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-2

Dziękuję za uwagę,
Twój komentarz wezmę pod rozwagę ;)

#1586631

Szkoda, że nie dodałeś słówka o zasługach tego miejsca dla kultury narodowej. Klasztor benedyktynów na Świętym Krzyżu (taka jest dzisiejsza nazwa tego wzniesienia, nie żaden Łysiec, czy Łysa Góra) był bowiem miejscem, w którym powstały jedne z najstarszych zabytków piśmienniczych w języku polskim: XIV-wieczne Pieśni Łysogórskie (zachowane tylko w odpisach) i Kazania Świętokrzyskie – ze słynnym urywkiem: Zawierne niczs jin[ego] kromie człowieka grzeszn[ego] – zachowane na paskach pergaminu (zabieg powszechnie stosowany w tamtych czasach jako wzmocnienie ksiąg później powstających), w zrabowanej przez carską Rosję (w ramach konfiskat po powstaniu listopadowym) jednego z foliałów biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego.

O częstej tam bytności królów polskich – nie wspominając.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0
#1586639

Nie próbujmy na siłę zmieniać świadomości Polaków jak to robią niektórzy politycy. Klasztorem benedyktynów może się i nazywa, ale jedynie wśród wtajemniczonych. Albo wśród tych którzy tak daleko mieszkają od Łysej Góry że geografii jedynie z książek się uczą.

Odkąd zacząłem chodzić na własnych obu nogach, zawsze była to Łysa Góra i nikt inaczej jej nie nazwał w mojej okolicy. A pochodzę z nizbyt daleka. No... czasami, ale to czasami, mówiło się Święty Krzyż. Łysa Góra tak głęboko siedzi w świadomości Polaków że grzechem jest wymazywać tę nazwę trwającą od niepamiętnych czasów. Benedyktynów na świecie nie było a Łysa Góra była... Niech więc tak zostanie.  Ładnie to wymazywać własną, ponad tysiącletnią tożsamość?

Miejsc Święty Krzyż jest masa. Łysa Góra jedna.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1586671

Skoro kogoś kręci, że Łysiec ma być najdawniejszą nazwą bo nieznani poganie wyczyniali tam nieznane rzeczy, to i nazwę zmieni a jak trzeba, to i pisownię (jak czegoś w tekście), nawet jak nie zna nazw sprzed tysiącleci :)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-1

„Od rewolucji światowej dzieli nas tylko Chrystus” J. Stalin

#1586678

//zostawmy w miejscu godnym legend zwanych tradycją katolicką//
tradycja katolicka to nie legendy ani folklor, tylko istotne i kluczowe pojęcie.
naturalnie ma inne zadanie niż przekaz sprawdzalnych faktów.
umniejszanie jej do zwykłej tradycji jest manipulacją, wynikającą ze złej woli.
sądzę, że to właśnie ma tu miejsce, znając skłonności autora i widząc różnice między tradycją ludową a katolicką.

//naszą kulturę religijną z powodzeniem można nazwać kultura styku katolicyzmu i prawosławia. Występuje u nas zarówno dominujący na zachodzie kult relikwii jak i dominujący w prawosławiu kult ikon//
otóż oczywiście- nie. styk różnych rytów, głównie dawniej na Kresach, nie tworzy innego katolicyzmu dla Polski dziś a mało co zostało z dawnej wielokulturowej RP.
w katolicyzmie w Polsce nie występuje żaden kult ikon (który jest czymś więcej, niż sławne i cudowne obrazy). Nauka soborów o obrazach łączy cały zachodni katolicyzm i wschodnie prawosławie, nie jest to sama specyfika Polski.
występowanie ikon w Polsce nie uprawnia do wniosku o innej kulturze katolickiej, zwł. że ma to spore znaczenie teologiczne a prawosławiu.

Tytułowym "najświętszym miejscem" z pewnością nie będzie "Łysiec".
Tekst jest manipulacją, gdzie przez próbę prostackiego wykluczenia Jasnej Góry i Grabarki wskazuje się na Łysiec, tylko dlatego, że istnieje tam ciągłość różnych kultów.
Tytuał nawiązauje do najświętszego miejsca a autor koniecznie chce przejść do najstarszego miejsca kultu, co przecież nie jest tym samym.
Można mieć swoja opinię ("dlatego też moim zdaniem"), nie sposób jednak zauważyć, że sacrum wymaga konkretnego systemu wierzeń a nie tylko magicznego miejsca najróżniejszych wierzeń przez wieki, jakich zresztą masa.
Ma się to też nijak do Polski, gdy pisze się o świętym miejscu, zachowującym swe znaczenie (!) przez... tysiąclecia. Wiodąca kultura Polski jest katolicka, stąd i takie miejsce musi być katolickie.
Tu nie ma rankingów świętości ("równanie się", "ranga") zaś czym jest w KK najświętsze, jest najzupełniej oczywiste. To nie judaizm czy islam.

Jak dla mnie, jest to odbicie ulubionego tematu, czyli wciskanie przedchrześcijaństwa a przy okazji religii naszych braci- Słowian. No bo co wspólnego z "najświętszym miejscem" ma rola prawosławia w Polsce z kultem ikon?
A co wspólnego mają tysiąclecia przed utworzeniem państwa a tym bardziej chrystianizacji i współczesnej Polski? Polska powstała jako katolicki kraj i taka jest dzisiejsza kultura. Najświętszą nie może jakaś górka z racji tego, że po wiekach rzekomej ciągłości różnych kultów jest tam inna religia.
Już nie wspominając, że historycznie kultem otaczano nie tylko chramy, nie tylko malownicze góry ale i wszelkie miejsca przyrody, łącznie z drzewami, głazami, jeziorami a i własnym schronieniem, jak i słupami, ołtarzyskami, pewnie i paleniskami. Nie było miejsc "najwyższej rangi" dla wszystkich ale i nie mogło być- przewalało sie tu sporo ludów i kultur a kraina nie była zjednoczona.
Święte góry czy chramy były tylko jedną z form. Podobnież w KK- świętymi miejscami sa nie tylko najstarsze świątynie, bo są to wszelkie miejsca kultu.
Nieciekawe jest też zakończenie tekstu- pisownia „Relikwii krzyża Pańskiego”, w środku zdania- znów kogoś tu Krzyż pali, aż pisownię zmienia. Za to przechrześcijańskie bóstwa to "Bóg", tak jakby była to jedna istota najwyższa (gdzie indziej "Bogowie"). Żeby było ciekawiej, z innego portalu pamiętam, że ZN byl nawet raz na Mszy (po latach, zdaje się, może i drugi) za to lubiał udawać zatroskanego katolika, to było zawsze zabawne.
Tym razem zabrakło dopisać o wyższości świąt pogańskich, że one to takie radosne a te katolickie to ponure (znajoma narracja), no i wiadomo, co lepsze- wciskane pogańskie fiki-miki, mimo braku źródeł a do tego wziąć się za ręce z bracmi-Słowianami z samej Moskwy.
Nietrudno zauważyć, jakie miejsca związane z religią stały się najważniejsze dla Polaków przez wieki, wiążąc się również poprzez burzliwa historię.
Cóż, niektórym to przeszkadza i wybierają sobie inne, choć historii nie zmienią.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-2

„Od rewolucji światowej dzieli nas tylko Chrystus” J. Stalin

#1586676