Ciemnogród jako prywatywny folwark Grabowskiego/Lisa

Obrazek użytkownika Zygmunt Zieliński
Kraj

Dwie notatki na Niezależna.pl:

Z 27 II 2019

Francuski minister gospodarki i finansów przekonuje, że to właśnie Polska odegra kluczową rolę w przyszłości Europy. Jednocześnie polityk ujawnia dążenia Paryża do wzmocnienia relacji z Warszawą i zapewnia, że ochłodzone relacje na linii Polska-Francja to już przeszłość. Bruno Le Maire odnosząc się do bilateralnych relacji obu krajów przekonuje, że zapanowała „nie tylko wiosna, lecz lato”.

Grabowski do Lisa

Z 26 II 2019

Od kilku lat mamy dobrze ugruntowującą się reputację ciemnogrodu. Od czasu tej polskiej ustawy o Holokauście (chodzi o nowelizację ustawy o IPN – red.). Wiem co mówię, bo pracuję cały czas na Zachodzie. Wizerunek mamy katastrofalny – przekonywał Grabowski.

Co to znaczy: „mamy”? Czy p. Grabowski uważa się za Polaka?

Chyba, że używa on plurale maiestatis, mówiąc o sobie. W takim przypadku zgoda, ale winien uwzględnić także swych polskich przyjaciół, w tym oczywiście pana Lisa. Co do reszty Polaków – wara.

Gdzieś czytałem, chyba była to wypowiedź profesora Chodakiewicza, że nie będzie on prowadził dyskusji z p. Grabowskim. Rzeczywiście, to strata czasu, ale choć buja się on w rzeczywistości wirtualnej, będzie on nagłaśniany, bo szczucie na Polskę przybrało takie rozmiary, że każdy, nawet taki jak on, się przyda.

Zadziwia tylko jedno, że ze strony izraelskiej podnoszą się głosy naprawdę godnego podziwu rozsądku, a na linii polityki międzynarodowej – Izrael Polska – zdaje się panować harmonia, a taki Katz robi swoje, jest w rządzie na eksponowanym stanowisku i oczywiście część mediów mu sekunduje. Premier ma minę sfinksa. Niby jest demokracja, więc wszystko w porządku, ale ta demokracja funkcjonuje w zależności od tego, kto kręci korbką. Więc jak to w końcu jest? W mediach i w polityce to jest taki klasyczny gender. Czyli nie wiadomo kto nią kręci, kto jest w końcu kim? Dawniej mówili: czeski film. Dziś jest wolność. Możesz być kim chcesz: chłopem, kobietą, a może któraś z licznych płci stworzonych przez gender, a obleczonych w ludzką głupotę? W końcu jednak gender w polityce, to coś bardziej jadalnego aniżeli u tych wszystko inaczej robiących, tylko co pozostaje normalnemu człowiekowi, w żaden sposób nie modyfikowanemu? A może normalni są LGTB i tacy, jak wyżej wymienieni, a cała reszta to mniejszość, póki co tolerowana? W końcu kto ma rację? Francuski polityk widzący Polskę w czołówce Europy, czy jakiś Grabowski jako ciemnogród? Przyjdzie chyba zwariować? To dopiero będzie!

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:15)

Komentarze

Lepiej być zaliczonym do - ciemnogrodu- niż dac się nazwać "postępowym europejczykiem"...

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Yagon 12

#1582305

#1582655