Jest tak fajnie, że czasami zbiera się na płacz

Obrazek użytkownika Zygmunt Zieliński
Kraj

Z przyzwyczajenia przeczesują Internet i wyłapuję co dziwniejsze wypowiedzi. Z wygłupów rezygnuję, bo nikogo nie bawią. Np. gromkie tyrady posłów totalnie będących contra, nawet gdyby chodziło wpuszczenie do sali nieco świeżego powietrza, gdyby to zaproponował ktoś z PiSu, nie warto już zwracać uwagi, bo to banał, podobnie, jak biadolenie, że w Polsce jest coraz gorzej.

Ostatnio The Globe and Mail (Toronto), 29 XII 2018 opublikował artykuł Johna Ibbistona p. t. Rising populism threatens LGBTQ in West and around the world (Rosnący populizm zagraża LGBTQ na Zachodzie i na całym świecie), a tam zaraz na wstępie nas uhonorowano:

“In Poland two months ago, more than 200 schools planning to hold a “Rainbow Friday” to promote tolerance for sexual minorities had to cancel the event, under orders from the increasingly authoritarian government’s Minister of Education”. (W Polsce przed dwoma miesiącami ponad 200 szkół planowało obchody “Tęczowego piątku” promując tolerancję dla mniejszości seksualnych, musiały jednak odwołać przedsięwzięcie na rozkaz coraz bardziej autorytarnej [pani – ZZ] minister oświaty”). A tak nawiasem, czym jest 200 szkół? W samej Warszawie jest dwa razy więcej szkół.

I tu właśnie mamy do czynienia z tym co określamy jako „fajnie”, bo trudno znaleźć głupszą i bardziej przewrotną, a przede wszystkim daleką prawdy wykładnię tego wydarzenia. Nie chodzi tu o żaden populizm, ale o zdrowy odruch ogromnej większości rodziców odrzucających propagandę homoseksualizmu w szkołach. Użycie tu słowa „tolerancja” jest po prostu nadużyciem.

A teraz za: Niezależna.pl 19 XII 2018

„Spore zamieszanie wywołała publikacja „Gazety Wyborczej”, w której czytamy, że Prawo i Sprawiedliwość rzekomo rozważa zorganizowanie przyspieszonych wyborów parlamentarnych na wiosnę, do czego – według „Wyborczej” - ma namawiać minister Zbigniew Ziobro.

„Ziobryści przekonują, że należy wyprzedzić majowe wybory do europarlamentu, bo będą najtrudniejsze dla obozu władzy i mogą zapoczątkować spadek w sondażach”.

„ Wcześniejsze wybory parlamentarne mają pewne zalety; wcześniej bylibyśmy w stanie wygrać z PiS, na co bardzo wielu Polaków czeka - powiedziała Katarzyna Lubnauer, szefowa partii, która od dawna ociera się o próg wyborczy, a ostatnimi czasy... nawet do niego nie sięga”.

O ile dywagacje „Gazety Wyborczej” są wprawdzie śmieszne, ale można je rozumieć, jako mieszanie w tej rzadkiej zupce zwanej polityką, o tyle wypowiedź pani Lubnauer przypomina optymizm kogoś, kogo wieszają na gałęzi, mającego do końca nadzieję, że się ona ułamie. Ta pani i jej „partia” nawet wspomagana przez PSL już nikogo nie bawi. No, najwyżej można się trochę pośmiać, czyli, że jest fajnie.

Czemu zatem zbiera się niekiedy i niejednemu na płacz?

Sięgnijmy znowu do: Niezależna.pl 17 XII 2018

„Ja wierzę, że przyjdzie czas, że bohaterowie wrócą znów na ulice Warszawy - powiedział prezes Instytutu Pamięci Narodowej, Jarosław Szarek w Gdańsku podczas uroczystości odznaczenia 39 działaczy opozycyjnych z czasów PRL Krzyżami Wolności i Solidarności. - Przecież nie można żyć w takiej schizofrenii, żyjemy w czasach bezwstydu, ale jednak ci, którzy takie decyzję podjęli, powinni się wstydzić - dodał prezes IPN”.

Nie wiem dlaczego pan Szarek musi aż w to wierzyć, że „bohaterowie wrócą znów na ulice Warszawy”? Od kogo to zależy? Jaki jest status IPNu? Kto decyduje o wymazywaniu śladów komunizmu w Polsce? Rząd, czy jakieś lobby nadal sympatyzujące z PRL w jakiejś tam radzie miasta? Czym była tzw. transformacja, o tym wie już dziś każdy nie wyobcowany z życia Polak. Ale podobno teraz naprawia się to, co spartolono, celowo zresztą, w 1989 roku. I na czym niby ta napraw polega? Na przywracaniu najgorszej pamięci czasów dominacji sowieckiej? Kto wie czy nie obudzimy się któregoś ranka i zamiast tablicy: ul. Bitwy Warszawskiej, nie przeczytamy: Aleje I Konnej Armii Siemiona Budionnego?

Jest nad czym popłakiwać, gdyż vox populi Polaków czyli demokracja nic nie jest warty.

Żyjący od pierwszego do pierwszej, w jedno, czy dwupokojowym mieszkaniu, a nawet większym, ale w bloku, Polak ma obowiązek ustawić w kuchni (wiemy jak jest wielka) 4 lub nawet 5 pojemników na śmieci. Kto to zaordynował? Wiadomo, ludzie żyjący w obszernych willach ze specjalnym boksem na śmieci. Co ich obchodzi Polak z ulicy? Oczywiście demokracja w teorii stawia wymogi uwzględniające jego potrzeby. Ale w praktyce liczy się pieniądz a nie człowiek. I po co ten cały dęty humanitaryzm? Tu rzeczywiście jest miejscu na płacz, ale z wściekłości.

Inny bubel, ale jakże szkodliwy w sposób wprost nieprzewidywalny. Mowa o BODO. Odkąd tę nowa obrożę założono ludziom na kark, na email mam dziesiątki ofert różnej maści, bardzo często wulgarnych, wiadomo od kogo. Skąd to się bierze? Przecież przed tym BODO nie było ani tej łajdackiej komercji, ale ciągłego telefonowania i nagabywania na rozmaite imprezy, których jedynym celem jest wyłudzanie. Jak tu nie płakać? A najsmutniejsze a zarazem śmieszne jest to, że kiedy rzeczywiście dotarcie do czyichś danych jest kwestią życia i śmierci, lepiej umieraj, bylebyś nie naruszył BODO. Diabeł w tym garncu miesza. Śmiać się czy płakać? Otóż to, nawet tego w tym europejskim patyku nie wiadomo.

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.9 (głosów:24)

Komentarze

zwanej WARSZAWSKĄ zbliża się wielkimi krokami, ale nie słychać aby Duda i politycy PiS przygotowywali się do jej upamiętnienia. Czyżby znowu czekali na Narodowców? Nie mówi się o rozpisaniu konkursu na pomnik upamiętniający to wielkie zwycięstwo polskiego oręża, wogóle niechętnie mówi się o tej niewygodnej nawet dla PiS rocznicy. Jan Pietrzak proponował już dawno temu wybudowanie łuku tryumfalnego, ale jakoś nie dyskutuje się nawet na ten temat. Rząd jest zbytnio zajęty wydawaniem pieniędzy podatników na tych, którzy nawet nie kryją wrogości wobec Polaków.

Zwleka się z jakimikolwiek przygotowaniami aby później powiedzieć: no nie zdążymy zrobić czegokolwiek, za późno już. Skoro z naszej histori wymazuje się to co chlubne, to i pomnika upamiętniającego BITWĘ WARSZAWSKĄ też chyba nie będzie i jak ksiądz pisze możemy mieć w Warszawie w setną rocznicę Aleję Budionnego. Rzeczywiście płakać się chce.

Pozdrawiam

Podoba mi się!
10
Nie podoba mi się!
-4

Bądź zawsze lojalny wobec Ojczyzny , wobec rządu tylko wtedy , gdy na to zasługuje . Mark Twain

#1577710

i "gaszenie" pozarow. Na przemyslane dzialania nie starcza czasu. Zanosi sie, ze 2019 r. bedzie jeszcze gorszy - obym sie mylil - ale taki sposob rzadzenia nie przyniesie korzysci Polsce i Polakom...  

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

mikolaj

#1577768

https://wiadomosci.wp.pl/pawel-kukiz-tylko-k-15-w-tym-calym-cyrku-na-wie...

Na zakończenie roku, jednym głosem zaśpiewajmy Bogu w Trójcy Świętej Jedynemu hymn dziękczynny: 
Te Deum laudamus: 
te Dominum confitemur. 
Te aeternum Patrem 
omnis terra veneratur... 

Szczęść Boże

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

casium

#1577731

W czasach obecnych toczy się, jak właściwie od początku, toczy się ta zażarta walka pomiędzy tym co w nas dobre i tym co usiłuje nas z zewnątrz zepsuć. Wszelkie negatywne bodźce, mają za zadanie wycisnąć z nas, te życiodajne soki którymi nas dobry Bóg obdarzył. Obecnie na pierwszym froncie jest rodzina i to wszystko, co przywoite, znaczy naturalne. Dlatego trzeba nieustannie zagrzewać się do walki z demoniczną ideologią gender, w której prawda to głupota, a to czego winniśmy unikać to dla wielu straceńców tego świata, cel wielkiego pożądania. Dlatego precz z gender! Serdecznie pozdrawiam ks. Prof. Zygmunta Zielińskiego

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1578135