Demoliberalizm i jego zabobony

Obrazek użytkownika zetjot
Blog

Dlaczego demoliberalizm pada ? Bo tak decyduje matematyka.

Wykonajmy prosty eksperyment - weźmy wiaderko, weżmy różnokolorowe kulki i wrzućmy do wiaderka taką samą ilość kulek w dwóch kolorach. Prawdopodobieństwo wyciągnięcia kulki w danym kolorze jest fifty/fifty. Prawdopodobieństwo wyciągnięcia dwóch kulek w tym samym kolorze jest jeszcze mniejsze. Gdy będziemy stopniowo zwiększać.ilość kolorów kulek we wiaderku, to prawdopodobieństwo wyciągnięcia kulek w danym kolorze będzie nadal malało. 

Z demoliberalizmem jest podobnie, bo prowadzi on do indywidualizacji i wzrostu liczby odmiennych ludzi, którym coraz trudniej jest znaleźć wspólny język. Trudno w takim systemie prowadzić racjonalną politykę, zadowalającą wszystkich i system zaczyna się rozpadać. 

A teraz doszły do tego nowe dowody na temat naszej irracjonalności, którą demoliberalizm troskliwie pielęgnuje 

Zawsze patrzyłem z podejrzliwością na psychologów, bo zastanawiało mnie to, gdzie znajdzie zatrudnienie ta masa ludzi obecnie studiojących psychologię i co oni będą konkretnie robić. Gdy zetknąłem się z doniesieniami na temat psycholożek z Pontonu, zacząłem wątpić w sensowność psychologii. Jedyne co mi pozwalało jeszcze wierzyć w psychologów, to była bliska znajomość z pewną doskonałą panią psycholog, ale w tym przypadku doskonałość brała się raczej z trafnej koncepcji pracy, którą się ta osoba zajmowała, niż z rangi samej nauki psychologii. Dodajmy do tego afery z psychoterapeutami w USA przed 30 laty no i mamy bardzo niekorzystny obraz tej nauki. 

Ale to nie wszystko, bo zetknąłem się ostatnio z krytyką psychologii w wykonaniu wybotnego psychologa, laureata Nagrody Nobla z ekonomii, Daniela Kahnemana, którego książkę "Pułapki myślenia" niedawno czytałem. Otóż w książce znalazł się w jednym z rozdziałółw następujący śródtytuł: 

"Czy psychologii da się uczyć ?" 

No, tego to się nie spodziewałem, choć już wcześniej autor dawał sygnały swego dystansu co do standardów eksperckich w różnych dziedzinach nauki. Co naważniejsze, te oceny fachowości opierał na krytycznym podejściu do wydarzeń na różnych etapach rozwoju własnej bogatej kariery jako psychologa.  

Okazuje się oto, że choć studenci zdobywają wiedzę o ludzkich zachowaniach, to gdy sami poddani zostają eksperymentom mającym na celu zbadanie czy tę wiedzę przyswoilii i czy ją w konkretnych warunkach wykorzystają, popełniają typowe błędy poznawcze, ignorując to czego się nauczyli.. Wiedza teoretyczna o zależnościach przyczynowo-skutkowych w skali statystycznej nie wystarcza, trzeba tę wiedzę skontekstualizować w konkretnych przypadkach, a wtedy wychodzi na jaw, czy wiedza została przyswojona czy nie.

Pewnego razu, prowadząc wykłady na temat szkolenia pilotów, spotkał się z reakcją instruktora, który stwierdził, że nie zgadza się z tezą iż nagradzanie jest lepszą strategią od karania, bo zdarzało mu się, że kiedy pochwalił pilota za dobre wykonanie zadania, to następne zadania było wykonywane gorzej. a kiedy go objechał za zły wynik, to efektem była poprawa. Instruktor nie był świadom, że dobre wykonanie zadania mogło być po prostu wynikiem łutu szczęścia, po którym działanie zeszło do poziomu przeciętnej normy, a po błędnym wykonaniu zadania i obsztorcowaniu przez instruktora, nastąpił naturalny powrót do średniej. Normą są bowiem losowe wahnięcia formy. 

Podobnie odnosi się autor do popularnych opisów sukcesów spółek i ich dyrektorów zarządzających, które to sukcesy są bardziej efektem szczęśliwego trafu niż realnych umiejętności. Podpiera się autor wspomnieniami z własnych dokonań, gdy służył w armii izraelskiej i został wyznaczony do pomocy przy ocenie kandydatów na oficerów. Okazało się po jakimś czasie, że ich oceny i prognozy co do sprawowania się tych ludzi na stanowiskach oficerskich były tylko odrobinę trafniejsze do losowych. 

Równie poważne zastrzeżenia można mieć co do fachowośći ekspertów giełdowych i doradców finansowych. Nie da się tu nic przewidzieć racjonalnie. Np.okazuje się w pierwszych tygodniach po wejściu na giełdę, że akcje społek o ładnie i prosto brzmiących nazwach spisują się lepiej. Giełdy, zdaniem autora to przemysł całkowicie oparty na złudzeniach umiejętności. Badania bowiem wskazują, że najgorzej radzili sobie na giełdzie aktywni inwestorzy, a najlepiej ci najmniej aktywni. Taka efektywność działania stanowi zaprzeczenie logiki. Okazuje się oto, że zawodowu inwestorzy, w tym ci zarządzający funduszami inwestycyjnymi, nie zdają podstawowego testu, jakim byłaby regularność osiągnięć. Autor przebadał wyniki inwestycyjne 25 doradców w rozbiciu na osiem lat. Po zbadaniu okazało się, że nie można mówić tu o jakichkolwiek realnych umiejętnościach. Równie dobrze możnaby się zdać na rzut kostką. 

Oczywiście są to zjawiska błędów i złudzeń z poziomu psychologicznego, ale w jakiś sposób przekładają się one na zjawiska socjologiczne, szczególnie gdy dotyczą środowisk wpływowych i są, tak jak w tym przypadku, "głęboko wpisane w kulturę sektora finansowego". "Biorąc pod uwagę kulturę zawodową panującą w branży finansowej, nie dziwi fakt, że wielu jej członków uważa się za elitę wybrańców dsponujących umiejętnościami niedostępnymi dla innych." No i wiadomo dlaczego demoliberalizm pada. 

Inny psycholog przeprowadził wywiaday z 284 osobami zawodowo zajmującymi się komentowaniem lub doradztwem w dziedzinie trendów politycznych i gospodarczych prosząc je o ocenę prawdopodobieństwa zaistnienia w nieodległej przyszłości pewnych zjawisk i zgromadził w ten sposób 80 000 prognoz. Każde zjawisko rozpatrywano w trzech możlwych wariantach prawdopodobieństwa. Jak pisze Daniel Kahneman " wyniki badań były druzgoczące./.../ Innymi słowy ludzie, którzy spędzają czas i zarabiają na życie, badając kokretny temat, produkują gorsze prognozy niż małpa rzucająca na oślep lotkami do tarczy."   

Eksperci przeceniają swoje zdolności oceny zxjawisk, ponieważ ich oceny zależą w poważnym stopniu od kontekstu i chwilowych bodźców, których oddziaływania nawet sobie nie uświadamiają. Kahneman podaje, że gdy komisja opiniuje szanse skazanego na przedtermnowe zwolnienie decyzja zależy głównie od tego jaki czas dzieli decyzję od ostatniego posiłku. Generalnie, znacznie lepsze są wzory i algorytmy niż swobodnie podejmowane decyzje. Bezsesnowne są też rozmowy kwalifikacyjne, bo przeprowadzający rozmowę skupiają się na własnych, zawodnych wrażeniach i intuicjach. Kahneman odradza też przeprowadzanie dyskusji zbiorowych, ponieważ pierwsi dyskutanci, z racji samego czystego pierwszeństwa, mogę skierować dyskusję w błędnym kierunku. Sensowniej jest zebranie indywidualnych opinii przed zebraniem. Widać więc, że rozmaite instytucje i zatrudnieni w nich eksperci działają na wariackich papierach. A to tylko część krytycznych uwag, które można znależć u Kahnemana. 

Widać z wyżej przedstawionych uwag, że demoliberalizm opiera się na niczym nieuzasadnionych stereotypach, które właśnie odsyłane są do lamusa. Okazuje się więc, iż demoliberalizm to ślepa uliczka.

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 3.8 (głosów:5)

Komentarze

Z pełną premedytacją daję jedynkę i już wyjaśniam dlaczego. Po raz kolejny, z uporem maniaka, piszesz o demo-liberalizmie, nie wskazując przy tym o rzeczywistych sprawcach tej chorej ze wszech miar "ideologii". Czego się obawiasz?! Jak dla mnie to zwykłe pierdolenie, które za każdym razem nie prowadzi do żadnych racjonalnych wniosków. Twój rzekomo upadający demo-liberalizm jest niczym innym jak w najczystszej postaci utopią tych, którzy uzurpują sobie prawo do niweczenia wszystkiego, co ogólnie nazywamy wartościami narodów cywilizowanych! Jeżeli w końcu zaczniesz nazywać pewne rzeczy po imieniu to i moje postrzeganie Twoich tekstów zmieni się o 180 stopni. Tyle.

Ps. Daj mi przykład upadającego demo-liberalizmu. Bo wg moich obserwacji on , wobec bierności społeczeństw, głównie zachodnich, kwitnie w najlepsze.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1577858

Nie piszę tu o ideologii, piszę o formacji ustrojowej jaką jest tzw. demokracja liberalna. A do tego trzeba przestrzegać metodologii wg której opisując jakikolwiek obiekt musimy ustalić jego strukturę rzeczową. Struktura rzeczowa zaś to nie ideologia, choć z ideologią może być związana, ale nie musi. Wszyscy jący w takim ustroju są uwikłani w jego strukturę, a o  ideologii mogą nie mieć najmniejszego pojęcia. Tak jak posiadacz smartfona nie musi znać się na fizyce, ani nawet na wszystkich dostępnych opcjach jakie oferuje ten gadżet.

Więc powtarzam: demoliberalizm nie jest żadną utopią, lecz formacją ustrojową, której wady przedstawiłem w wielu poprzednich notkach i której charakter opisuje na swój sposób, znany psycholog Jonathan Haidt w pracy "Prawy umysł", którego koncepcję omawia także neurobiolog Michael Gazzaniga w pracy "Kto tu rządzi - ja czy mój mózg?"

Lubię rzeczowy opis i rzeczową dyskusję, a nie dywagacje bez pokrycia.

A upadek demoliberalizmu jest oczywistością i dzieje się na naszych oczach - następuje odejście od globalizacji - vide Trump. Francuzi demagają się demokracji, Brytyjczycy wychodzą z Unii, budzą się Niemcy, Merkel rezygnuje zprzywództwa partii, we Włoszech powstał "populistyczny" rząd. W Brazylii doszedł do władzy prawicowy trumpominio.

Czyżby Pan zapadł w sen zimowy i tego nie dostrzegł ?

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-2
#1577864

Parafrazując- jeden Trump wiosny nie czyni. Tak samo jak ci, którzy dopiero budzą się z letargu. Tutaj, aby uporać się z tą iście szatańską ideologią (będę się upierał) potrzeba o wiele bardziej zdecydowanych w swym radykalizmie działań. I o żadnym śnie zimowym nie ma mowy; zbyt długo "siedzę" w temacie, aby nie mieć racjonalnego spojrzenia na całą sytuację. Nie rozważam stricte hipotetycznie pewnych zagadnień, gdyż są one aż nadto czytelne. Sam demo-liberalizm jest jak najbardziej utopią w sensie jego realizacji do "samospełnienia".

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1577865

Przestań Pan wypisywać głupstwa podobne do tych, gdy niektórzy polemizując ze mną na temat komunizmu, upierają się, że w Polsce, ani nigdzie w krajach demoludów komunizmu nigdy nie było. Podobnie Pan twierdzi, że demoliberalizm to ideologia tylko, bo nie potrafi Pan dokonać systematycznej analizy społecznej struktury tej formacji. Proszę się nie lenić.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-2
#1577866

Twój największy problem polega na tym, że zwyczajnie lubisz z rzeczy banalnych do zrozumienia czynić coś, co wg Ciebie wymaga rozkładu na czynniki pierwsze. Rozumiem, że taka Twoja natura, ale nie staraj się za wszelką cenę narzucać swego toku myślenia innym. Na tym zakończmy tą dyskusję, bo kompromisu tutaj daremnie szukać przy takim nastawieniu.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1577867

O ile dobrze zrozumiałem, pan magister ma alergię na futrzane kudełki.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0
#1577870

Nie uznaję tematów tabu, ale nie biorę się za temat, jeśli nie da się go zinterpretować przy pomocy porządnego algorytmu. Z kolei porządny algorytm nie znosi bylejakiej konkurencji.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-1
#1577899

jest to pojęcie bez desygnatu, coś jak kolor warcinowy. Nazwa jest, kolor nie istnieje. Ustrój demoliberalny jest pochodną od tej liberalnej demokracji, czyli znaczy jeszcze mniej, czyli mniej niż zero. 

Po pierwsze nie umiem podać ani jednego państwa, w którym jest ustrój demoliberalny. Fakty są takie, że na przykład co do ustroju politycznego państw członków Unii Europejskiej mamy różne ustroje parlamentarne skonstruowane na wedle różnych wzorów, których wspólną cechą jest instytucjonalny trójpodział władzy, ale instytucje tego trójpodziału są różne i działają odmiennie nieomal w każdym z państw  członków. Niekiedy nawet bardzo odmiennie. W sześciu lub siedmiu państw członków mamy do czynienia wręcz z monarchiami konstytucyjnymi. Zróżnicowanie jest tak duże, że mało kto zwraca uwagę na z pozoru banalny fakt, polegający na tym, że kwestie ustrojowe są wyłączone z przedmiotu Traktatów Europejskich. jak toś nie wierzy może to sprawdzić sam: 
1. Wersje skonsolidowane Traktatu o Unii Europejskiej i Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej - a w tym PROTOKÓŁ (nr 30) W SPRAWIE STOSOWANIA KARTY PRAW PODSTAWOWYCH UNII EUROPEJSKIEJ DO POLSKI I ZJEDNOCZONEGO KRÓLESTWA (Dziennik Urzędowy Unii Europejskiej str. C115/313) [link] albo sama treść PROTOKOŁU (nr 30) zwanego londyńskim [link blogmedia24
2. KARTA PRAW PODSTAWOWYCH UNII EUROPEJSKIEJ (Dziennik Urzędowy Unii Europejskiej str. C 326/391) [link]

Zapewne dlatego sprawy ustrojowe wcale nie są przez traktaty europejskie unormowane. Wcale nie są. Dlatego uporczywe natręctwo europejskich elit nie normując spraw ustrojowych zabrało się za rozwiązanie pośrednie czyli za tak zwane wartości europejskie czyli właśnie za ideologię. Tak zwane wartości są tak sprytnie unormowane, że wcale nie są unormowane albo raczej unormowane przez sprowadzenie do ogólników, o których opowiada karta praw podstawowych, ale bez kodyfikowania właśnie spraw ustrojowych. O tych wartościach opowiadają art 5 i 7 Traktatów europejskich (TUE}
3. Art. 7 TUE [link] 
4. Art. 2 TUE
[link]

A jesli chodzi o sprawy ideolo to Polska jest faktycznie wyłączona z tych zagadnień na mocy Protokołu nr 30 do TUE. Link powyżej.

Poza ustrojem politycznym jest jeszcze ustrój ekonomiczny, który najprawdopodobniej jest wolnorynkowy, ale także jest w TUE skodyfikowany pośrednio poprzez takie ideologiczne normy jak na przykład zasada pomocniczości. Jednym słowem z całej ustrojowej dyskusji wynika, że faktycznie polityczne elity UE zmierzają  do centralizacji swojej władzy administracyjnej, zgodnie z Traktatami (TUE). Unia Europejska nie jest rządzona z godnie z zasadami jakiejkolwiek demokracji.

Tak jest ponieważ Parlament Europejski nie jest władzą ustawodawczą, nie uchwala ustaw, a rzadzony jest dyrektywami Komisji Europejskiej, który nie jest organem władzy wykonawczej, nie jest takze organem władzy politycznej ponieważ nie jest organem wybieralnym, ale stanowi prawo wydając Dyrektywy. 

Czyli z całej demoliberalnej dyskusji pozostaje tylko ideologia...

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

michael

#1577881

Demokracja liberalna to jest to w co wierzy mainstream lewicowo-liberalny. Ma korzenie demokratyczne, ale z demokracją ma mało wspólnego. Pokazuje jego naturę koncepcja Jonathana Haidta.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1577901

i pożyteczna, i z  całą powagą mogę powiedzieć, że jego wnioski są bardzo pożyteczne i mogę spokojnie stwierdzić iż nie wątpię, że są słuszne. Są straszliwie prawdziwe.

Nie będę teraz tego komentował, zastanawiam się nad wnioskami, ale jestem bardzo wdzięczny za przedstawienie pana Daniela Kahnemana i Jego dorobku.

Szczerze dziękuję za tę prezentację..

Do siego roku.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

michael

#1577883

Artykuł bardzo dobry. Dziękuję za ciekawe spostrzeżenia.

Jedna uwaga, mamy taką samą ilość kulek koloru A i B w urnie.

Prawdopodobieństwo wyciągnięcia dwóch kulek w różnych kolorach - 50%

Prawdopodobieństwo wyciągnięcia dwóch kulek w jednym kolorze - 50%

Prawdopodobieństwo wyciągnięcia dwóch kulek w kolorze A - 25%

Prawdopodobieństwo wyciągnięcia dwóch kulek w kolorze B - 25%

Zapewne to miał Pan na myśli, ale to tak gwoli uściślenia.

Pozdrawiam.

 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1577893