Kefas z Giathalassy i mrożony kurczak

Obrazek użytkownika civilebellum
Idee

Pod moim dzisiejszym tekstem: „Moralność społeczna, mrożony kurczak i… kard. Nycz ” wpisał mi się tytułowy komentator jak następuje:

Idź się lecz człowieku. Nie dało się smaczniejszego przykładu wykoncypować?
Przecież nie da się odprzeczytać, jak się już przeczytało!

To nie kard. Nycz ale ten twój awatar po wsze czasy będzie przywoływał na myśl wielu wyczulonym czytelnikom jakiś zboczony obraz gwałtu na odmrożonym drobiu.

 

Zabrałem się do odpisania na ten pełen pasji komentarz i tekst tej odpowiedzi poszerzał się i poszerzał, a w dodatku wydał mi się w końcu na tyle „nośny” informacyjnie, że wklejam go tu jako notkę:

Mógłbym, miły romciu,

napisać coś o twoim umyśle, ale lepiej chyba będzie, jak ci wytłumaczę, skąd się wziął ten kurczak: otóż nasz magister Zetjot dowiedział się, że jest taki „prawicowy” autor, Jonathan Haidt, którego książkę „Prawy umysł” wydano w Polsce cztery lata temu - i to nam niedawno w zachwycie zapodał.

Ten Haidt krytykowany jest przez filozofów za sugerowanie, że jedynie bardzo mała część naszych wyborów kontrolowana jest realnie przez refleksję – gdy tymczasem wbrew przypuszczeniom Haidta, komponent refleksji jest zawarty w każdym, nawet najbardziej prozaicznym formułowaniu sądów moralnych. Haidt badał swoich kolegów z University of Pennsylvania (tzw. bluszczowa liga, jeden z najlepszych uniwersytetów świata), stosując przykłady takie jak powyższy z kurczakiem; otrzymał takie odpowiedzi: „to obrzydliwe, ale to jego kurczak i jego sprawa, co z nim robi.” Nie ma krzywdy, nie ma złamania zasad moralnych- mówili, pokazując odmienne kryterium oceny moralności zachowania. Kryterium to –utylitaryzm - oparte jest na użyteczności działania, porównaniu zysków i strat; inni badani, spoza kręgów zachodnich, bogatych intelektualistów (WEIRD: western, educated, industrialized, rich, democratic), wykazywali się poleganiem na intuicyjnych zasadach oceny dobra i zła deontologizmie (według deontologów wartości moralnej czynów, zasad, praw, czy cech charakteru nie determinują jedynie ich skutki, lecz również ich wewnętrzne tabu). Uważa się jednak, że bardziej niż poziom deskryptywny (czyli opis tego, jak naprawdę działa umysł) kontrowersyjny jest poziom normatywny (czyli jak powinno być) opisu sądów moralnych Haidta: mianowicie konkluduje on, że tak jak typowo działa nasz umysł, to tak właśnie powinno być. Zdaniem Haidta to ci studenci z Penn są niereprezentatywni dla społeczeństw (outliers), skrzywieni przez bogactwo i edukację, a reprezentowany przez nich system moralny, skoncentrowany na ocenianiu moralności przez pryzmat wyrządzonej szkody, jest sztuczny i nienaturalny - inni, zwykli ludzie, przecież tacy nie są. Coś, co jest naturalne (dla większości niewyedukowanych społeczeństw), jest lepsze” niż to co wydeliberowane.

Przekładając powyższe na język przystępniejszy dla ciebie, miły Romciu, moralne jest nie to, co nam mówią (i co sami sądzimy), tylko to, co nie krzywdzi innych.

Twoje uwagi są krzywdzące, a w dodatku bezrefleksyjne: kurczak był mrożony (nieżywy) zatem nie ma mowy o krzywdzie ani jego (zoofilia jest oczywiście krzywdząca), ani jego „rodziny” (nekrofilia) – co nadmieniłem w tekście notki.

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:7)

Komentarze

ponad brzegi

 

wtłoczono tyle mądrości

w głowę Megi

że się ona wylewa

ponad brzegi

 

PS No i wylewa się nawet na Niepoprawnych!

 

 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

jan patmo

#1576501

... Czy zawsze każda "informacja" jest "dobra" . Nie czytałem nic Haidta i pierwsze o nim słysze . Ale Haidit pewnie nie czytał Gombrowicza "Ferdydurke" (W Polsce był państwowo wymuszony obowiązek zapoznania się z tym dziełem :-)  . Problem "gwałtu przez uszy" czyli "ekspozycji" na niechciane treści ... itd. Dlatego przyłączam się do prośby o lepsze dobieranie przykładów . A w czasach gener-histerii ,to tylko krok do tego by fejkbuk i goooooogl dodali do swojej listy płci LGBTQWERTY , np. F frozen chicken .

Litości ... a jak na obiad dzisiaj będzie rosół ... to jak to "skonsumować" ?

Bo w końcu może będzie konieczność ,by pojawiły się sklepy z  "kosher chicken" , kilka razy droższe ,ale z "zapewnieniem" ,że nikt nie poddawał tego jakimś "eksperymentom" . Może taki jest faktyczny cel ? Tylko kto w takie "certyfikaty" uwierzy ...

A skąd jest ten Haidit ? "Hametykansky uczony" ? Może polskie służby sanitarne powinny przyjrzeć się importowi kurczaków z "tego kierunku" ...

 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Ludzie myślcie , to boli ,ale da się to wytrzymać .
Ceterum censeo, PKiN im. J.Stalina delendam esse.

#1576502

założyłbym się w ciemno, że potrafisz czytać ze zrozumieniem (i niestety z żalem stwierdzam, że przegrałbym): to nie jest MÓJ przykład, tylko tego amerykańskiego (światowej sławy) guru naszego zetjota...

Jedna uwaga: skąd ci do głowy przyszło, że prowadzę tu dział usług? Sam wymyśl stosowniejszy przykład (albo wspólnie z Jasiem Patmo) na rozróżnienie co jest moralne, a co nie.

Czekam z niecierpliwością

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0
#1576507

... to akurat łatwe ... np.

A co do "przeciwieństw" to .... ?????

 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Ludzie myślcie , to boli ,ale da się to wytrzymać .
Ceterum censeo, PKiN im. J.Stalina delendam esse.

#1576509

tak na pierwszy rzut oka to rżniesz głupa, ale może to nie rżnięcie, tylko sama natura? Szkoda na ciebie czasu.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-1
#1576511

... taka próba spojrzenia z pozycji taboo ,czy Taboo :-) ,czyli komisji etycznej rzeczonego uniwerku ,która raczej nie zdała egzaminu i dopuściła zdaje się nieetyczne badania nad moralnością/etyką . :-)

"Przekładając powyższe na język przystępniejszy dla ciebie, miły Romciu, moralne jest nie to, co nam mówią (i co sami sądzimy), tylko to, co nie krzywdzi innych. Twoje uwagi są krzywdzące, a w dodatku bezrefleksyjne:"

Krzywdzące były te badania i zadawane pytanie ,bo banalizowały  zło . Mało wnoszące ,bo pytanie ze z góry założoną tezą. Raczej "urabianie" ,niż "badanie" . 

Powtarzanie, cytowanie tego jest siłą rzeczy ,może niezamierzoną propagacją i tu poparcie dla kefasa z giathalassy .  A "szkoda" ... no całe szczęście dzisiaj nie będę jadł rosołu :-) .

!!! DYSKRYMINACJA NIEGENDEROWYCH ROSOŁOJADÓW !!!

Natomiast w mechanice kwantowej ,to podobno nie da się "zjeść ciastka" i "mieć ciastka" . Analogicznie pewnie nie da się zrobić "badania sondażowego" ,bez wpływania na opinię badanych ...

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Ludzie myślcie , to boli ,ale da się to wytrzymać .
Ceterum censeo, PKiN im. J.Stalina delendam esse.

#1576512

z kopyta

 

niech Ferdydurce

da z kopyta

weźmie do ręki Biblię

i Słowo Boże czyta!

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

jan patmo

#1576504

Broń mnie Boże przed filozofami. Wykształcenie filozoficzne jest przydatne w życiu codziennym, publicystyce, bo filozofowie przyzwyczajeni są do  elastycznego myślenia i precyzyjnego posługiwania się językiem. Natomiast refleksja nad światem w wydaniu filozofów jest już mniej pociągająca, bo filozofowie z reguły zajmują się nie światem realnym lecz ideami innych filozofów na temat tego świata. Zamiast słowa o rzeczach, mamy w ich wydaniu słowa o słowach.

Tak więc odłożyłem na półkę ksiązkę filozofa Daniela Dennetta "Dżwignie wyobraźni", a obecnie zastanawiam się czy kontynuować lekturę Rogera Scrutona na temat myślicieli lewicy, bo za mało tam jest realnego świata.

Wolę zintegrowane próby refleksji specjalistów, opartych na mocnch fundamentach konkretnych dziedzin nauki, takich jak Dunbar, Tomasello, Gazzaniga czy wspomniany Haidt niż refleksje  na temat dymu z komina snute przez filozofów.

To w końcu Jonathan Haidt jako pierwszy podjął się ryzykownego zadania wyjaśnienia, na gruncie psychologii i teorii ewolucji, konfliktu między konserwatystami a liberałami w Stanach i to mu się udało..

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1576514

... że zajmował się jakimiś pie***mi kurczakami ,bardzo możliwe ,że zawarł w swoich książkach jakieś warte refleksji myśli ,czy nawet bardzo wiele takich . Natomiast ,że

"podjął się ryzykownego zadania wyjaśnienia, na gruncie psychologii i teorii ewolucji, konfliktu między konserwatystami a liberałami w Stanach i to mu się udało.. "

Po pierwsze grunt "psychologii i teorii ewolucji" ,to bardzo grząski grunt. Pewnie wykorzystując żargon stosowany w tych dziedzinach coś napisał o tym konflikcie .

Po drugie raczej się mu nie "udało" ,co najwyżej przedstawił swoje rozumienie tego sporu i określił  swoje  POLITYCZNE ,a nie naukowe stanowisko w nim .  No cóż jestem "małej wiary" co do możliwości roziązania takich spraw "naukowo".

I wcale nie staram się sugerować ,że to co napisał Hadit jest  bezwartościowe . Po porostu nie wiem i za bardzo nie chce mi się w to wgłębiać .

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Ludzie myślcie , to boli ,ale da się to wytrzymać .
Ceterum censeo, PKiN im. J.Stalina delendam esse.

#1576523