Amerykanie grożą Turcji: Musi wybrać, czy chce trzymać z Rosją, czy z Zachodem

Obrazek użytkownika Jacek Mruk
Nazwa serwisu: 
[MAGNAPOLONIA.ORG]
Cytat: 

„Aby Turcja pozostała w programie F-35, nie może brnąć w temat zakupu”

rosyjskiego systemu znanego pod nazwą S-400,

powiedział republikański senator James Inhofe z Oklahomy w oświadczeniu dla Bloomberg News.

Ocena wiadomości: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:2)

Komentarze

Problem kurdyjski od dawna był wspierany i jest podsycany. Turcja ze swoim położeniem geograficznym, potencjałem gospodarczym i demografią w sposób naturalny zmierza do dominacji w całym regionie. Turcji nie można było nigdy ustawić w szeregu bo w pobliżu Iran, Rosja a na horyzoncie Chiny. Podgrzano, więc  kotlet kurdyjski, lecz po upadku projektu „Kolorowej rewolucji” w Syrii i zmiany sytuacji w Iraku obstrukcja wymknęła się spod kontroli. Ratując zrzynki operacji w Syrii i Iraku oraz wobec realnego zagrożenia dominacji tych państw przez Iran i Rosję wielokrotnie zwiększono nakłady w opcje kurdyjską doprowadzając do utworzenia na części terenów Iraku i Syrii tzw. Państwa Kurdyjskiego z zamiarem utworzenia silnej kilkudziesięciu tysięcznej armii kurdyjskiej. Turcja postawiona pod ścianą musiała zareagować. Teren syryjskiego Kurdystanu (oglądały oczy moje) jest trudno dostępny i nie sprzyja militarnym akcjom na wymiatanie. Mimo przewagi militarnej Turcji zawsze  tam kipiało i nadal kipi jak w przysłowiowym kociołku! Rozdającemu karty na Bliskim Wschodzie zależy na długiej i krwawej konfrontacji. Zamiarem było przeprofilowanie tego starcia w konflikt typu „Jemeńskiego” co za tym idzie doprowadzenie do kompromitacji Recep Tayyip Erdoğan’a np. wskazując zbrodnie wojenne na użytek mediów i nieudolność na użytek tureckiej opozycji. Tak czy siak byle stworzyć przesłanki umożliwiające realizację celu zasadniczego -  usunięcia R.T.E. od władzy. W Turcji po blisko dwuletnich zawirowaniach z łatwością udałoby się utworzyć „demokratyczny", prozachodni rząd. I wszystko mogłoby być najwyższej próby jak dawniej. Przydałby się dodatkowo profit w postaci „Państwa Kurdyjskiego" na terenach oderwanych od Syrii, Turcji i Iraku z roszczeniami terytorialnymi do Iranu. Sytuacja dla inspiratora idealna bo ustabilizowana na kolejne dekady. I tylko ten Erdoğan… może ma słabe zdrowie? Albo się poślizgnie przy goleniu.

Działania Turcji od miesięcy budzą kontrowersje wśród państw NATO. Wiele pytań rodzi zwłaszcza zbliżenie z Rosją na tle wojny w Syrii, a wspomniany zakup baterii S-400 poddaje w wątpliwość lojalność Ankary względem Sojuszu. Choć wygląda na to, że Ankara prowadzi skomplikowaną grę, która ma służyć przede wszystkim realizacji jej celów, zbytnie związanie z Rosją może jednocześnie oznaczać powolne rozluźnienie bliskich relacji z Zachodem.

Należy zauważyć wypowiedź szefa głównej tureckiej opozycji parlamentarnej, który zapowiedział w parlamencie: "powrót wysp egejskich do macierzy, w roku 2019". To oznacza atak na inny kraj NATO!

PS

Złe i dyktatorskie, zagrażające pokojowi na świecie są: Rosja, Iran, KRLD i Chiny. Ot taki wodewil.

Pozdrawiam

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

casium

#1576365

Dziękuję za Twoje dopełnienie tematu

Ukazanie szykującego się dramatu

Bo dla wielu nacji wojna się znowu marzy

Biorąc na  rozum może się niedługo zdarzyć

Pozdrawiam

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1576420

Wojenko, wojenko cóżeś ty za pani

Wołają za tobą gracze malowani.

Wojna zło czyni, pozostawia zgliszcza

Z graczy wyrodnych kolebkę oczyszcza…

Pozdrawiam

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

casium

#1576429