Marsze

Obrazek użytkownika Traczew
Kraj

Jestem pod wrażeniem wczorajszego dnia. Piękny Marsz, masa ludzi i .... opad szczęki totalniaków. Nadzieje, że dojdzie do rozróby, może pałowania, jakieś auta spalone może, rozbite łby, straty materialne, nie zostały spełnione. O ofiarach nawet nie myślę, bo to przecież były chore przewidywania. Było godnie, spokojnie i pięknie.

Na marginesie, można zapytać tych DUPKÓW z Departamentu Stanu USA o drobiazg.  A cóż to było przyczyną, że Departament Stanu najpotężniejszego państwa na świecie i nasz, było nie było najważniejszy sojusznik, ostrzegał swych obywateli przebywających w Polsce, przed spodziewanymi zamieszkami w Warszawie. Gdzie są możliwe starcia demonstrantów z kontrdemonstrantami, wystąpienia przeciw mniejszościom religijnym i rasowym itd. Wy durnowate DEBILE, przestańcie czerpać wiadomości o Polsce z GWna i TVNu! Przyjrzeliście się jak to wczoraj było? Murzyni (po Waszemu Czarni) spokojnie szli w Marszu i nikomu to nie przeszkadzało. Co za lewacka hołota siedzi w DS i określa politykę zagraniczną USA. Klub DURNIÓW doprawdy. A swoją drogą ostrzeżenia takie formułowano w 2017 i 2016 roku. Akurat wtedy kiedy żadnych "zajść" nie odnotowano. A wcześniej ostrzeżeń nie było, ale pałowanie demonstrantów było i rozróby na ulicach także. Wówczas DS dzielnie milczał i swych obywateli nie ostrzegał. Durna hołota powtarzam, ideologicznie zaślepiona.

Nie chcę pisać o samym Marszu, ale o dyskusjach przed i po nim które były obecne w przestrzeni publicznej.Najpierw zaproszenie przez Stowarzyszenie MN dla Prezydenta. kilka tygodni temu. Jakieś rozmowy podobno były, ale zakończyły się niepowodzeniem. TVP i media bliskie rządowi, zaczęły już nawet wyliczać w ilu miejscach Prezydent 11 XI będzie i, oczywiście będzie bardzo zajęty. Organizatorzy Marszu utyskiwali, że Prezydent obawia się zaangażowania w sprawę i nie chce "iść z Polakami" razem tego ważnego dnia. Potem do akcji weszły media totalniackie strasząc wszystkich co to się nie wydarzy podczas Marszu. HGW zapowiedziała, że przy najdrobniejszym incydencie rozwiąże Marsz. W poniedziałek HGW dolała jeszcze benzyny do ognia zawieszając Marsz, czyli cofając zgodę na jego organizację, Organizatorzy zaskarżyli decyzję do sądu i on cofnął decyzję Ratusza. HGW wniosła zażalenie, czyli odwołała się do wyższej instancji. I w tym momencie włączył się do sprawy rząd i Kancelaria Prezydenta. W pośpiesznych negocjacjach, zaliczono Marsz jako imprezę państwową w ramach obchodów 100-lecia odzyskania Niepodległości, zapowiedziano udział Prezydenta, rządu w Białoczerwonym Marszu. Swój udział zapowiedziało też kierownictwo PiSu. W piątek czekano na wyrok sądu w sprawie apelacji HGW. Sąd utrzymał decyzję niższej instancji i sprawa się wyjaśniła ostatecznie. Marsz jest legalny i wezmą w nim udział przedstawiciele władz. Ze strony narodowców podniosły się natychmiast głosy, że władza (lub PiS) dąży do zawłaszczenia Marszu itd. W tę melodią zagrał nawet Ziemkiewicz, którego zawsze uważałem za rozsądnego endeka, ale jak widać jego rozsądek czasem słabnie. Marsz się odbył, było super, żadnych właściwie incydentów, jakieś drobiazgi tylko. Oczywiście totalniacy wypatrzyli jakąś grupę Włochów z podobno faszystowskiej partii (o której w Polsce nikt nie słyszał) no i zwrócono uwagę na paręnaście flag z "miecykami" Chrobrego i na jakieś wrogie okrzyki. Dlaczego wrogie? Nikt tego nie wytłumaczył. Jednym słowem klapa totalniaków totalna. Śmieszna jest także narracja TVN, że były dwa marsze (państwowy i organizowany przez SMN), a na tym samym wdechu mówią, że władza szła na czele marszu organizowanego przez nacjonalistów. Zdecydujcie się więc debile na jakąś spójną wersję. Relacje agencyjne i prasowe na świecie utrzymano w starym stylu, oto odbył się w Warszawie marsz nacjonalistów i wzięli w nim udział przedstawiciele władzy z Prezydentem na czele. Trudno było czego innego się spodziewać. 

Aby ocenić to wszystko trzeba cofnąć się parę lat. Marsz Niepodległości organizowany jest od 2010 roku. Początkowo niezbyt wielka impreza, później przyciągała coraz liczniejsze grupy uczestników idące w dziesiątki tysięcy. Rząd PO/PSL aktywnie zwalczał MN, dochodziło do zadym i prowokacji. I zwracam uwagę na moment szczególny. W 2013 zaczęto zwalczać w kraju ksenofobów i rasistów. Szef MSW Sienkiewicz wrzeszczał "Idziemy po Was". Dwa tygodnie przed MN w 2013 roku, PiS nagle ogłosił, że będzie obchodził to święto (95 rocznica) w Krakowie. Jaka była reakcja ówczesnego rządu? Znów ożywił się Sienkiewicz i wrzasnął, że "PiS się wystraszył". A czego miał się wystraszyć, koteczku? A tego co się działo 11 XI 2013. Burdy były większe, prowokatorów spory tłumek, (to ci w jednakowych jasnych kominiarkach, bo umundurowano ich), no i sfajczono budkę koło ambasady rosyjskiej. Każdy myślący człek, mógł łatwo skojarzyć, czego się "PiS przestraszył". Prowokacji po prostu. Przecież każdy kto ma nawet resztki pamięci, musi sobie przypomnieć, że rząd PO/PSL starał się jak mógł "przylutować" PiS do MN organizowanego przez "zadymiarzy, ksenofobów i faszystów". W 2015 roku PiS wziął władzę i... o dziwo, MN tego roku odbył się zupełnie inaczej niż poprzednio. Przyznali to organizatorzy, sugerując, że za PO/PSL zadymy były prowokowane. W roku następnym 2016 roku, MN też przeszedł bez problemów i incydentów. Ale już w roku następnym parunastu głupców ponieśli baner w napisem o Białej Europie i zaczęło się. Hooy Verhofstadr ryczał w PE o "faszystach", a prasa za zachodzie podbijała jeszcze bębenka. 

Marsz wczorajszy, dał totalniakom krajowym i zagranicznym dowód ostateczny. PiS idzie w marszu organizowanego przez "faszystów". Wygląda na to, że HGW poprzez manewry z zakazami, do tego właśnie dążyła. PiS "doklejono" do marszu "nacjonalistów". Czy władze mogły inaczej działać? Oczywiście nie, gdyż brak reakcji na zakaz HGW mógł doprowadzić do prawdziwej rozróby. Tak więc, wszelkie oskarżenia organizatorów, że władze chcą przejąć MN są absurdalne. Dla PiSu to kłopot po prostu. Mści się po prostu dawniej przejawiana ostrożność, ale jak się ma władzę, to już nadmierna ostrożność szkodzi. Nie tylko zresztą w tym wypadku. 

Z drugiej strony denerwujące są te "pieczątki" związków i partii, które formalnie MN nie organizują, ale tylko w nim uczestniczą. Chodzi o znaki z "miecykami" o banery itp. MN powinien iść pod jedną barwą: białą i czerwoną i pod jednym znakiem Orłem Białym. Jedyny baner mają prawo nieść organizatorzy - Stowarzyszenie Marsz Niepodległości. Wszystko inne jest zbędne.  

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.7 (głosów:15)

Komentarze

Uśmiałem się do łez czytając Twoje Traczewie zalecenia skierowane do Departamentu Stanu USA. Myślę, że gdyby ktoś przetłumaczył to prezydentowi Trumpowi - też miałby sporą frajdę :-)

Nie zgadzam się tylko z Twoją tezą, że HGW cofając zgodę na marsz, chciała wepchnąć PiS do jednego szeregu z "nacjonalistami" z MN. Sądzę, że raczej oczekiwała, iż Polacy zignorują zakaz, przyjadą do Warszawy i będzie dzięki temu okazja do starcia z "nielegalnym" zgromadzeniem, co ładnie wyglądałoby w mediach. Stąd decyzja o zakazie wydana w ostatniej, możliwej prawnie, chwili. Ale coś poszło nie tak... sąd nie był tak "rozgrzany" jak zwykle, rząd dogadał się z organizatorami MN i z marszu zrobiła się nagle uroczystość państwowa, której HGW mogła co najwyżej podskoczyć... ;-)

Jak powiedział kiedyś książę duński, niejaki Hamlet: "Bo w tym zabawa, aby machinator od własnej zginął machiny."

pozdr...

/benjamin

Podoba mi się!
10
Nie podoba mi się!
-1
#1575194

Jak je nazywasz to Ludzie organizujący i uczestniczący w Marszu od początku 

Bez Nich cała impreza niedzielna miałaby wygląd spędów PIS-u. .

Sukces ma wielu ojców. Marsz wrósł się w tradycję POLSKI PATRIOTYCZNEJ .

Sukces tegoroczny nie jest wcale większy od ubiegłorocznego . I dobrze że środowiska PiS-u  wreszcie zrozumiały - nie da się rządić rozdając cukierki .

to tyle tytulem niewątpliwego sukcesu i gierek wokół Marszu. 

Na nic jednak Marsza milyjona bez dalszego budowania szerokiego frontu wokół tradycji narodowej . Niech się dzielą na odłamy czy wizje na socjalistów i tych co podskórnie nazywacie ksenofobami . 

Jest pilna potrzeba zmiany fasady .

Cas na silny nacisk społeczny w kwestiach ustrojowych  .

Niech z tej konsolidacji powstanie nowa Konstytucja - 

Konstytucja zrodzona w dyskusji a nie .na podstawie głupawych pytań fraucymaru Prezydenta Dudy.  

Pozdrawiam 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-5
#1575198

Ja nie mam nic do organizacji narodowych. Proszę bardzo, na swoich demonstracjach mogą nosić takie symbole jakie chcę. Natomiast Marsz Niepodległości winien mieć jedne barwy, białoczerwone i jeden symbol, Orła Białego. Pod tymi barwami i tym symbolem zgromadzą się wszyscy polscy patrioci którym droga jest Ojczyzna i jej przyszłość. Natomiast jeśli jedna organizacja z uczestniczących przyniesie na Marsz swoje znaki, to inna także, pojawią się znaczki partii politycznych itd. Orzeł Biały i nasze barwy łączą, a więc zbędne jest noszenie innych znaków, których jedni nie lubią, drugim są obojętne, inni jeszcze je akceptują. Tworzą się podziały - a po co. Dla organizatorów Marszu (i poprzednich) mam szacunek, bez względu na to jaki odłam narodowców stanowią. Niech im, jako pomysłodawcom i organizatorom Marszu (Marszy) wystarczy baner Stowarzyszenie Marsz Niepodległości. A ważne jest to, że nikomu z uczestników taki baner przeszkadzać nie będzie. Wręcz przeciwnie.

Pozdrawiam

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-1

Traczew

#1575217

W końcu ktoś podsumował żałosne zachowanie Amerykanów, niby naszego największego sojusznika. Jeżeli oni, "te DUPKI z Departamentu Stanu USA", razem ze swoją Barbie Georgette Mosbacher tak się zachowują, to nie ma co się dziwić, że wtórują im Angole, nie mówiąc już o tych innych zakłamanych środkach masowej dezinformacji krajów zachodniej Europy, z niemieckimi na czele

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-2
#1575209

11 listopada 1918. Czy to jest data odrodzenia Polski? Nie. To jedynie data symboliczna. (…) Kiedy zatem padła iskra odrodzenia Rzeczypospolitej?! Wtedy gdy polscy nauczyciele pod osłoną nocy w duchu patriotyzmu i polskiej literatury kształcili młode pokolenie. Kiedy za te wartości Niemcy znęcali się nad polskimi dziećmi z Wrześni za to, że chciały odmawiać modlitwę w języku polskim. Kiedy polski kapłan pod groźbą zesłania szedł do rodaków z Chrystusem ukrytym w Najświętszym Sakramentem. Kiedy w duchu narodowym kształtowało się polskie harcerstwo… PRZECZYTAJ I OBEJRZYJ CAŁĄ RELACJĘ – 

 

Wsparcie finansowe: http://paypal.me/jacekmiedlar
 https://wprawo.pl/wsparcie http://jacekmiedlar.pl/wsparciePortal: http...
Blog: http://jacekmiedlar.pl
Sklep: http://sklep-wprawo.pl
KSIĄŻKA JACKA MIĘDLARA DOSTĘPNA NA: http://sklep-wprawo.pl

 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Słabość deprawuje, a bezsilność deprawuje absolutnie.

#1575212

to nie dotyczy tylko narodowców. Przecież były flagi Solidarności czy tablice obrońców życia , Plus różne okrzyki. Mnie się wydaje ,że granica przyzwoitości czy stosowności jest dalej. Emblematy są ok albo transparenty identyfikacyjne jakiś grup czy stowarzyszeń. Być może nawet jakieś treści programowe są ok o ile nie kłócą się z nastrojem i ideą uroczystości czyli tak jak na dożynkach pojawi się transparent "żywią i bronią" to te z jeszcze ok. Nawet uroczystości religijne nie są wolne od transparentów , które niekoniecznie pasują do chwili i miejsca. 

Problem tkwi w tym ,że sama idea czy formuła marszu nie jest okrzepnięta. I zawsze będą tacy , którym marzy się marsz jako niesmaczny manifest polityczny czy społeczny w stylu tego co Międlar i Rybak zorganizowali we Wrocławiu. Niesmaczny bo prezentowane emocje bywają równie rażące jak gołe dupy pedałów na paradach równości - nieść transparent Bóg, Honor, Ojczyzna i ryczeć przepitym gardłem :"j...ć TVN" to trudno inaczej odbierać niż jako rażące. Ukierunkowanie chamstwa, wulgarności czy prymitywizmu w "słuszną stronę" to złudzenie , nie tworzy się tak żadnej nowej jakości. Nie znam żądnej prawicowej idei czy myśli , która by widziała sens czerpania z barbarzyńskich,atawistycznych instynktów , to jest typowe dla skrajnej lewicy , gdzie cel uświęca każde środki.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1575286