Ostatnie namaszczenie. Komu potrzebne, komu nie

Obrazek użytkownika Zygmunt Zieliński
Kraj

Na ogół nie zabieram głosu na temat tych, co odchodzą. A to z dwóch powodów. Najpierw, bo szanuję porzekadło: de mortuis nisi bene (o zmarłych tylko dobrze), a kilka razy mocno się poparzyłem, zbyt ochoczo się do owego porzekadła stosując. Po drugie, zawsze brzmi mi uszach kiedyś słyszana na pogrzebie przejmująca pieśń Felixa Mendelsona Beati mortui in Domino morientes. Są tam też słowa: Et opera illorum sequuntur ipsos. (Błogosławieni zmarli, który umierają w Panu. A uczynki ich idą za nimi). Całość tekstu pieśni jest przepojona obietnicą zbawienia. Cóż zatem można piękniej i pełniej powiedzieć o czyimś odejściu?

Śmierć pani Olgi Sipowicz wyrwała z pewnego zapomnienia te strofy i wzbudziła refleksje. Dlaczego? Ze zgoła innego powodu, niż można by sądzić. A zwłaszcza nie z racji podziwu dla jej twórczości. Nie mam zrozumienia dla piosenkarstwa i piosenkarzy, za to wielkie dla kancjonału narodowego, bo to akompaniament naszej historii. No, i oczywiście dla nieśmiertelnej klasyki. Wokalistyka jest mi obca, obojętnie, czy są to pienia nabożne śpiewane w Radiu Maryja, czy zgoła inne, gdzieś po estradach. To po prostu kwestia pojmowania estetyki. To: res severa verum gaudium pochodzące od Seneki nie uległo zestarzeniu. Ale o gustach się nie dyskutuje. To czy utwory tego rodzaju przetrwają w skarbcu kultury okaże się po dłuższym czasie. Zatem krytyka produkcji wokalnych i gimnastyki na estradzie, a z drugiej strony spieszne umieszczanie tych produkcji nieledwie w panteonie narodowym, co się wyraża w różny sposób za życia tych twórców i po ich śmierci, nie ma sensu i jest co najwyżej wyrazem uwielbienia lub animozji.

Zupełnie coś innego mnie uderzyło. Przede wszystkim korzystnym zaskoczeniem była dla mnie forma pochówku. Dlaczego zaskoczeniem? Ponieważ większość ludzi jej formatu ideowego woli jednak z pompą kościelną, niekiedy w oprawie episkopalnej i to multiplikowanej. Uważam to za niesmaczny teatr. Kościół towarzyszy do grobu swoim wiernym, a nie jest instytucją dającą oprawę każdemu w takiej okoliczności. I tu decyzja zmarłej zasługuje na szacunek.

Tak się jednak składa, że w sytuacjach, gdzie smutek różnie upostaciowany ma swoje należne miejsce wciskają się elementy komiczne. W jednym z doniesień czytam: „Ponieważ artystka nie przyjęła ostatniego namaszczenia, pogrzeb nie będzie miał charakteru religijnego”. Trudno zgadnąć o jakim namaszczeniu mowa? Jeśli o tym, które ja mam na myśli, to powiem tylko, iż analfabetów religijnych, często zresztą łączących z tym analfabetyzmem inny, kulturowo-obyczajowy (n. p. zwracanie się do kapłana per pan jako wyraz lekceważenia) nie brak, ale pogląd, że ostatnie namaszczenie jest warunkiem pogrzebu katolickiego to już szczyt szczytów erudycji w tej dziedzinie. Tym bardziej że nie było tajemnicą, iż „Gwiazda otwarcie krytykowała prohibicję, którą obłożona jest marihuana, nie zgadzała się także z podejściem PiS-u do imigrantów i propagowanej przez lidera partii ksenofobii. Olga Jackowska popierała również związki partnerskie i adopcję dzieci przez pary homoseksualne”. A w dodatku postulowała aborcję na życzenie.

To, że nazwała Jarosława Kaczyńskiego „psujem” ma raczej wymiar humorystyczny (ciekawe co on jej zepsuł?) Także nie widzę niczego złego w jej stwierdzeniu, „że ostatnie chwile jej życia przypadły na okres panowania Prawa i Sprawiedliwości”, bo tak faktycznie było. Nie powinna też razić nikogo jej wypowiedź: „Władza rozwala mój kraj zwłaszcza państwo. To niszczenie mojego szczęścia na finiszu życia. To wszystko, w co wierzyłam i na co pracowałam; Kaczyński to narodowy psuj. Mówimy, że jest inteligentny, że czyta książki. No, może i czyta, ale inteligentny człowiek nie niszczy dobra i piękna. Nie hołduje brzydocie”. Wszystko się zgadza. Kraj który jest Krajem Jarosława Kaczyńskiego i milionów Polaków, rodzin, które cieszą się narodzonymi, a nie wyskrobanymi dziećmi, nie jest zapewne krajem zmarłej. Stąd słowa jej są szczere. Czy zrozumiałe, to inna sprawa, bo powinna też wyjaśnić jakie to piękno ten Kaczyński zniszczył i jakiej hołduje brzydocie? Już się tego jednak nie dowiemy.

Ale największy hit to „kazanie” Wojciecha Manna na cmentarzu.

„Korze dane było żyć w okresie różnych faz naszego kraju. Na początku był komunizm, potem był komunizm z ludzką twarzą, potem były różne turbulencje, potem była Solidarność, stan wojenny, demokracja, a wreszcie parodia demokracji. I przez wszystkie te okresy Kora szła z podniesioną głową i z jasnymi poglądami. „Zawsze na swoim sztandarze miała napisane: „wolność”.”.

Mann żył i miał się dobrze w tym samym czasie, o którym wyżej wspomina. Od czasów Gomułki aż do owej parodii. A tak nawiasem mówiąc, jak to jest z tą logiką u Manna? Bo wydaje się, że jeśli obecnie mamy parodię demokracji, to jako demokrację na serio trzeba uznać tę od 1944 r. do oddania władzy przez PO/PSL zmuszone do tego wynikami wyborów. W tych jakże demokratycznych czasach Mann się urodził, wychował, ukształtował swe poglądy i swą postawę, rzecz jasna w zgodzie z ową demokracją opatrzoną takim czy innym przymiotnikiem. I, co więcej, miał się wtedy dobrze. I dalej byłoby dobrze, bo po Magdalence i kumple ci sami i ta sama ideologia. Nikt nikogo nie musiał się bać, bo jeden o drugim dostatecznie dużo wiedział. Aż tu nagle parodia demokracji!? W dodatku konkurencja, bo Mann też tam do tej dzieciarni kogoś czy coś parodiował. Ja na jego miejscu inaczej bym nie mówił. To faktycznie jest parodia, choć inaczej zlokalizowana. Kiedy opozycja jest faktycznie sabotażem, parlament sceną kiepskiej satyry czy występów wokalnych, sądy jaczejkami poparcia dla jakiejś polityki czy polityków. Trafił w sedno, tylko zapomniał dodać, że ta parodia, to nie demokracja obecna, bo tej jest aż za dużo, ale parodią porządku publicznego byłoby właśnie to, co on i jemu podobni chcieliby widzieć w Polsce rządzonej ponownie mafijnie, i co tu dużo mówić, drogo. Bo dziś widać, ile te rządy minione kosztowały nas wszystkich. Na szczęście ta parodia, nie demokracji, ale totalnej opozycji, już robi bokami, a o rządzeniu krajem decyduje naród, a nie jakaś grupa mająca ambitne przekonanie o swej nieomylności i pogardę dla całej reszty. To są właśnie ksenofobi wśród swoich. No, ale pomijając te drobne mankamenty – dobrze mu się powiedziało. A mówią, że na pogrzebie musi być poważnie.

Zygmunt Zieliński.

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.8 (głosów:26)

Komentarze

Żyjemy, w istocie, w czasach przedziwnej demokracji. Wolałabym trochę mniej tej "demokracji". Bez "kazań pogrzebowych" Manna, bez "egzorcyzmujących" wygibasów córki Pauliny Młynarskiej, Alicji Nauman, przed Sejmem.

Widać najwyraźniej, że zarówno pląsać, jak też - pleść androny, przepraszam - pieprzyć trzy po trzy, nawet w czas pogrzebu - "każdy może". Gdzie są granice przyzwoitości, taktu, dobrego smaku? Czy przekraczanie wszelkich uznanych granic ma być wyrazem "demokracji"?

Pozdrawiam,

Podoba mi się!
9
Nie podoba mi się!
-1

_________________________________________________________

Nemo me impune lacessit - nie ujdzie bezkarnie ten, kto ze mną zacznie

katarzyna.tarnawska

#1570584

Ale to się odbyło ,co by niepowiedzieć "w jakichś granicach". Niestety obawiam się ,że "wszystko przed nami" ,bo u niektórych "kaine grencen" . Jak sięgną po "środki wyrazu tfu-rczego" ,tak "w duchu" "by Frylicz" in "Klontfa" , to "strach się bać" . (Bez emotikonu bo niestosowne)

Chyba zagrożenie realne , proszę posłuchać utworów Andrzeja Rosiewicza pt. "Dzieci Urbana" , czy "Tęcza" . Mam na je na płytce zakupionej w księgarni wysyłkowej Ojca Dyrektora . W internecie ich praktycznie "nie uświadczysz" czyżby Pan Andrzej aż tak bezwzględnie podchodził do praw autorskich . Jakoś nasuwa mi się trochę inna "teoria spiskowa" .

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

Ludzie myślcie , to boli ,ale da się to wytrzymać .
Ceterum censeo, PKiN im. J.Stalina delendam esse.

#1570601

Niektórzy mówią ale jaja, ale jaja na pogrzebie.

a ja, jako praktykujący prakseolog twierdzę, że nie dokopałem się jeszcze tak głęboko, żeby znaleźć.

Podoba mi się!
9
Nie podoba mi się!
0
#1570606

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Ludzie myślcie , to boli ,ale da się to wytrzymać .
Ceterum censeo, PKiN im. J.Stalina delendam esse.

#1570607

Nigdy nie wiedziałem o co ci chodzi z tymi cytatami z Kaczmarskiego.
Rozumiem, jesteś propagatorem jego poezji, i chwała ci za to, ale z całym szacunkiem dla poety, o co się ..rwa rozchodzi w tym momencie?
Równie dobrze mógłbyś zamieszczać za każdym razem odnośnik do całego Pana Tadeusza.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0
#1570618

"(...) W baśniach śpią prawdziwe dzieje;
Woda Życia nie istnieje,
Ale zawsze warto po nią iść
"

http://www.kaczmarski.art.pl/tworczosc/wiersze/glupi-jasio/

A "Pan Tadeusz" A. Mickiewicza też pewnie zawiera wiele ciekawych fragmentów.

Natomiast pewnie taka otwarta walka KRK z masonerią by wyglądała coś jak "Wojna postu z karnawałem" , no ale może nadinterpretuję . :-)

A co ma znaczyć ten animowany GIF ? To także "zachodzę w głowę" .

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Ludzie myślcie , to boli ,ale da się to wytrzymać .
Ceterum censeo, PKiN im. J.Stalina delendam esse.

#1570622

Niektórym brakuje Kory !!!!!

Zwłaszcza tej mózgowej

Pozdrowienia

Podoba mi się!
11
Nie podoba mi się!
0

zawiedziony

#1570605

https://wiadomosci.wp.pl/ks-grzegorz-kramer-o-komentarzach-po-pogrzebie-...

PS

... "Pamiętajcie, żeby w waszych sercach były wolność i tolerancja dla innych kultur (...)".

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-1

casium

#1570589

Duch postępu jest optymistyczny i tolerancyjny.

   Taka była atmosfera narzucona obradom Soboru (Watykańskiego II) już od samego ich początku przez Jana XXIII.

 Takie podejście zakrawa na tzw. herezję optymizmu. Każdy noszący znamiona dobrej woli może zostać zbawiony – niemal wszyscy posoborowi papieże ulegli herezji powszechnego odkupienia.

     Owi heretycy zaprzedali swoje dusze dwójmysleniu. Są przesiąknięci hura-optymizmem, który uniemożliwia ujmowanie czegokolwiek w kategoriach negatywnych i konsekwentnie oddziela ich od Kościoła Walczącego.

Tymczasem walka jest czymś pozostającym w endemicznej harmonii z katolicyzmem.

  O świętym Tomaszu z Akwinu napisano: „Ten wielki miłośnik Naszego Pana i Naszej Pani nieustraszenie zwalczał ich wrogów, zarówno wewnątrz Kościoła, jak też poza nim”.

Jeżeli pewnego dnia Trzecia lub Czwarta Rewolucja , wspomagana przez ekumeniczny progresywizm w wymiarze duchowym, przejmie kontrolę nad doczesnym funkcjonowaniem ludzkości, to stanie się to bardziej z powodu beztroski i kolaboracji uśmiechniętych optymistycznych proroków poczucia wspólnoty, aniżeli furii rewolucyjnych hord i ich propagandy.

http://www.bibula.com/?p=103203

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0

Verita

#1570591

Proszę o adres strony: powyższy nie "otwiera się":

Pozdro,

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

_________________________________________________________

Nemo me impune lacessit - nie ujdzie bezkarnie ten, kto ze mną zacznie

katarzyna.tarnawska

#1570651

Proszę wpisać u wuja Google: Grzegorz Kramer o komentarzach

lub spróbować tu:

https://wiadomosci.wp.pl/ks-grzegorz-kramer-o-komentarzach-po-pogrzebie-...

Pozdrawiam.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

casium

#1570657

Już znalazłam!

Serdeczności,

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

_________________________________________________________

Nemo me impune lacessit - nie ujdzie bezkarnie ten, kto ze mną zacznie

katarzyna.tarnawska

#1570895

Znalazłam!

Ale na marginesie - kobieta kanaanejska była, przede wszystkim, kochającą matką i pokorną osobą. Olga Jackowska-Sipowicz była arogancka, pewna siebie, pewna "układów" . W określonej rzeczywistości politycznej. Pamiętam ją, Olgę, bardzo negatywne, z "sędziowania" któregoś z konkursów śpiewaczych. I jej "wytrząsanie się" nad chłopakiem, który zdobył uznanie publiczności, chyba gdy zaśpiewał "Powrócisz tu". Dla tej Sipowicz było to "obrzydliwie patriotyczne"

A potem - z afery z marihuaną "dla Ramonki". I ze "zrzutki" fanów na leczenie onkologiczne - refundowane przez NFZ. I Sipowicza, który informował o przeznaczeniu zgromadzonych pieniędzy na luksusowy samochód, o jakim "marzy Kora". To porównywanie Kory z kobietą kanaanejską nie wydaje mi się, w tym przypadku, "szczególnie trafione". Nie mniej - teraz - niech odpoczywa w pokoju. A my - nie musimy się nią zajmować. Jednak, gdy chcemy - możemy się modlić: dla Pana Boga czas jest także stworzeniem - On zna nasze modlitwy, zarówno "przedtem", jak też "potem". 

Serdecznie pozdrawiam,

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

_________________________________________________________

Nemo me impune lacessit - nie ujdzie bezkarnie ten, kto ze mną zacznie

katarzyna.tarnawska

#1570893

„Korze dane było żyć w okresie różnych faz naszego kraju. Na początku był komunizm, potem był komunizm z ludzką twarzą, potem były różne turbulencje, potem była Solidarność, stan wojenny, demokracja, a wreszcie parodia demokracji...

 Już sam wstęp tej "przemowy pogrzebowej Manna" to pomieszane z poplątanym. Komunizm nigdy w Polsce nie zaistniał, byli co najwyżej komuniści, którzy jako pionki partyjne w niższych szczeblach instancji partyjnych PZPR, ZMS, SD czy PSL firmowali działania prominentów namaszczanych na szczeblu krajowym przez władze w Moskwie a od szczebla wojewódzkiego w dół przez KC PZPR lub Komitety Wojewódzkie PZPR.

 Od zakończenia II Wojny Światowej cały czas "budowano" - narzucano Naszemu Narodowi socjalizm, który też nigdy do końca w jego ideowej postaci nigdy nie doczekał się realizacji.

 Jestem z pokolenia rocznik 46 któremu wpajano przez wiele lat (praktycznie całą młodość aż do wejścia w dorosłe życie) że jedynym sprawiedliwym systemem dla wszystkich ludzi jest komunizm. Moje pokolenie we wczesnej fazie dzieciństwa na własne oczy oglądało ruiny i okaleczonych przez wojnę ludzi - często pozostawionych sobie samych ze swym kalectwem, dla których jedynym przywilejem było pierwszeństwo w kolejce do lekarza, apteki czy urzędu. Pokolenie wcześniejszych roczników, które świadomie przeżyło tragedię II Wojny Światowej nie mogło nam w naszym dzieciństwie przekazać swej prawdziwej wiedzy o komunistycznych zbrodniach Rosjan bo za to groziło im długoletnie więzienie lub śmierć w katowniach NKWD czy UB. Pominięcie przez Manna tego okresu jako "początku" pozostawiam bez komentarza. 

 Upraszczając skrótowo tok wypowiedzi pogrzebowej (czy myślenia) Manna, spróbuję podsumować jego niewiedzę: Chrzest jest warunkiem bycia chrześcijaninem ale sam w sobie bez naszego udziału w świętości wiary chrześcijańskiej nie gwarantuje nam zbawienia tak samo jak "ostatnie namaszczenie świętym olejem" nie jest warunkiem zbawienia (dlaczego tak potocznie nazywa się ten sakrament chorych mający ich uzdrawiać a nie być "przepustką" do wieczności?)

 Sakrament namaszczenia świętym olejem udzielany zawsze w przypadku wystąpienia zagrożenia życia w ciężkiej chorobie jest i powinien być przyjmowany przez wierzących jako ostatni akt zawierzenia Bogu w jego cudowną moc uzdrowienia a nie jak ostatnie pożegnanie...

 "a wreszcie parodia demokracji"  to nazywanie sprzedawczyków majątku narodowego i zdrajców polskiej racji stanu w tym złodziei VAT-owskich władzą demokratyczną i wzywanie do obalenia siłą legalnie i demokratycznie wybranej władzy. 

 Zgadzam się z tą wypowiedzią jedynie w jednym aspekcie: tak to parodia demokracji gdy tacy szczekacze bezkarnie wygłaszają swoje "złote myśli" - chociaż dobrze że nad grobem swoich idoli.

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0

niezależny Poznań

#1570608

Kulturę z szambem mylą złodzieje

Polskę rozkradli, wciąż tego pragną

Miast iść do Boga,diabłu się nagną

Po zejściu stają już przed obliczem

Boga i za zło czynionym biczem

Pozdrawiam

Podoba mi się!
10
Nie podoba mi się!
0
#1570635

Nic dodac nic ujac!!!

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

Medardo

Crux Sacra Sit Mihi Lux, Non Draco Sit Mihi Dux Vade Retro Satana, Numquam Suade Mihi Vana Sunt Mala Quae Libas, Ipse Venena Bibas.

#1570653

KTO DZIŚ STOI TAM, GDZIE STAŁO ZOMO

http://niepoprawni.pl/blog/maciej-krogulski/14-sierpnia

 

 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#1570780