Handlowy Detektyw. Do roboty!

Obrazek użytkownika jazgdyni
Gospodarka

Kiedy jeszcze pracowałem za granicą, zarabiając uczciwe pieniądze, parę lat temu, a do domu wracałem jak na wakacje, na krótkie okresy odpoczynku, to nie za bardzo interesowałem się zakupami, czy cenami.
Działałem według chwilowego kaprysu. Ulubioną kawę i solone migdały kupowałem u Marksa&Spencera; najwygodniejsze na świecie buty CAMPERA w Apii, a resztę tam gdzie było to najlepsze i gdzie było mi najwygodniej.
Biedronki, Lidle dla mnie nie istniały. Po co tam zaglądać?

Ponad rok temu przeszedłem na formalną emeryturę. ZUS, jak to ma w zwyczaju w stosunku do pływających za granicą, orżnął mnie na jakieś 5%, zaniżając emeryturę, bo w obcych flotach nie wydają dokumentu, że pływanie to jest praca w szkodliwych dla zdrowia warunkach, bo przecież jest to jasne i oczywiste i każdy to rozumie. Nie... w Polsce musi być papierek.
I wtedy zacząłem skrupulatnie przyglądać się zakupom, usługom, opłatom, czyli generalnie cenom.
Obserwacja była porażająca. Wszędzie i przy każdej okazji jesteśmy oszukiwani i okradani. Dosłownie - parę razy dziennie.

Tankuję paliwo na pobliskiej stacji samoobsługowej Mila. By było łatwiej i prościej, tankuję za 100 zł. A pompa, zwana dumnie dystrybutorem, zawsze wlewa mi do baku paliwa za 99,95 zł. Niby głupie 5 groszy, ale po roku to już całe 5 zł. A jak zatankowało w tym jednym punkcie tysiąc kierowców, to tylko ten jeden dystrybutor okradając klientów przyniósł firmie Mila dodatkowe, najprawdopodobniej nieopodatkowane 5 tysięcy złotych.

Pozostając przy tematyce samochodowej i mając za sobą 50 lat za kierownicą, na emeryturze postanowiłem zejść nieco na dół i zamienić tą ciężarówkę, zwaną SUVem, na praktyczny, ekonomiczny i w miarę komfortowy samochód miejski. Wybór padł na Renault. Rzeczywiście, fajny miejski samochód. Tylko, jak Gdynia i Renault to autoryzowany dealer Zdunek. Po trzech miesiącach ich opieki nad autem, stwierdziłem tylko jedno: - "Co za szambo...".
Roczny przegląd: - zwykły standard, diagnostyka, kontrola podzespołów, okresowa wymiana płynów, itd. Po trzech miesiącach, jak zmieniałem koła na zimowe, w innej, ale zaprzyjaźnionej stacji, pan Heniu powiedział mi, że powinienem wymienić olej w silniku. Jak to? Przecież dopiero co, w autoryzowanej stacji mi go wymienili. Więc pan Heniu mi pokazał – wyciągnął bagnet i pokazał mi, że olej w silniku jest kompletnie czarny. Więc, albo mam poważną usterkę, albo olej od bardzo dawna nie był wymieniany. No ... nie był wymieniany. Partacze od Zdunka pewnie nawet nie sprawdzili, a skasowali za olej i za wymianę.
Kiedyś może jeszcze napiszę, jak chcieli mnie oszukać na 1100 zł za niby wymianę niesprawnego akumulatora (nie podlega gwarancji!). Okazało się, że nie mają bladego pojęcia o akumulatorach AGM do wozów z systemem start/stop. A gdyby nawet był uszkodzony, to w sklepie identyczny kosztuje 600 zł. Taka bezczelność.

Bardzo sprytnie i podstępnie oszukują wszystkie sieci handlowe. I to zarówno droższe hipermarkety, jak i dyskonty.
Choćby taki jeden przykład: kupujesz plastikowe opakowanie ulubionych drobnych owoców za 5,99 zł, ważący 500 g. Fajnie. Po pewnym czasie potaniało, cieszysz się. Cena jest teraz 4,50 zł. Sprawdzasz, o kurcze, nic nie potaniało, bo owoców jest tylko 375 g. Lecz za tydzień, jak się już przyzwyczaisz, to masz w plecy. Bo teraz pudełeczko to tylko 250 g.
Oni w tych sieciach takich trików, by ciebie złupić mają mnóstwo. Są specjalne szkolenia na temat maksymalizacji zysków, oczywiście nie mówiąc wprost, że to ochydne okradanie i oszukiwanie klientów.
Trzeba jednak przyznać, że są kryci, bo na każdym opakowaniu jest gdzieś sprytnie napisana prawda. Tylko kto czyta, gdy bierze puszkę Coca Coli, czy jest to standardowe 330 ml, czy nowe 250 ml, a puszki są niemalże równe.

W uczciwym handlu, marże i godziwe zyski nigdy nie powinny przekraczać kilkudziesięciu procent. A łańcuch szalbierzy, który od farmera kupuje truskawki za 50gr/1 kg, a następnie ten kilogram sprzedaje klientowi za 12 zł, to jakie ma zyski?
Dla mnie dzisiaj mistrzem-rekordzistą jest koleś kolesia z kręgu Adamowicza w Gdańsku, czyli z Trójmiejskiej Ośmiornicy, który w sezonie, a w szczególności w czasie Jarmarku Dominikańskiego, sprzedaje w kilkunastu, a może nawet kilkudziesięciu punktach starego miasta, jedną kromkę chleba, posmarowaną smalcem i posypaną cebulą, za 8 zł porcja.
Przecież sama przekąska nie jest warta nawet jednej złotówki!

Mam takich obserwacji, co jest bardzo smutne, tysiące. Może stałem się wyczulony. Lecz przekonany jestem, że Wy również macie swoje przykre doświadczenia. Rżną nas panie na każdym kroku.
To nie tylko polska specjalność. Tak jest wszędzie. Tylko, że oni, poza komuną, mieli 50 lat więcej, by zastosować odpowiednią obronę i ochronę.
Nie ma co czekać – musimy nadrobić stracony czas i nauczyć się nie dać się okradać, prywatnym i instytucjonalnym, zawodowym złodziejaszkom i oszustom.

*****

Zacząłem przeglądać wszystkie media: druga strona lady, czyli ci, co sprzedają mają wszystko – telewizje, prasę drukowaną, internet, billboardy, wielkie ekrany, czy zwykłe plakaty na ulicach. Potężny przemysł reklamowy pracuje dla nich dzień i noc. Tylko po to, by nas namówić do zakupów. W tej branży przyzwoitość i uczciwość się nie liczy. Po prostu nie istnieją. Tylko zysk i kasa mają znaczenie. Najwyższe stadium odczłowieczenia. Moralny i etyczny upadek wielkich grup ludzi.

Szukam dalej – teraz naszą stronę – klienta, czy konsumenta.
I proszę mi uwierzyć:
nigdzie, dosłownie nigdzie w Polsce, we wszystkich mediach nie ma prawdziwych, uczciwych i niezależnych czy to programów, kanałów, czasopism, lub witryn internetowych zajmujących się ochroną konsumenta, ostrzeganiem przed nieuczciwością, lub odwrotnie - wskazywaniem dobrych, gwarantowanych towarów, czy godnych zaufania usługodawców.
W internecie znalazłem parę stron, niby skierowanych do kupujących. Niestety, są to również portale w pewnym sensie sponsorowane przez konkretne firmy.
Niby też mamy państwowy organ administracji rządowej UOKIK – Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Od razu widać, że "konkurencja" jest na pierwszym miejscu. Nie ma co nas czarować. To jest zasadniczo Urząd Antymonopolowy. Zresztą nawet w tej dziedzinie mało skuteczny.
Zmowy cenowe są przekleństwem naszego pańswa. Czy to kopalnie, czy sprzedawcy owoców, czy to lekarze i dentyści, czy to wydawnictwa i księgarnie: - choćby nie wiem jak się zaklinali, że tak nie jest, bo to rynek, ta słynna "niewidzialna ręka rynku", metafora twórcy ekonomii Adama Smitha, sam ustala poziom cen. Totalna bzdura. Wszyscy handlujący porozumiewają się co do poziomu cen towarów. Tak, aby mieć zapewniony stały, zazwyczaj bardzo wysoki zysk. Chyba, że nagle na rynku pokazuje się nowy, potężny gracz, który stosując dumping, obniża drastycznie ceny, lecz nie cieszmy się, nie po to, by nam, klientom zrobić dobrze, tylko po to by zniszczyć i doprowadzić do bankructwa konkurencję. A gdy już mu się to uda, to ustali sobie takie ceny, że będziemy kwiczeć, jeżeli zmonopolizuje dany sektor towarów.

Tymczasem, w znanych mi okolicach: Skandynawia, Europa zachodnia, USA istnieją setki uczciwych poradników dla klientów. We wszystkich mediach.
Osobiście korzystam z brytyjskich porad przy poważniejszym zakupie. W szczególności elektroniki i samochodów. Choć niektórzy przekonują mnie, że niemieckie są lepsze. Stany Zjednoczone są nieco egzotyczne i dla nas tak tanie, że gdyby nie trud załatwiania transportu i sprawy celne, to byśmy dla siebie tylko tam kupowali.
Na zachodzie bardzo ważny w poradach konsumenckich jest zawsze stosowany parametr "best buy". W uproszczeniu można powiedzieć, że jest to "najwyższa jakość za najniższą cenę". Bardzo wysoko cenię ten parametr. Na jego podstawie kupiłem całą swoją elektronikę – audio-video, TV, telefon komórkowy, a także tam zwrócono moją uwagę, zanim jeszcze nasze ulice zaroiły się autami tej marki, na japońską Mazdę.
I uczciwie przyznam – nigdy nie byłem rozczarowany.
Tymczasem polskie, pięknie ilustrowane magazyny dla audiofilów, telemaniaków, czy automobilistów są dla mnie kompletnie niewiarygodne. Ich rankingi zależą głównie od tego, jaki producent aktualnie najbardziej sponsoruje czasopismo.

Jeszcze raz, summa summarum – nie ma w Polsce źródła medialnego rzetelnej, niezależnej i uczciwej porady dla Polaków odnośnie zakupów i usług. Radźcie sobie sami, Jasiu i Małgosiu. Tylko, że Baba Jaga, nie jest zgrzybiałą staruszką, tylko potężnym i mocarnym potworem.

Czy tak musi dalej być? Uznaliśmy, że nie.
Skromnie zaczęliśmy od Facebooka, tworząc stronę Handlowy Detektyw (nazwa jest smutnym kompromisem, bo zwarte i chwytliwe nazwy są już dawno pozajmowane):

https://www.facebook.com/jazgdyni/?modal=admin_todo_tour

W następnym kroku zamierzamy utworzyć własny portal z wszystkimi niezbędnymi zakładkami – żywność, ubrania, samochody, warsztaty, rzemieślnicy, lekarze, sieci handlowe, elektronika, banki i ubezpieczenia, itd. Wszystko zależy od inwencji.

A potem chcemy stworzyć Ruch Konsumencki. Zorganizowany i skuteczny.
Byśmy sami mogli ocenać. Badać w laboratoriach towary (np. słynne: dlaczego niemieckie proszki do prania sa lepsze od niby takich samych w Polsce). Oceniać jakość usług. A także wskazywać oszustów i ostrzegać przed nimi. Z imienia i nazwiska.

Chyba wszyscy mają przekonanie, że wrodzone lenistwo obywateli może ten projekt szybko rozłożyć na łopatki. WASZA WSPÓŁPRACA I REAKCJA JEST TU NIEZBĘDNA. Inaczej niewiele z tego wyjdzie.

Pół wieku komuny i ćwierć wieku ferajny Tuska et consortes spowodowały wytworzenie się pewnej tolerancji na liczne nieuczciwości. Na codzień spotykają nas te drobne, na które machamy ręką (dlaczego?), lecz zajmując się korupcją i tropieniem przestępstw na wyższych piętrach szeroko pojętej władzy, widać, że taki Przemysław M., członek i radny Gdańska z ramienia PISu, były już wiceprezes Lotosu i członek paru zarządów spółek, nie był skorumpowany i nie kradł drobnicy, tylko może mieć zarzuty karne na poziome 60 milionów złotych.
Co myślą zwykli ludzie widząc takie przekręty?
A Przemysław M. nie jest sam. Ja wiem co najmniej o kilkudziesięciu takich spracowanych oraczach w tej naszej trójmiejskiej Małej Sycylii. A zapewne nie wiem o wszystkich.
Ludzie patrzą i myślą, gdy zorano im moralność do stosowania wyłącznie w czasie jednej godziny niedzielnej mszy, że jak góra tak kradnie, to czymżesz jest te 50 zł ukradzione staruszce przez sędziego. Przecież on tylko był roztargniony. A gdy ja łyknę sobie te parę złotych, to kompletnie nic się nie stało, bo ja też, tak samo jestem stale okradany.

Musimy jak najszybciej przestać z takim myśleniem.
I uzmysłowić sobie, że:
Państwa dobrobytu nigdy nie uda się zbudować na powszechnej nieuczciwości.
Chcemy być kolejną Wenezuelą z hiperinflacją, która poprzez korupcję trwoni swój ogromny majątek?
Czy Balcerowicz, Tusk i Rostowski nie dali nam konkretnej nauczki? 25 lat "suwerenności" i ZERO wzrostu dobrobytu to za mało?

Zapraszam wszystkich i proszę o własne uwagi i obserwacje.
Na początek tutaj:

https://www.facebook.com/jazgdyni/?modal=admin_todo_tour

.

Ocena wpisu: 
4
Twoja ocena: Brak Średnio: 3.8 (głosów:20)

Komentarze

Widzę Januszku, że wciąż masz parcie na szkło. Tak więc z tym większą przyjemnością ponownie obdarzam cię pałą. Już wyjaśniam dlaczego. Wszyscy wiemy, że twoje niespełnione ego już dawno jest na księżycu, jednak nic to nie pomoże w sytuacji, gdy wszyscy cię znają. Bardziej adekwatny tytuł tego pseudo artykułu powinien brzmieć : inspektor Bełkot na tropie. Bo i tak się te twoje wypociny czyta. Kto chciałby z tobą współpracować? Chyba jedynie podobni tobie donosiciele i ludzie bez honoru. To, że nie masz za grosz etyki, moralności to wiedzą niemal wszyscy; jedynie banda tobie podobnych imbecyli trzyma twoją stronę. I cokolwiek byś w przyszłości nie spłodził zawsze będziesz miał z mojej strony pałę, bo jako człowiek jesteś po prostu zwykłe dno i zero. Ciesz się emeryturą i nie narzekaj, ,bo inni mają na pewno gorzej, chociaż nie biadolą. A o jakiejkolwiek "karierze" zapomnij, bo będziesz zawsze traktowany tak , jak na to zasługujesz. Im wcześniej to pojmiesz w tym niereformowalnym łbie, tym lepiej dla ciebie.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-9
#1570509

to chyba jakaś nieprzemyślana kicha.

1. wpis ma chaotyczne wątki, w ktorych są bzdety, mało że niezbyt związane z tematem to kwiatkujące, np. burżuj kupował bezmyślnie na Zachodzie- ale tam niby domyślnie nie rżną na cenach, tylko Polska śmierdzi. sorry, zachodnia normalność to ładne opakowanie i unikanie konfliktów ale niewiele więcej, ich lata kapitalizmu wcale nie są lepsze od polskiego kalkulowania na codzień, ich towary wcale nie muszą byc lepsze- największe rozczarowania spotkały mnie tam, to Polacy szukają solidności bo ich nie stać na "kup drogie i wyrzuć po sezonie" ani nie mają takiej postawy itp.

wmieszany jakis przemysław m. i inni, co ma pokazać zepsucie moralne wszystkich- sorry, dopóki różne świnie robia przekręty (układ jest juz na poziomie gminy, pisowskiej też) to możesz se apelować, by ktoś nie łykał paru złotych. nie każdy ma kase i pierdzi na luzie w pracy, czasem te pare złotych robi różnicę a wcale nie muszą byc kradzieżą, cyknij że tak się buduje kapitalizm, zbierając hajs na czym się da. akurat jakaś liga moralności biedaków powiedzie się i zmieni coś, jak dookoła inni ukradną miliony i dalej będą wygrani w wyścigu. to kapitalizm, wyścig szczurów. idź np. na budowę, to zobaczysz jak ktosie przyoszczędzą parę zlotych, na które musisz sie nagibać a czasem sam nawet wylożyć na cokolwiek. potem sie dziw, że komuś nie pasuje niewolnictwo. zupełne odrealnienie.

no i jak taka liga moralności ma sie do nierzetelnych handlarzy i usługodawców? nijak. bądź mega uczciwy ale inni i tak będą kantować dalej- nic sie nie zmieni. słaby pomysł. a w imię czego? katolicyzmu? nie, piszesz wariacie jeden, by nie łykac paru złotych, choć inni łykają miliony- to w imie świetlanej budowy państwa dobrobytu. to ma być misja? chociaż jako szpaner z elity już masz swoj dobrobyt, no to teraz chcesz organizować życie innym. w taki sposób, takimi argumentami? a metodą ma być ranking cenowo-jakościowy i ostrzeganie przed cwaniakami. nie widac w tym sensu, no kłuje.

 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-4

„Od rewolucji światowej dzieli nas tylko Chrystus” J. Stalin

#1570513

tera o pomyśle.

nieprzemyślana kicha. masz paru ludków do prowadzenia profilu? znasz sie na tym? lat doświadczeń nic nie zastąpi, trzeba zakuwać z pasją parę lat z praktyką, by mieć pojęcie. debilna nazwa. co, będziesz tropić żydo-masońskie spiski w handlu? a może masz pojecie o wywiadzie gospodarczym. doczytałem, że bierzesz się za wszystko. masz gotowe materiały na start i speców z każdej dziedziny? facet od ubezpieczen raczej nie musi sie znać na cenie truskawek. Oceniać jakość usług. A także wskazywać oszustów i ostrzegać przed nimi. Z imienia i nazwiska. Ha a prawnika masz ugadanego? widac będzie musiał sprawdzać caly tekst a domyśl sie porady prawnej o pisaniu o ludziach z nazwiska, o firmach nie wspominając. nie wierzę, że nie jarzysz takich podstaw! możesz se pisac i prawdę, nie tylko subiektywne opinie ale szybko przyjdzie pozew. kopalnia złota za nic. myślisz, że szkalowanko działalności gospodarczej będzie bezkarne? tak sie orientujesz.trafisz na pana henia z warsztatu a potem poważnego pana prawnika i skończy się błazenada. niewiele przeżyłeś to nie masz pojęcia, jak łatwo nadepnąć ludziom na odcisk a jak chodzi o kasę... w izraelskiej dziupli nie siedzisz w mycce a sam sie ujawnileś na początku projektu, no prawdziwy geniusz. tylko idź na start-up, dotacje unijne i po kredyt do banku, to przeciez poważne przedsięwzięcie, dla sprawiedliwości spolecznej i wspanialych zysków. pokażesz samemu Gawrionowi i grupie podobnych, jak się robi biznes internetowy.

tracisz- być może- 5 gr. na tankowaniu. zmusza ktoś? zrobiłeś coś z tym? pewnie nie ale wytkniesz cwaniactwo i jeszcze chcesz doradzać innym. jakbyś zrobił z 10 akcji, które naprawią taką i podobne rzeczy, miałbyś temat na bloga. może nawet komuś by pomogło. konkret, bez wielkich słów i tej całej misji. ale-nie, lepiej pomarudzić, robic z siebie ofiarę choć jest sie frajerem. tak dalej Januszku a potem dziw się dalej światu. są frajerzy, to będą dojeni, nie tak to inaczej.

w marketach to oszustwo, jak zmienią opakowanie? no pacz pan, pewnie na tym Zachodzie tak nie robią, tylko w cwaniackiej Polsce. to nieuczciwe? dopiero przechodzisz lata 90-te, czy jak, że trzeba obczaić towar albo kupić na biegu i nie narzekać.
ochydne okradanie i oszukiwanie klientów- napisz tak o jakiejś sieci handlowej a potem się czasem nie zdziw. ty chcesz prowadzić poważny ruch konsumencki? może jeszcze poskandować zło-dzie-je i zostać socjalistycznym trybunem ludowym.

W uczciwym handlu, marże i godziwe zyski nigdy nie powinny przekraczać kilkudziesięciu procent

KOMUNISTA. INTERWENCJONISTA. RĘCE PRECZ OD RYNKU! uczciwośc ma polegać na narzuconych marżach i zyskach w ingerencji w dobrowolna wymianę handlową? a co powiesz o złodziejskich marynarzach? a co powiesz o cenie wódy, gdzie 2/3 to akcyza i vat a koszt produkcji litra spirytu to pewnie niecałe 3 zł? nie wierzę, by pisowskie panstwo tak okradało lud pracujący, gdzie ten obiecany socjalizm, kiedy wyjdziesz z czerwoną szturmówką na ulicę?

co do łancucha pośredników w produkcji rolnej, to nie ma tego na tym zgniłym Zachodzie? jest i to nawet z głupim mlekiem. a dlaczego sam nie wejdziesz w taki biznes. ale nie podoba się, bo zazdrość o czyjeś zyski zżera. nie chciałbyś przywalić im potężnym podatkiem, wyzyskiwaczom jednym? a może tu chodzi o coś innego, czego sie nie przeszkoczy zwykłą spóldzielnią, np. kontraktacją i zmianą cen.

a dlaczego sam nie staniesz sprzedając pajdy z smalcem? ludzie kupują dobrowolnie ale czyjaś inicjatywa nie podoba się, bo powinien sprzedawać za, powiedzmy, 1,50. a czy spekulacje swoimi trojkami inspekcji robotniczo-chłopskiej będziesz też zwalczał po agenturach? ile wg was powinien kosztować tzw. full service a ile reszta? może w tym znasz praktyki i ceny światowe ale tam też oszukujo. np. na jakiejś plaży płacisz za gumę a resztę masz gratis, nie oburzałeś się nigdy na przebicie (tj. cenowe)?

 

 

 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-4

„Od rewolucji światowej dzieli nas tylko Chrystus” J. Stalin

#1570514

Dziękuję za interesujące komentarze.

Dużo mówią o autorach. Niechęć do inicjatywy mającej obnażać oszustwa i złodziejstwa dokonywane na nas wszystkich widocznie zagraża tym, którzy są beneficjentami takiej rzeczywistości.

Pan Mirosław Szczepaniak vel Kontrik, vel Mind Service, vel... dużo, dużo innych, to rozpoznany plagiator i szuja, który właśnie żyje z drobnych oszustw i kradzieży.

"Niniejszym więc, zostały naruszone prawa autorskie zarówno naszego Wydawnictwa, jak i autora, pana dra Pawła Ibka, którego artykuł został zawłaszczony przez Pana Mirosława Szczepaniaka. Posiadamy do tego tekstu prawa autorskie."

"http://miroslaw.szczepaniak.nowyekran.net/post/93028,kim-sa-nadludzie“...
przepisano dosłownie w całości artykuł, który ukazał się w Wydawnictwie Naukowym Akademii Pomorskiej w Słupsku, w czasopiśmie Słupskie Studia Filozoficzne nr 8/2009, na stronach 99-108. (tekst naszego artykułu rozpoczyna się mniej więcej w połowie wpisu na blogu).Posiadamy do tego tekstu prawa autorskie i nie zostały one przekazane Panu Mirosławowi Szczepaniakowi."

https://www.ekspedyt.org/2013/08/20/mind-service-kradnie-i-wrzeszczy-to-ponoc-stary-aparatczyk-funkcjonariusz-zydokomuny/

Właściwie takiego szubrawca powinno się nie zauważać. Jednakże piszę to ku przestrodze, by te parę tysięcy czytelników miało świadomość, że mają do czynienia z przestępcą, którego złapano za rękę. Nic dodać, nic ująć.

Z kolei pan ukrywający się pod nickiem Wieszcząc po prawicy, pojawił się na niepoprawni.pl w pierwszej połowie maja, trzy miesiące temu. Zadanie, jakie mu wyznaczyli zleceniodawcy z Układu Gdańskiego (przypominam: - Adamowicz, służby specjalne, skorumpowane sądy i prokuratury, gangsterzy i niby biznesmeni) schowane jest choćby w pseudonimie, który mu nadano. Wieszcząc po prawicy, analizując ukryte znaczenie słów, co jest ulubioną zabawką kagiebowców, w rzeczywistości należy czytać Zniszczyć prawicę. Gość już został rozpoznany i ludzie analizują już kontakty z opiekunami z WSI. Pamiętajmy, że oni od lat, wielokrotnie podsyłają tu swoich razwietczików, jak SL-Ruszkiewicz aka Spirito Libero, aka SL-Team, aka Pers, aka Onuckina, itd. Konstrukcja portalu pozwala im jakiś czas pohasać, a gdy już zrobi się kiepsko, to odchodzą, są zastępowani, albo zmieniając IP powracają pod innym nickiem. Musimy zawsze mieć na uwadze, że mamy do czynienia z profesjonalną służbą. Lecz w swej pysze i głupocie popełniają jeden zasadniczy błąd - mają nas za idiotów. Więc efekty ich starań są mierne. Udało im się jak dotychczas otumanić trzech, czterech najsłabszych blogerów. Lecz pamiętajcie - wyszkolono ich sztuce stwarzania pozorów. Także w technikach maskowania. Nigdy nic o sobie nie napiszą.

I cel ich zawsze jest jeden i zawsze ten sam - destrukcja. Zniszczyć prawicę (Wieszcząc po prawicy).

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-4
#1570518

Janusz, po co mam o sobie cokolwiek pisać, jak ludzie już analizują moje kontakty z WSI :-). Tak więc jeszcze chwila cierpliwości i wszystko będziesz wiedział :-). Trudno cię w takich chwilach nie lubić, skoro jesteś gwarantem dobrego humoru o poranku. Z taką drogą dedukcji osiągniesz pewny sukces jako detektyw handlowy :-).

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-5
#1570524

Źle oceniony komentarz

Komentarz użytkownika Maria I. Onuckina nie został doceniony przez społeczność niepoprawnych.. Odsuwamy go troszkę na dalszy plan.

że jest pan idiotą ale, że aż takim?

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-5

M.I.Onuckina

#1570521

Tak Marynarzu. Z każdego słowa tych dwu jaśnie "oświeconych" przebija jakiś syf. Takiego guana nie da się ukryć. Kłania mi się cytat biblijny, który choć dotyka słowa mówionego, jednak doskonale może obrazować także słowo pisane. Ten cytat to - Z OBFITOŚCI SERCA MÓWIĄ USTA  koniec cytatu......

Wracając do Twego tekstu, gdzie Dotykasz tej wymiany oleju, której nie było. Chciałbym tylko dwa słowa na temat olejów. Kiedyś wymieniałem sobie sam. No i zawsze jak leżałem pod samochodem, widziałem co leci. No i to była najczęściej tak na oko, czarna brudna woda. Po 3 tysiącach mil. Używałem różnych olejów. Syntetycznych zawsze jak Castrol, Mobil etc. Zawsze ta czarna, brudna woda, nie żaden olej, gdy zaczynało lecieć. 

Aż kiedyś, gdzieś trafiłem na syntetyk ale niemiecki. Firma LIQUI MOLY

I TEN olej, gdy wymieniałem po 3000 mil, wyglądał jak olej. NOWY.

Podobnie wyglądał, gdy wymieniałem nawet po 10 000 mil. Od tamtej pory nie używam nigdy innego. Choć już nie leżę pod samochodem, to jak czas wymiany - kupuję galon, czy też 5 kwaterek i zanoszę do warsztatu, dając im do wymiany MÓJ. Mam pewność że olej jest olej, a nie czarna brudna woda. Cena jest oczywiście dużo wyższa, no ale każda cena jest lepsza, niż wlanie do silnika samochodu nowego g.....na.

Pozdrowienia dla Ciebie Marynarzu, i dla mojej niegdyś Gdyni

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
-1
#1570522

Witaj

 

Dzięki za radę. Tylko, że ja mam jeszcze ciągle pewne restrykcje - muszę używać oleje i płyny zgodnie z zaleceniami producenta.

Mimo wszystko trzeba uważać. Byłem świadkiem mimowolnym takiej historii. W turbinach generatorów był konkretny typ oleju Mobile. Tym razem na burtę dostarczono Castrol, który wg. biura miał być dokładnym odpowiednikiem poprzedniego.

Przechodząc obok pracującego generatora zauważyłem w okienku kontrolnym, że nowy olej jest jak mleko i spienia się.

Na moje szczęście natychmiast ruszyłem po mechaników. Gdy byłem dobre dziesięć metrów dalej, nastąpił wybuch i turbina rozerwała się na strzępy. Gdybym był blisko pewnie bym nie przeżył.

A w Gdyni już tylko o wyborach. Szczurek wygra ponownie. Chciałem rozmawiać z kandydatem PIS Marcinem Horałą, lecz bidulek musi odpocząć na urlopie i będzie dopiero na początku września. Fajna mobilizacja przedwyborcza, prawda?

 

Serdeczności

 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-3
#1570531

Z trollami już się nagadałem. I to za darmo, a oni za te srebrniki, czy kopiejki.

Zrobiłem to dla internautów, by nie mieli zafałszowanego obrazu, choć wiem, że już coraz mniej dają się podpuszczać agentom wpływu.

Ja ich teraz wykreślam z mego centrum uwagi. A oni... cóż niech dalej zdradą zarabiają na ten chleb z kawiorem.

 

Ps. To samo dotyczy Patrii i Verity, które się zaraz pojawią. Kogoś zapomniałem?

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-4
#1570525

Powiedzieć o tobie, że jesteś idiotą to tak, jakby nic nie powiedzieć.

A Paniom - Vericie czy Patrii do pięt nie dorastasz. Począwszy od wiedzy, a na honorze skończywszy. Jeśli kiedykolwiek Je spotkasz, ładnie się ukłoń, przeproś i odejdź.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-5
#1570526

Artykuł przeczytałam uważnie. Chciałam wysmażyć dłuższy komentarz, ale przewinęłam w dół, a tu... magiel. Mnie nie po drodze z maglem w żadnym temacie. Dostaję alergii. 

Nawiążę, więc tylko do bardzo słusznej uwagi dotyczącej: cyt. "nigdzie, dosłownie nigdzie w Polsce, we wszystkich mediach nie ma prawdziwych, uczciwych i niezależnych czy to programów, kanałów, czasopism, lub witryn internetowych zajmujących się ochroną konsumenta, ostrzeganiem przed nieuczciwością, lub odwrotnie - wskazywaniem dobrych, gwarantowanych towarów, czy godnych zaufania usługodawców.
W internecie znalazłem parę stron, niby skierowanych do kupujących. Niestety, są to również portale w pewnym sensie sponsorowane przez konkretne firmy.
Niby też mamy państwowy organ administracji rządowej UOKIK – Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Od razu widać, że "konkurencja" jest na pierwszym miejscu. Nie ma co nas czarować. To jest zasadniczo Urząd Antymonopolowy. Zresztą nawet w tej dziedzinie mało skuteczny."

Tak jzg! Popieram.

PiS powinien zadbać o państwowy kanał telewizyjny, (PR I, prasa), które zajęły by się propagowaniem wiedzy, ostrzeganiem, wskazywaniem, doradztwem - słowem OCHRONĄ KONSUMENTA! Taki np. kanał telewizyjny uzupełniony "Spotkaniami ze specjalistami różnych dziedzin w stylu kawa na ławę" mógłby z powodzeniem konkurować z sieczką TVN!!!

PS

JZG. Napiszę tak. Czasami przeginasz, ale jest Pan w sumie blogerem... ba dziennikarzem sui generis.  Mnie nie interesują sprawy z przeszłości i pomijam "rewelacje" obszernym łukiem. Dla mnie liczy się to co kto ma ważnego do powiedzenia.
A poza tym:  „Błogosławieni cisi i pokornego serca” .....> „Błogosławieni pyskaci i czyniący sobie reklamę”.

I dziwić się potem, że ludzie mają takich tam, gdzie ich mają. A jest to miejsce… intymne.

Katolik jest mistrzem manipulacji bożym słowem, ale czy Bóg da się na to nabrać?

Powyższe można sprawdzić konsultując się z Gościem Niedzielnym.

Pozdrawiam serdecznie jzg oraz Gdynię.

 

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-1

casium

#1570587

Bardzo przepraszam za magiel. Jestem autentycznie niewinny w tej sprawie. To konstrukcja portalu i polityka redakcji, nie pozwala mi eliminować trollingu z mojego blogu. To pierwsza i jedyna witryna zezwalająca na zaśmiecanie dyskusji. Ja, niestety, wbrew zasadzie "nie karmić trolla", muszę reagować i odpierać ataki. Sporo osób mnie czyta, więc nie mogę pozwolić, by kłamliwe słowa pozostały bez reakcji. To nie jest chwilowa i spontaniczna akcja, tylko długotrwały proces, trwający już wiele lat, bo widocznie wielu ludziom w Trójmieście za mocno zalazłem za skórę.

Internet to zresztą drobna sprawa w porównaniu z rzeczywistością. Nie będę tu ujawniał faktów. Może tylko powiem, że bardzo ważna, a zarazem stanowcza i uczciwa pani prezes, którą umieszczono na stanowisku, by posprzątała po poprzednikach, którzy zresztą dzisiaj już siedzą w aresztach, albo tylko mają zarzuty, nie spotkała się ze mną na umówionej wizycie (zabroniono jej?). Natomiast, gdy umieściłem jej nazwisko w moim artykule, została wezwana do prokuratury. I było jeszcze sporo dziwnych spraw w temacie trójmiejskiej ośmiornicy. Gdybym tu coś napisał, to może bym spalił temat, lub komuś zaszkodził.

Ja nie mam parcia na szkło. Wprost przeciwnie. Odmówiłem trzykrotnie udziału w programach TVP, dwukrotnie w radiu. Także TVN usiłował się skontaktować. Ja już nie mam żadnych ambicji oprócz informowania i edukowania w internecie. A zostanie postacią jakichkolwiek mediów mierzi mnie.

Tymczasem, gdy próbuję obudzić i uwrażliwić ludzi na codzienne oszustwa i grabieże, to dosłownie natychmiast na moim blogu pojawiają się trolle, by komentarzami nie dopuścić do rozwinięcia się uczciwej wymiany zdań. Tak widocznie są zadaniowani. Gdy napiszę o ptaszkach, czy śledziach, to siedzą cicho (za wyjątkiem pałowania, bo wszystko, co napiszę, jest już po 5 minutach przeglądane przez dyżurnego/dyżurną i jest zasypane minusami).

Ja nie mam grubej skóry Urbana i bycie bez przerwy pod ostrzałem, gdy jednocześnie widzę, że zawsze moje teksty czyta parę tysięcy ludzi, powoduje spory stres. A, jak już 10 lat temu zaznaczyłem - jestem weredykiem. A taki, jak wiadomo, nie owija w bawełnę i wali prosto z mostu. Czyli czasami jestem przykry.

Przeginam? Kto sobie wysoko ceni spokój i miłą atmosferę nigdy nie przegina. Gdy autentycznie czegoś się chce, dojść do sedna, wytrącić przeciwnika z równowagi to trzeba przeginać. Zastanawiam się (nie tylko ja z prawej strony) czy PJK przegiął, gdy z sejmowej mównicy powiedział o "kanaliach i zdradzieckich mordach".

Na koniec:

"Qui non facit quod facere debet, videtur facere adversarus ea, quia non facit", czyli: "Jeżeli ktoś nie czyni tego, co czynić powinien, uważa się, że czyni przeciwnie, ponieważ nie czyni".

Pozdrawiam

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-4
#1570597

Witaj.

Za magiel przeprosiny zbędne bo to akurat nie pana wina.

Gdyńska ośmiorniczka faktycznie istnieje i na odnóżach ma macek wiele o czym od  czasu do czasu dowiaduję się od rodziny i przyjaciół z Gdyni.

Przegina pan, na mój gust, używając mocnych słów w ripostach. Przyjmuję do wiadomości: "Gdy autentycznie czegoś się chce, dojść do sedna, wytrącić przeciwnika z równowagi to trzeba przeginać."

Więcej uwag nie mam :-))

Szczęść Boże.

Pozdrawiam

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-1

casium

#1570604

Bóg zapłać i też pozdrawiam.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-4
#1570612

Bardzo przepraszam za magiel. Jestem autentycznie niewinny w tej sprawie. To konstrukcja portalu i polityka redakcji, nie pozwala mi eliminować trollingu z mojego blogu. To pierwsza i jedyna witryna zezwalająca na zaśmiecanie dyskusji. Ja, niestety, wbrew zasadzie "nie karmić trolla", muszę reagować i odpierać ataki. Sporo osób mnie czyta, więc nie mogę pozwolić, by kłamliwe słowa pozostały bez reakcji. To nie jest chwilowa i spontaniczna akcja, tylko długotrwały proces, trwający już wiele lat, bo widocznie wielu ludziom w Trójmieście za mocno zalazłem za skórę.

Internet to zresztą drobna sprawa w porównaniu z rzeczywistością. Nie będę tu ujawniał faktów. Może tylko powiem, że bardzo ważna, a zarazem stanowcza i uczciwa pani prezes, którą umieszczono na stanowisku, by posprzątała po poprzednikach, którzy zresztą dzisiaj już siedzą w aresztach, albo tylko mają zarzuty, nie spotkała się ze mną na umówionej wizycie (zabroniono jej?). Natomiast, gdy umieściłem jej nazwisko w moim artykule, została wezwana do prokuratury. I było jeszcze sporo dziwnych spraw w temacie trójmiejskiej ośmiornicy. Gdybym tu coś napisał, to może bym spalił temat, lub komuś zaszkodził.

Ja nie mam parcia na szkło. Wprost przeciwnie. Odmówiłem trzykrotnie udziału w programach TVP, dwukrotnie w radiu. Także TVN usiłował się skontaktować. Ja już nie mam żadnych ambicji oprócz informowania i edukowania w internecie. A zostanie postacią jakichkolwiek mediów mierzi mnie.

Tymczasem, gdy próbuję obudzić i uwrażliwić ludzi na codzienne oszustwa i grabieże, to dosłownie natychmiast na moim blogu pojawiają się trolle, by komentarzami nie dopuścić do rozwinięcia się uczciwej wymiany zdań. Tak widocznie są zadaniowani. Gdy napiszę o ptaszkach, czy śledziach, to siedzą cicho (za wyjątkiem pałowania, bo wszystko, co napiszę, jest już po 5 minutach przeglądane przez dyżurnego/dyżurną i jest zasypane minusami).

Ja nie mam grubej skóry Urbana i bycie bez przerwy pod ostrzałem, gdy jednocześnie widzę, że zawsze moje teksty czyta parę tysięcy ludzi, powoduje spory stres. A, jak już 10 lat temu zaznaczyłem - jestem weredykiem. A taki, jak wiadomo, nie owija w bawełnę i wali prosto z mostu. Czyli czasami jestem przykry.

Przeginam? Kto sobie wysoko ceni spokój i miłą atmosferę nigdy nie przegina. Gdy autentycznie czegoś się chce, dojść do sedna, wytrącić przeciwnika z równowagi to trzeba przeginać. Zastanawiam się (nie tylko ja z prawej strony) czy PJK przegiął, gdy z sejmowej mównicy powiedział o "kanaliach i zdradzieckich mordach".

Na koniec:

"Qui non facit quod facere debet, videtur facere adversarus ea, quia non facit", czyli: "Jeżeli ktoś nie czyni tego, co czynić powinien, uważa się, że czyni przeciwnie, ponieważ nie czyni".

Pozdrawiam

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-3
#1570598