Wychowanie małpy

Obrazek użytkownika gps65
Idee

Człowiek to drapieżna, uzbrojona, agresywna, infantylna, skłonna do gwałtów zbiorowych, małpa-morderca mająca silne instynkty terytorialne. Tu uzasadnienie: Agresywna małpa-zabójca.

       Ta małpa nie jest ani dobra, ani zła. Człowiek rodzi się zwierzęciem, rodzi się z genetycznie zakodowanymi instynktami. Nie jest niezapisaną tablicą. Jest tablicą zapisaną miliardami lat ewolucji.

       Ma nie tylko odpowiednio ukształtowane ciało zakodowane w DNA, ale też pewien behawioryzm, instynkt, odruchy bezwarunkowe. To wszystko, z czym się rodzi, nie podlega moralności. Zwierzęce instynkty nie są ani dobre, ani złe. Niedźwiedź zjadający swoje dzieci nie popełnia grzechu. Ale człowiek bijąc swoje dzieci grzech popełnia. Oczywiście człowiek mądry, wykształcony, wychowany, nauczony moralności. Człowiek-małpa wychowujący dziecko-małpę może ją bić do woli, to nie jest złe.

       Człowiek rodząc się, ma instynkt drapieżnej, uzbrojonej, agresywnej, infantylnej, skłonnej do gwałtów zbiorowych, małpy-mordercy mającej silne instynkty terytorialne. To nie jest ani złe, ani dobre. Ta małpa nie jest okropna. Tak jak wilk, tygrys, czy niedźwiedź nie są okropne.

       By ta małpa stała się dobra, musi poznać i zrozumieć czym jest dobro, a by się stać zła, musi świadomie przeciw dobru wystąpić. Musi się nauczyć. Musi zrozumieć. Musi sobie uświadomić. Albo sama, co jest niemożliwe, albo poprzez kontakt z innymi ludźmi, poprzez to, że oni ją nauczą, oni jej przekażą system wartości. Jak zrozumie, to ma wybór: być złą, albo dobrą. By być dobrą, musi przełamać swoje instynkty, postąpić im wbrew, okiełznać je, ucywilizować, zrozumieć które służą dobru, a które przeszkadzają.

       Proces doprowadzania tej małpy do człowieczeństwa nazywamy wychowaniem. Dzięki temu wychowaniu ta uczłowieczona małpa będzie potrafiła lepiej sobie w życiu radzić, łatwiej przetrwa wszelkie przeciwności losu, zasiedli wszelkie nisze ekologiczne, opanuje nie tylko Ziemie, ale i kosmos. Bo zrozumie. Zrozumie, co jest dobre, a co złe. Zrozumie co ma sens i po co się żyje. Zrozumie, że złe jest bicie słabszych, atakowanie niewinnych, inicjowanie aktów agresji. Zła jest kradzież, cudzołóstwo, oszustwo, morderstwo, składanie fałszywych zeznań przeciw bliźniemu etc.

       Nie nauczymy tej małpy tego wszystkiego przez tresurę, przez kształtowanie w tej małpie automatyzmu działania. Wytresowana karami i nagrodami małpa będzie nadal zwierzęciem. Żadne nabyte nawyki behawioralne nie uczynią ją człowiekiem. Działając naturalnie, tak jak zwierzęta, dokładając do odruchów bezwarunkowych warunkowe, nie wychowamy człowieka. Wytresujemy małpę.

       Oczywiście to nie znaczy, że tresując małpę skazujemy ją na zagładę. Ona jakoś przetrwa. Gdy nas zabraknie, to do jakiegoś cyrku trafi i tam będzie nadal tresowana. Ale wciąż nie będzie podmiotem moralności. Nie będzie dokonywała samodzielnych wyborów, nie będzie zdolna do wyboru dobra. Nie będzie zdolna do samodzielnego przetrwania i przekazania moralnych wartości następnym pokoleniom. Najczęściej trafi do cyrku zwanego państwem. Będzie żyć w niewoli.

Grzegorz GPS Świderski

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 1.7 (głosów:7)

Komentarze

A jeżeli jesteś człowiekiem...w którym momencie się nim stałeś? To tylko nieliczne sprzeczności w twojej twórczości.

A tak na poważnie...to ty kpisz czy o drogę pytasz....bo nikt ci do tej pory jej nie pokazał?

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-2

Verita

#1567765

"A jeżeli jesteś człowiekiem...w którym momencie się nim stałeś?"

Człowiekiem stałem się w momencie poczęcia - czyli zwierzęciem, ssakiem, hominidem z gatunku homo sapiens. Ale podmiotem moralności stałem się dopiero wtedy, gdy tę moralność poznałem. W momencie poczęcia i jeszcze długo potem, gdy moralności nie znałem, byłem niezdolny do grzechu, do czynienia zła lub dobra, tak jak każde inne zwierzę, które takim pozostaje do śmierci.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-1

Pozdrowienia,

Grzegorz GPS Świderski

#1567789

Formułuje Pan błędne, nieaktualne tezy.

Pan jest jednak niewyuczalny, nie korzysta Pan z podsuwanych propozycji, operuje Pan zestawem tez zdezktualizowanych, z XIX wieku, a może nawet z jeszcze wcześniejszego repertuaru pojęć Hobbesa. Polecam prace Robina Dunbara i Michaela Tomasello, które stanowią ostatnie słowo w debacie o ewolucji naczelnych.

Natura ludzka jest dwoista z tego względu że, nawiązując do poręcznych analogii komputerowych, jednostka w momencie urodzenia to biologiczny hardware, ale po urodzeniu jest poddawna instalowaniu oprogamowania, które decyduje o wszystkim.

Ludzkie oprogramowanie jest nabywane poprzez sieć interakcji realizującyh relacje międzyludzkie, takie jak prawda, miłość, wolność. Poruszająć się w geometrycznej przestrzeni społecznej wyznaczonej tymi wymiarami jednostka biologiczna przekształca się w jednostkę społeczną, stanowiącą część wspólnoty. Zdolność do wchodzenia w takie relacje jest dziedziczona przez kolejne pokolenia i wchodzi do biologicznego genomu.

Badania pokazują, że tak jak u innych naczelnyh, rozwój osobniczy i gatunkowy przebiega przez wchodzenie w relacje rywalizacyjne, tak w przypadku gatunku ludzkiego decydzują relacje współpracy, których pzewaga nad relacjami rywalizacyjnymi jest ogromna, chyba jak 70% do 30%.

W związku z tym agresywność została znaczie ograniczona i dominuje altruizm, a agresja przejawia się jedynie w ograniczony sposób, do jednostek obcych, spoza grupy. 

 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#1567825

No i gdzie tu jest polemika? Wszystko to co zawiera ten komentarz jest w pełni zgodne z tym co napisałem.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-1

Pozdrowienia,

Grzegorz GPS Świderski

#1567828

KAŻDY Z AKAPITÓW JESTEM W STANIE ZAKWESTIONOWAĆ

1. Człowiek jest...

Nieprawda

Pełny opis człowieka musi akcentować automatyczną, wrodzoną skłonność do współpracy, udowodnioną przez neurobiologów i kognitywistów w badanich maluchów.

2. Człowiek rodzi się...

Czlowiek rodzi się jako wcześniak, z uwagi na duży rozmiar głowy. Rodzi się wyposażony w genetyczną umiejętność nawiązywania specyficznie ludzkich interakcji. Trudno wcześniaka porównywać z normalnie rodzącym się dzieckiem szympansim, ale już w wieku 2 lar dziecko przekracza poziom szympansa.

3. Rodzi się bez instynktów własciwie, a z dążeniem do naiązywania relacji z rodzicami. Nie działa tu żaden wyraźny, automatyczny, jednokierunkowy sztywny instynkt, jest elestyczne dążenie do interakcji i ciekawość.

4. Jak wyżej

. Skłonność do wspólopracy jest elestyczna, ale wrodzona, więc żadne zrozumienie dobra czy zła tu w grę nie wchodzi. Dziecko jednak woli towarzystwo partnerów współpracujących, a niewspólpracujących odrzuca..

6. Wychowanie przebiega więc w oparciu o wrodzoną tendencję do współpracy. Ubogie w bodźce środowisko, ignorujące zarysowane wyżej potrzeby dziecka może spowodować szkody wychowawcze.

7. Takiej istoty nie można określić mianem małpy jak to czyni Pan. To poważny błąd, bo tej istocie nie trzeba narzucać nawyków, ona sama bierze aktywny, a nawet prowokujący udział w procesie wychowania.

8 i 9. akapit są niezrozumiałe lub bezsensowne.

Jak Pan widzi naładował Pan do tekstu potężną dawkę błędów. Nie wystarczy Robin Dunbar.poza tym trzeba Dunbara umieć czytać, w świetle innych prac, a szczególnie Michaela Tomasello i nerobiologów jak Spitzer czy Gazzaniga

.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#1567863

Zgadzam się z wszystkimi tymi punktami 1-7. I wszystkie one są w pełni zgodne z tym co napisałem w notce. Jedynie można mieć zastrzeżenie do określenia: "małpa", co jest jawnym zabiegiem stylistycznym, który łatwo zauważyć i jest bardzo czytelny. Rezygnuję więc z tego niepoprawnego biologicznie określenia - zamieniam wszystkie wystąpienia słowa: "małpa" na: "hominid". Po tej zamianie nie widzę nic polemicznego w komentarzu. 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-1

Pozdrowienia,

Grzegorz GPS Świderski

#1567899

Nawet jak zmieni Pan nazwę na "hominid" czy "hominin" to i tak nie uratuje Pan opinii, że tego hominida trzeba, w opisany przez Pana, a dla mnie niezrozumiały, sposób wychowywać oraz że człowiek to taki "drapieżny, agresywny" rodzaj istoty.  Mój komentarz temu przeczy.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#1567910

Pański komentarz dotyczy tylko i wyłącznie tego, że człowiek ma w naturze skłonność do współpracy, czemu ja nigdy i nigdzie nie przeczyłem. Człowiek to zwierzę stadne, a stadność ssaków to w sposób oczywisty zdolność do współpracy. Ale to nie przeszkadza w tym, że człowiek jest też agresywnym drapieżnikiem. Jest też zbieraczem, roślinożercą. Ale nasza stadność jest stadnością drapieżników, a nie roślinożerców. Tworzymy małe stada takie jak wilki czy szympansy, które współpracują, a nie wielkie takie jak konie czy antylopy, które bezmyślnie podążają za stadem. Nasza skłonność do współpracy wynika z drapieżnictwa. A tworzenie wielkich milionowych społeczeństw jest już kwestią kultury, a nie natury. Tu więcej na ten temat: https://www.salon24.pl/u/gps65/333681,cywilizacja-to-kultura-milionowego...

Jesteśmy i myśliwym, i zbieraczami, i mięsożercami, i roślinożercami. Człowiek to drapieżny, stadny, uzbrojony, agresywny, infantylny, skłonny do gwałtów zbiorowych, wszystkożerny, hominid-morderca mający silne instynkty terytorialne oraz skłonności do współpracy tworzącej 150-cioosobnikowe stada. Tyle wynika z instynktów, z tego co mamy w genach. Całej reszty tworzącej człowieka cywilizowanego, kulturalnego, musimy się nauczyć w drodze wychowania. Jesteśmy tworem ewolucji biologicznej i kulturowej. Biologicznie, behawioralnie, genetycznie, wszyscy ludzi na świecie są do siebie bardzo podobni, ale kulturowo, cywilizacyjnie, różnimy się drastycznie. 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-1

Pozdrowienia,

Grzegorz GPS Świderski

#1567912

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-1

Pozdrowienia,

Grzegorz GPS Świderski

#1567829

Jakby co, to to samo co powyżej, tylko obszerniej, zawarłem w tej notce: http://niepoprawni.pl/blog/gps65/szykanowanie-innosci

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-1

Pozdrowienia,

Grzegorz GPS Świderski

#1567842