W JEGO ZIELONYM SERCU...

Obrazek użytkownika Lwow47
Kraj

znowu jestem w twoich zielonych ramionach

by odzyskać spokój nadzieję i wiarę

bo  gdy bije twe serce odwiecznej przyrody

już nie patrzę z trwogą na żadne zegary

 

opowiadaj swym szumem Lesie o nadziei

co nastaje po burzach co przeszły górami

opowiadaj o spokoju co zawsze powraca

gdy sam Bóg się pochyla z miłością nad nami

 

by przywrócić nam wiarę w godzinie zwątpienia

gdy wyrwani jaki drzewo razem z korzeniami

leżymy tam  bezradni rzuceni na  zbocze

już nie wierzymy że wstaniemy złamani burzami

 

ale ziarno nadziei co upadło w ziemię

niesie w sobie tę pamięć co życie buduje

to z niego znów wyrośnie to złamane drzewo

które życiem w koronach marzeniem pulsuje

 

znowu jestem w twoich zielonych ramionach

by w nich odnaleźć spokój i ducha pogody

zrośnięty z tobą Lesie gdzie beskidzkie gronie

kołyszą moje serce symfonią przyrody…

 

i każdym dniem gdy wrastam w zielony krajobraz

wiem że to z nim się zrosnę bo dzisiaj to czuję

i będę jego kroplą co w sercu Beskidów

w jego zielonym sercu krwiobiegiem pulsuje…

 

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:7)

Komentarze

Pięknie Ci dziękuję za ta jakże cenną garść poezji..

Choć wielki dystans nas chwilowo dzięki, dzięki Tobie w tej chwili " spaceruję po polskiej ziemi..., a Beskidy mają szczegolne miejsce w moim sercu...

Pewne stwierdzenie, z ktory m zżyłem się na emigracji brzmi..." dobrze że jesteś..., a szczególnej powiedziawszy " dobrze że istniejesz"...

I właśnie to chciałbym dziś do Ciebie powiedzieć...

Dobrze, że jesteś Kazimierzu...

Szczęść Boże  , Błogosławieństwa Bożego Ci życzę 

Krzysztof

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

chris

#1566673

Drogi Krzysztofie! Bóg zapłać! za serdeczne słowa.Raduje mnie Twoja więź z Beskidami,które są dla mnie często

zielonym bandażem kojącym rany i przywracającym równowagę.Pozdrawiam serdecznie.Kazimierz

 

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0
#1566696

przeszedłem polskie góry na piechotę...i to od Sudetów po Bieszczady.Właśnie wówczas Beskidy najbardziej mnie ujęły...

Europa ma piękne zakątki,  ale na polskiej ziemi serce bije inaczej...

To nasze specyficzne położenie geograficzne z czterema porami roku i wiarą w Boga Pana naszego wytworzyło w przestrzeni historycznej w naszym Narodzie pewną metafizyczną jakość , która dla każdego Polaka jest wykładnią jego jestestwa...Dlatego zawsze powtarzam, że Polak może przebywać na całym Bożym Świecie,  ale jedynie w obszarze naszych historycznych granic może swobodnie " oddychać "...

I choć obecnie jest nam wyjątkowo trudno, to właśnie ludzie tacy jak Ty poprzez piękną poezję utwierdzają nas w fakcie, że patriotyzm, to nie może być jedynie pusty frazes...

Ps.Przebywając " wieki całe " na banicji spotykam wielu z Polski...( celowo nie piszę Polaków...) i często stwierdzam, że dobrze , że wyjechali i oczyścili polską Ziemię... Najgorsze jest żydostwo z 68'...coś niesłychanie obrzydliwego...ale i późniejsze emigracja koszernych dorównuje im w plucie na Polskę...

Właśnie za granicą można być konfrontowanym z tą ich wręcz nienawiścią i pogardą do polskiego Narodu...

 

Serdecznie pozdrawiam 

Krzysztof

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

chris

#1566739

Kocham wiersz ten, jest jak żywa kropla krwi z serca Poety. Po temporalnych popiołach znów Twórca do Wiecznego Twórcy dzieł powraca i na Golgocie pozostając uobecnia, Górę Przemienienia i Górę Błogosławieństw a gdzieś w oddali majaczy nawet Horeb. Pan Bóg znów się pochylił nad Panem i Szczęść Boże.

Przepraszam za patos wobec intymnej poezji, ale to również jej  błogosławiona wina nie tylko mojego grafomańskiego egotyzmu, który zniknie, jak prąd wyłączą.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Onufry Zagłoba

#1566892