Niekoszerny interes

Obrazek użytkownika Leopold
Blog

Po formalnym odzyskaniu niepodległości w 1989 roku Polacy kilkakrotnie padli ofiarą rabunku na wielką skalę. Upojeni „upadkiem komunizmu” przyjeliśmy, że drastyczne obniżenie poziomu życia po „transformacji”, to niezbędne „koszta uzysku”, a nie skutki umowy Jaruzelski – Geremek (tak nazywana jest w Ameryce „umowa okrągłego stołu”). W myśl tej umowy polska masa upadłościowa została sprawiedliwie podzielona między postsowieckich postkomunistów, a środowiska zbliżone etnicznie i biznesowo do G. Sorosa. Następna okazja do żerowania na Polakach trafiła się po wejściu do Unii Europejskiej i wiążącego się z tym wprowadzeniem podatku VAT. Każdy z nas został okradziony na sumę 8 tys. złotych.
Polska jest wdzięcznym terenem do rabunku.
„Jest koszerny interes do zrobienia” – te kultowe już słowa, które padły podczas pamiętnej wizyty Rywina u Michnika mogłyby posłużyć za motto kolejnego zamachu na mienie Polaków. Wtedy chodziło o jakieś śmieszne sumy (17 mln $), a kontrahenci byli drobnymi detalistami.
Teraz szykuje się rabunek Polski w wykonaniu potężnych mafijnych korporacji, a w proceder wplątane zostały poważne państwa (nasi strategiczni sojusznicy!). Uchwalona błyskawicznie z jaskrawym naruszeniem prawa ustawa 447 czyli tzw. „ JUST” („Sprawiedliwość dla ocalałych, którzy po dziś dzień nie otrzymali rekompensat”) stała się częścią oficjalnej agendy rządu Stanów Zjednoczonych. Odtąd administracja USA będzie sprawdzać, czy „zwrot mienia” lub wypłata „godziwej rekompensaty prawowitemu właścicielowi” przebiega prawidłowo. Najgroźniejszy dla nas jest pkt. 3 dotyczący „mienia bezspadkowego”, z którego „należy zapewnić majątek lub rekompensaty na rzecz potrzebujących pomocy ofiar Holokaustu, na cele związane ze wspieraniem wiadomości o Holokauście, lub na inne cele”.
Władze Polski podejmują wobec społeczeństwa działania „znieczulająco – usypiające”, a sprawa jest poważna. Nieprawdą jest, że ustawa nas nie zobowiązuje, bo „Polska nie jest wymieniona”. W jednym z punktów ustawy jest określone: „państwa objęte” oznacza kraje uczestniczące w 2009 roku w Konferencji „Mienie Ery Holokaustu”.
Dzięki premierowi Tuskowi jesteśmy „krajem objętym”. Co więcej – jesteśmy głównym adresatem tzw. „Deklaracji Teresińskiej”, gdyż dotyczy ona nas w 90 procentach (można założyć, że pozostałe 45 krajów to „maskirowka”). Sama deklaracja pełna górnolotnych słów o „cierpieniu niewinnych ofiar” i potrzebie zadośćuczynnienia „starym ludziom”jest zręczną manipulacją, ale prawdziwym mistrzostwem geszefciarzy „przemysłu Holokaustu” jest fakt, że konferencja została zorganizowana przez wrażliwy na los ofiar rząd Czech...

Ameryka żyruje

Tradycyjna sympatia do Ameryki (z której nie wyleczył nas nawet Franklin Delano Roosevelt) została narażona na ciężką próbę. Niejeden będzie z nostalgią wspominał protektorat sowiecki („bolszewik ludzkie panisko – ukraść było można i popić, choć czasem strzelił w potylicę”).
Niestety w ramach przyjaźni z Ameryką w pakiecie otrzymaliśmy bardzo poważną przyjaźń z Izraelem. Trudno mieć pretensje do sterników naszej nawy państwowej, że wybrali jedyną sensowną opcję czyli ścisłą wpółpracę z USA jako remedium na groźbę sojuszu rosyjsko – niemieckiego. Być może nasi przywódcy nie zdawali sobie sprawy z roli żydowskiego lobby w Ameryce i nie docenili wpływu „sojuszników naszego sojusznika” na politykę USA.. Niektórzy (antysemici?) uważają, że Ameryka jest wręcz pod okupacją żydowską. Faktycznie potężne korporacje „przemysłu Holokaustu” kształtują w ogromnym stopniu działania administracji USA. Trudno się też dziwić, że w sprawach „wrażliwych” kongresmeni głosują jednogłośnie – ten, który by zagłosował inaczej pozbawiłby się szans na reelekcję.
Komitet Amerykańsko-Izraelskich Spraw Publicznych AIPAC (potężna organizacja pozarządowa lobbującą na rzecz Izraela) potrafił błyskawicznie doprowadzić do uchwalenia prawa surowo penalizującego apele o bojkot towarów z Izraela (w związku z eskalacją konfliktu w Gazie). AIPAC liczy ponad 100 tys. członków i ma bardzo bogatych sponsorów.
Ale to tylko nic nie znaczące detale. Prawdziwym osiągnięciem będzie największa operacja gangsterów z Holokaustem na sztandarach – czyli wypłaty „rekompensat” dla „ubogich ofiar Holokaustu” przez społeczeństwo polskie.
Warto wiedzieć z ktorymi „organizacjami pożytku społecznego” (NGO) w ramach „przemysłu Holokaustu” będziemy mieć do czynnienia. Organizacje te rzeczywiście pomagają uzyskać odszkodowanie np. żydowskim więźniom obozów, ale pobierają bardzo wysoką prowizję. Zdarza się, że z uzyskanych 100 tysięcy ofiara otrzymuje 2 tysiące. Bo organizacje inwestują w środki produkcji – kupują luksusowe biura i odrzutowce, udzielają „grantów” doktorantom, promują „badaczy Holokaustu. To dzięki takim działaniom pojawia się 250 ksiązek o Holokauście miesięcznie.
Największą organizacją jest Światowy Kongres Żydów, a jego prezes -to najpotężniejszy Żyd na planecie. Taki gość – rabin Izrael Singer - wyraźnie powiedział w 1996 roku: "(...) Polacy nie będą spadkobiercami polskich Żydów. Nigdy na to nie pozwolimy (...) Będziemy im to powtarzać do ponownego zamrożenia Polski. Jeżeli Polska nie zaspokoi żydowskich roszczeń, będzie publicznie atakowana i upokarzana na forum międzynarodowym”.

Widać, że środowiska żydowskie ciągle uważają Polskę za „państwo sezonowe” i liczą się z możliwością ponownego jej rozbioru. Równocześnie zdają sobie sprawę, że haracz można wyrwać tylko od niepodległej Polski (wobec PRL nie wysuwano roszczeń). Słaba to dla nas pociecha, że rabin Singer został wywalony w atmosferze gigantycznego skandalu (pieniądze „ofiar Holokaustu” przesyłał na swoje konto w Szwajcarii), bo jego agenda pozostaje aktualna.
Czy znajdzie się w Polsce przywódca, który miałby odwagę powiedzieć: „Obywatele amerykańscy nie będą dziedziczyć mienia obywateli polskich. Nigdy się na to nie zgodzimy”?
Światowy Kongres Żydów powołał w 1993 roku Światową Organizaję Restytucji Mienia Żydowskiego (WJRO) w celu odzyskiwania mienia z Europy Wschodniej. Konkretnie chodzi o Polskę (inne kraje można pominąć), bo nikt nie będzie próbował „odzyskiwać” czegolwiek od Rosji czy Białorusi.
WJRO błyskawicznie zareagowała na ogłoszony projekt ustawy reprywatyzacyjnej P. Jakiego i spowodowała wezwanie polskiego ambasadora w Izraelu na surową reprymendę.
Kolejną organizacją zaangażowaną w „operację polską” jest Liga Przeciw Zniesławieniom (ADL), która zajmuje się „obroną praw człowieka” w formie ewidencjonowania antysemitów. Termin „antysemityzm” jest rozumiany bardzo szeroko i obejmuje np. krytykę państwa Izrael, czy osoby pochodzenia żydowskiego. Potężne kłopoty mieli profesorowie Mearsheimer i Walt Jakub za pogląd, że Izraelskie lobby w USA szkodzi interesom USA i Izraelowi. Zostali nazwani nie tylko „antysemitami” (co banalne), ale „białymi nacjonalistami negującymi holokaust”. Czyli dokładnie tak, jak marszałek Karczewski.
ADL ma centralne biuro zatrudniające 200 osób w Nowym Yorku i ok 30 oddziałów „terenowych”. Prezes tej firmy Abraham Foxman jeździ po świecie, spotyka się z przywódcami państw i instruuje ich o konieczności bardziej energicznego zwalczania antysemityzmu. Ciekawostą może być fakt, że liga została oficjalnie uznana za część sił zbrojnych Izraela. Tak więc siły zbrojne obcego państwa stacjonują w Nowym Yorku...

Rys historyczny

W 1961 roku, podczas spotkania kanclerza Adenauera i premiera Ben Guriona w Nowym Yorku wynaleziono „nazistów”, którzy mordowali Żydów podczas II Wojny Światowej. Początek wspólnej niemiecko – żydowskiej polityki na „odcinku polskim”.
W 1965 roku Jerzy Kosiński publikuje „Malowanego Ptaka”. Pierwsza antypolska książka epatująca sadyzmem i pornografią odnosi światowy sukces. Po latach Kosiński (Jerzy Lewinkopf) zdemaskowany jako kłamca i plagiator, wyrzucony z Pen Clubu, popełnia samobójstwo. „Malowanego Ptaka” prawdopodobnie napisał ktoś inny (Kosiński wtedy słabo mówił po angielsku), ale autor jako „dziecko Holokaustu” zapewniał sukces rynkowy.
W 1986 roku Pokojową Nagrodę Nobla otrzymuje twórca pojęcia Holokaustu Elie Wiesel - autor książki „Noc”. Okazało się, że Wiesel nie był więźniem Oświęcimia, a książka jest plagiatem. Skandal zatuszowano.
W 1994 roku Gazeta Wyborcza po raz pierwszy informuje, że podczas Powstania Warszawskiego akowcy zajmowali się mordowaniem Żydów.
W tym samym roku kraje Europy Wschodniej starają się o akces do NATO.
Grupa 8 kongresmenów USA żąda, aby uczestnictwo w NATO powiązać z uregulowaniem żydowskich roszczeń. Z tego względu Polska zaczyna zwracać budynki i parcele będące przed wojną własnością gmin żydowskich. Problemem jednak jest, że w Polsce właściwie nie ma wierzących Żydów (narodowowość żydowską deklarowalo 6 tys.).
Cwaniacy kupują jarmułki i zakładają gminy.
Proceder ten tak opisuje „Jewish week”: „Kiedy uruchomiono proces restytucji mienia żydowskiego w 1997 roku, przypadkowi ludzie tworzyli grupy, nazywając siebie gminami żydowskimi po to tylko, aby móc rościć sobie prawo do żydowskiego mienia”.
Organizatorem całego przedsięwięcia była Światowa Organizacja Restytucji Mienia Żydowskiego. Zwrócono ok. 6 tys. obiektów, które szybko sprzedano dalej.
„Potem odbyła się dzika reprywatyzacja. Zgodnie z umową polskie gminy żydowskie dzielą się odzyskanym majątkiem ze swoimi partnerami z zagranicy po połowie. Najbardziej zaskakujący jest jednak fakt, że w tej zamkniętej enklawie szefów żydowskich organizacji prawdziwych Żydów jest jak na lekarstwo. Większość to konwertyci, czyli osoby, które przeszły na judaizm”. (Forbes 2013)

W 1995 roku Edgar Bronfman prezes Światowego Kongresu Żydów wymyślił „mienie bezspadkowe”, które jego zdaniem powinno należeć do organizacji żydowskich jeśli pochodziło od zmarłych bezpotomnie Żydów. Działacze żydowscy na początek wybrali Szwajcarię, gdzie spodziewali się „bezspadkowego” złota zdeponowanego przed wojną przez Żydów. Sprawą zajął się wraz z Bronfmanem żydowski spekulant Mark Rich (obaj byli największymi sponsorami kampanii prezydenckiej Billa Clintona).
Naprzód zorganizowano „przygotowanie medialne” przedsięwięcia przez liczne artykuły na całym świecie oskarżające banki o żerowanie na ofiarach Holokaustu. W potępienie bankierów włączyły się gwiazdy Hollywood, wezwano do bojkotu szwajcarskich towarów i zakazu wjazdu do USA szwajcarskich polityków. W międzyczasie Rich, ze względu na kłopoty z prawem uciekł...do Szwajcarii. Ambasador Szwajcarii w poufnym raporcie określił te działania jako regularną wojnę. Okazało się, że wśród „martwych kont” nieczynnych od 60 lat tylko mały procent należał do Żydów (32 mln $). Bronfman domagał się prawie 10 mld dolarów.
Osamotniona Szwajcaria musiała tę wojnę przegrać (na biednego nie trafiło) i aby uniknąć dalszych kosztów zgodziła się wypłacić kilkanaście procent żądanej sumy. Uznając prawo do dziedziczenia oparte na „własności plemiennej” stworzono bardzo groźny precedens sprzeczny z prawem całego cywilizowanego świata. Można przyjąć, że sprawa Szwajcarii była „programem pilotażowym” operacji „polskiej”, gdzie w grę wejdą już prawdziwe pieniądze. Operacjom przeciw Szwajcarom kierowała z sukcesem Anya Verkhovskaya - szefowa Grupy Zadaniowej Restytucji Mienia Okresu Holokaustu. Obecnie grupa zajmuje się tworzeniem bazy danych zawierajacej roszczenia żydowskie i wykazu całości mienia żydowskiego pozostawionego w Europie Wschodniej. Prowadzona jest także całodobowa informacja w 17 językach.

W 1998 roku na prośbę (polecenie?) Izraela wpisano do ustawy o IPN „kłamstwo oświęcimskie”.
W 2000 roku kanclerz Schroeder ogłasza „koniec pokuty”. Niemcy po zapłaceniu 100 mld marek uznały że nie mają już zobowiązań wobec Żydów. Autor „Przemysłu Holokaustu” prof. Finkelstein uważa, że następnym „płatnikiem” będzie Polska. Tyle że roszczenia wobec Polski są trzykrotnie wyższe...
W 2001 r. Jan Gross wydał „Sąsiadów” stając się najbardziej znanym „polskim” uczonym i światowym „klasykiem” badaczy Holokaustu. Według Grossa grupa 40 „sąsiadów” zamordowała 1600 Żydów.
Przekonany odkryciami Grossa, prezydent Kwaśniewski przeprasza za „współsprawstwo” w Jedwabnem (w 2011 r. prezydent Komorowski przeprasza już na „sprawstwo”). Sprawa Jedwabnego stała się głównym „cepem” do okładania Polski na forum międzynarodowym. Zarządzona ekshumacja została szybko przerwana wskutek interwencji rabina Szudricha. Obecnie zebrano 60 tys. podpisów w sprawie kontynuacji badań, lecz dyżurny przyjaciel Polski J. Daniels oświadczył, że ekshumacji nie będzie „nawet gdyby zebrano 40 mln podpisów”.
W 2003 r. powstaje Centrum Badań nad Zagładą Żydów PAN. Szeroko cytowane wyniki badań tej placówki stają się przyczyną wzrostu antypolonizmu na świecie. Naukowcy oszacowali, że nazistom uciekło okrągłe10 % Żydów (250 tys.) w większości później zamordowanych przez Polaków. Uratowało się tylko 40 lub 60 tys. (nie ma zgodności wśród badaczy). Jeszcze większy „rozrzut” występuje w szacunkach zabitych przez Polaków ofiar (od kilkudziesięciu do 200 tysięcy). Opinie niektórych polskich naukowców pochodzenia żydowskiego są szokujące (Polacy zabili więcej Żydów niż Niemców”,”mordowali z chciwości”, „szukali złota w łonach Żydówek”, „na każdych 3 Żydów 2 zabili Polacy”, ”byli gorsi od nazistów”). I pomyśleć, że pierwsze 50 lat po wojnie, jeszcze w latach 90 – tych, zarzucano Polakom jedynie obojętność wobec losu Żydów...
W 2007 roku prezydent Izraela Peres powiedział: "Jak na kraj tak mały jak nasz, wydaje się to niesamowite. Widzę, że wykupujemy Manhattan, Węgry, Rumunię, Polskę i z mojego punktu widzenia, nie mamy z tym żadnych problemów”.
W tym samym roku w ambasadzie USA w Warszawie powstaje żydowska loża masońska B'nai B'rit. Już na pierwszym spotkaniu określono walką z Radiem Maryja jako jedno z głownych zadań organizacji.
W 2011 roku minister kultury mianuje Pawła Śpiewaka dyrektorem Żydowskiego Instytutu Historycznego i prace nad polskim udziałem w Holokauście ulegają zdynamizowaniu. Wtedy po raz pierwszy publicznie padła liczba 120 tys. Żydów zamordowanych przez Polaków jako „najnowsze ustalenie nauki”. Dyrektor Śpiewak wzywa Polaków do „prawdziwej refleksji”. Wiadomość jest szokująca, bo po wojnie, gdy aparat wymiaru sprawiedliwości był w ogromnym procencie w rękach Żydów i żyli jeszcze świadkowie, nic takiego nie stwierdzono.
W 2013 roku powołano muzeum Polin. Placówka jest opłacana z budżetu, ale strona polska praktycznie nie ma wpływu na zawartość merytoryczną ekspozycji i obsadę personalną placówki. Identyczna sytuacja wystęuje w muzeum Auschwitz.
W 2016 roku Serbia, nie czekając na prawodastwo amerykańskie, podjęła negocjacje z organizacjami żydowskimi (przyjęte z zadowoleniem przez rząd USA) i jako pierwsze państwo zaczęła płacić „rekompensatę”. Aby uspokoić („znieczulić”) społeczeństwo serbskie postanowiono, że pieniądze nie wyjadą do USA, lecz pozostaną w Serbii do dyspozycji miejscowych Żydów. Oczywiście trudno sobie wyobrazić sytuację, by serbscy beneficjenci nie odpalili „działki” geszefciarzom – organizatorom. Serbia zobowiązała się zwrócić obiekty będące własnością nielicznych gmin żydowskich (nie starając się o akces do NATO Serbia nie była zmuszona do zwrotów w 1994 roku), oraz wypłatę „rekompensaty” w wysokości 950 tys. euro rocznie przez 25 lat. Konsekwencją będzie wytworzenie etnicznej oligarchii mającej ogromną przewagę materialną nad resztą społeczeństwa. Taki scenariusz chyba będzie realizowany u wszystkich 46 sygnatariuszy „Deklaracji Teresińskiej” i tę perspektywę powinniśmy mieć na uwadze w ewentualnych rokowaniach. Ale kto będzie rokować w naszym imieniu?
Miejmy nadzieję, że nie będzie to przewodnicząca Lubnauer czy prezydent Jaśkowiak, którzy to
mężowie stanu udali się z pielgrzymką do Izraela (bynajmniej nie do Ziemi Świętej), by poinformować miejscowe gazety o swoich przemyśleniach („Żydzi stanowili 90 % polskich ofiar wojny”, „Polacy czczą wszystkie ofiary nazistowskich Niemiec oraz ofiary zbrodni popelnionych przez Polaków”).
Czy możemy się obronić?

Wydaje się, ż natychmiastowe uchwalenie ustawy reprywatyzacyjnej bez oglądania się na „strategicznych sojuszników” i „konsultacji” dałoby szanse obrony. Taka ustawa z pewnością wywoła gwałtowne reakcje, ale jest to cena akceptowalna wobec perspektywy sprowadzenia większości społeczeństwa do roli pariasów we własnym kraju.
Czy mamy w ogóle prawo do obrony? Czy mamy szansę, czy powinniśmy próbować się bronić?
Odpowiedź twierdząca na którekolwiek z tych pytań z pewnością wyczerpuje znamiona antysemityzmu. Próbując się bronić zostaniemy okrzyknięci antysemitami (a może też „białymi nacjonalistami negującymi Holokaust”).
Ale nawet nie broniąc się i tak pozostaniemy antysemitami ponieważ „Polska jest najbardziej antysemickim krajem na świecie. Wrzący antysemityzm w kraju, gdzie prawie nie ma Żydów. To choroba umysłowa”. Tak określa kraj, w którym przyszło jej służyć ambasador Azari.
Obok zwyczajowego antysemityzmu, który „wyssaliśmy z mlekiem matki”, pojawił się nowy - „wtórny antysemityzm”. Oczywiście stale obecny jest w dużych ilościach „antysemityzm bezobjawowy”. Ale też próg antysemityzmu w Polsce jest wyjątkowo niski. Wystarczy, że poseł Kukiz użył zwrotu „żydowski bankier”, a już pani Azari interweniuje u marszałka Kuchcińskiego z żądaniem ukrócenia antysemityzmu wśród posłów. Czy u nas możliwe byłoby powiedzenie o osobie pełniącej obowiązki prezydenta miasta, że „pochodzi z rodziny żydowskich prawników”?
Taki zwrot jest najzupełnie normalny w każdym oprócz Polski kraju świata.
Żydów w Polsce rzeczywiście jest niewiele (wg. fundacji Laudera - 100 tysięcy), ale są to osoby wpływowe, „decyzyjne” i „dobrze rozstawione”.Większość się nie afiszuje ze swoją etnicznością, co im łatwo przychodzi, bo jako „ludzie postępu” są bezwyznaniowi. Chcemy wierzyć, że zachowują lojalność wobec państwa polskiego i nie wchodzą w skład „sił zbrojnych Izraela”.
Jednak nie ulega wątpliwości istnienie lobby żydowskiego. W ekipie „dobrej zmiany” działają „krety”, bo jak inaczej wytłumaczyć kompletną bierność władz wobec ustawy 447?
Kto doradził naszym przywódcom schowanie głowy w piasek? Dlaczego tylko Polonia usiłowała interweniować (zniechęcana zresztą przez władze)? Czy komuś zależy by doszło jednak do wypłaty „rekompensat”?

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:14)

Komentarze

"Andrzej Duda, przemawiając na wczorajszej uroczystości w Warszawie, złożył hołd setkom żydowskich bojowników, którzy w nocy 19 kwietnia 1943 roku stanęli do walki przeciwko wojskom niemieckim. Pochwalił żydowski ruch oporu za pokazanie "Niemcom, że Żydzi nie będą tak łatwo pokonani i deptani". Duda mówił też, że bojownicy getta "umarli, walcząc o godność, wolność, a także o Polskę, ponieważ byli obywatelami polskimi".

 https://wiadomosci.onet.pl/swiat/abraham-foxman-wczorajsze-wystapienie-a...

Anti Semityzm.

Główny bohater - Foxman z ADL. Fajne sobie wybrał nazwisko... cwany jak lis :-))

https://www.youtube.com/watch?v=fwAtMAn7JZQ

PS

Czy w czasie próby Polak uratuje żyda. Zdecydowanie TAK.

Czy w czasie próby żyd uratuje Polaka?

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

casium

#1564550

Ten filmik na Youtube każdy powinien nagrać sobie skopiować.... Tak na wszelki wypadek...domowa dyskografia :-))))  o

Od lat nim argumentuję w... " trudnych sytuacjach" ...

Pzdr.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-1

chris

#1564571

......Czy w czasie próby żyd uratuje Polaka?......

Uratowana od niechybnej śmierci przez Polskie Zakonnice chyba, dziecko wtedy - żydówka Maryśka, tak powiedziała do Pani Profesor Ewy Kurek:

- WY POLACY URATOWALIŚCIE W CZASIE WOJNY BARDZO WIELU ŻYDÓW.

GDYBY TO ŻYDZI MIELI RATOWAĆ WAS POLAKÓW, NIE PRZEŻYŁBY ŻADEN POLAK......

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0
#1564646

Samo istnienie kretów to rzecz przesądzona od dawien dawna. Ale dopiero rozwój osatnich wydarzeń wokół żdowskiej hucpy ukazuje prawdziwe rozmiary kretowiska. Bo te szkodniki musiały się wygramolić na powierzchnię i ujawnić swoje szkaradne ryje, w związku z szybkim obrotem spraw.
No więc coraz wyraźniej widać, że ten rząd przejął krecią robotę od wszystkich poprzednich rządów pis, po, pis, sld, aws, sld itd. - tylko, że w porównaniu z poprzednikami jest w tym cholernie wydajny, jednocześnie cholernie wydajnie kupując sobie szersze społeczne zaufanie (z naszych kieszeni; a jakże inaczej).
Lecz oto dowiadujemy się, że oprócz otoczenia jajako prezydenta również kluby Gazety Polskiej (dla przypomnienia: stojące bezpośrednio za Jarosławem osobiście) ryją i podkopują jedność i wysiłki amerykańskiej Polonii w celu neutralizacji tykającej bomby 447.
TV Republika i pomniejsze "prawicowe" media angażują się w usprawiedliwianie bezczynności władz wobec żydowskiej inwazji. Może byłbym w stanie wymienić ze trzy nazwiska publicystów z tych kręgów wypowiadająych się w obronie polskich interesów reszta co najwyżej milczy.
No to łatwiejsza odpowiedź byłaby na pytanie: kto w Polsce nie jest kretem?
I jak się zacznie liczyć, to dopiero szok!
 

Podoba mi się!
11
Nie podoba mi się!
0
#1564565

Czekamy, aż Polska Ziemia zorana podziemnymi   korytarzami owych kretów i... " śpiochów " , tj. Jej " polityczno- gospodarcza powierzchnia" lub jak kto woli, Jej obraz po 44' roku,  runie pod wpływem " ciężaru własnego naszego Narodu , (czy też skromnej części, która z Niego pozostała). Dopiero wówczas ta " geologiczna" katastrofa siłą rzeczy zmusi Polaków  pod wpływem  tych nowych " geopolitycznych" uwarunkowań,  do działania, a konkretniej do tworzenia struktury naszej państwowości. Oby wówczas świadomość całego Narodu była przygotowana na to " nowe otwarcie" historii naszego Państwa .Do tej pory potrzebna jest ciężka " praca organiczna" .

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
-1

chris

#1564573

Witam,

Szanowny Leopold stawia pytanie " czy znajdzie się przywódca... ? "

I owszem takiego mamy, startował jako kandydat na Prezydenta, to Grzegorz Braun. Był on wówczas i jest obecnie barometrem polskiej polityki, polskich mediów i świadomości polskiego Narodu. Jest nadal barometrem świadomości również na tym portalu.  Gdy czytamy tutaj skądinąd inteligentnych adwersarzy nadal popierających PiS jako " rozkładającego się trupa polskiej polityki" który to ma być  jedynym  " lekarstwem " na te polskie " dolegliwosci" , to kojarzy mi się Homeopatia, tj. jej " magiczne" działanie i wyleczenie z choroby. Jednak o ile homeopatia działa poprzez ( nazwijmy to kolokwialnie) subtelne " cząstki  śladowe " i to również na poziomie mentalnym, a może nawet i duchowym i prowadzi do całkowitego wyleczenia z danej " przypadłości " , dalej zwaną chorobą,  o tyle PiS  jest dla nas tylko magią, czy też konkretniej karykaturą magii, a więc iluzją. Iluzją  w której sam magik i jego uczniowie, jako część  tej  politycznej formy sprawiają wrażenie jakby popadli w jakiś letarg, spychając Naród w niebyt. Również  wielkim problemem jest intelektualny aspekt w samych strukturach tej politycznej formacji. PRL-owski rodowód wielu dygnitarzy PiS-u,  jak i duża ilość " świadomych" i wykształconych Polaków nadal " ciągnie za sobą socjalistyczny ogon" i nazywa to demokracją . Przy tym zaznaczając, że są Katolikami. W bardzo pokrętny sposób utożsamiając  wiarę Chrystusową z socjalizmem, a konkretniej z marksizmem starają się wymusić na Polakach pewną mentalną wyższość nazywając się PRAWICĄ...? PiS to nie żadna prawica,  PiS jest dualizmem LEWICY, podobnie  jak Nazistów   nazywano na " zachodzie" PRAWICĄ,  a takową nie jest, bowiem już nawet w swojej nazwie mają -  narodowy socjalizm . Do tego politycznego konglomeratu dochodzi w PiS-ie do aspektu żydowskiego,  który w świetle wydarzeń od 2005 roku można by żartobliwie nazwać " polityczną menorą"...Kaczyńscy ubzdurali sobie, by prowadzić ten ciemny polski Naród  określając kierunek i wytyczając spektrum świadomości Polaków nie tam jakimś polskim kagankiem, a właśnie kandelabrem z wieloma świecami i to rodem z Narodu wyPranego zwanym dalej menora . O ile bowiem w Kandelabrach świece są " przyjemnie" rozmieszczone , tj. w różnych perspektywach widać ich ilość i są stosunkowo łatwe do policzenia , o tyle Menora ma tylko dwie płaszczyzny z których goje mogą korzystać. I to też jest pewna forma iluzji , czy też potrzeba danej chwili, " oświetlania " gojów właśnie  menorą. Co nieudolnie próbuje przekazać?  Ano raz trzymają tak świecznik w dłoni , czy też tak ustawiają go do Narodu, że widząc  rząd świec,  widzimy to  " zbawienne" światło  poprzez tą pierwszą świecę i to nieważne czy to lewa strona czy też prawa,  innym razem " oświetlają nas" wieloma świecami ustawionymi w jednym rzędzie, stymulującym  porządek, na równi z PRAWDĄ...

Biorąc pod uwagę i to czysto geometryczne, że jedynie ten punkt , czy też linia prosta tych świec mogą zadowolić Polaków,  bo przecież od lat " oświetlani są " w ten sposób,  zdaje się ukazywać wręcz minimalistyczne potrzeby jakimi żyją dzisiejsi Polacy. Zdeprawowany przez lata Naród odłożył do lamusa swoje motto Bóg  Honor Ojczyzna , i w to miejsce lat dziesiątki zadowala się " okruchami" z polskiego stołu,  przy którym  od dawna biesiadują inni.

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
-1

chris

#1564576

To Braun Żydem nie jest?! Bo wymieniany był, jako Żyd, wraz z Kaczyńskimi, Macierewiczem i wielu innymi? To  wreszcie - kto jest kto! Who is who?

Coś mi tutaj "nie pasi"!

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

_________________________________________________________

Nemo me impune lacessit - nie ujdzie bezkarnie ten, kto ze mną zacznie

katarzyna.tarnawska

#1564703

proszę odrobic lekcję - lektura polecana: piękna książka-panorama autorstwa mamy pana Grzegorza. Tytuł jest esencjonalnym skrótem sytuacji w momencie przyjścia na świat pani Zofii: wrzesień 1939, w więc styk dwu epok: świata XIX-wiecznego dworu polskiego i okupacji niemieckiej a potem sowieckiej. Grzegorz Braun jest spadkobiercą etosu polskiego ziemiaństwa. Jest  dziedzicem tradycji i kultury, nie tylko wiedzy, ale znakomitego wychowania. Niestety - polskie ziemiaństwo uległo zagładzie - pozbawione własności i wymordowane przez dwa totalitaryzmy.

http://lubimyczytac.pl/ksiazka/196982/urodzilam-sie-pomiedzy    (Zofia Reklewska-Braun)

Jeśli to byłoby za mało - polecam twórczośc pana Kazimierza Brauna - taty Grzegorza. Na przykład - książkę "Pamięc"

http://www.goniec.net/goniec/inne-dzialy/lektura-gonca/wspomina-kazimier...

Biografia i genealogia Grzegorza Brauna jest dostępna i nie ma 'białych plam', za to pełna jest polskości i patriotyzmu. Sam Grzegorz miał okazję wyemigrowac, ale wolał polska biedę.

 

 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Pobudka!

#1565475

TUTAJ

:

http://porozmawiajmy.tv/konferencja-partii-ii-rzeczpospolita-polska-12-0...

mamy lekarstwo na ten koszerny interes i wszystkie inne koszerne interesa na terenie Naszego, NASZEGO !!! Domu, Ojczyzny Naszej Polski. Ten materiał jest porażający w swej PRAWDZIE, i oglądając, i słuchając argumentów, faktów, nóż w kieszeni się otwiera ! WIELOKROTNIE ! Porażające jest TO dotknięcie TEJ PRAWDY przedwiecznej o tym plemieniu żmijowym, o tych dzieciach Szatana, którym się marzy jakiś durnowaty polin, gdzie Nasze Święte Polskie Ziemie.

Widzę na dziś tylko jedno lekarstwo, jedno JEDYNE remedium na tego syfa, na tego raka, który toczy NASZĄ OJCZYZNĘ POLSKĘ. 

TO remedium - TO POSPOLITE RUSZENIE POLAKÓW ! TO PARTIA II RZECZYPOSPOLITEJ Z JEJ PREZYDENTEM HRABIĄ POTOCKIM. 

ON Jedyny ma wizję, i ma wiedzę jak urzeczywistnić Nasze - POLAKÓW Marzenia o Wolnej Niepodległej Polsce.  Te wszystkie zdudziałe, morawieckie, myckowate, POPiSowe, nowoczesne i danielsowe badziewia, i ichnie działania, to jeno przesądy ŚWIATŁO ćmiące - jak mawiał jeden z bohaterów książki "Znaczy Kapitan". TO syf, kiła i mogiła, to h....j, dupa i kamieni kupa ! jak kiedyś powiedział inny "mądrala" o nobliwym nazwisku. PAŃSTWO TEORETYCZNE ! Czy do uwierzenia jest, że 95% członków tego niby polskiego rządu, to farbowane lisy, to POPy, czyli P ełniący O bowiązki P olaka - TO żydy ukrywające się za polskimi nazwiskami ??? Czy to mieści się w głowie ? TO SIĘ NIE MIEŚCI !  

Ale to FAKT !

wszystkich WON !

https://www.youtube.com/watch?v=Oz2GfdE8kPo&pbjreload=10

i

płaćcie długi żydki, płaćcie. Chcieliście to macie. Nie będzie - zmiłuj się

:

https://youtu.be/RUVB-oz2FGA

 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0
#1564644

Potocki to hochsztapler, oszust, prawdopodobnie hipomaniak albo świadomy rozbijacz polskiego obozu prawicowego. Zadaj sobie trud i przeszukaj internet. On dużo i zgrabnie mówi, i... mówi. I nie najgorzej wygląda. Ten jakiś jego kuzyn (Nowina - podobno) Sokolnicki też rozbijał jedność polskiej emigracji w UK. A Potocki pojawił się ze swoimi fałszywkami (on nie pokazuje, tak naprawdę, żadnych wiarygodnych dokumentów) właśnie po śmierci prezydenta Koczorowskiego. Bo Ten - byłby w stanie zamknąć gębę oszustowi.  Ale niestety - nie żyje!

Potocki nigdy nikomu złamanego grosza nie dał, jego dom (nic nadzwyczajnego) pod Warszawą poszedł na licytację, te historie o bajońskich sumach na jego kontach bankowych to bujdy na resorach, te jego, jakoby skuteczne, "międzynarodowe akcje polityczne" na rzecz Polski to czyste urojenia, lub fałszywki. Ci, którzy go reklamują to albo naiwni (Ty), albo głupcy (nie podam przykładu - z naszego blogu). 

Im dalej od tego typa - tym lepiej. A ci, którzy "akcję" pt. Potocki zapoczątkowali - powinni natychmiast wycofać się i przeprosić za zwiedzenie. Ale na to trzeba mieć charakter i moralny kręgosłup a nie trzęsidoopę.

Edytowałam dziś ten komentarz i uzupełniam (chodzi o "protoplastę" Potockiego, który, jakoby, miał być "prezydentem Polski na uchodźstwie" i sam się hrabią - klejnotu Nowina - ogłosił, czyli Juliusza Sokolnickiego:

"Sokolnicki od lat 50-tych był agentem bezpieki (zob. K. Tarka, Prowokator "Mikron" - Juliusz Sokolnicki, "Zeszyty Historyczne" 2006, z.158, s. 101-112). W 1977 towarzyszył E. Gierkowi podczas składania wieńca na Grobie Nieznanego Żołnierza w Paryżu. Wydawał też oświadczenia atakujące opozycję demokratyczną w Polsce. Pisał o tym A. Friszke, J. Nowak-Jeziorański, P. Machcewicz, K. Tarka " vide przypis (Gość | 2014-09-11 14:26) do artykułu https://histmag.org/Juliusz-Nowina-Sokolnicki-albo-galimatias-polskiej-e...

Bardzo serdecznie pozdrawiam,

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

_________________________________________________________

Nemo me impune lacessit - nie ujdzie bezkarnie ten, kto ze mną zacznie

katarzyna.tarnawska

#1564775