Obliczenia

Obrazek użytkownika Traczew
Kraj

Wczoraj przeszedł przez Warszawę Marsz Wolności. Jego uczestnicy wprawdzie nie byli zbyt wielkimi zwolennikami wolności dla opozycji w latach swych rządów, ale w kiedy sami są opozycji zaraz stali się rycerzami wolności. Ową wolność rozumieją wprawdzie specyficznie, otóż, z ich wypowiedzi wynika, że PiSowscy SIEPACZE ograniczyli im możliwość robienia różnych lewych interesów. Ale nie o tym chcę pisać.

Bardzo dziwi mnie kwestionowanie przez blogerów, danych o liczebności Marszu podawanych przez Magistrat Warszawski. Na Niepoprawnych zwłaszcza Antysalon i Yagon 12 kwestionują magistrackie obliczenia, kompromitując się zupełnie, gdyż ujawnili całkowity brak zrozumienia dla metodologii jaką stosuje Magistrat warszawski w swych obliczeniach. Okazali całkowity brak wyobraźni i przenikliwości. Antysalon skompromitował się się całkowicie pisząc, że na jakimś ujęciu TVNu jest tylko tysiąc, czy dwa tysiące maszerujących. 

WIELCE SZANOWNI KOLEDZY !! Wasze oceny dlatego zaniżają liczbę marszowników, gdyż liczycie inaczej niż Magistrat. Inna metodologia po prostu. Magistrat liczy tak. Grzegorz Schetyna - to dwóch facetów obliczeniowych. Czyż nie? Jest Grzegorz i jest Schetyna. Jakie to proste, a jednak nie rozumiecie prostoty metodologii magistrackiej. Andrzej Halicki (ps. Debil) to trzech gości przecież. Andrzej, Halicki, Debil. Raz, dwa, trzy. Przypominam, że pseudo "Debil" zostało nadane Halickiemu przez przyjaciół politycznych. No więc mamy dwie osoby fizyczne, ale w obliczeniach magistrackich jest już pięciu. Idźmy dalej. Gdyby w marszu uczestniczył Michał Boni (TW. "Znak"), to mielibyśmy sześć osób "obliczeniowych", bo agenturę liczymy podwójnie. Najbardziej korzystnie przeliczenia daje grafini Róża, Maria, Barbara Thun und Hohenstein! Many pięć kobiet, które mnożymy przez 9 (korona hrabiowska ma 9 "pałek") i mamy razem 45! Przecież to elementarz obliczeniowy. 

Tak więc sądzę, że ilość marszowników, przekraczała 50 tys osób obliczeniowych, mimo że osób fizycznych było nieco mniej. Tak więc należy liczyć, bo to zgodne z metodologią obliczeniową magistratu.

Proszę też pamiętać o pośle Witoldzie, Macieju Zębaczyńskim (ps. Barachło), który w marszu uczestniczył, a "robił" za 4 osoby "obliczeniowe".

Proste? Proste!  

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:9)

Komentarze

Szanowny Kolego - dziękuję za otwarcie mi moich nacjonalistycznych oczu, jakież to proste...według Twojej metodologii, Przypomina skecz Laskowika ze Smoleniem - "A dla kogo ten wywiad?... no to bez kozery powiem - milion..."

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0

Yagon 12

#1564038

w złodziei ramiona!

 

maszeruj Polsko

w złodziei wprost ramiona

a twoja wolność

nie będzie ograniczona!

 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

jan patmo

#1564043

ZesPOlenie marszu liczb - oblicz nieobliczalnych biurokratów - daje wynik liczb urojonych, które POdniesione do kwadratu - dają ujemne efekty gospodarcze, w etatowych POdległościach (ujemnych zarządów) „samorządowych” fikcji „prawnych”…

W rzeczywistości ( dla społecznego dotowania wolności złodziejstwa – żeby było jak było) dla "społecznego" ukrywania najhaniebniejszych zbrodni urzędniczych -> zorganizowanych mafijnie (kastowo, POlitycznie) przeciwko zdrowiu, życiu i gospodarce - Ludności czcigodnych Podatników Polski.…

Pozdrawiam J.K.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0
#1564044

Magistrat wlicza także ludzi siedzących w kawiarenkach i ogródkach piwnych, oraz mieszkańców kamienic obok których marsz przechodzi.

No bo przecież byli tam.

I nikt nie zaprzeczy, że nie byli.

No to się wlicza.

 

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0
#1564045

w obliczeniach...

 

w obliczeniach

liczyły się ręce i nogi

a zamiast ludzi

maszerowały stonogi

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

jan patmo

#1564046

W historii Polski ludzi podłych, opętanych czy ogłupiałych nie brakowało. Wystarczy wspomnieć wiek XVIII - targowica, lata po I Wojnie Światowej tzw międzywojenne - przewrót majowy. Nawet podczas defilady okupacyjnych wojsk niemieckich w Warszawie w 1939 roku przed Hitlerem zdarzali się Polacy którzy mówili, że to naród kulturalny i zrobią w Polsce porządek, w czasie okupacji hitlerowskiej folksdojczów też było sporo, wraz z bolszewikami w latach 1945 - 1989 współpracowali niektórzy Polacy np będąc w UB i tam też takich nie brakowało Polaków którzy z lubością wyrywali paznokcie swoim rodakom . W marszach 1-Majowych brało udział tysiące Polaków oddając hołd mordercom Stalinowi, Leninowi, Bierutowi itd., a w komunistycznej PZPR było ponad 2 mln Polaków w latach solidarności też nie brakowało zdrajców różnego pokroju, sprzedawczykow np ZOMO, cynicznych doradców z pod znaku michnikowizny czego wynikiem był "okrągły stół" czyli stół zdrady i dalsze lata niszczenia Polski wespół z bolszewickim pomiotem, wyprzedaży i złodziejstwa. Dlatego dzisiejsze marsze tzw opozycji totalnej, Kodu i innej hołoty mnie nie dziwią. Wpisują się one w historię zdrady. To są potomkowie tych samych wyżej wymienionych ludzi mieniących się Polakami. Maszerujcie !

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0
#1564054

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

contessa

___________

"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być". L.Kaczyński

 

 

#1564171