Nasze wady to zalety

Obrazek użytkownika gps65
Kraj
To jest notka nietolerancyjna, rasistowska, antyimigracyjna. Taka być musi, bo taka jest sytuacja. A zatem ad rem. Polacy mają wiele wad - wymienię je:

  1. Brak solidarności. Nie wspieramy sąsiadów, rodaków, współpracowników - zwalczamy ich. Wolimy sobie zaszkodzić, by innym było jeszcze gorzej. Nie chcemy zarobić, jeśli to spowoduje, że inni zyskają więcej.
  2. Grypsera, fala. W więzieniu i wojsku (co wychodzi na jedno) stosujemy specjalne wyrafinowane rytuały, które służą poniżaniu innych i dzięki temu lepiej się czujemy. Pomiatamy słabiej usadowionymi w kolektywie. Wszystkie te rytuały to kwestia honoru. Honor grypsującego nie pozwoli mu nigdy przyjąć innych zasad.
  3. Szowinizm i antysemityzm. To wyssaliśmy z mlekiem matki. Nie lubimy obcych, widzimy w nich zagrożenie, uznajemy za wrogów, myślimy, że chcą nam zaszkodzić. Umiemy tych podejrzanych poznać po nosie, włosach, kolorze skóry, akcencie.
  4. Nie ufamy władzy. Władzę państwową uważamy za zło konieczne. Przepisy olewamy, ustawy omijamy, podatków nie płacimy. Urzędnikom nigdy nie mówimy prawdy - wypełniając wszelkie formularze ściemniamy. Doskonale wiemy jak się władzę oszukuje.
  5. Kombinujemy. Nie robimy niczego wprost - wolimy skompilowane układy. Walutą handlujemy w bramach, a nie w kantorach. Wystawiamy trzy faktury na tę samą usługę. Na kasę fiskalną zawsze nabijamy mniejszą kwotę niż trzeba. Znamy wszystkie możliwe myki obchodzące prawo.
  6. Przekupujemy. Korupcja to nasz żywioł. Załatwiamy wszystko na lewo. Dajemy pod stołem, bierzemy w łapę. Wiemy komu ile dać, i wiemy jak wziąć.
  7. Podglądamy. Obserwujemy innych z ukrycia. Niezdrowo interesujemy się ich życiem intymnym. Cichcem ich inwigilujemy, a potem ubarwiamy to, co widzimy poprzez plotkowanie. Nic się przed nami nie ukryje.
  8. Patrzymy spode łba. Wywołujemy w innych poczucie winy. Gdy na innych patrzymy, to oni czują, że coś podejrzewamy, że wiemy o ich niecnych uczynkach. Nigdy nie mogą być pewni czy czasem nie wykryliśmy ich zbrodniczych zamiarów.
  9. Nikomu nie ufamy. Każdego traktujemy tak, jakby chciał nas oszukać, okraść, nabrać. A już szczególnie nie ufamy tym, którzy inaczej wyglądają, inaczej mówią, inaczej się zachowują, inaczej się ubierają.
  10. Nie uśmiechamy się. Jesteśmy podejrzliwi. Obcych traktujemy z dystansem, nie pozwalamy na spoufalanie się.
  11. Kościół. Jesteśmy zatwardziałymi katolikami, pogardzamy innymi wierzeniami i uważamy je za głupie i nieprawdziwe. Wierzymy w naszego katolickiego Boga i jego Matkę i nikt nas z tej drogi nie zwiedzie. Jezus jest naszym królem, a Maryja królową.
  12. Mamy groby. I znamy groby bliskich i sąsiadów. Jak ktoś nie ma grobu, albo ma taki jakiś obciachowy grób, taki nietradycyjny, to nim pogardzamy. Jak ktoś nie ma grobów bliskich, to nie wiemy skąd pochodzi i dlatego mamy do niego dystans.
  13. Prowincjonalizm, zaściankowość. W każdym miasteczku, wsi, osiedlu, wszyscy się znamy. Potrafimy odróżnić swoich od przybyszy. Jesteśmy nietolerancyjni w stosunku do obcych.
       To wszystko powoduje, że się nie nadajemy do nowoczesnej Europy.
 
       Na zachodzie jest inaczej - ludzie są życzliwi, ufni, pomocni, uczciwi, praworządni, tolerancyjni, przyjaźni, hojni - szczególnie dla obcych.
 
       I to ich zgubi, bo Dżihadyści wykorzystują to przeciw nim!!!
 
       Te wszystkie nasze wady powodują, że to my Europę uratujemy - bo nas islamiści nie opanują. Nasze wady są zaletami w wojnie z wojującym islamem! Muzułmanie nie mają sposobu na nasz Ciemnogród!
 
       Bojownicy państwa islamskiego prowadzą z Europejczykami wojnę. To jest wojna hybrydowa. Trochę militarna, trochę krwawa, oparta o terroryzm, ale głównie to wojna społeczna, ekonomiczna, psychologiczna, propagandowa, religijna, demograficzna, oparta o zasadę piątej kolumny, czyli na instalowaniu na terenie wroga dywersantów, sabotażystów i szpiegów. Ale Mahometanie idą w tym dalej - co można nazwać szóstą kolumną - instalują matki z dziećmi, produkując wyborców, którzy w końcu przegłosują miejscowych i opanują Europejczyków bezkrwawo. Taki mają plan.
 
       Islamiści już zajęli Francję, Niemcy czy Szwecję - te kraje są stracone dla cywilizacji zachodniej. Opanowywali ich systematycznie przez lata. Robili to tak, że powoli przejmowali małe miasteczka i dzielnice większych miast. Wykorzystywali ufność miejscowych, by zajmować stanowiska polityczne w lokalnych samorządach. Podawali władzom fałszywe dane i nikt tego nie sprawdzał. Dostawali zasiłki i darmowe mieszkania. Sprowadzali rodziny i rozmnażali się tak, aż uzyskali większość. Robili to w sposób zaplanowany, finansowany przez bogatych Arabów z zewnątrz. Budowali meczety i instalowali w nich imamów indoktrynujących wszystkich dookoła.
 
       Opanowali więzienia systematycznie wspierając bandytów, którzy dzięki wsparciu miejscowych imamów przechodzą na islam. I nawet jeśli większość przestępców przyjmuje islam nieszczerze, by mieć lepsze jedzenie, to jakiś procent kryminalistów uwierzy w te hurysy w raju i się zdecyduje na samobójczy zamach. Szczególnie, że ci miejscowi bandyci, będący Francuzami, Niemcami czy Szwedami, to najczęściej Murzyni, czyli w istocie imigranci.
 
       Oczywiście jeszcze wszystkich miasteczek, dzielnic i więzień nie opanowali, ale już zdobyli tyle przyczółków, że są nie do pokonania. Już mają praktycznie eksterytorialne strefy „no-go”, do których boi się wchodzić policja. W ciągu najbliższych 25 lat przejmą całkowicie władzę. Na pewno we Francji, Niemczech czy w Szwecji - i wielu innych krajach Zachodu. Te kraje staną się kalifatami.
 
       Wielka Brytania dzięki Brexitowi ma jeszcze szansę się z nich oczyścić. My, Węgry, i inne kraje wschodniej Europy, mamy szansę się oprzeć naporowi islamskiego żywiołu dzięki wadom, które powyżej wymieniłem.
 
       Kiedyś przegraliśmy z powodu naszego charakteru, dziś ten charakter uratuje nas od zagłady. Przetrwamy, uratujemy europejskość. Ale bez wojny się nie obejdzie. Dżihadystom nie wystarczy połowa Europy, będą dążyć do opanowania całości. Nie opanują nas poprzez V i VI kolumnę, to będą próbować wygrać militarnie. Więc już się powinniśmy do tego szykować, tak jak wojujący islam od lat szykują się do przejęcia Europy. Pierwszy krok do tego, to docenienie naszych wad, które wyżej wymieniłem. Radzę przeczytać je jeszcze raz zwracając szczególnie uwagę na to, że te wady są zaporą dla państwa islamskiego.
Grzegorz GPS Świderski

PS. Notki powiązane:

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.1 (głosów:13)

Komentarze

Co do wykazu naszych wad, to mógłbym podyskutować, czy istotnie na wszystkie wymienione chorujemy? Ale mniejsza o to. To szczegóły.

Wykaz państw przegranych w Europie Zachodniej - też można o tym podyskutować. "Francja i Szwecja są stracone"  - tu pełna zgoda. Czy Niemcy też? Myślę, że mają jeszcze szanse - to jest jednak ponad 80 mln, a muzułmanów jest 5-6 mln. Jeśli powstanie tam rząd który weźmie się za "problem islamu" poważnie, to Niemcy mają szanse. Ale takiej możliwości teraz nie widać. To społeczeństwo ma sprane mózgi, a ponadto aparat państwa tłumi wszelkie oznaki niezadowolenia, stosując presję administracyjną, prawną, propagandową (oskarżenia przeciwników islamizacji o rasizm, ksenofobię itd.). A więc na razie szans na zmianę nie widać. Nie wiem też czy trafna jest konstatacja, że Wielka Brytania, poprzez Brexit, ma więcej szans. Polityka wewnętrzna "konserwatystów" jest proislamska. Będą taką politykę prowadzić, bez względu na to, czy będą w UE, czy nie. To zagadka. Czy w rządzie WB widać jakąś refleksję, że polityka "otwartych drzwi" to katastrofa?. Nie widzę tego. To też kraj poważnie zagrożony.

Natomiast wnioski końcowe, co do szans krajów V-4 bardzo trafne. Mamy szanse, ale trochę nas mało. Prócz naszej czwórki, mamy Rumunię, Bułgarię, może Chorwację. We Włoszech po wyborach wielkie zamieszanie, społeczeństwo wkurzone, gdyby do nowego rządu dostała się Liga Salviniego, byłoby świetnie - ale już KE ostrzegła Rzym, że finanse Włoch kiepskie i zaraz mogą dostać po łbie jak podskoczą. Bardzo ważne są wybory do PE w 2019 - musi być mobilizacja narodów europejskich przeciw lewicy - to podstawa, Ale czy CDU odstawi Merkel? Wątpię. Poza tym hasła wyborcze 2019 winny głosić, że wracamy do tego co było dobre, czyli do unii celnej i gospodarczej czyli do EWG, bez głupot ideologicznych Stanów Zjednoczonych Europy, rządu europejskiego itd. I należy żądać kontroli KE - poprzez referenda! Brukselczycy się tego boją jak Szatana. Czyli mniej biurokracji brukselskiej, więcej demokracji dla narodów europejskich i więcej kontroli społecznej nad biurokracją. Czy to zaskoczy? Nie wiem. Szanse są małe - bo mózgi Europejczyków wypłukane przez lewackie media. Ale próbować trzeba.   

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

Traczew

#1562274

Całego świata nie zbawimy. Próbować powinniśmy przede wszystkim ocalić siebie. Mamy na to dużą szansę. 

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-1

Pozdrowienia,

Grzegorz GPS Świderski

#1562278

Albowiem nasze wady, czy zalety można sobie (w tym przypadku) włożyć w buty, aby zyskać na wzroście. Ponieważ to nie my, obywatele decydujemy o tym czy wpuścić islamistów czy pognać, lecz decydują rządzący.

Gdyby nie oderwanie PO od koryta już byśmy mieli ich kilkadziesiąt tysięcy na utrzymaniu. I jeśli obecnej lub następnej władzy będzie "na rękę", to otworzą granicę i już. Finito.

Naszą (póki co) bronią jest bida.

Oni nas po prostu olewają (jeśli już tu trafiają) i cichcem, po kryjomu, gnają do "marmelady". Gdyby Eurokołchoz płacił im socjal a nie poszczególne państwa i mieliby wszędzie jednakowo, to nie gnali by do rajów, lecz tam gdzie popadnie.

Tak więc zamiast wypisywać tak ochoczo polskie wady, skup się na zaletach. Tych co narzekają jest na NP co nie miara, naczytam się tych zgryzot i spać nie mogę bo mi się na chorobę morską zbiera.

Pozdrawiam.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

Apoloniusz

#1562275

No więc moja notka jest o tym, że niezależnie od rządzących nas uratuje nasz charakter, nasza mentalność. Dżihadyści oczywiście w pierwszej kolejności przejmują państwa bogate, ale my jesteśmy do przejęcia w kolejności drugiej. Chodzi mi tylko o to, że taktyka, której używają do przejęcia Niemiec, Szwecji czy Francji, jest u nas bezwartościowa. 

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-1

Pozdrowienia,

Grzegorz GPS Świderski

#1562281

powiem tak, czy uszło czyjejś uwadze "islamskie pokrzykiwania " w naszym kraju ? Wykup ziemi i powstające osiedla i Mosze?  Gdybyśmy nadal mieli jedynie naszych Tatarów, to tematu  by nie było..., a przecież jest. Islam jest obecny w Polsce i to jest fakt! I ta forma jego obecności jest już dzisiaj niepokojąca. 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

chris

#1562301

...ale od jakichś 2-3 lat jest systematycznie tępiony. Podam prosty przykład: za zachodzie odpowiednie służby wierzą we wszystkie kłamstwa, które im mówią imigranci - niczego nie weryfikują, wystawiają dokumenty na podstawie oświadczeń. W Polsce tymczasem stworzono system weryfikacji danych i każde słowo islamistów jest sprawdzane - np. gdy taki dżihadysta podaje swój adres to się pytają czy na rogu była piekarnia. Tym sposobem wyłapują wszelkie kłamstwa i mają namierzonych wszystkich oszustów, którzy są albo aresztowani, albo deportowani. 

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-1

Pozdrowienia,

Grzegorz GPS Świderski

#1562308

Dlaczego zażydzony PIS wygrało wybory, a "żydowski chłopiec na posyłki", bez żadnych szans na prezydenturę został prezydentem ???.
...bo żydzi nie mogli pozwolić na niekontrolowany napływ swoich odwiecznych wrogów arabów do "swojej, przyszłej ojczyzny Polin", czego nie gwarantowało im PO...

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0
#1562369