Od postępu są post-tępacy.

Obrazek użytkownika michael-abakus
Świat

Jezus Chrystus zmartwychwstał! Przełomowa data dla całego świata. Sto lat polskiej Niepodległości. Czy to tylko Prima aprilis? Nie, żaden prima aprilis, to nie jest ani żart, ani nawet nieprzypadkowy zbieg okoliczności. To jest prawda i fakt, który trwa już cały wiek. Sto lat temu objawił się globany kryzys, wielki paroksyzm kończącego się czasu i narodziny nowej epoki rozumu, zwiastun rozkwitu cywilizacji człowieka myślącego. Misterium przesilenia między śmiercią starego, a narodzinami nowego trwa już więcej niż sto lat. 

Pozostaje nam tylko dobre rozpoznanie czym był i jeszcze jest ginący stary reżim, a czym już jest i z pewnością będzie nowa epoka człowieka myślącego.
Jezus Chrystus zmartwychwstał! 

ANCIEN RÉGIME:
Stary reżim trwa już tysiące lat i przybierał postać wielu cywilizacji oraz bardzo różnych ustrojów społecznych i państwowych. Wszystkie znane historii formacje starożytności, feudalne monarchie średniowiecza, aż do współczesnych ustrojów demokratycznych, socjalistycznych, kapitalistycznych czy wszelkich "demokracji" liberalnych mają jedną bardzo ważną, wspólną cechę. Jest to właściwość o krytycznym znaczeniu - są to procedury rozwiązywania problemów i podejmowania decyzji. Świat nie dostrzega znaczenia tego zjawiska, ponieważ od początków historii - aż tej pory, wszystkie reguły życia społecznego, politycznego a nawet intelektualnego były pod tym względem takie same.

  • Decydowały procedury. Jeśli nie wiesz jak postąpić, rób tak samo jak poprzednio, działaj według sprawdzonych wzorów, jeśli nadal masz problem, to uprość zadanie tak, aby można było skorzystać z gotowej recepty. Jeśli nadal nie wiesz, pytaj szefa. Jeśli podejmujesz próbę samodzielnego działania albo choć zastanawiasz się nad samodzielnym rozwiązaniem, narażasz się na zarzut niesubordynacji. Nadziewasz się na agresywną reakcję, na prześladowanie i wreszcie na "proces" Timmermanso-podobny. 

Z tego punktu widzenia wszelkie światowe demokracje i monarchie od czasów starożytnych poprzez Habsburgów, Hohenzollernów czy Bourbonów a nawet do współczesnych totalitaryzmów Adolfa Hitlera, Józefa Stalina, działały tak samo, nie różniąc się od liberalnej demokracji Fransa Timmermansa albo Grzegorza Schetyny w Platformie Obywatelskiej. Pod tym względem, oczywiście. Ordnung muß sein. 

Od ponad stu lat konflikty cywilizacyjne stają się z roku na rok bardziej dramatyvczne, są źródłem najpoważniejszych szaleństw politycznej historii świata, który próbując po staremu rozwiązywać nowe problemy. Świat od końca XIX wieku po dziś dzień wikła się w kolejne totalitaryzmy. Faszyzm, komunizm oraz wszystkie współczesne postępowe utopie społeczne, poprawność polityczna, relatywizm, liberalna demokracja razem z post-komunizmami, post-politykami oraz wszelkimi innymi post walą się z tego samego powodu. Oni wszyscy nie tylko nie potrafią niczego rozwiązywać, oni nie mają bladego pojęcia o samej czynności rozwiązywania.

Przypis:

  • W dotychczasowym świecie ancien régime ważne zmiany cywilizacyjne zachodziły tak rzadko i tak powoli, że w praktyce nikt nie musiał rozwiązywać żadnych problemów. Zawsze były jakieś wzory, przepisy i reguły, wszyscy znali jakieś zasady, którym trzeba było się podporządkować i tyle. Jesli zdarzało się coś wyjątkowego, to do wyjaśnienia sprawy wystarczyło złożenie zawiadomienia do prokuratora.
    Zawsze znalazł się ktoś, kto znał jakiś sposób, miał autorytet albo znał odpowiedni przepis. A elity polityczne, elity władzy same ustanawiały przepisy, reguły jakie chciały, zasady jakie uznawały za właściwe. Tak było przez tysiące lat, taki był Dżyngiz Chan, taki był cesarz Neron, tak rządzili Józef Stalin i Adolf Hitler, tak zachowuje się totalna opozycja, która wie wszystko lepiej, nigy się nie myli i ona jest wyjątkową kastą ludzi, która orzeka co jest dobre, a co jest złe.
    A ten przywilej królów rzekomo pochodził od Boga. Tak często fałszywie mówili królowie.
    Samodzielność myśli była i jest traktowana jako bunt.

WIEK XX - SCHYŁEK ANCIEN RÉGIME:
Już w końcu XVIII wieku przeciążenie społeczeństw europejskich konfliktami cywilizacyjnymi narastało coraz prędzej, znajdując swoje rozładowanie w wojnach o niepodległość USA w latach 1775–1783, rewolucji francuskiej 1789–1799, wojnach napoleońskich a Kongres Wiedeński w 1815 tylko pozornie ustabilizował sytuację polityczną na całe stulecie. Przez ponad sto lat gromadziła się energia wieku pary, elektryczności i kolonialnej ekspansji. Postęp techniczny i gospodarczy pierwotnej akumulacji kapitału przyspieszał powoli, utrzymując chwiejną równowagę polityczną, ale procedury rozwiązywania problemów i podejmowania decyzji pozostawały nietknięte.

Narastające konflikty znajdowały swoje wyjaśnienia w szczątkowych utopiach i projektach społecznych i politycznych. Wymienię tu koncepcje socjalistycznych utopii Roberta Owena „The Book of the New Moral World” (1820), albo różne pomysły polityczne sięgające do "De l'esprit des lois" Monteskiusza z roku 1748, które jeszcze dzisiaj są kompletnie niezrozumiałe dla czołowych intelektualistów polskiej totalitarnej opozycji. Wystarczy posłuchać bredni Borysa Budki (PO) albo Adama Szłapki (.N) o trójpodziale władzy. Wymiotować się chce.

Z dzisiejszego punktu widzenia przemiany ekonomiczne i społeczne narastały jeszcze na tyle powoli, że diagnozy końca wieku XVIII i końca wieku XIX, po upływie stulecia nadal były homeomorficzne. Czyli czas rewolucji francuskiej lat 1789 - 1799 był bardzo podobny do czasu Karola Marksa & Fryderyka Engelsa & Włodzimierza Lenina. Może dlatego historie rewolucji francuskiej końca wieku XVIII i rewolucji bolszewickiej 1917 roku, czyli początku wieku XX były szokująco podobne. Niech symbolem ich homeomorfizmu będzie to, że obie doprowadziły do bestialskiego zamordowania monarchów.

Widać gołym okiem, że w tamtej epoce różnica stu lat zmieniała niewiele - zmieniała się moda, pojawiały się nowe tańce, ale istota rzeczywistości była prawie ta sama. Symbolem systemowej stabilności tej epoki jest do dzisiaj aktywny Kodeks Napoleona, czyli współczesny kanon prawa cywilnego wzorowany na starożytnym prawie rzymskim. Pomyślcie drodzy państwo - ponad dwa tysiace lat tego samego systemu prawnego. Nic dziwnego, że nikt nie szukał nowych rozwiązań. Wszystko już kiedyś było. A jak było?

  • Franz Kafka napisał o tym systemie "kultową powieść" zatytułowaną "Proces". Ulubiony numer polskiej nadzwyczajnej kasty. Skazać kogoś na śmierć za nic, byle było praworządnie. To samo robił i Adolf Hitler i Józef Stalin oraz cała ich niemiecka i rosyjska administracja państwowa. Tak w praktyce wygląda stosowanie procedur bez zrozumienia ich sensu i skutku. Wtedy wystarczy podmienić słowa. Zamiast morderstwo powiedzieć aborcja. I już oni mogą zabić. 
  • Tak rozpowszechniały się bezbożne, zachłanne i antychrześcijańskie systemy.

WIEK XX i XXI - POCZĄTEK EPOKI NIEPODLEGŁOŚCI
Nowa epoka faktycznie i symbolicznie wybuchła 11 listopada 1918 i potrzeba było prawie stu lat, by ujawniła swoje historyczne istnienie. Ale prawdziwy początek Epoki Niepodległości pojawił się zupełnie spontanicznie i naturalnie kilkaset lat wcześniej razem z polską cywilizacją Rzeczypospolitej Obojga Narodów.
Prawdziwe przyspieszenie pojawiania się realnych zmian cywilizacji Zachodu nastąpiło dopiero na przełomie XIX i XX wieku. Ważne w skutkach przemiany, powodujące prawdziwie rewolucyjne skutki społeczne i polityczne zaczęły sypać się jak z rękawa.

Ponad dziesięć lat temu, 5 maja 2007 roku pojawił się felieton zatytułowany "Gra o sumie zerowej?" Zmieścił się tam całkiem spory pakiet opisów takich przełomów ekonomicznych, politycznych i technicznych, a ostatnia z pokazanych tam "rewolucji" miała numer 23. To były zmiany, które zdarzyły się przez ostatnie stopięćdziesiat lat. A od 2007 roku, przez ostatnie dziesięć lat zdarzyło się jeszcze drugie tyle takich przełomowych rewolucji, niosących fundamentalne zmiany cywilizacyjne. 

Tu nie chodzi o żadne epokowe wynalazki, cuda techniki - rewolucja dzieje się, gdy pojawiają się złożone systemy wywołujące poważne synergiczne zmiany w relacjach społecznych, politycznych i ekonomicznych. Strumień tych rewolucji jest tak wartki, a ich przebieg tak skomplikowany, że już nie ma takich zjawisk, które już kiedyś były. Prawie wszystko dzieje się po raz pierwszy i żadne nowe kłamstwa nie przechodzą w miejsce starych. Po staremu się po prostu nie da.

Ten facet, albo ewentualna facetka, która chce wprowadzać takie reformy, aby było jak było jest idiotą, albo ewentualnie idiotką. Trzeba być walniętym w czachę debilem, by chcieć, aby było tak, jak było.

Rozwiązanie jest następujące:

  1. Należy natychmiast zabrać się za poważne prace naukowe nad "Teorią Cywilizacji" Feliksa Konecznego, rozpoczynając jej dalszy rozwój od wprowadzenia nowego elementu do szeregu par pojęć charakteryzujących cywilizacje. Chodzi o parę "procedury" versus "rozwiązania". Chodzi o to, że w XXI wieku nie ma już żadnych gotowców, nie ma sensu dłubanie w starych receptach, a wszystkie ściągi i bryki ze starej polityki kłamią i bzdury opowiadają.
  2. Teraz każdy zdrowy na umyśle człowiek musi sam rozumieć rzeczywistość by samemu lub zespołowo ale samodzielnie rozwiązywać problemy. Na tym właśnie polega istota epokowej przemiany cywilizacyjnej.
  3. Należy natychmiast wywalić całą totalitarną polską opozycję na śmietnik historii, najlepiej razem z PAD-em*)  na czele. Najlepiej już do 10 kwietnia 2018 roku. Jak to zrobić?
  4. Moim zdaniem jest bardzo proste. Po prostu. Wy...ć. 

Jak to zrobić konkretnie?
Bez żartów. Można to naprawdę zrobić, bardzo politycznie i praworządnie nawet do 10 kwietnia. Wystarczy przypomnieć sobie co i jak się dzieje, zobaczyć moje dawniejsze ostrzeżenia, a później prognozy. Won. Debile precz od władzy.
Pamiętacie to, co mówił Józef Piłsudski o takich politykach?
I o kurach?
Gdzie mają te kury prowadzać?

Później w komentarzach coś napiszę.

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:5)

Komentarze

Komentarz niedostępny

Komentarz użytkownika kupidynek został oceniony przez społeczność bardzo negatywnie i jest niedostępny. Nie można go już odkryć. Bardzo nam przykro.. :(

W koronie królów wyglądam pięknie.

#1561255

jest jeszcze jednym obrazem odwiecznego starcia pomiedzy dobrem a złem, w którym stara cywilizacja - ANCIEN RÉGIME reprezentuje dzieło szatana, który skłania współczesny świat Zachodu do myślenia w sposób dostrzeżony przez Jana Pawła II. Sam na własne uszy słyszałem te słowa z ust Jana Pawła II. Powtórzył te słowa abp Marek Jędraszewski - "dogmatem współczesnego życia politycznego Europy jest życie tak jakby Boga nie było" 
 
Wszystkie siły ANCIEN RÉGIME, wszelkie zarażone szatanem elity tego antychrześcijańskiego świata mają jedną wspólną cechę - nie chcą dopuścić do tego, aby człowiek rozumny, homo sapiens miał prawo do swobodnego korzystania z własnego rozumu. 
 
Dlatego nowa epoka w ciągle nadchodzącej przyszłości musi polegać na wyzwoleniu samodzielności myśli i wolnej woli człowieka rozumnego. Tak będzie i wtedy człowiek rozumny przestanie słyszeć głos szatana. 
 
I pojawia się zadziwienie - to polska tradycja i chrześcijańska kultura od setek lat jest otwarta na taką przyszłość i to nam powierzona jest ekumeniczna misja wyjścia w świat ze słowem Bożym.
 
 
Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

michael

#1561259

Komentarz niedostępny

Komentarz użytkownika kupidynek został oceniony przez społeczność bardzo negatywnie i jest niedostępny. Nie można go już odkryć. Bardzo nam przykro.. :(

W koronie królów wyglądam pięknie.

#1561260

Witaj!

 

Od lat walczę o to, co tutaj napisałeś. Niestety twardogłowi, których jest więcej, ludzie bez wyobraźni i kompletnego braku wyczucia, że pewna potężna epoka w historii ludzkości właśnie bezpowrotnie się kończy, nie są w stanie tego pojąć. Ciągle odwołują się wyłącznie do tego, co kiedyś było i uważają, że tylko tam są przykłady rozwiązań. Czyli - zero kreatywności na wysokim poziomie.

Osobiście mam jeden poważny problem - co zastąpi demokrację, która, chyba już nikt poważny nie ma wątpliwości, kompletnie się nie sprawdza.

 

Pozdrawiam

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1561262

Po pierwsze znajdujemy się w fazie przesilenia, za chwilę wszystko zacznie się walić w naszą stronę, w  pierwszej chwili będzie problem z pozytywną selekcją tego, co się będzie sypać.
A po drugie, wygląda mi na to, że to, co się kluje ma zupełnie inną budowę niż to, co się rozpada. W tym systemie jest ogromna rezerwa mocy na autokolimację, jest to układ bardzo odporny na zakłócenia. Bardzo szybko napiszę coś więcej, a teraz w bardzo wielkim skrócie:
Chodzi o wdrożenie rozległego systemu o rozproszonej inteligencji, który z definicji jest układem naturalnie demokratycznym. Jest to zarazem jak najbardziej oczywisty sposób organizacji społecznej, właściwy dla najstarszej historycznej Cywilizacji Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Jej urok polega na tym, że takie struktury społeczne są praktycznie niezniszczalne i samonaprawialne.
Kiedyś pisali o tym do cara w swoich raportach carscy gubernatorzy:
"Można tych Polaków aresztować i aresztować, można ich wieszać i rozstrzeliwać, a ich organizacje nadal działają i to jeszcze skuteczniej. A na miejsce zlikwidowanych ludzi natychmiast pojawiają się inni, znakomicie przygotowani do samodzielnego kontynuwania pracy. Nie trzeba ich szkolić, oni sami doskonale wiedzą co i po co mają robić."
 
Podobnie zbudowanym systemem jest internet, który działa niezawodnie mimo że nigdzie nie ma żadnej jednostki centralnej i nawet nie istnieją żadne konkretnie wybrane ścieżki kontaktu pomiędzy podmiotami sieci. Włącza się komputer i wszystkie podmioty radzą sobie samodzielnie ze wszystkimi zadaniami.
 
Innym sprawnym systemem działającym od 35 lat jest Solidarność Walcząca, jedna z najsprawniejszych organizacji polskiego podziemia, która chyba nigdy nie uległa przeciwnikom. SW świadomie stosowała ten system funkcjonowania. Wiem o tym z absolutną pewnością.
I osobna uwaga o demokracji. Jak można skarżyć się na demokrację, skoro w ty systemie nie ma żadnych elit władzy.
Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

michael

#1561265

Podobnie zbudowanym systemem jest internet, który działa niezawodnie mimo że nigdzie nie ma żadnej jednostki centralnej

- - -

To chyba nie do końca tak. Internet wbrew pozorom ma głowę, a tą głową jest zespół root DNSów, bodajże 13.

 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1561293

[link] Owszem, ale trudno to nazwać głową, choć jest to element struktury spełniający rolę ksiązki adresowej. Jest to więc raczej ciało tworu zwanego internetem. Głową jesteśmy my. Dlatego internet jest rozległym systemem o rozproszonej inteligencji.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

michael

#1561299