Granice wolności rybki akwariowej

Obrazek użytkownika cyborg
Kraj

Wolność słowa jest wartością fundamentalną - napisał w poczytnym tygodniku prof.Marek Safian.

Wolność słowa jest wartością fundamentalną dla każdego demokratycznego kraju, a w ogromnej większości systemów prawnych jest to wolność absolutna. Ramy dla tej wolności wyznaczają w Polsce regulacje konstytucyjne i prawnokarne, zakazujące propagowania treści rasistowskich, ksenofobicznych i antysemickich.(...) Zdaniem wielu nakładanie ograniczeń na wolność publikacji za pomocą środków prawa karnego może być dla społeczeństwa demokratycznego przedsięwzięciem ryzykownym.Zakwestionowany przed Trybunałem Konstytucyjnym przez Rzecznika Praw Obywatelskich nowy przepis ustawy o IPN, który kryminalizuje - jako szkalowanie narodu polskiego - wypowiedzi pomawiające Polaków o udział w zbrodniach nazistowskich lub komunistycznych, zdaje się być przekroczeniem tej nie zawsze łatwo uchwytnej granicy.Chodzi tu (...) o wyznaczanie granic publikacji wyników ewentualnych badań naukowych. (sic!-cyb).W ten sposób bowiem publikacje (...) o skali poparcia społecznego dla systemu stalinowskiego mogą się okazać aktem przestępczym.(...) muszę przyznać, że bliższe mi jest stanowisko prezentowane konsekwentnie przez Niemcy, domagające się wprowadzenia w regulacji europejskiej kryminalizacji nadużycia wolności słowa, (w tym publicznego zaprzeczania zbrodni Holocaustu).

Czy możemy sobie pozwolić na komfort pełnej wolności słowa ? - pyta dramatycznie profesor i odpowiada - Nie sądzę !
Prawo, które nie działa, jest bardziej destrukcyjne niż jego brak ! - peroruje - nie widać determinacji w reakcji organów ścigania na porażające treści upowszechniane z zadziwiającą konsekwencją przez niektóre media informujące o składzie etnicznym osób które negocjowały układ Okrągłego Stołu. A propos tego ostatniego wystąpienia - niech za komentarz wystarczy fragment uzasadnienia prokuratora z października  2005 r. o odmowie wszczęcia postępowania karnego przeciwko autorowi tej wypowiedzi : "Jedynie ogólnikowo wskazano, że z powodu rzekomej dominacji żydów w życiu publicznym doszło do upadku wszelkich zasad w życiu publicznym, bez precyzowania zasad, o jakie chodzi". 

- Papier zniesie każdą treść, ale czy nasza wolność przez to się poszerzy i staniemy się lepsi ? - tym dramatycznym pytaniem pytaniem kończy prof.Marek Safian.
 Uważny czytelnik zapewne spostrzegł dziwną informację o zakwestionowaniu przez RPO ustawy o IPN ?!  Już tłumaczę : Artykuł autorstwa prof.Marka Safina ukazał się na 32 stronie tygodnika "Newsweek"  6-tego Maja 2007 roku !!!

Podobno pamięć gupika, rybki akwariowej, sięga kilkunastu sekund. Od poprzedniej próby nowelizacji minęło ponad dziesięć lat, więc nawet sumy z naszego akwarium nie pamiętają i nie używają jako argumentu w dyskusji faktu, że było dziesięć lat na dyskusje, że z penalizacji wyłączono badania naukowe, że uwzględniono wszelkie zastrzeżenia.W ciągu tych dziesięciu lat, jedyne co usiłowano zrobić, to wyeliminować z życia publicznego i życia jako takiego, wszystkich upominających się o honor narodu. Kryptonim : przeczekanie i zapomnienie!
W wypowiedzi p.Profesora pobrzmiewa groźba znacznie straszniejsza : niemiecki pomysł "nadużycia wolności słowa", lub jak wolę to per analogiam nazywać : "przekroczenie granicy wolności słowa". Analogia dotyczy "przekroczenia granicy obrony koniecznej". To typowo lewacki sposób tworzenia prawa. W tytule szumne deklaracje "Wolność Słowa", "Obrona Konieczna", a w praktyce  niemiecki sadyzm : "dałem wam tyle praw, tyle wolności, zobaczcie do czego mnie zmuszacie !". Wolno powiedzieć : "Okrągły Stół" nie wolno napomknąć o wpływie składu etnicznego obradujących, była "Zagłada Żydów"  - kto zgładził - verboten ! W takiej przestrzeni językowej idealnie działają przymiotniki i określenia przyklejone (tzw. hazbara) : stół - koniecznie okrągły, czyli bez kantów, Żydów - zagłada, nigdy wymordowanie, bo jak mord to mordercy ! No i : "Obozy" - koniecznie polskie, nawet gdyby leżały w Austrii lub Niemczech. Nie darmo w Niemczech, w wyremontowanych, przekształconych obozach kwaterowano uchodźców - no, nic im się nie stało, zadowoleni ! Gdzieś trzeba było "skoncentrować" te tłumy !

 Po dziesięcioletniej, przymusowej przerwie wracamy do działania, które jest naszym dziejowym obowiązkiem. Przeciwnik nie lenił się ! Jest przygotowany, trzymał rękę na pulsie. Rzecznik Praw Obywatelskich ma już gotowy wniosek do Trybunału Konstytucyjnego. Naciski na Prezydenta trwają. Mści się zwłoka w wymianie personelu dyplomatycznego, często działającego na naszą szkodę. Nadzieja w tej części społeczeństwa, która poczuwa się do bycia NARODEM.
 

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:8)

Komentarze

Witaj!

 

Moje gratulacje. Bardzo istotny tekst.

Tak sprawy przedstawiłeś, że wymagają głębszego namysłu i nie jestem w stanie mądrze, na gorąco, skomentować.

Zrobię to na pewno, jak sobie wykrystalizuję zwięzłą odpowiedź. Tymczasem puszczam dalej.

Ty puścisz na naszych blogach?

 

Serdeczności

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1557248

Dostałem kilka worków papierów na rozpałkę. Znalazłem między nimi tygodniki sprzed dziesięciu lat. Ciekawa lektura jak się wie co było potem. Czasami szok, kiedy uświadamiam sobie, że nie zwracałem wtedy uwagi na pewne symptomy. 

Na "Naszych Blogach" tylko komentuję, więc wszystko w Twoich rękach.

Efekty przeszukiwania prasy światowej sprzed dziesięciu i więcej lat są niemniej fascynujące.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

#1557251

Zakaz publikowania treści rasistowskich ?
Czy informacja ,że rasa żółta (Chińczycy) mają mniejszą tolerancję ,ze względów genetycznych, na alkohol etylowy jest rasistowska ? Więc może być publikowana tylko "w prasie branżowej" ?

Poza tym ,to jednak wolałbym ,żeby "partia władzy" ,ze względu na wyłączenie "działalności artystycznej" wyjaśniła ,czy będą np. "legalne" akademie ku czci "Stephana Bandery" w szkołach podstawowych , jeśli weźmie w takim "evencie" jeden "profesjonalny aktor" ?

A rzeczywiście "walka wolność słowa" i "moralność kalego" jak się okazuje są dosyć blisko . Gdyby tak udało się napisać :

Paragraf 1) Wolno pisać prawdę .

Niestety to NIEMOŻLIWE .

No ale teraz "modny temat" fakenews-ów. Jeśli szukać takich jaskrawych ,to może wziąć "na warsztat" zdanie :
"Polacy zabili więcej Żydów niż Niemców" , tylko jak weryfikować taką "buchalterię" .

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Ludzie myślcie , to boli ,ale da się to wytrzymać .
Ceterum censeo, PKiN im. J.Stalina delendam esse.

#1557250

W/g niemieckiego, promowanego schematu byłoby to grube przekroczenie granic wolności słowa. Ewentualnie mógłbyś zamieścić tabelę z haplotypami, nie używając słów "azjata" "Chińczyk".

Z tą działalnością artystyczną jest problem. Byłem świadkiem dzikiego ataku na rekonstruktorów za używanie niemieckich mundurów (niby ukryte propagowanie faszyzmu - doniesienie do prokuratury). Było też wezwanie policji na interwencję w sprawie "pohańbienia radzieckiego munduru" ! (rekonstrukcja obrabowania i wymordowania handlujących pod małą stacyjką)

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

#1557253

Co opublikowałaby niemiecka gazeta ?

a) Osoby o imieniu Iwan zgwałcili więcej Niemek niż o osoby o imienu Mohamed .
b) Francuzi jedzą więcej żab i ślimaków niż neonaziści frankfurterek zapijanych piwem .
c) Polacy "zajumali" więcej samochodów w Niemczech niż osoby o imieniu Helmut wyłudzili odszkodowań na "pozorowaną kradzież"

?

Coś mi się wydaje ,że tylko (c) i to tylko do słowa "niż" .

:-)

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Ludzie myślcie , to boli ,ale da się to wytrzymać .
Ceterum censeo, PKiN im. J.Stalina delendam esse.

#1557259

U nas za nazwanie premiera obcego państwa "kartoflem" jest konkretny paragraf.

Jak tak patrzę w Szczecinie ile na bocznych ulicach jest wraków na niemieckich blachach, których nikt nie chce "repatriować" - to wątpię czy tych Helmutów niby stratnych przez polskich jumaków  jest tak mało.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

#1557261

Więcej o prof. Safianie tu :

https://wpolityce.pl/polityka/307781-ujawniamy-kim-wlasciwie-jest-marek-...

Polityczne zaangażowanie Marka Safjana, szczególnie w wersji „neutralizowania” rządów Prawa i Sprawiedliwości, nie jest niczym nowym. Już w maju 2006 r. o jego konflikcie z prezydentem Lechem Kaczyńskim pisała „Rzeczpospolita”.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

#1557293