Kto nakręca spiralę nienawiści?

Obrazek użytkownika Zygmunt Zieliński
Kraj

„Granice antagonizmów społecznych coraz częściej wyznacza toporna linia podziału politycznego. Przypadki ostatnich ataków na biura poselskie pokazują, że wcale nie jesteśmy, jak by to chciał obóz dobrej zmiany, jedną biało-czerwoną drużyną. - Polaryzacja polityczna społeczeństwa trwa od lat, ale teraz osiąga apogeum. Jeśli dehumanizuje się swojego przeciwnika, to zezwala się tym samym na zachowania agresywne - komentuje wpływ brutalizacji języka polityki na wyborców politolog, prof. Norbert Maliszewski.”

Ta wypowiedź profesora UKSW warta jest przytoczenia jako swego rodzaju motto do tego, co poniżej zostanie powiedziane. Bo profesor wypowiada się wprawdzie w materii dziś ogromnie ważnej, ale trochę na sposób Pytii. Można jego słowa zrozumieć w zależności od potrzeb je czytającego. Polaryzacja społeczeństwa, to coś jak najbardziej normalnego. Nie zauważyłem, żeby „Obóz dobrej zmiany określał nasze społeczeństwo jako „jedną biało-czerwoną drużynę”. Cóż w takiej drużynie robiliby posłowie, którzy w PE czynią wszystko, by szkodzić Polsce? I co ta „biało-czerwona drużyna „dobrej zmiany” robi, by ich z tego rozliczyć? I jeszcze jedno. Profesor mówi o „dehumanizacji przeciwnika”, wyprowadzając z niej przyzwolenie na zachowania agresywne. Wiadomo, że ludzie obozu rządzącego takiego zachowania nie praktykują, więc drogą dedukcji można by wnioskować, że chodzi o tzw. opozycję totalną. Nie zniszczono też żadnego biura poselskiego posłów owej opozycji, a biura poselskie Zjednoczonej Prawicy, owszem dość często i coraz częściej. Ludzie prawicy nikogo też z tejże opozycji nie spoliczkowali.

Ale aż tyle nie trzeba, wystarczy, że jacyś „narodowcy” zbyt bacznie się przyglądali spacerującym w czarnych strojach damom i oto mamy takie teksty:

„Tysiące osób pojawiło się dzisiaj w największych polskich miastach, by wziąć udział w "Ogólnopolskim Strajku Kobiet". To wyraz sprzeciwu wobec odrzucenia przez posłów (także i przez część opozycji) projektu Ratujmy Kobiety, który zakładał liberalizację prawa aborcyjnego w Polsce. Projekt, pod którym podpisało się kilkaset tysięcy osób, nie trafił nawet do dalszych prac w komisji sejmowej.

„Czarny protest skończył się wcześniej, niż pierwotnie zakładano. Wszystko przez incydenty, do których doszło w trakcie zaledwie kilkunastu minut. - Zdecydowałam się na przerwanie manifestacji z powodu prowokacji, jakich dopuszczali się narodowcy. Prosiliśmy o pomoc policjantów, jednak odwrócili się do nas plecami – mówiła po zakończeniu protestu Maja Zaborowska”.

Termin „ogólnopolski” można zastosować w każdej sytuacji, w zależności od potrzeb. Jeśli n. p. jakieś grono obrońców trawników przed zanieczyszczeniem (przez psiny) urządzi protest, to może sobie taki termin zafundować, bo i trawniki i psiny są jak Polska długa i szeroka. Ale to nic jeszcze. Inny termin: „Ratujmy Kobiety” połączony z żądaniem dla nich wolnej ręki w sprawach aborcji, czyli w sprawie zabicia pełnoprawnego człowieka, to już może normalnego człowieka zdenerwować. A jednak, o ile wiadomo, nikt nie rzucił się z pięściami na czarne damy. Nawet te „tysiące osób” mające stwarzać wrażenie, że w Polsce przeważają zwolenniczki znanej praktyki zwanej kiedyś „fabrykacją aniołków”, nie budzi jakiejś przesadnej awersji, nie mówiąc o agresji. Choć tak naprawdę, najliczniejsza grupa tych pań liczyła 200 osób, przeważnie w wieku „niereproduktywnym”.

Pobicie aktora Pieczyńskiego, apostoła świeckości i wroga Pana Boga, w którego nie wierzy, zatem mógłby Mu dać spokój, wzbudza sprzeciw każdego zrównoważonego człowieka. A pobił go zapewne podobnie zrównoważony osobnik, jak ci, którzy zaczęli manualną totalną opozycję, atakując lokale i ludzi obozu rządzącego.

Obchody urodzin Hitlera w Wodzisławiu (nie zazdroszczę takiej reklamy miastu) to już rzecz innego wymiaru. Oczywiście nie trzeba nikomu zdrowemu na umyśle tłumaczyć w czym tkwi tu szaleństwo, bo ono jest tu obecne i wymaga leczenia. Nieważne, czy ktoś przeżył wojnę i okupację czy nie, nieważne nawet czego dziś uczą w szkole. Jeśli ktoś nie jest skończonym idiotą, albo podobnie, jak jego idol – Hitler – wykolejonym psychicznie osobnikiem, wie dobrze, że podobne przywoływanie największej tragedii XX wieku jest objawem ciężkiego schorzenia. Jednak to, co czynią „politycy” tzw. totalnej, wkładając ten żenujący przypadek do butów PiSowi przechodzi już wszelkie wyobrażenia. Przecież to oni właśnie ten dom wariatów uznali za społecznie pożyteczny.

Z kolei mniej groźne jest nakręcanie spirali histerii. W tym celują dziś niektórzy aktorzy, n. p. pani Janda, mająca na swoim koncie kilka głośnych sygnałów zwiastujących tę przypadłość. Ostatnio wyznała „Wyborczej”, która z braku laku i takimi wyznaniami się kontentuje: „W najczarniejszych snach nie myślałam, że przyjdzie dzień „dobrej zmiany”. Za to wielu Polaków na to czekało, a ileż rodzin!!! Ale co to może obchodzić panią Jandę?

Na tytułowej stronie „Gazety Polskiej” widnieje konterfekt trzech osób zdecydowanie, podobnie jak aktorka, mówiących o „dobrej zmianie”: pan Tusk, pani Thun i pan Verhofstadt. Wygląd tego ostatniego mnie zaniepokoił, czy czasem nie chory?

Tak więc ktoś nakręca spiralę nienawiści, ktoś histerii, ktoś chce wzbudzić współczucie, n. p. wyznając smętnie, że w Polsce nie da się żyć, że jest tak jak w czasie wojny. A ja pytam, cóż łatwiejszego, jak Polskę opuścić. Dziś można! I po co wiecznie grozić czymś, co nikogo nie tylko nie przestrasza, ale wielu może nawet ucieszy?

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:14)

Komentarze

Ja bym pokopał jeszcze trochę głębiej i nie pytał o to kto nakręca spiralę, tylko o to cop sprawia że niektórzy dają się nakręcać. Trzeba by zajrzeć do umysłów i motywacji.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0
#1556626

Miała taki rozkaz i tyle. Tą siłą jest żydokomuna (w tym WSI/SB/wywiad itd.), która w '89 przeszła do konspiracji i się utajniła przejmując praktycznie 100% Polski. Stara taktyka dobrego i złego policjanta. Podzielili się na PO i PiS i dymają naród w cyklach 8 letnich. Dowodem na prawdziwość tej tezy jest, że nikt (poza tymi co czymś się narazili) nie wylądował w pierdlu przez 27 lat. Zmowa na 100% a naruszający ją idioci jak Lepper czy gen. Petelicki lądują w piachu.
Ludzie, wymagajcie i żądajcie niech każdy cwaniaczek – chcący Wami rządzić – pokaże świadectwo chrztu ojców i dziadków (po czym sprawdzać je w parafiach) i zaświadczenie od proboszcza, że chodzi do Kościoła. To jedyny pewny sposób!
Do tego czasu traktujcie go jako ciało obce z wszystkim tego konsekwencjami. Trzeba się bronić. Wszystko co nie jest jest zgodne z optyką katolicką można od razu wrzucić do kosza bez specjalnego przyglądania się temu. Jest wiele dróg które prowadzą na manowce i nie należy nimi podążać.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-2

panMarek

#1556646

Michnik i Sakiewicz graja swoje polityczne szachy mało się przejmując skutkami nakręcania spirali...

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-1

Yagon 12

#1556630

Michnik i Sakiewicz w jednym worku, w poprzednim komentarzu Po i PiS. Czyżby ten sam troll pisał pod 2 nickami?

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-2

Leopold

#1556658

Nienawiścią - do samego zamiaru Dobrych Zmian "wymiaru"  - pałają i nakręcają się wewnętrznie -> rady, radcy i doradcy obywateli RP, którzy z racji zawodowego kształcenia wiedzą, że najwyższe kary, Kodeks Karny RP - przewiduje dla zbrodni , których oni (z przyczyn politycznych mieli nie dostrzegać, nie ścigać,nie pamiętać, nie  przypominać SOBIE,  nie osądzać , aby (tylko) winnych zbrodni - nie osadzać ( od 1997r. "na podstawie" ->art. 44 Konstytucji RP)

Spiralę nienawiści do dobrych zmian (już od samych demokratycznych, narodowych marzeń i zapowiedzi) nakręcają obywatele RP, którym nie pasuje ( bo teorEtycznie psuje im korupcyjne procedery „sądownicze”)  już sama wizja wprowadzanie rozważania sprawiedliwości w stosowaniu właściwych praw w Wymiarze Sprawiedliwości.

Obywatelom RP przyzwyczajonym do wieloletniego umarzania = odwlekania przystąpienia do normalnego ścigania przestępstw (przeciwko zdrowiu i życiu Polaków art. 156, 148, 118 K.K) popełnianych przez „funkcjonariuszy publicznych, lub na ich zlecenie” – nie mieszczą się, nawet w ich beztroskich głowach – POlitycznie nastroszone gniazda - systemowej antypolskości. Nie prekrasnoje takie życie, gdy „zawodowcy” sprzeniewierzający się powinnościom społecznym „swoich zawodów - zaufania publicznego” sami się „leczą” ( zbiorowym manifestowaniem PROKRASTYNACJI  ) -> wypierając zbiorowy lęk "sądownictwa" przed izolacją "sędziów" -> od Cywilizacji Życia, czy śmierci ?

Pozdrawiam - J.K.

 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0
#1556639

kto nakręca tę spiralę nienawiści. I wiem także dlaczego.

A odpowiedź oczywista pod tym linkiem się kryje:  

POLIN !  chcą wykręcić (jak lody) NAM pejsate szuje: https://justice4poland.com/nienawisc-bronislawa-geremka-do-polakow/

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0
#1556663

i to nie dlatego, że nosimy te same imiona ale  faktem, że scena polityczna jest zablokowana przez Magdalenkę. Wszyscy wiemy, że bez zgody Jarosława Kaczyńskiego tzw. "dobra zmiana" niczego nie zrobi i wszyscy też znamy rodowód polityczny Jarosława Kaczyńskiego (gorzej z rodowodem rodzinnym po za przynależnością rodziców do AK - ale jak się to ma do zamieszkania w dzielnicy "czerwonej burżuazji" kiedy AKowcy ginęli w kazamatach) .  Oddanie władzy  w 2007 roku nie było przypadkowe (społeczeństwo jeszcze nie było tak skonfliktowane, istniały jeszcze jakieś resztki przemysłu, a tzw. "dobrej zmianie" nie wypadało likwidować bo nie byłaby "dobrą zmianą" w oczach społeczeństwa) - kampania wyborcza ewidentnie była prowadzona na "przegraną" - wyjeżdżając "za chlebem" do Londynu (skupisko wówczas ok. 2 mln Polaków) celowo wstrzymywałem wyjazd przez miesiąc w oczekiwaniu na materiały PiS codziennie dzwoniąc do "sztabu wyborczego" i pisząc maile do J. Kaczyńskiego, bez efektu. Na miesiąc przed wyborami nie mieli przygotowanych materiałów wyborczych, odbierający telefony "Misio" - M. Kamiński na koniec stwierdził, że do Londynu przyjedzie Bielan i przywiezie "co trzeba", a odebrać będzie można u "ich człowieka" pod nr. tel..... który skontaktuje się ze mną. Bielan  przyjechał po cichu, wystąpił w "SBckim radiu" (założonym przez TW w Londynie) z najwyżej 1%  słuchających, telefonu nie otrzymałem, a kiedy sam zadzwoniłem do "ich człowieka"  ten powiedział zebym nie zawracał mu głowę bo go to nie interesuje.

Prawie identyczna sytuacja powtórzyła się w roku 2011 kiedy uczestniczyłem w kampanii od początku do końca, a w wyborach byłem przewodniczącym Obw.KW. Co prawda materiały jakieś tam dotarły na czas ale miejscowy "establishment" nie ruszył się do społeczeństwa z za swoich biurek na krok (parę miesięcy wcześniej był jedynie A. Macierewicz) -. A kiedy odbierałem listy wyborcze na dwa dni przed wyborami pełnomocnik Okr.KW stwierdził, że "login" do wygenerowania hasła dostarczy wraz z już "gotowym" hasłem ponieważ część przewodniczących nie jest w stanie samodzielnie wygenerować i wydał mi dopiero po potężnej awanturze na cały Urząd. Natychmiast mailowo powiadomiłem KG POlicji, Prokuraturę, MSWiA, Sejm, Senat, wszystkie "partie", "mendia" a dodatkowo w PiSie sztab wyborczy i imiennie J. Kaczyńskiego - bez żadnego odzewu, jakby ich to nie interesowało. A to był ewidentny szwindel, większość przewodniczących Obw.KW w Pasłęku, a sądzę, że taki proceder występował nie tylko w Pasłęku, przyjęła wygenerowane przez POlszewickiego Koordynatora Okr.KW hasła którymi w ramach "poprawek" można było dowolnie "ustawiać" wybory. Ewidentnie zobaczyliśmy to w roku 2014 przy samorządowych i też bez "echa" prawnego po za jakimiś "pobąkiwaniami w mendiach. 

W 2015 r  PiS nie miałoby szans na wygraną gdyby nie "taśmy" - a skąd się wzięły "taśmy" i to w odpowiednim momencie? Najlepiej wyjaśnia to S. Michalkiewicz - "Stare Kiejkuty" (służby komusze i postkomusze) zostały przewerbowane (czyli przekupione - czym?) przez stronnictwo amerykańsko-żydowskie ze stronnictw prusko-ruskich. Więc kto faktycznie rządzi Polską? I kim w takim przypadku jest Jarosław Kaczyński?

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-1

antyleming

#1556671

"Oddanie władzy  w 2007 roku nie było przypadkowe "

Kolejna teoria spiskowa.

Doskonale pamiętam jak w latach 2005-2007 pracowała propaganda skierowana przeciwko PISowi i jakie środki marketingowe do tego uzyto i jakie to dało skutki społeczne. I dawno to opisałem, proszę się zapoznać z moimi tekstami z r. 2010. Ale Kaczyński to przestudiował i przepracował. Jednakże bez pojawienia się internetu i nowego internetowego pokolenia zapewne nawet w r. 2015 by się PISowi nie udało.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1556795

Nie widzę spirali !

Aby była spirala, musi zaistnieć odpowiedź agresją na agresję, a tego nie ma ! Właśnie ten brak oczekiwanej agresywnej odpowiedzi powoduje frustrację opozycji.

Przypomina się "Poskromienie złośnicy" wielkiego Bila Trzęsigruchy : "...troskliwością i staraniem - można babę dobić..."

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-1

#1556693

ale rzeczywiście nie ma silnej reakcji na oskarżenia, opluwanie, pomawianie itd. Jednak fakt, że nie ma tej reakcji nie jest pozytywny, tylko negatywny i powoduje frustrację nie tylko opozycji, ale też wyborców i wskazuje na jakieś tajne, podstępne układy, na jakieś paktowanie - nie ma na to zgody wyborców!

Wystarczy przypomnieć jak się skończyło poprzednio!!!

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1556719

Siła spokoju odczytywana jako słabość ? Brukselka tyko czeka na jakieś odwinięcie na odlew !

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

#1556727

Drogi Panie

Nie da się dwóch alternatywnych strategii wdrażać jednocześnie, trzeba którąś wybrać. Wybrano taką, jak się okazało, w tych warunkach międzynarodowych, skuteczniejszą.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#1556796

Zaufanie właściwie ulokowane; w dowództwo sprawiedliwych praw i dobre zmiany (prostowanie) władz (władz jak loki lokat kast spiralnie zakręconych) zobowiązuje i mobilizuje wszystkie ojczyste strony, aby dla naszej Polski pracować należycie –> żywotnie, dożywotnio. 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1556723

Chyba jednak trzeba sięgnąć po definicję spirali, a w ogóle czy to pendant do mojej wypowiedzi? 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1556754

Odpowiadamy sobie inspiRacjami frazeoLogicznymi - symetrycznymi (etycznymi, moMentalnymi (?) skojarzeniami ) -> ludzkimi koncepcjami DOBRA wspólnego

Nawet art.1 Konstytucji RP -> deKlaruje , że : "Rzeczpospolita Polska jest dobrem wspólnym wszystkich obywateli"

Spirale nienawiści  - do konstruktywnej współpracy narodów, inteligencję „ludzką” stosują do oszukiwania i dewastowania inwestycji gospodarek kapitałów ludzkich - POlitycznymi spiralami antykoncepcyjnymi - przeciwieństwami spirali koncepcji Dobra Wspólnego  - synergicznie akumulującego energię inspiRacji rozSądnych koncepcji, najbardziej wiarygodnych

Pozdrawiam – J.K.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#1556769

Ja namawiam Pana do większego poszanowania innych forumowiczów, a więc i do korekty stylu pisania.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-1
#1556797