Staniszkis i Matyja - naukowcy na uwięzi zdezaktualizowanych schematów

Obrazek użytkownika zetjot
Blog

Czy można myśleć racjonalnie ? Problem z racjonalnością polega na tym, że racjonalność musi uwzględnaić oba aspekty, z których dotychczas jeden był ignorowany. Wspólczesne badania neurobiologów dowodzą, że racjonalność musi uwzględniać nie tylko czynnik poznawczy, ale także emocjonalno-uczuciowy i to właśnie ten ostatni decyduje o dokonywanym wyborze, a nie czysty czynnik poznawczy, jak sądzono dotychczas. I na tym polega problem, bo znowu trzeba “odcedzić” czynnik emocjonalny, by sprawdzić jak widzi świat dany człowiek.

A mówiąc o danym człowieku mam na myśli takie osoby jak prof. Jadwiga Staniszkis czy prof. Rafał Matyja, osoby o sporym dorobku. Okazuje się jednak, że spory polityczne oddziałują także na sposób widzenia swiata przez znanych naukowców. Oni także są uczuciowo związani z pewnymi obrazami rzeczywistości.

Mam pewne zastrzeżenia do metodologii pana prof. Rafała Matyi, jeżeli chodzi o jego sposób analizowania sytuacji politycznej w Polsce, jaki przedstawił w wywiadzie dla Dziennika (Bałtyckiego) “Polska, the Times”.

Najpierw zastanówmy się nad metodą w ogóle.

Otóż Polska jest tylko częścią świata i znajduje się w orbicie wpływów o skali globalnej, których ignorować nie wolno, Patrząc na wydarzenia możemy je interpretować najogólniej na dwa krańcowe sposoby – na jednym końcu skali mamy zależności o skali globalnej, na drugim krańcu zdarzenia jednostkowe, np. niech to będą stanowiska posła Halickiego i posła Brudzińskiego.

Jeżeli zastanowimy się, to mówiąc o Polsce powinniśmy przyjąć raczej metodę analizowania wpływów globalnych, a nie wpływu na rzeczywistość polską pana H i pana B. Choć własciwie to możemy rzeczywistość rozpatrywać także z perspektywy obu tych panów, ale wtedy do nich dwóch musielibyśmy dołączyć pozostałe 7 mld pań i panów żyjących na świecie, musielibyśmy ponadto poprzydzielać każdej osobie z tych 7 mld konkretne rangi mocy społecznej, musielibyśmy przeanalizować, w jakich sieciach zależności i wpływów te 7 mld ludzi funkcjonuje i dopiero potem przejść do analizy sytuacji w Polsce na tle tak opracowanego kontekstu skali światowej.

Nikt nigdy takiej analizy nie przeprowadzi z uwagi na brak tego typu informacji, i nieosiągalną dla umysłu złożoność obrazu i brak odpowiedniej technologii obliczeniowej. Nie da się przeprowadzić analizy od poziomu jednostki do poziomu globalnego. Pozostaje nam raczej metoda druga.

Pan profesor wypowiada się, m.in. na temat skrajnych haseł, występujących na Marszu Niepodległości w marginalnej skali. Powstaje pytanie, dlaczego skrajnym, marginalnym zjawiskom poświęca się tyle uwagi ? Jeżeli nie zastosujemy odpowiedniej metodologii, to nie będziemy w stanie na nie odpowiedzieć i będziemy skazani na bicie piany i tańczenie pod muzyczkę graną przez lewactwo.

Pan Matyja narzeka też na “propagandowy spin sączony do uszu odbiorców”. No to ja mam kolejne pytanie – co zrobić z propagandowym spinem i nie tylko, bo także fizycznym oddziaływaniem na polskie społeczeństwo w latach 1939 – 2015 i z utrwalonymi efektami tego oddziaływania ?

I mógłbym dalej wymieniać przyklady kolejnych zjawisk analizowanych przez prof,. Matyję, w ten sam sposób, w oderwaniu od szerszego kontekstu. Jaki kontekst nalezy uwzględnić opisuję poniżej.

Wroćmy więc do prostszego przedstawienia problemu prof Matyi. Wszyscy Państwo chyba korzystali z Google maps i wiedzą jak to działa, więc zastosujmy tę samą metodę do badania sytuacji w Polsce. Gdy rozpoczynamy przeszukiwanie google maps, to na początku mamy mega skalę globalną, a następnie klikając kolejno docieramy wreszcie do skali naszej wioski. No i taką spowolnioną znacznie kolejność procedur badawczych należałoby zastosować do badania sytuacji polityczno-społecznej w Polsce.

Badamy każdy z kolejnych kręgów kontekstu od skali makro do mikro, badając rolę naważnieszych graczy i instytucji globalnych, aż dojdziemy do kręgu Polski i jeszcze bardziej szczegółowych kręgów instytucji i sił społecznych w Polsce. Panów Halickiego i Brudzińskiego oraz grupkę rasistów na MN możemy sobie darować, bo jednostki mają niewielki wpływ na rozwój trendów, choć trzeba przyznać, że mogą je inicjować. Ale inicjowanie a rozwijanie to dwie różne rzeczy.

Problem z metodą prof. Matyi polega na tym, że niekonsekwentnie korzysta z metody Googla, w wynku czego rzeczywistość jaką opisuje ma charakter wyspowy – poszczególne wyspy w tym krajobrazie są od siebie izolowane przez bezkres oceanu. Do tego trzeba dodać, że niektóre z tych wysepek to obiekty sztuczne, takie swoiste platformy naftowe, sztucznie, marketingowo wykreowane byty niby-polityczne jak PO, Ruch Palikota czy Nowoczesna. Sztuczne też są problemy wywoływane do przestrzeni publicznej przez rozmaite środowiska nieprzyjazne Polsce.

Innym poważnym błędem Rafała Matyi jest ignorowania faktu z drugiego globalnego krańca megaskali, że obecny kryzys Zachodu wynika z załamiania się trendów powiązanych z upadkiem paradygmatu demoliberalnego skorelowanego z ekonomicznym kryzysem gospodarki konsumcjonistycznej. A cały ten kryzys wynika z przyjętego błednego paradygmatu ludzkiej natury.

Poważny analityk nie może ignorować rozmaitych przejawów globalnego upadku paradygmatu demoliberalnego, którego jaskrawym przypadkiem jest upadek idoli z hollywoodzkiej fabryki snów.

Na zakończenie chciałbym wskazać na źródło tego typu formalistycznej postawy o charakterze choroby zawodowej. Niektórzy naukowcy lubią poukładane, sformalizowane schematy, a pozornie chaotyczne, mięsiste życia realne schematy im zaburza. Naukowcy błędnie sądzą, że wystarczy podać informację naukową do wiadomości publicznej by została ona powszechnie przyjęta i zastosowana. Ofiarą takiej percepcji świata informacji padli właśnie prof. Staniszkis i prof. Matyja. Otóż praktyka wskazuje, że tak się nie dzieje. W świecie królują przesądy a ostatnio dołączyły do nich fakenewsy, czyli stare, dobrze nam znane kłamstwa, awansowane do roli oficjalnych narzędzi walki politycznej.

A odpowiedzialne są za to środowiska, które odrzucają prawdę.

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:8)

Komentarze

Bardzo dobry opis stanu nauki. Nie da się pójść dalej bez teorii systemów albo socjocybernetyki, one posługują się skalowaniem.
Pozdrawiam.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1553442

Nauka to metoda i ludzie tworzący społeczność, która może ulegać patologiom, niekiedy nawet bardzo zaawansowanym. Ktoś kiedyś ładnie napisał, że gdy fakty przeczą teorii, to tym gorzej dla tych faktów. I nie mogę oprzeć się wrażeniu, że ten ktoś był marksistą.

A mówiąc bardziej serio, prawdą jest, że na racjonalne myślenie każdego człowieka składa się zarówno racjonalna jak i emocjonalna część jego wrażliwości. Tak to jest i to jest prawda. 

Ale gdy słyszę pana Żurka w polemice z panią profesor, który to pan Żurek bardzo ostro rozumie trójpodział władzy jako  zupełną separację, to nie mogę uwierzyć w to, że jest w tym cokolwiek z racjonalności. Jest możliwa tylko jedna alternatywa:

Albo  jego racjonalności jest bardzo marnej jakości albo jego lojalność jest po stronie kłamstwa. 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

michael

#1553444

Zawsze podkreślam brak systemowego podejścia do analizy zjawisk spoleczno-politycznych.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0
#1553445

Racje analne - proDukty PObierane ze stolców "POsądownictwa” – należy racjonalnie analizować - profesjonalną diagnostyką (zgodną - z PN - materialnymi normami prawnymi: danymi specjalistycznymi, naukowo - doświadczalnymi)

Diagnostyką - nie dającą się zWodzić (mafiami)  - tak jak "trzecia władza" – totalnie stronnicza (tajnie) trująca (odlegle śmierdząca – POdległą antypolskością) TRUJĄCA - formalny, fikcyjny, teorEtyczny (?) Wymiar Sprawiedliwości, który powinien organizacyjnie tworzyć realną objętość państwa (a nie obojętność - rozUmów ?) - trzech „władz”…

Władz, które powinny być - bezstronne, optymalnie obiektywne –> celująco umożliwiające autentyczny rozwój państwa ( zanurzonego –> w nużna, нужно, nie nużna – nada, trzeba – można ...?) - aby zbiorowo, pro społecznie  - funkcjonować DOBRZE ...

-Przy doborze (obory- otoczenia) doborowej (o)pozycji - praworządności formalnej: - fikcyjnej , faktycznej, czy autEenTYCZNIE materialnej (?) – do właściwego ustrojowego przyswojenia (wolności –> świadomości konieczności) działań prawnych - z duchem Praw Sprawiedliwych.

Aby Polska była MOŻNA (zamożna) - to Polakom trzeba będzie  MOŻNA -> ścigać zbrodnie „funkcjonariuszy publicznych” POsadowionych na stolcach (faktycznej- takTycznej) antypolskości...

-Trzeba aby Polska, nie była morzona - umorzeniowymi mrzonkami antypolskich mafii „sędziowsko lekarskich” - bazujących na ( art. 44 Konstytucji RP…)   jej „niedopuszczalności” - dopuszczającej nieściganie -> niedopuszczalnych (praworządnością prawdziwości sprawiedliwości) - barbarzyńskich zbrodni „łowców skór” założycielskich – kontynuacji POniemieckich „instytucji” –> syndykatów zbrodni - dokumentnie paraliżujących „polski wymiar sprawiedliwości” - założoną pętlą „konstytucyjną” (od 1997 roku ) -> permanentnym nie ściganiem zbrodni mafii antypolskich – realizujących swoje zbrodnicze cele „puszczami” słupów - wykluczonych z funkcji (funkcjonariuszy publicznych) - korNIKami - „POsądownictwa” roznoszącymi zarazę -> lawinowej korupcji antypolskiej mumii wszeteczności -> BANDAżowanej  zaangażowaniem  w antypolskość - ""ZUPełnie nadzwyczajnych kast ludzi – doPEŁNIających ZUPY z bezprawia doprawianego - „funkcjonariuszami - pubLicznych samorządów””…

Pozdrawiam – J.K.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#1553452