Samobójstwo

Obrazek użytkownika Jozio z Londynu
Kraj

Na cmentarzu Salwatorskim w Krakowie odbył się we wtorek pogrzeb Piotra Szczęsnego z Niepołomic, który 19 października podpalił się przed Pałacem Kultury i nauki w Warszawie. Mszy św. w kaplicy cmentarnej przewodniczył bp Tadeusz Pieronek, homilię wygłosił ks. Adam Boniecki.
Ci dwaj lewacy urządzający szopkę nad potępieńcem samobójcą powinni być suspendowani.Dla mnie to żadni kapłani tylko politykierzy którzy żerują na umysłowo chorym człowieku.Ksiądz namawia innych. Reklamuje samopodpalenia, zachwala ten sposób protestu.Chory człowiek.Dlaczego nie podpalił się wtedy jak Lewandowski i Balcerowicz setkami niszczyli polskie zakłady? Jak miliony ludzi wyrzucano na bezrobocie. Jak tysiące ludzi popełniało samobójstwa w beznadziejnej sytuacji? A Ci co teraz na jego śmierci starają cos upiec to zwykłe HIENY!

Cóż... Wypada spuścić tylko na to kurtynę milczenia.

Jeżeli Piotr leczył się na depresję, to znaczy, że był chory. Nawet jeżeli się wydawało, że czuje się lepiej, w przypadku tego typu choroby nigdy nie wiadomo, czy i na ile był świadomy swoich czynów. Nikt o zdrowych zmysłach, nawet gdyby bardzo cierpiał, nie odbierze sobie życia. 

Z netu :

Dobry tekst - precyzyjnie wyjaśnia kwestię samobójstwa Piotra S. i jego katolicki pochówek

 

Samobójstwo Piotra S.? „Jest dla mnie bohaterem. To desperacki, ale bohaterski czyn” – powiedział bp Tadeusz Pieronek. Te słowa, w sposób oczywisty sprzeczne z nauczaniem Kościoła, które zostały wypowiedziane w popularnym programie ogólnopolskiej telewizji, dowodzą postępującego pomieszania pojęć, w jakim przyszło nam żyć. Spór polityczny przenosi się na podstawowe wartości, na sprawy życia i śmierci.

 

„Biskup Tadeusz Pieronek jako obywatel III RP ma prawo wyrażać swoje zdanie w sprawach politycznych i społecznych. Jednak jako katolicki kapłan nie ma żadnego prawa łamać Przykazań Bożych” – napisał na Facebooku ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski. Nie podzielam do końca tej opinii, uważam bowiem, że nawet jako obywatel nie powinien gloryfikować samobójstwa.

Rzeczpospolita z 7 listopada donosi, że wzrasta liczba nastolatków, którzy wolą odebrać sobie życie niż walczyć z trudnościami. W 2017 roku może paść tragiczny rekord liczby samobójstw – od początku roku do października na swoje życie targnęło się 440 nieletnich, a 66 z nich zmarło. Większość z usiłujących przerwać swoje życie (433 osoby) miała między 13 a 18 lat, pozostałe przypadki to dzieci w wieku siedmiu do dwunastu lat – informuje „Rzeczpospolita”, opierając się na policyjnych statystykach. Zdaniem psychologa społecznego prof. Edwarda Nęckiego wzrost liczby samobójstw to konsekwencja zmiany stylu życia, nastawienie na budowanie pozycji, prestiżu i dobrobytu, słabsze jednostki nie radzą sobie z presją ze strony rodziców, nauczycieli i rówieśników.

W tej sytuacji jakiekolwiek pochwalanie samobójstwa i nazywanie go bohaterstwem jest karygodne. „Dostaję sygnały od terapeutów, że sprawa jest poważna” – napisała na Twitterze Katarzyna Jarkiewicz, podkreślając w kolejnych tweetach, że Kościół musi jasno, poprzez kapelanów szpitali i duszpasterzy, potępić gloryfikację samobójstwa. Samobójstwo to tragedia. „Nie należy tego gloryfikować i rozniecać mody na «odważną śmierć». To szkodzi wszystkim” – napisała @Ignatianum.

To, co dzieje się w przestrzeni publicznej w związku z samobójczą śmiercią Piotra S., jest igraniem z życiem ludzi na potrzeby polityczne. Nie wolno zapominać, że wśród nas są także ludzie chorzy na depresję, a jesień to czas nawrotu choroby i nasilenia jej objawów. Jednym z nich są myśli samobójcze, które w skrajnych przypadkach prowadzą do targnięcia się na swoje życie. Głównie z tego powodu chorzy na depresję są hospitalizowani.

Sprawa wykorzystywania samospalenia Piotra S. do bieżącej gry politycznej ma więc ważny aspekt moralny, ale także prawny.

Przypomnę, co na temat samobójstwa mówi Katechizm Kościoła Katolickiego:

KKK 2280 Każdy jest odpowiedzialny przed Bogiem za swoje życie, które od Niego otrzymał. Bóg pozostaje najwyższym Panem życia. Jesteśmy obowiązani przyjąć je z wdzięcznością i chronić je ze względu na Jego cześć i dla zbawienia naszych dusz. Jesteśmy zarządcami, a nie właścicielami życia, które Bóg nam powierzył. Nie rozporządzajmy nim.

KKK2281 Samobójstwo zaprzecza naturalnemu dążeniu istoty ludzkiej do zachowania i przedłużenia swojego życia. Pozostaje ono w głębokiej sprzeczności z należytą miłością siebie. Jest także zniewagą miłości bliźniego, ponieważ w sposób nieuzasadniony zrywa więzy solidarności ze społecznością rodzinną, narodową i ludzką, wobec których mamy zobowiązania. Samobójstwo sprzeciwia się miłości Boga żywego.

KKK2282 Samobójstwo popełnione z zamiarem dania „przykładu”, zwłaszcza młodym, nabiera dodatkowo ciężaru zgorszenia. Dobrowolne współdziałanie w samobójstwie jest sprzeczne z prawem moralnym. Ciężkie zaburzenia psychiczne, strach lub poważna obawa przed próba, cierpieniem lub torturami mogą zmniejszyć odpowiedzialność samobójcy.

KKK2283 Nie powinno się tracić nadziei dotyczącej wiecznego zbawienia osób, które odebrały sobie życie. Bóg, w sobie wiadomy sposób, może dać im możliwość zbawiennego żalu. Kościół modli się za ludzi, którzy odebrali sobie życie.

Wyraźny sygnał popłynął też ze strony Episkopatu Polski – na oficjalnym profilu Biura Prasowego Konferencji EP @EpiskopatNews ukazał się tweet następującej treści: „Wobec toczącej się dyskusji przypominany nauczanie zawarte w Katechizmie Kościoła Katolickiego” z dołączonymi zapisami Katechizmu na temat samobójstwa, które prztoczyłam.

Dlatego zdumiewa, gdy katolicki ksiądz określa czyn Piotra S. jako bohaterski, tym samym go pochwalając. Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski powtarza jednoznacznie, że to złamanie V przykazania „Nie zabijaj” i cytuje fragment Ewangelii św. Mateusza: „Lecz kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych, którzy wierzą we Mnie, temu byłoby lepiej kamień młyński zawiesić u szyi i utopić go w głębi morza”.

Namawianie do samobójstwa jest nie tylko moralnie naganne, ale także jest przestępstwem. Mówi o tym Kodeks karny – w art. 151 ustawodawca określił specyficzny rodzaj przestępstwa polegający na namowie innej osoby do popełnienia przez nią samobójstwa, jak i pomocy w doprowadzeniu takiej osoby do targnięcia się na własne życie. Czyn taki jest zagrożony karą od 3 miesięcy do 5 lat (a zatem jest on występkiem).

Sprawa samobójstwa Piotra S. wykorzystywana przez jedną stronę sporu politycznego do obciążenia nią rządzących i drugą – do wskazania jako winnych przedstawicieli opozycji i wspierających ją dziennikarzy, którzy obecną sytuację w Polsce przyrównują do czasów komunizmu i desperackich aktów samospalenia Ryszarda Siwca w 1968 roku czy Jana Palacha w 1969 roku w Pradze.

Czy dzisiaj, jak w czasach komunizmu, szaleje cenzura? Czyż obecnie nie są dostępne dla każdego demokratyczne formy wyrażania swoich poglądów? Jak można dzisiejsze czasy porównywać do ponurych lat sześćdziesiątych?

„Wciąż myślę o Piotrze S. Co może doprowadzić człowieka do takiego kroku? Jaka rozpacz? Jakie poczucie bezsilności?”– napisał ks. Adam Boniecki w editorialu do Tygodnika Powszechnego, podkreślając, że jego samobójcza śmierć jest wyrazem miłości Ojczyzny, nie mógł bowiem znieść kolejnych posunięć władzy. Jestem zdumiona i poruszona tymi słowami, nie dlatego, że mnie przekonują, tylko dlatego, że głęboko się z nimi nie zgadzam. Mój sprzeciw budziła już forma protestu lekarzy-rezydentów. Głodówka była radykalnym sposobem sprzeciwu, gdy nie wolno było strajkować czy w inny sposób wyrażać swoich poglądów. Była właściwa dla ustroju totalitarnego. Nie sprzeciwiałam się powodom protestu, ale przesadnej formie.

Tym bardziej akt samospalenia jest radykalnie nieadekwatny do obecnej sytuacji. Gloryfikacja tego aktu i czynienie z niego manifestu politycznego jest – moim zdaniem – karygodnym nadużyciem.

Życie dopisało ponury epilog do tej smutnej historii – we wtorek 7 listopada w godzinach południowych w odległości około 200 metrów od gmachu Sądu Rejonowego w Rzeszowie podpalił się 40-letni mężczyzna. W stanie ciężkim trafił do szpitala. Czy ci, którzy nazywali czyn Piotra Szczęsnego bohaterstwem, nie mają sobie nic zarzucenia?

Maria WANKE-JERIE

 

http://twittertwins.pl/samobojstwo/

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:13)

Komentarze

Maria Wanke-Jarie dobrze pisze

Dobrze Józiu że podałeś źródło :)

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-1

LechG

#1552753

dziekuje

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
0

Wielkie nazwiska uprawdopodobniają największe idiotyzmy, gdyż tłum ma naiwną pewność, że wielcy ludzie bredzić nie mogą. (Zbigniew HERBERT)

#1552754

To POyeby 

Pomogli się mu spalić a teraz mu chcą POmnik POstawić.

Czy to nie POyeby

 

http://wawalove.pl/Pomnik-upamietniajacy-Piotra-Szczesnego-stanie-na-pla...

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0

zawiedziony

#1552809

Za co? (proponuję dokładnie przemyśleć moje pytanie). A swoją drogą, coraz częściej czuję wrogą dezaprobatę dla tych którzy w tak wielkim stopniu jak jeszcze nigdy dotąd manipulują ludźmi. Nie tylko w Polsce.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0
#1552864

Mam pytanie do Hanny Gronkiewicz-Waltz:

Co zrobiła aby upamiętnić spaloną żywcem Jolantę Brzeską ?

Wmurowywała tablice upamiętniające lub pozwala na to ?

Dodam że lokatorzy chcieli upamiętnić Brzeską a kilku polityków PO wstrzymało (czyt.zablokowało) tą możliwość

 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

zawiedziony

#1552953

Bardzo celny tekst, a Boniecki, Pieronek, Lemański itd. to nie księża ale lewacka agentura w Kościele mająca go rozbijać...

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

Yagon 12

#1552889

Krzysztof Stanowski‏ @K_Stanowski

 

 

Krzysztof Stanowski podał/a dalej Mateusz Parys

Możecie mnie nazwać gnidą i kimś, kto nie szanuje majestatu śmierci, ale nie mogę już tego czytać. Facet, który się podpalił był PIERDOLNIĘTY. Na szczęście na tyle pierdolnięty, by zabić siebie, a nie kogoś innego. Granie nim to jak granie kiedyś Kononowiczem, tylko x1000.

Krzysztof Stanowski

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

Wielkie nazwiska uprawdopodobniają największe idiotyzmy, gdyż tłum ma naiwną pewność, że wielcy ludzie bredzić nie mogą. (Zbigniew HERBERT)

#1552969

Obok tablicy "szarego człowieka", pani prezydent Warszawy powinna koniecznie postawić pomnik Człowieka Zrobionego na Szaro - koniecznie w formie zwróconej kamienicy.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

zawiedziony

#1553025