Bestia marszu

Obrazek użytkownika jazgdyni
Idee

Skowyt, wrzask, totalna konfuzja.

Sto, może nawet sto dwadzieścia tysięcy Polaków, bez specjalnych zachęt, bez finansowego wsparcia, gromadzi się w centralnym punkcie miasta, formuje pochód, a potem spokojnie i radośnie maszeruje wytyczoną trasą.
Bez rozrób i awantur. Młodzi, starzy, całe rodziny z dzieciakami.
Morze biało – czerwonych flag.
To Polska dzisiaj. Mozolnie wspinająca się po drabinie cywilizacji ku widocznemu już na horyzoncie dobrobytowi, bezpieczeństwu i przynależnej krwawiącym przez stulecia obywatelom dumie.
Najmądrzejszy z ekonomistów, Adam Smith, już trzy wieki temu, wypowiedział najważniejszą życiowo maksymę:
"Państwo jest bogate bogactwem swoich obywateli".
Po raz pierwszy znalazła się władza, która chce to otwarcie i szybko zrealizować. Nie tylko w Polsce...
Ludzie to czują.

Co to jest?! To może być tylko faszyzm.

Taki właśnie przekaz jest produkowany przez gebbelsowską, neoliberalną, lewacką gadzinówkę – opłacanych przez internacjonalistyczną krypto-komunę – polsatów, tefałenów, rynszTOKów, niuzłików i gazet.
Taki przekaz ma pójść w świat, utwierdzić tych tragicznych, niedouczonych socjalistów z pokolenia 68 (make peace not war) w arafatkach i spodniach z krokiem na kolanach, że Marsz Niepodległości, narodowa demonstracja patriotyzmu bez żadnych przymiotników, to tak naprawdę nacjonalizm, ksenofobia i prymitywne barbarzyństwo.
Te race biało – czerwone, to wypisz wymaluj, powtórka 30 stycznia 1933 roku, gdy według osobistego pomysłu Josepha Goebbelsa zainscenizowano kilkuset tysięczny marsz z pochodniami, by uczcić zwycięstwo Adolfa Hitlera.
Teraz czczą tego Kaczyńskiego. Rośnie nowy fuehrer...

Kamery antyrządowych stacji telewizyjnych z precyzją antyterrorystycznych dronów triumfalnie wyłuskują pojedyncze plakaty: "Polska dla białych ludzi". Pani Gozyra z Polsatu, przysłowiowa blondynka, kipi oburzeniem i odrazą. Jakże to? A czarni, czerwoni, czy żółci? Dla nich Polska nie jest?
Subtelności logicznego rozumowania, skróty myślowe i jak najbardziej słuszna idea – "Polska dla Polaków", nie liczą się. Dla tej pani funkcjonariuszki przekaz jest jasny – motłoch (wprawdzie słowo niewypowiedziane, ale przebijające się z wypowiedzi) – jest ksenofobicznym ciemnogrodem.
Polska nie chce islamskich emigrantów, lecz pani Angela Merkel ich zaprosiła do Europy, więc to MUSI być dobre i słuszne. Podważać niemiecki rozsądek i mądrość? To idiotyzm.
Zaproszony do studia pożyteczny idiota, czyli tak zwany ekspert, prof. Rychard, podobno filozof, w co bardzo wątpię, oznajmia:
"Obcokrajowcy w dniu Marszu Niepodległości mają się czego bać..."

Strach, ostrzeżenie, a przede wszystkim wołanie o pomoc, ma płynąć z Rzeczypospolitej szeroką strugą. Za nim będzie za późno. Zanim Francuzi, Niemcy, czy Włosi zaczną brać zły przykład z Mostu Poniatowskiego.
Jeszcze jak wyrzucą Sorosa, jak ostatnio z Austrii, a przedtem z Tajlandii, Korei Płd. Malezji i Węgier, to co będzie z Unią? Skończą się biznesy komisarzy? To Barosso będzie ostatnim co dostał złotą synekurę u Goldmana Sachsa? A co dla Junckersa, co dla Timmermansa i Tuska? Tak być nie może!
A u nas?! Co się stanie z Gazetą Wyborczą?! Biednym Adasiem Michnikiem, bratem sławnego prawnika? Panią Łuczywo? Zadaniowymi funkcjonariuszami – Kublik, Jarosławem Kurskim, Piotrusiami – Pacewiczem i Stasińskim? Gdzie pójdą pracować? W rzeźni u Niemca?
A taka Fundacja Batorego? Ze swoją wybitną elitą: Aleksander Smolar, Agnieszka Holland, Marcin Król, Jan Krzysztof Bielecki (pierwszy milion trzeba ukraść) i opiekun Bolka, Bogdan Borusewicz.
I jeszcze Fundacja Helsińska, ekolodzy, LGBT, FEMEN, Krytyka Polityczna, antifa i wiele, wiele innych.
Przecież Polska się bez tego rozwali.

Wielka wspaniała uroczystość narodowa. Przywracanie dumy i godności. Od Świątyni Opatrzności, poprzez Grób Nieznanego Żołnierza, aż po Marsz Niepodległości.
Wzruszenie wielokrotnie ściskało za gardło.
Poprzednio brałem udział w identycznych narodowych uroczystościach w Norwegii, Stanach Zjednoczonych, Francji, czy Wielkiej Brytanii. Zazdrościłem im radości i dumy. Malutkich norweskich flag w paluszkach dzieciaków.
A dzisiaj, gdy wreszcie mam to w mojej ojczyźnie, to jest to żle, bardzo źle i rodzi się faszyzm?

Jeżeli ktoś myśli, że członkowie Unii Europejskiej, z zapiekłymi idiotami socjalizmu,Timmermansem i GuyemVerhofstadtem, alkoholikiem Junckerem, zdrajcami – Tuskiem, Bieńkowską i Bonim, poważnie, sami z siebie, są zaniepokojeni rozwojem polskiej suwerenności i patriotyzmu, to się grubo mylą. W Barcelonie na ulice wyległo milion ludzi, by utworzyć niepodległą Katalonię i co? A w Hiszpanii był prawdziwy faszysta – generał Franco. I... cisza w Brukseli, Berlinie i Paryżu. Powiem wam dlaczego – w Hiszpanii i nie tylko, nie ma takich zdrajców, donosicieli, targowicy plującej na swój/nieswój kraj. Podłych lisów i księżniczek z Tyrolu, Thun – Hohenstein, z domu Woźniakowska, z tytułami od Franza Josefa, na którego, według Szwejka, muchy srały. Oni wstydzą się i gardzą swoim krajem.
Maszerowali Verfluchte Polacken. To przecież Untermenschen. Dzicz, motłoch, swołocz.
Takimi poglądami nas sycono do 2015 roku. Tak Owsiak z Zandbergiem miał wychować nasze dzieci. A Wojewódzki z kolesiami Polską Flagę wtykał w gówno.

Nieco chory, siedziałem cały dzień przed telewizorem i klikałem kanałami.
Jacek Kurski, jak zwykle nieco przeginał. Lecz ja go rozumiem. Jak toczy się wojna informacyjna, to trzeba grać, jak wróg pozwala. Jednakże przekaz był taki, że jak już wspomniałem, wzruszenie wielokrotnie ściskało za gardło. Tak, jak przy porodzie każdego dziecka. A co dopiero milionów...
Natomiast Polsat, TVN, czy SS TV, to sam fałsz, manipulacja i perfidna propaganda. Dobrani "eksperci" w rozmowach z telewizyjnymi funkcjonariuszami. Triki reżyserskie – autentycznie nieliczna grupa antify brana kamerą z ramienia, mającą stworzyć pozór wielkiego tłumu. To pewnie ta "protestująca demokratyczna młodzież" wg, słów niemieckiej minister obrony Ursuli von den Layen. A na drugiej połówce ekranu tworzący się Marsz, pokazywany chyba ze szczytu Pałacu Kultury, by unaocznić, jaka to nieliczna garstka. Dramatyczne sceny wynoszenia przez współczesnych zomowców w ciężkich zbrojach biednych Obywateli RP, którzy tylko chcieli sobie posiedzieć na trasie Marszu.
I cały czas jad i szczucie. To nie Marsz Niepodległości. Ani razu tak go nie nazwano. W najlepszym określeniu, to marsz narodowców. Narodowców – ohydztwo!

Tylko... że to nie przekaz do mnie i dla mnie. To przekaz do lewactwa zachodu. W większości opanowane przez kryptokomunistów media zachodu będą straszyć rodzącym się faszyzmem w Polsce materiałami dostarczanymi przez wymienione stacje tv i prasę; bądź, co bądź, swoje stacje, swoją prasę i swoich pracowników. Czyż nie, panie Lis?
A jak coś nie dotrze, to Petru dopowie osobiście Verhofstadtowi, Kudrycka Bieńkowskiej, Boni Tuskowi, a Schetyna to nawet Timmermansowi.
Tak zdrajcy budują opinię o Polsce na zachodzie. Co tam kłopoty Grecji, czy Hiszpanii. Albo 150 gwałtów dokonanych przez islamistów w amoku, w Noc Sylwestrową w Kolonii.

Taki Marsz Niepodległości, nie tylko w Warszawie, lecz w kilkuset miast Polski to prawdziwa bestia.

Bo George Soros, Rothschildowie i powaleni miliarderzy – komuniści nie zrealizują swojego nowego prządku świata.

Bo lewactwo i socjalizm wreszcie zdechną, gdy większość otworzy oczy i przejrzy na nie, powodując powrót rozumu.

Bo George Friedman, który wyjątkowo rzadko się myli (przewidział przewrót Erdogana w Turcji m.in.) powiedział już dawno:

"W sytuacji, kiedy za 30 lat Niemcy nie będą już potęgą gospodarczą, a Rosja znajdzie się w rozsypce, Polska, ze świetnie wykształconym społeczeństwem, urośnie do roli regionalnej potęgi, z ambicjami odgrywania ogromnej roli na arenie międzynarodowej".
"...

Przecież nie można do tego dopuścić!

***

Bestia Marszu Niepodległości 2017 podniosła swój krwiożerczy łeb.

Co zaraz po otrzymaniu wiadomości od "warszawskich przyjaciół" napisał na twitterze mały gnojek, Jesse Lechrich, członek sztabu Hillary Clinton, skompromitowanej kłamczuchy, który intensywnie pomagał jej w matactwach, kłamstwach i intrygach:

" 60,000 Nazis marched on Warsaw today."... [1]

Podkreślam specjalnie, bo to ważne – 60 tysięcy nazistów maszerowało w Warszawie (to Marsz Niepodległości 11 XI 2017)

Natychmiast to podchwyciło klasyczne nowojorskie lewactwo, choć właściwie kryptokomuna, konkretnie "The Wall Street Journal" [2].
Nie będę w całości tego paszkwilu cytować. Kto chce się wnerwić, ma poniżej link. Jednakże warto podać parę charakterystycznych kłamstw.

"[...]The march, organized by a group called the National Radical Camp, underscores the rightward politics of a growing section of Polish youth. The Radical Camp presents itself as the heir to a 1930s fascist movement of the same name, which fought to rid Poland of Jews in the years just before the Holocaust. A second group, All Polish Youth, also named after an anti-Jewish interwar movement, co-organized it. [...]"

National Radical Camp, to dosłowne tłumaczenie naszego ONRu, współorganizatora Marszu. Okazuje się, że to spadkobiercy ruchu faszystowskiego z lat 30-tych, którzy nawet przed Holocaustem pozbywali się Żydów.
Co na to panowie, którzy w 2010 znaleźli się w komitecie poparcia Marszu:
Janusz Korwin-Mikke (link is external), Artur Zawisza (link is external), Rafał Ziemkiewicz (link is external), prof. Jan Żaryn (link is external), prof. Jacek Bartyzel (link is external), prof. Ryszard Bender (link is external), prof. Jerzy Robert Nowak (link is external)?

Następna fabrykacja tej wybitnie żydowsko – antypolskiej gazety:

"[...] Some Poles on Facebook and Twitter said they were staying away from the city center on their country’s independence day, to avoid potential violence. Three previous years’ marches devolved into tear-gas-clouded scuffles with police. Police detained at least 45 people Saturday.[...]"

Oczywiście... Polacy, ciężko wystraszeni, informują na Facebooku i Twitterze, e nie idą do centrów miast, bo będą bijatyki i można dostać po mordzie. Przez trzy ostatnie lata marsz, w starciach z policją przykryty został chmurą gazu łzawiącego. A wczoraj już co najmniej zakiblowano 45 osób.

I tak dalej... i tak dalej...

Ten skromny paszkwil napisał pan Dren Hinshaw. Ale ... owocnie pomagała mu pani Natalia Ojewska. Na LinkedIn i swojej stronie [3] odważnie reklamuje się jako Humanitarian Correspondent (hmmm...). W tym celu oczywiście jako freelancerka (jak ja ;) ) współpracuje z Al Jazeera, z Focus TV (o ustalonej renomie), i jeszcze paru dziwnymi organizacjami. W moich oczach nie jest żadną niezależną dziennikarką, tylko klasyczną lewacką propagandzistką.
Warto zapamiętać tą "warszawską korespondentkę", która ledwie Marsz się zakończył, przesyła, tam gdzie trzeba, jedynie słuszną interpretację zdarzenia.

***

I na koniec.
Zwróciłem uwagę, że podkreślam słowa tego parszywego twitta, parszywego człowieka.
Konkretnie chodzi mi o nazwanie świętujących w marszu NAZISTAMI.

To jest właśnie kolejny etap.
Najpierw były POLSKIE OBOZY ŚMIERCI.
A teraz maszerujący polscy patrioci są NAZISTAMI.

Co będzie dalej?
Jaka będzie reakcja władz?

Już wkrótce Kambodża pod Pol Potem, to będzie pikuś w porównaniu z Polską pod Kaczyńskim.

[1] https://twitter.com/search?q=60%2C000%20Nazis&src=typd (link is external)
[2] https://www.wsj.com/articles/polish-nationalist-youth-march-draws-thousands-in-capital-1510429006 (link is external)
[3] http://nataliaojewska.com/about-me (link is external)

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:13)

Komentarze

 niejaki Donald T.

Podoba mi się!
10
Nie podoba mi się!
0

Wielkie nazwiska uprawdopodobniają największe idiotyzmy, gdyż tłum ma naiwną pewność, że wielcy ludzie bredzić nie mogą. (Zbigniew HERBERT)

#1552560

Głównym (dez)informatorem zachodnich mediów jest nienawidząca polskich patriotów - zbolszewizowana stalinowska małpa, czyli niezmordowany tropiciel faszyzmu Rafał Pankowski ze Stowarzyszenia Nigdy Więcej.

______________________________

Gdyby faszyzmu nie było, to współcześni bolszewicy na pewno by go wymyślili

(...) Czymże jest ten wojowniczy „antyfaszyzm” promowany przez ludzi pokroju Pankowskiego, jak nie stygmatyzacją całego społeczeństwa i pałką którą należy tłuc inaczej myślących? Do czego nawołuje, jak nie do eskalacji przemocy? Gdyby faszyzmu nie było, to lewacy na pewno natychmiast by go wymyślili. Jest on bowiem dla nich jedyną racją bytu, jedynym sojusznikiem.

Mamy do czynienia z sektą ludzi na wpół obłąkanych, neobolszewików, którym mózgi zżarła nienawiść do własnego społeczeństwa. Ta sekta kontroluje wiele instytucji, w których skupiona jest władza – niekoniecznie polityczna – nad ludźmi. Dziś zresztą polityka przestaje być ważna, demokracja coraz częściej jest w Europie Zachodniej fasadą, zza której ton nadają inne ośrodki władzy.

Niedawno minęła setna rocznica przewrotu bolszewickiego w Rosji. To straszliwe doświadczenie w dziejach ludzkości nie nauczyło świata pokory. I dlatego to nie faszyzm jest dziś największym zagrożeniem dla cywilizowanego świata. Jeśli o tym kiedykolwiek zapomnimy, to zapewne znów obudzimy się w świecie rządzonym przez szaleńców. Niepodległość nabiera w tym kontekście znacznie szerszego niż dotąd znaczenia.

Autor: Konrad Kołodziejski

Cytowane za: https://wpolityce.pl/polityka/366613-gdyby-faszyzmu-nie-bylo-to-wspolczesni-bolszewicy-na-pewno-by-go-wymyslili

Zdegenerowani lewaccy bandyci z Antify gotowi do mordowania patriotów...

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

Przemoc nie jest konieczna, by zniszczyć cywilizację. Każda cywilizacja ginie z powodu obojętności wobec unikalnych wartości jakie ją stworzyły. — Nicolas Gomez Davila.

#1552568

UB-watel Kasprzak

UB-watel Kasprzak wojuje trójzębem!
Gdy głośno bełkocze, rozdziawiwszy gębę,
Wtedy znać trzy zęby… Stiepana Bandery
Jest z UB-watela naśladowca szczery!
Tak jak banderowcy zrobiłby majdanik,
Ale, oprócz zębów, ma też mózgu zanik…

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

Wielkie nazwiska uprawdopodobniają największe idiotyzmy, gdyż tłum ma naiwną pewność, że wielcy ludzie bredzić nie mogą. (Zbigniew HERBERT)

#1552580

Jedni drugich przezywają od faszystów a ani jedni ani drudzy nie wiedzą co oznacza słowo "faszyzm" 

Zacznijmy od definicji faszyzmu i nie szukajmy jej w Wikipedii bo tam nie ma żadnej definicji tylko jakiś paranoiczny bełkot

Od tego należałoby zacząć rozprawę z zagranicznymi durniami i niedoukami którzy nawet nie wiedzą że są faszystami i że obrażają tylko siebie przypisując Polakom swoje własne atrybuty.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

LechG

#1552598

W związku z popisowym występem żydościerwa Stasińskiego w TVN24 proponuje zapoczątkować nowe standardy na ich pasku informacyjnym

 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Wielkie nazwiska uprawdopodobniają największe idiotyzmy, gdyż tłum ma naiwną pewność, że wielcy ludzie bredzić nie mogą. (Zbigniew HERBERT)

#1552583

Powinnością intelektów Narodu Elektów -  jest Siła Ojczysta - zdolna do oddolnego wymiatania sił nieczystych...

(okupujących Korupcyjną Rozpustę Sądownictwa) - POstaci reprezentujących pychę antypolskości, skoncentrowanej w obozie zagłady praworządności - w "kaście zupełnie nadzwyczajnych ludzi"...

 - nie wymienialnych fizycznie - bo nawet słowne wymienianie ich przestępstw - wspóludziałów w "prawnym" ukrywaniu zbrodni mafii antypolskich - jest (zdaniem Sądu Najwyższego) "NIEDOPUSZCZALNE" i rzetelne, sumienne  śledztwa muszą być umarzane...

- bo skoro (skorumpowane siły nieczyste) tak nagięły Konstytucję RP artykułem 44, że "wymiar sprawiedliwości" może "nie mieć prawa" - do ścigania przestępstw POpełnionych Z PRZYCZYN POlitycznych przez (mafie antypolskie) okupujące kluczowe gabinety "trzech władz" w garniturach "funkcjinariuszy pubLicznych"...

To tylko siła największa - całego Narodu, może właściwie zadbać o swoje zdrowie, życie i gospodarkę Polski.

Cała - scalona Siła Narodu jest - Duchem Nierozerwalnego 

Patriotyzmu - i tak jak (Bóg Honor Ojczyzna) stanowi jedność stanu skupienia DOBRA trójwymiarowego - pojęciowo najlepiej przyswajalnego dla życiowych organów publicznych posiadanych - za Życia Narodu Polski.

Budowanego kapitałem- Żyć Ofiar narodowych - Zdobywających Niepodległość Narodową - dla Polski.

Pozdrawiam - J.K.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-1
#1552592

Od jakiegos czasu media bedace glownie w zydowskich rekach, przygotowuja swiatowa opinie do „ostatecznego rozwiazania kwestii polskiej”.
Zanim to nastapi, trzeba swiat przekonac, ze Polacy to podludzie o najgorszych, czesto morderczych instynktach, ktorzy przysparzaja wszystkim wiele klopotow. Wzorcem do antypolskiej propagandy jest dla nich hitlerowska gazeta „Der Stürmer”. Charakteryzowala sie ona … pełnymi nienawiści karykaturami Żydów i połączeniem antysemityzmu z obsesjami pornograficznymi. Od 1927 roku na stronie tytułowej pisma znajdowała się na stałe sentencja Heinricha von Treitschke: „Żydzi są naszym nieszczęściem” (niem. „Die Juden sind unser Unglück”…
W dokladnie tym samym kierunku pracuje prasa i kinematografia swiatowa, a „polska” nie daje sie im wyprzedzic.
Nie mowiac juz o przerzucaniu winy „antysemityzmu” z Niemcow na Polakow, co odpowiada zarowno polityce Rosji jak i Niemiec, ktorym Polska przeszkadza w bezposrednim wzieciu sie za lby. Ostatnio, niczym nie hamowane antypolskie klamstwa na temat „pochodu 60 tysiecy nazistow” obiegly Polske i caly swiat. Sprowokowano i naglosniono kilka durnych hasel i gestow. To byla celowa robota na miare Grossa.
Przeciez w kazdym kraju obchodzi sie Swieto Niepodleglosci i nikt nie przyprawia tym krajom swinskiego ryja.
Obecna swiatowa nagonka na Polske, moze oznaczac, ze zalozony przez globalnych wladcow termin „ostatecznego rozwiazania” jest niepokojaco bliski.
p.s. Juz nie pierwszy raz Zydzi z poza Europy podgryzaja fundamenty kultury europejskiej przy aplauzie Zydow z tego kontynentu. Chca wywolac powazna awanture w Europie. Historia tez juz nie raz pokazala, ze skutki tych roznych wojen i rewolucji najbolesniej beda odczuwali europejscy Zydzi, poniewaz oni wszyscy sa mniej warci niz jedna krowa dla Zydow w amerykanskich.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#1552791