Polska a Niemcy i upiory przeszłości

Obrazek użytkownika zetjot
Blog

Nareszcie dzięki zwycięstwu Prawa i Sprawiedliwości, Polacy powstali z kolan i przełamana została zmowa milczenia wokół strat wojennych i reparacji za nie. Oprócz wątku strat warto podkreślić, że Polacy, mimo komunistycznej okupacji i postkomunistycznych przekrętów, zdołali w pewnym stopniu zniwelować te straty i odbudować kraj, choć nie do końca.

I w tym punkcie trzeba wskazać na inny wątek, nieobecny w świadomości Polaków, wątek utraconych korzyści. Jest to wątek jak najbardziej , nawet ze względów prawnych, zasadny. Tu nawiążmy do przykładu, który może nam pomóc uświadomić sobie, jakiego rzędu były to utracone korzyści.

Weźmy przyklad Korei Południowej, która w r. 1939 była krajem niezwykle biednym, znacznie biedniejszym niż II RP, a która jest w tej chwili mocarstwem gospodarczym, czterokrotnie mocniejszym od Polski. W latach 30tych XX w. Polska rozwijała się bardzo szybko i gdyby nie wojna, to Polska byłaby mocarstwem wiodącym w Europie, a nie Niemcy.

No i teraz jesteśmy w punkcie bardzo interesującym, który może nam wyjaśnić genezę II WŚ i rzucić światło na obecną politykę Niemiec.

Propaganda niemiecka, i nie tylko, oczywiście jako główny motyw wybuchu II WŚ przyjmuje “szaleństwo Hitlera” stojącego na czele mitycznych już nazistów. Warto by jednak żeby historycy zajęli się motywami gospodarzcymi, bo za Hitlerem stały interesy biznesu niemieckiego obawiającego się rosnącej polskiej konkurencji gospodarczej, a co za tym idzie, także rosnącej potęgi militarnej.

A skoro jesteśmy przy biznesie niemieckim, to warto popatrzeć na obecną politykę niemiecką,. zmierzającą do sterowania polską polityką w wygodnym dla siebie kierunku, jak za rządów Tuska, o czym dowodnie przekonuje list szefa koncern prasowego Ringier Springier skierowany do pracowników jak i słowa minister obrony Niemiec o potrzebie wsparcia “polskiego ruchu oporu”. Polityka niemiecka wpada, jak widać, w stare koleiny.

Polityka nigdy nie stoi w miejscu i nie popłaca naiwność dotychczasowej polskiej polityki wobec Niemiec.

Warto jednak wrócić jeszcze do kwestii reparacji. Otóż żadne reparacje nie zrekompensują jednej zasadniczej straty – wymordowania elit i likwidacji warstwy ziemiańskiej, która była od wieków nosicielem polskości o kluczowej roli kulturotwórczej a w czasie wojny ostoją ruchu oporu. Po wojnie komuniści wygnali ziemian z ich siedzib, zakazując im zbliżania się do rejonów, w którym te siedziby się znajdowały, a dworki, tak charakterytyczne dla wsi polskiej, spalili, wyburzyli albo przeznaczyli na mieszkania dla pracowników PGRów, co dopełniło dzieła zniszczenia. Wokół tego wątku panuje zmowa milczenia, którą trzeba przełamać. Zmowa ta ma też znaczny wpływ na obecne spory polityczne.

Sądzę, że IPN powinien, we współpracy z organizacjami byłych ziemian stworzyć wirtualną sieć dworów obejmującą całą Polskę, a następnie, z udziałem lokalnych samorządów, przynajmniej upamiętnić miejsca, w których takie dwory się znajdowały. Powstałaby w ten sposób sieć o znaczeniu także turystycznym.

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:11)

Komentarze

W nich były biblioteki, odbywały się koncerty...  . Gdyby starać się choć część odbudować. Piękne marzenie. A powinien powstać taki plan.

 

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

Niueste

#1552348

  Witam! Dzięki za artykuł prawdy. Dołożyłbym jeszcze jako uzupełnienie plan Marshalla, dzięki niemu Niemcy zwrotnie urosły. Polska wręcz przeciwnie, bo wepchnięto nas pod sowiecką okupację. Historia Niemiec kołem się toczy uwypuklając ich ponowne zapędy barbarzyńskiej dominacji, a obecnie zaciekle próbując fałszować historię. Próby wybielania. Dużo by pisać...Dwór moich dziadków rodu Matejków od malarza Jana, Niemcy rozebrali, bo dziadek nie podpisał folcklisty.  Wojnę przeżyli w szopie. Pozdrawiam!

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
0

ronin

#1552358

przez analogię Polska: zawdzięcza swą obecną wojnie, nota bene wygranej.

Na Niemcy pracowało kilka pokoleń innych ograbionych z dobytku narodów. Gdyby tak przyszło odebrać od Niemców co do centa oraz wypłacić rzetelnie należne pieniądze tym, którzy pracowali w czasie wojny w fabrykach i rolnictwie, odebrać wywożone pociągami skarby z całej podbitej Europy, wymusić odszkodowania za śmierć kilkudziesięciu milionów ludzi, wówczas zupełnie inaczej by dzisiaj przędli. 

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

Apoloniusz

#1552376

Niemcy Niemcami, mam już do nich stosunek obojętny. Bardziej mnie wk...a swołocz peerelowska i postpeerelowska, która daje znać o sobie codziennie.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0
#1552379

serdeczne wsparcie plus słowa Autora:

"Polityka nigdy nie stoi w miejscu i nie popłaca naiwność dotychczasowej polskiej polityki wobec Niemiec."

pozdrowienia z "piątką " w dłoni

szkoda,ze to tylko piąteczka,ale za to z całego serca :)

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

gość z drogi

#1552380

i na pewno dlugo...

Czy nie warto byloby sprobowac zaskarzyc Niemcy (lub Niemieckie urzedy, Wehrmaht, SS - zaleznie od tego, kto dokonal czynu) za rabunki dokonywane w polskich muzeach, mieszkaniach prywatnych, dworach. 

Sa skatalogowane  tysiace dziel sztuki, do tego dochodza meble, bizuteria itd. - malo juz jest dzisiaj zyjacych wlascicieli - ale przeciez sa spadkobiercy. Panstwo powinno powolac przy IPN komorke pomagajaca indywidualnym osobom skarzenie panstwa niemieckiego... w niemieckich sadach (bo jurysdykcji innych nie uznaja) lub w sadach europejskich (np. Sad praw Czlowieka w Strasburgu).

Probowac odzyskac chocby rekompensaty za zrabowane mienie trzeba i nalezy...

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

mikolaj

#1552422

Niemcy od zawsze poprzez wojny realizowali własne cele gospodarcze...III RP była dla nich kolonią - teraz sie to zmienia dlatego wrzeszczą gardłami swych polskojęzycznych lokai...

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

Yagon 12

#1552452

Byłym właścicielom majątków i dworów może nie da się już obecnie zrekompensować strat marerialnych, ale należałoby im zrekompensować je poprzez państwową politykę przypominania o roli tej warstwy i przywracania jej dobrego imienia. W związku z tym jednak należałoby zmienić programy szkolne i wszcząć akcję przeciwko idiotycznemu forsowaniu  idei gospodaki jako celu istnienia i działania państwa. Celem państwa jest przetrwanie pamięci/kultury narodu. Gospodarka jest jedynie środkiem do celu.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0
#1552464