Mieszanka cywilizacyjna

Obrazek użytkownika gps65
Idee
Cywilizacja żydowska to jedna z najstarszych istniejących cywilizacji. Dlatego należy się jej szacunek i uznanie. Żydzi jako naród i wyznanie wywarli duży pozytywny wpływ na dzisiejszy świat. Wielu wybitnych naukowców, bankierów, reżyserów, artystów etc. było i jest Żydami.
 
        Ale cywilizacja żydowska jest inna niż nasza. Oni mają inne paradygmaty społeczne, inną moralność, inne fundamenty cywilizacyjne. Nie powinno się mieszać cywilizacji, bo to zaszkodzi spójności zasad każdej z tych, które się pomiesza, a rezultat będzie pełen sprzeczności i niejasności. Nie da się żyć, gdy zasady organizacji społeczeństwa są niespójne. Nasz wybitny badacz cywilizacji, Feliks Koneczny, twierdził nawet, że mieszanka cywilizacyjna nie jest możliwa – co najwyżej jedna cywilizacja może zdominować drugą.
 
        Dlatego uważam, że nie należy mieszać żydowskich zasad z naszymi. Żydzi powinni mieć pełne prawo pielęgnować swoje zasady i żyć zgodnie z nimi. Ale nie powinno się tych zasad narzucać nam, chrześcijanom. Przykładem takiego narzucania, i to przy użyciu przemocy państwa, jest zakaz handlu w niedzielę.
 
        Zakaz handlu w niedzielę to powielanie zasad żydowskich w naszej cywilizacji, to próba tworzenia mieszanki cywilizacyjnej. Żydowskie zasady są takie, że ściśle regulują jakich prac nie wolno wykonywać w szabat. Żydowskie zasady są takie, że prawo stanowione to kodyfikacja moralności. Żydzi to stosowali przez tysiące lat i to jest dla nich dobre. Ale my mamy inne zasady, które są co prawda młodsze, ale stosowanie ich przez dwa tysiące lat jest wystarczającym powodem by je też uszanować.
 
        Istotą żydowskiego podejścia do święta nie jest konkretny dzień, ale ortodoksja co do czynności, których w ten dzień nie wolno wykonywać. Chrześcijaństwo nie tylko zmieniło dzień cotygodniowego święta z soboty na niedzielę, ale zmieniło istotę świętowania - i to jest kluczowe. Zmiana dnia służyła tylko temu, żeby się wiernym nie pomylił sposób świętowania - ale kluczowy jest ten sposób, a nie dzień. Zmienił się paradygmat z zasady określającej czego nie wolno robić, na to co należy robić. U żydów nie wolno wykonywać pewnych prac w święto, u nas w święty czas jest nakaz czczenia Boga.
 
        W Starym Przymierzu świętem była sobota a najważniejszym elementem było odpoczywanie na pamiątkę Boga, który odpoczywał siódmego dnia po stworzeniu świata. Nowe Przymierze przeniosło świętowanie z siódmego dnia tygodnia na pierwszy, czyli na niedzielę, i najważniejszym elementem świętowania uczyniło czczenie Boga poprzez udział we mszy świętej na pamiątkę zmartwychwstania Chrystusa, a odpoczynek stał się sprawą drugorzędną i stało się zbędne szczegółowe regulowanie tego, jakie prace wolno wykonywać, a jakich nie. Kościół katolicki uznanie tego, co jest pracą niekonieczną i co przeszkadza w oddawaniu czci Bogu, oddaje indywidualnemu poczuciu wiernych - mamy to ocenić we własnym sumieniu i możemy kierować się subiektywnymi odczuciami. Mamy się skupić na czczeniu, a nie na nierobieniu.
 
        Zakazy wykonywania jakichkolwiek prac w święta są żydowskie. Zakazywanie tego przez państwo też jest żydowskie, bo oni nie odróżniają prawa moralnego od społecznościowego, oni mają jedno Prawo. Natomiast chrześcijańskie zasady świętowania to są nakazy, nakazy moralne, a nie nakazy państwowe. Nie wolno u nas mieszać moralności z prawem stanowionym. U nas prawo nie jest kodyfikacją moralności, tak jak u żydów. U nas moralność jest ponad prawem, co oznacza, że prawo musi być zgodne z moralnością. Dlatego wszelkie zakazy pracy w niedzielę są niedopuszczalne, bo są niemoralne. Bo taki zakaz to użycie przemocy wobec kogoś, kto sam przemocy nie stosuje. Przykazanie nakazuje dzień  święty święcić, co nie jest zezwoleniem na użycie przemocy wobec bliźniego, który święci inny dzień, albo robi to inaczej.
 
        PiS i Solidarność forsując ustawę o zakazie handlu wielkopowierzchniowego w niedzielę próbują wprowadzić u nas żydowskie zasady, próbują ustawowo ściśle zdefiniować jakich prac w niedzielę nie wolno wykonywać i chcą te reguły wymusić przemocą państwa, chcą tak jak żydzi kodyfikować moralność. To, że cywilizacja żydowska jest starsza i ma duże sukcesy, nie jest żadnym usprawiedliwieniem tego, by narzucać nam ich zasady. Mieszanka cywilizacyjna nie może się udać! PiS nie ma żadnych szans w tej walce o wdrożenie w Polsce żydowskich zasad. To tylko wywoła chaos i moralne pogubienie się Polaków.
Grzegorz GPS Świderski

 

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 3.3 (głosów:6)

Komentarze

Możemy co najwyżej mówić o kulturze narodu wyznajacego religię żydowską.Myśle że nie istnieje "cywilizacja" zydowska nawet w Izraelu gdzie zyją , żydzi, arabowie, sodomici(nowa subkultura)

Definicja samej cywilizacji, czy też określenie liczby cywilizacji, które istniały, bądź istnieją obecnie, jest sporna. Wymienione poniżej są tylko propozycją:

cywilizacja andyjska

cywilizacja arabska

cywilizacja bizantyjska

cywilizacja chińska

cywilizacja egipska

cywilizacja helleńska

cywilizacja indyjska

cywilizacja łacińska – rozprzestrzeniła się poza Europę i przekształciła w cywilizację zachodnią

cywilizacja Majów

cywilizacja Mezopotamii

cywilizacja rzymska

cywilizacja środkowoamerykańska

cywilizacja słowiańska

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-1
#1551192

Oczywiście, że tak.

Powołuję się na twojego ulubionego historyka Feliksa Konecznego, którego na Niepoprawnych cytowałaś nie raz i nie dwa. Znasz doskonale jego dorobek naukowy to pewnie wiesz, że jest on twórcą oryginalnej koncepcji cywilizacji.

Otóż wg niego cywilizacja żydowska jest cywilizacją sakralną.

"Podstawowym wyróżnikiem moralności żydowskiej jest dla Konecznego jej dwoistość, tj. odmienne zasady jakie mają w niej obowiązywać w stosunkach między Żydami i w stosunkach Żydów z gojami."

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-1

Wolność, godność, honor - tego nic nie zastąpi.

 

#1551198

Koneczny sporządził taki spis wszystkich znanych na Ziemi cywilizacji:

1. Inkaska – wymarła,

2. Aztecka – wymarła,

3. Chińska,

4. Egipska – wymarła,

5. Bramińska,

6. Żydowska,

7. Babilońska – wymarła,

8. Irańska – wymarła,

9. Syryjska – wymarła,

10. Tybetańska,

11. Punicka – wymarła,

12. Sumeryjska – wymarła,

13. Egejska – wymarła,

14. Numidyjska,

15. Turańska,

16. Spartańska – wymarła,

17. Ateńska – wymarła,

18. Hellenistyczna – wymarła,

19. Rzymska – wymarła,

20. Bizantyńska,

21. Łacińska,

22. Arabska.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-1

Pozdrowienia,

Grzegorz GPS Świderski

#1551205

i ma się dobrze.

To skandal aby pominąć chrześcijaństwo. Co ja mówię skandal - DYSKWALIFIKACJA. Uznanie "cywilizacji" karczemno - handlowo- lichwiarskiej a pominięcie chrześcijaństwa.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-1
#1551223

Ależ Koneczny jak najbardziej wymienia cywilizacje, których fundamentem jest chrześcijaństwo: to cywilizacja łacińska i bizantyjska. To bardzo ważne spostrzeżenie, że nadal trwają dwie cywilizacje chrześcijańskie. To jest bardzo ważne spostrzeżenie, że chrześcijaństwo potrafiło zbudować dwie odrębne cywilizacje.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-1

Pozdrowienia,

Grzegorz GPS Świderski

#1551230

Coś ci się namnożyło tych cywilizacji.

Lepiej mówić o kulturach i państwach, bo cywilzacja wiąze się z bardziej trwałymi strukturami społecznymi.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1551335

To nie mi się namnożyło. Feliks Koneczny wyodrębniając 22 cywilizacje w dziejach świata wybrał zasady i społeczności, które tworzyły i tworzą najbardziej trwałe struktury społeczne i które wyraźnie się od siebie różnią w kwestiach fundamentalnych. Jego dzieło jest monumentalne, składa się z wielu tomów precyzyjnie wyjaśniających jego badania. Nie da się tego zbyć w dwóch zdaniach, które są tylko opinią. 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pozdrowienia,

Grzegorz GPS Świderski

#1551366

Kodeks Pracy opracowany w PRL (dziś zostaly z  niego kropki i przecinki) regulował zakres prac koniecznych  do wykonywania w niedziele i święta. Nie wymieniał handlu, bo ludzie moga kupować w inne dni i naprawdę mozna wypoczywać poza galeria,i handlowymi. Nawet wskazane jest, żeby rodziny z dziećmi znalażly sobie inna rozrywkę.

W zakazie pracy w niedzielę liczy się  dobro rodziny, żeby choc ten jeden dzień rodzina mogła spędzić wspólnie przy stole obiadowym i święcić tak jak nakazują przykazania.

Pracowałam przez ponad  20 lat w niedziele (dobrowolna konieczność) i wiem jaką stratą dla rodziny jest nieobecność matki w domu w ten dzień.

Nikt nie zakazuje autorowi, żeby udał sie do pracy w niedzielę, podobnie można wysłać do pracy urzędników i polityków - ja tez nie mam czasu w tygodniu, chetnie zajrzę do biur poselskich i urzędów w niedzielę. A nawet wygodnie byłoby mi udać sie do przychodni, bo opieka nad wnuczką nie pozwala mi na to w zwykły dzień.

 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1551207

Jeśli kodeks pracy reguluje to, jakie prace są konieczne, a jakie niekonieczne, w dzień święty, to znaczy, że jest to kodeks cywilizacji żydowskiej. U nas, chrześcijan, te kwestie reguluje indywidualne sumienie wiernego. U nas kluczowe jest to by w święto oddać należną cześć Bogu. Jedyny obiektywny nakaz w tej kwestii to udział we mszy świętej na pamiątkę zmartwychwstania Chrystusa. Cała reszta jest relatywna - zależy od indywidualnej wrażliwości konkretnego człowieka. Nie ma żadnych moralnych przeszkód, by wierny subiektywnie oddawał cześć Bogu poprzez handel, rozwój duchowy, rozrywkę, rozwój intelektualny, zabawę, odpoczynek, i wszelkie inne działania w święto.

Stratą dla rodziny jest nie tylko nieobecność matki w niedzielę, ale nieobecność w każdym dniu tygodnia. Czy to znaczy, że wolno matkę spałować, wtrącić do lochu, wymusić zapłacenie grzywny, gdy bardziej skupia się na materialnym aspekcie życia, gdy bardziej zależy jej na zaspokojeniu u swoich podopiecznych głodu, zapewnieniu schronienia etc., niż na potrzebach duchowych?

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-1

Pozdrowienia,

Grzegorz GPS Świderski

#1551231

To nie jest uczciwa wypowiedź. W zwykly dzień dzieci ida do szkoły, ojciec np. ma popołudniowkę, matka załozmy, że idzie na raną zmianę. Niedziela jest jedynym dniem, ktory większość rodzin może spędzić wspólnie i wspólnie poəśc do kościoła.

Prawie wszystkie kraje Europy zach, ograniczaja handel w niedzielę, lub zakazują, najgorzej wygląda to w dawnych demoludach.

Nikomu NIE ZAKAZUJE  sie  pracy w niedziele, zakaz ma dotyczyć wykorzystywania innych ludzi, głównie kobiet.

I nieważne dla mnie czy pochodzi to ze zwyczajów żydowskich, czy innych, ważna jest RODZINA.

Pytanie dodatkowe: dlaczego nie nawołuje pan do niedzielnej pracy urzędników, polityków. lekarzy, sędziów?

 

 

 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1551241

To, że matki mało czasu poświęcają dzieciom i rodzinie, to jest problem społeczny. Ale absolutnie tego problemu nie rozwiąże się poprzez użycie przemocy. Gdy w niedzielę policjant spałuje matkę, która nie dba o rodzinę, to ona może i zacznie udawać, że dba, ale to tylko pogorszy problem. Przemocą państwa, i w ogóle przemocą, żadnych problemów się nie pozbędziemy. Zakaz pracy w niedzielę to klasyczny przykład przestępstwa bez ofiar. Uczynienie ludzi, którzy muszą w niedzielę pracować przestępcami, spowodowanie, że będą cichcem, nielegalnie zakazy omijać, nie uczyni niczego dobrego dla rodziny. W niczym matce nie pomoże to, że ona lub jej pracodawca dostanie w niedziele mandat. W niczym nie pomoże to, że ona zostanie zmuszona do nielegalnej pracy w niedzielę, gdy będzie się kryć i bać by się nie wydało. Kto nie chce pracować w niedzielę, ten może odpoczywać - póki co nie ma przymusu pracy. Ale jeśli sytuacja ekonomiczna zmusza kogoś do pracy w niedzielę, to w żaden sposób nie zmieni tej sytuacji mandat, czy policyjna pała. Co najwyżej ta pała może matkę zastraszyć tak, że będzie się bała pracować, a zatem stanie się biedniejsza, co się odbije na jej dzieciach.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pozdrowienia,

Grzegorz GPS Świderski

#1551274

Rozumiem, że powinno być tak, że przepis, ustawa, prawo powinno zadbać o to, by nikogo nie przymuszano do pracy, by nie wykorzystywano ludzi zmuszając do pracy wtedy gdy nie chcą pracować. No ale takie wykorzystywanie ludzi powinno być zakazane w każdy dzień!!! Dlaczego ustawa powinna dbać o to by nie wykorzystywano ludzi tylko w niedziele, ale w poniedziałek czy środę wykorzystywanie może być legalne? Dlaczego powinno być wolno wykorzystywać ludzi w piątki i soboty?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pozdrowienia,

Grzegorz GPS Świderski

#1551275

Widocznie nie slyszal pan, że pracownice handlu to najgorzej traktowane pracownice, niewolnice.

A Pan dalej nie pisze, dlaczego nie nawołuje do pracy w niedzielę lekarzy, albo urzędników. Choruje się przez cały tydzień, a wielu ludzi z przyjemnościa zalatwi swoje sprawy urzędowe  w ten wolny dzień.

 

 

http://krzysztof-miskiewicz.blog.onet.pl/2009/02/11/galerie-handlowe-wsp...

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1551304

Rozumiem. Jeśli więc pracownice handlu to niewolnice, to dlaczego należy to niewolnictwo ukrócić tylko w niedzielę? Dlaczego powinno być dozwolone utrzymywanie takich niewolnic w handlu w środy albo soboty? 

Ja nie nawołuję do pracy w niedzielę. Nie ma znaczenia zawód, bo ja nie postuluję by ktokolwiek w niedzielę pracował. Ja tylko uważam, że kwestia pracy w wolny dzień to kwestia zwyczajów i religii - i uważam, że państwu nic do tego. Uważam, że nie wolno stosować przemocy do tego by regulować zwyczaje i religię. Uważam, że państwo nie powinno przemocą zmuszać ludzi do pracy i tak samo nie powinno przemocą zakazywać pracy - w dowolny dzień.

Ludzie powinni odpoczywać kiedy chcą i czcić Boga kiedy chcą. Katolicy powinni to robić w niedzielę, ale powinni to przyjąć dobrowolnie, dlatego, że tak chcą, że tak jest dobrze, a nie dlatego, że grozi im mandat albo policyjna pała. Jeśli trzymam się przykazań tylko dlatego, że grozi za to mandat i gdyby nie ma kary, to bym się ich nie trzymał, to wcale nie postępuje zgodnie z przykazaniami - grzeszyć można też myślą i mową, nie tylko uczynkiem. Przestrzeganie przykazań tylko dlatego, że stoi nade mną policjant z pałą jest nieszczere, niedobrowolne, więc się nie liczy. Bóg dał nam wolną wolę byśmy dobro przyjęli dobrowolnie. Nie da się przyjąć przykazań pod przymusem. Stosowanie przymusu fizycznego by kogoś zmusić do przestrzegania przykazań jest niemoralne i nieskuteczne. 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pozdrowienia,

Grzegorz GPS Świderski

#1551323

czwartek czwartym 

piątek piątym 

więć sobota szóstym

a siódmym niedziela

 

PS Mnie interesuje tylko Wielka Cywilizacja Słowiańska, o której starano się zatrzeć wszelkie ślady ale prawda wychodzi na jaw.

Nie pociąga mnie żadna cywilizacja oparta na przewrotności i dwulicowości obecnie zwanych relatywizmem, żeby nie wiem jak była skuteczna finansowo w swoich działaniach.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

ość

-----------------------------------

gdy prawda ponad wszystko, życie bywa piękne

wtedy żyć się nie boisz i śmierci nie zlękniesz

#1551238

Niedziela jest dniem siódmym w etymologii języka polskiego. Te polskie słowa powstały wraz z przyjęciem chrześcijaństwa jakieś tysiąc lat temu. W etymologii wielu innych języków, starszych, to dzień pierwszy. W językach biblijnych siódmym dniem tygodnia jest sobota. Etymologicznie w języku węgierskim niedziela to "dzień targowy". Więc jeśli się Pan/Pani odwołuje do etymologii, to proszę to robić świadomie. 

Czy w Wielkiej Cywilizacji Słowiańskiej moralność pozwalała na to by władca mógł wtrącić do lochu człowieka, który wykonywał jakąś czynność co siódmy dzień? Jakie były parametry tej moralności: jaka częstotliwość (czy co siódmy, a może co dziesiąty dzień?)? Który dzień w tej częstotliwości był szczególnie uwarunkowany moralnie (pierwszy, drugi, przedostatni, ostatni?)?. Co konkretnie było zakazane w ten dzień? Czy moralność pozwalała by tylko władca mógł ukarać, czy też każdy inny mógł takiego grzesznika wykonującego czynność X, co Y dni, w Z-etym dniu pognębić, okraść, pobić, wtrącić do lochu czy nawet zabić?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-1

Pozdrowienia,

Grzegorz GPS Świderski

#1551239

Wielka Cywilizacja Słowiańska ?

To ta która panowała na Atlantydzie ?

Głośno też jest o odkryciu polskich paleoarcheologów na Krecie, którzy odkryli ślady stóþ praczłowieka na Krecie, sprzed prawie 6 mln lat, co może zmusić ewolucjonistów do zmiany dotychczasowego paradygmatu rozwoju gatunku ludzkiego. Być może stamtąd  się wzięła owa WCS.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1551246

Nie cierpię naciągania faktów pod tezę.

W naszej chrześcijańskiej cywilzacji mówi się " Pamiętaj aby dzień swięty święcić" i to wystarcza, nie trzeba do tego mieszać Żydów. Na tym polega niesamodzielność ideowa czy kulturowa niektórych ludzi, że muszą szukać wymowki poza systemem, podczas gdy błąd tkwi w systemie.

Gdy ktoś nie pamięta żeby dzień święty święcić, potrzebuje terapii i nie ma co zwalać winę na Żydów. Chiiitre to ale głupie.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0
#1551244

No właśnie. Katolik ma nakazane działanie w święto, ma święcić, ma czcić Boga, ma to robić aktywnie. To przykazanie wystarcza, jest bardzo jasne i proste. Ale posłowie PiS je interpretują po żydowsku i stąd problem. Przykazanie nie zakazuje działań, ale je nakazuje. Nie ma przykazania: "Nie wykonują w święto następujących czynności:...". Nie ma przykazania: "Zastosuj przemoc wobec bliźniego swego, gdy wykonuje w święto prace, które uważasz za niestosowne". Trzecie przykazanie Dekalogu to nakaz aktywności skierowany indywidualnie do konkretnego człowieka. Interpretowanie tego jako zakaz pracy, albo nakaz nic-nie-robienia, jest charakterystyczne dla żydów. PiS to żydowskie lobby w Polsce. Stąd problem.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Pozdrowienia,

Grzegorz GPS Świderski

#1551271

Obserwacja poczynań władzy przekonuje mnie do zgody odnośnie przedostatniego zdania pańskiej wypowiedzi. Ogólnie, gdyż nie tylko w poruszanym tutaj temacie, stąd wiele problemów.

Odnośnie WCS wszystkim biorącym udział w rozmowie proponuję wysłuchanie:  Bogoznawstwo Sławjan [1925]- Książka Mówiona (Dr Jan Sas Zubrzycki) - YouTube. To tylko 4 godziny :-)

Gdyby to była książka o innym dowolnym narodzie, była by znana w nim powszechnie, uczono by o niej w szkołach. W Polsce obca agentura wszelkiej maści nie pozwola i narzuca swoje wersje historii. I tak od wieków...

Pozdrawiam również

 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

ość

-----------------------------------

gdy prawda ponad wszystko, życie bywa piękne

wtedy żyć się nie boisz i śmierci nie zlękniesz

#1551285

To Pan wykazuje objawy umysłu talmudycznego sporządzającego wykazy setek i tysiecy nakazów i zakazów. 

Nakaz święcenia dnia świętego oznacza wykonywanie czynności kultowych, co automatycznie wyklucza czynności konkurencyjne, natury świeckiej, o niższej randze, bo nie będziesz miał innych bogów przede mną.Mądrej głowie dość dwie słowie... Co ponadto to werbalistyczna biurokracja.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0
#1551338

Chrześcijańskie czynności kultowe w niedzielę trwają zazwyczaj godzinę. W żaden sposób nie przeszkadzają w czczeniu Boga w pozostałe 15 godzin w sposób niekultowy, np. poprzez tradycyjny handel hurtowy, rozrywkę, sport, kulturę czy inne działania. Katolicy czczą Boga czynnie, nie mają obowiązku czcić Boga poprzez nic-nie-robienie. To żydzi mają nic-nie-robić.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pozdrowienia,

Grzegorz GPS Świderski

#1551369

Twoim zdaniem "dzień święty święcić", to znaczy nie pracować ?.
Skąd to wziąłeś ?.
A z tą "terapią", to mocno przegiąłeś...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#1551279

A Twoim zdaniem dobry człowieku, "świętować" oznacza leżeć brzuchem do góry ?

Świętować oznacza aktywnie uczestniczyć w czynnościach z porządku "sacrum", co wyklucza automatycznie czynności typu "profanum". Ludzie, gdzie się wam rozum podział ? Trzeba wam tłumaczyć jak krowie na rowie ?

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1551339

Tym, którzy dążą do zakazów różnych prac w niedzielę właśnie o to chodzi, by świętowanie polegało na nic-nie-robieniu. Czynności w porządku "sacrum" nie muszą zajmować całego dnia. Wystarczy godzina, a dla wyjątkowych ortodoksów kilka godzin. Pozostały czas można spędzić na innych działaniach - rozrywce, sporcie, kulturze, filozofii etc... najlepiej razem z innymi. A we wspólnocie jest tak, że by cokolwiek zrobić wspólnie, to ktoś to musi zorganizować, urządzić, a potem po tym posprzątać. Ta jego praca jest też rodzajem "sacrum" w święty dzień. Potępianie go, czy uznawanie za grzesznika, to element cywilizacji żydowskiej. U nas prace konieczne są świętością, nawet w święto. A to jaka praca jest konieczna każdy ocenia we własnym sumieniu.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pozdrowienia,

Grzegorz GPS Świderski

#1551370

Tego "dobrego człowieka" to mogłeś już sobie darować...
PS. Co to znaczy "wam tłumaczyć" ?. Stare nawyki ?. :)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#1551489