Cywilizacja ziemska (world civilisation) ?

Obrazek użytkownika jazgdyni
Idee

Zjawisko to jest już od dawna dobrze znane naukowcom: - obserwator, który znajduje się wewnątrz jakiegoś wydarzenia, zazwyczaj mało może zaobserwować, a jeszcze mniej pojąć, co się dzieje.
Więc jeżeli tęgie, akademickie mózgi, znają to naturalne ograniczenie, to co my, prości ludzie, mamy widzieć i pojmować, jeżeli właśnie znajdujemy się w samym środków procesów, w których nasz świat dookoła, gwałtownie się przeobraża. A tempo zmian jest tak wielkie, że nawet użycie określenia – rewolucyjne – nie jest dostatecznie adekwatne. To są zmiany lawinowe. Ostatnie sto lat, to więcej zmian w życiu ludzkości, niż poprzednie pięć tysięcy lat. I co ważne, aczkolwiek nieco niepokojące, to ciągle przyspiesza.
Czy człowiek, ze swoimi naturalnymi ograniczeniami, da radę w równym tempie podążać za takim postępem?

To, co napisałem powyżej, pozwala mi sformułować hipotezę, zapewne nie odkrywczą, która wielu ludziom, którzy się nad tym zastanawiają, niewątpliwie przyszła na myśl:- oto następuje koniec cywilizacji, wszystkich cywilizacji, które opisał nasz genialny rodak Feliks Koneczny i wykluwa się kompletnie nowa cywilizacja, taka, której dzisiaj nie potrafimy jeszcze sprecyzować i opisać, ba... nawet wyobrazić.

*****

Jedno można tylko z pewnością powiedzieć: zmiany bedą ogromne i jakiekolwiek szukanie analogii w historii człowieka jest bezsensowne.
I drugie: nie będzie to miało nic wspólnego z NWO – Nowym Porządkiem Świata, idiotyczną utopią wymyśloną przez znużonych swoim próżniactwem światowych ultra – bogaczy, którzy zapragnęli zabawić się w Panów Stworzenia.
Niestety dla nich, to stanowisko jest już zajęte. I to od początku do końca świata.

Usiłowałem umiejscowić początek erozji tradycyjnych cywilizacji. Wiele można na ten temat dyskutować i pewnie każdy będzie miał po trosze rację.
Czy było to odkrycie Nowego Świata i podróże Krzysztofa Kolumba, Vasco da Gama, czy Amerigo Vespucci?
A może Reformacja? Rewolucja ideowo – religijna, zapoczątkowana przez Jana Husa, rozwinięta i ugruntowana przez Marcina Lutra i dalej, przez Jana Kalwina i innych.
Wielu historiozofów uważa za moment przełomowy Wielką Rewolucję Francuską pod hasłem Liberté, Égalité, Fraternité, ou la Mort. (ciekawe, że ostatni człon albo śmierć został szybko osunięty i zapomniany).Sam uważam, że to historyczne zdarzenie było wyłącznie zakończeniem epoki feudalizmu (mimo późniejszej restauracji burbonów).

Pozostawmy to poszukiwanie pierwszej kropli, która zaczęła drążyć skałę naszej cywilizcji.

A ja pozwolę sobie oprzeć się na tezie, że młotem pneumatycznym, który rozpoczął skutecznie niszczyć świat, jaki znamy, stała się przeklęta ideologia komunizmu.
Raczej mało kto wie, że zalążki tego absurdu, w którym wszyscy mają się wyzbyć posiadania czegokolwiek, nie tylko środków produkcji, powstały już w XV wieku, a na dobre zaczęły rozwijać się w wieku XVII.
Jednakże decydującym przełomem stał się dopiero opublikowany w roku 1848 Manifest Komunistyczny napisany przez dwójkę burżujów, Żyda Karla Marxa i przemysłowca Fryderyka Engelsa.
Tu własnie zaczęło się staczanie cywilizacji po równi pochyłej, mając po drodze takich fanatycznych liderów, jak Włodzimierz Lenin, Józef Stalin, Mao Zedong, Kim Ir Sen, Fidel Castro, czy Pol Pot.
Czy ktoś już policzył ile milionów ludzi straciło życie przez tych oprawców w imię poronionej utopii?
Pewni polityczni cwaniacy, którzy zauważyli, że wśród ludzi komunizm wzbudza niechęć, postanowili go nieco przypudrować i tak powstał socjalizm.
Ideowo nie różni się on od komunizmu, tylko złagodzono metody dochodzenia do celu. Już nie miało być milionów trupów, tylko nieco mniej.

Co ciekawe, gdy my za Żelazną Kurtyną cierpieliśmy ponurą rzeczywistość budowania komunizmu, łagry, internowania, cenzurę, notoryczny deficyt wszelakich dóbr, czy strzelanie do manifestantów, na zachodzie, szczególnie we Francji, w Niemczech i we Włoszech, komunizm, mówiąc eufemistycznie był modny i popularny, szczególnie wśród dobrze sytuowanej młodzieży na różnych uniwersytetach i akademiach.
Wtedy wybuchł rok 1968. Pamiętam ten czas doskonale.
Powstał ruch hippisowski, który był niczym innym niż komunizmem do kwadratu połączonym z anarchizmem. Wprawdzie narodził się w USA, ale to w zachodniej Europie pozostawił trwały ślad.
Komuny, dzieci – kwiaty, wolna miłość, narkotyki z halucynogennym LSD na czele ( piękny utwór Beatlesów Lucy in the Sky with Diamonds oznacza tzw. podróż LSD).
Tego dosyć niby spontanicznego ruchu młodzieżowego pilnowały tęgie głowy ukrytych komunistycznych ideologów – Herbert Marcuse, Jean-Paul Sartre, Claude Levi-Strauss, że wymienię tylko tą słynną trójkę.
Modny stał się egzystencjalizm. Przejmowanie się życiem tylko tu i teraz. Zero odpowiedzialności – niech się inni martwią.
Popatrzmy dzisiaj wkoło – ile z tych anty-wzorców egzystuje nadal i zatruwa umysły naszych dzieci, całe szkoły, młodzież.

*****

Mamy rok 2017. Za rok będzie okrągłe pięćdziesięciolecie majowej, młodzieżowej rewolucji 1968. I jaki jest tego efekt? Ano taki, że ci ówcześni nastolatkowie, skażeni wówczas kryptokomunistyczną ideologią swobody i rozpasania, są dzisiaj we władzach wielu państw zachodnich – Francji, Niemiec, Włoch, Hiszpanii, Holandii, a przede wszystkim Unii Europejskiej.

Ruch 1968, jak i cała ideologia egzystencjalizmu, ze swoimi komunistycznymi korzeniami, to niestety realizowane dzisiaj działania destrukcyjne. Niech się wali. Stary świat trzeba zniszczyć. A po nas choćby potop?

Twórcy Unii Europejskiej mieli całkowicie inne założenia i idee, niż to, co dzisiaj widzimy, gdy do władzy doszli ci kryptokomuniści i neoliberałowie, czy jak tam ich zwał.
Likwiduje się kościoły. Więcej – profanuje się je zamieniając na dyskoteki, czy kawiarnie. Religię naszą, chrześcijaństwo, trzeba wypalić i zapomnieć. Nie ważne, że to istotny fundament naszej cywilizacji.
I co gorsza, likwidując reguły chrześcijaństwa, tysiącletnie drogowskazy jak żyć uczciwie, nie daje się nic w zamian. Powstaje pustka. Próżnia, w którą coraz większym strumieniem wciska się islam, odwieczny wróg cywilizacji europejskiej, zwabiony idiotycznym Herzliche Willkommen Angeli Merkel, kanclerza Niemiec. Czy to jest także świadomy element destrukcji naszej cywilizacji?

I co tu dalej dywagować...
Ci kryptokomuniści, neoliberałowie, czy inni lewacy, hippisowskie bobasy rewolucji 1968, merkele, schultze, junckery, verhofstadty, timmermansy i mogherinie, czy nawet ofiara pedofilstwa Macron; zwolennicy eutanazji i aborcji, entuzjaści multi-kulti, faryzeusze i hipokryci, po prostu nie chcą więcej starej, poczciwej, dobrze ułożonej Europy.

Jak Hitler, czy Stalin, chcą swojej Europy, gdzie oni będą nam dyktować nawet kształt banana.

*****

Dzielny i mądry przywódca Węgier, niestety kraju niezbyt dużego i silnego, Viktor Orban, w roku 2015 dostał solidne wsparcie ze strony "bratanka" – Polski, gdy wreszcie Jarosławowi Kaczyńskiemu, w wolnych wyborach, udało się odsunąć od władzy lokajską wobec Moskwy i Berlina Platformę Obywatelską.
Orban plus Kaczyński to już nie lada przeciwnik. Do tego uparci i konsekwentni, jak diabli. Bruksela, Berlin i Paryż wpadły we wściekłość i dosłownie zakipiało. Te chłystki, te przygarnięte z litości do UE sieroty śmiały mieć własne zdanie i co więcej, stanęły w obronie tych idiotycznych i zmurszałych wartości bezzębnej ze starości Europy, którą, jak każdy widzi, trzeba zdemontować.
A ostatecznie czarę goryczy przelało zwycięstwo w 2016 roku Donalda Trumpa, nowego prezydenta USA, który niestety skłaniał się ku anachronicznym poglądom Orbana i Kaczyńskiego.
Tego już niestety nie daje się zlekceważyć, czy ośmieszyć. Z tym trzeba się liczyć. A na dodatek Trump publicznie sobie kpi, czy to z króla Europy Tuska, czy młodego francuskiego delfina Macrona.

Mimo tego musimy się zapytać, czy ten ad hoc triumwirat Trump – Orban – Kaczyński, jest w stanie zatrzymać rozpad i uwiąd cywilizacji europejskiej?
Niestety nie. Poziom mentalności rozpieszczonych dobrobytem i socjalem, oraz zaczadzonych zdobyczami technologicznymi XX i XXI wieku obywateli dokonał takiej ewolucji, że brukselscy uzurpatorzy mogą zrobić z nimi, co tylko chcą.
Widzimy co się dzieje – trwa proces, którego już zatrzymać się nie da. Bankructwo Grecji; rejterada Wielkiej Brytani z Uni, gdy tylko pojęli, czym grozi trwanie w tej strukturze; miliony wrogo do nas nastawionych muzułmanów na naszym terytorium, idiotycznie zaproszonych do nas; stan wojenny we Francji; możliwy rozpad Hiszpanii, po separacji Katalonii z Barceloną.
To już prawie zgliszcza i polewanie pożaru wodą domu już nie uratuje.

Jedyne, co wymieniona trójka konserwatystów jest w stanie uczynić, to nie dopuścić, by brukselsko – parysko – berlińskie fantasmagorie ideowe opanowały cały świat i w konsekwencji zdechły, jak zawsze zdychają wszystkie bestie. Mam gorącą nadzieję, że tym razem komunizm w wersji neo dostanie ostateczny coup de grace.
Tylko...., ze nie będzie już powrotu do naszej starej, dobrej cywilizacji opartej na trzech monumentalnych kanonach: greckim, rzymskim i chrześcijańskim.

Musi powstać coś zupełnie nowego.

Na wstępie zauważyłem, ze dynamika przemian społecznych i technologicznych jest niesamowita. Niespotykana w dziejach, może za wyjątkiem kataklizmów kosmicznych.
Powoduje to, że niemożliwy już jest powrót do filozofii i stylu życia lat pięćdziesiątych, siedemdziesiątych, czy nawet końca ubiegłego wieku.
Za dużo zmian. A na dodatek to wszystko pędzi coraz szybciej.

Nadszedł moment na budowanie zupełnie nowej cywilizacji. I to my musimy ją budować. Waszyngton, Budapeszt i Warszawa. A nie Bruksela, Berlin i Paryż. Lub nie daj Boże Moskwa, czy Pekin.

Czy ja wiem, jaka będzie ta nowa cywilizacja? Oczywiście nie. Można jednak zdecydowanie się zgodzić, że będzie to cywilizacja zupełnie nowego typu, uzależniona od przemian technologicznych – cywilizacja cybernetyczna, albo internetowa, albo cyfrowa.
Dostępność natychmiastowej komunikacji na różne odległości (ja dzwonię na córkę z parteru na poddasze, że zupa się jej wygotowuje i jednocześnie informuję mojego ulubionego doktora z Indonezji, że wszystko jest OK) powoduje, że nagle jesteśmy wszyscy w obszarze błyskawicznej informacji.
Tak zwana dzisiaj demokracja jest do d. Głupcy przejmują władzę nad mądrymi.
Musi to być cywilizacja w pewnym sensie republikańska i obywatelska, może coś na kształt referendalnego ustroju Szwajcarii. Wszelkie władze można powoływać, i co ważne, jednocześnie odwoływać głosem obywateli. Technika pozwala na szybkie reakcje.
Oczywistym jest, że nie pozbędziemy się nagle wszystkich ludzkich przywar. Pewnej pazerności, chęci wykorzystywania innych, lenistwa, obłudy i fałszu, a co tak widoczne dzisiaj w Brukseli – egocentryzmu i mani wielkości tych wszystkich uzurpatorów, klerków i pismaków. I co najgorsze władzy autentycznych psychopatów, którzy ja Hitler, czy Stalin potrafią czarować tłumy.

Czy mądrość zwycięży głupotę? Nie wiem.
Czy pójdziemy tam gdzie trzeba, czy pójdziemy na manowce?
Mam cichą nadzieję, że w końcu po zerwaniu jabłka przez Ewę z drzewa mądrości, wiemy już, jak posterować.

Nowa cywilizacja, bez tych złogów komunizmu bezie lepsza. Będzie po prostu ludzka.

.

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:14)

Komentarze

Mam nadzieję, że nie powstanie jedna homogeniczna cywilizacja ziemska ! Monokultury giną od byle przymrozku, suszy. 

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

#1549318

Mam pewne nadzieje co do przyszłego ładu. Ale to tylko nadzieje. Byle epizod może wszystko zaburzyć. Teraz pilnie obserwuję Barcelonę.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0
#1549346

Pamiętaj, że Niemcy tylko czekają by przeprowadzić powtórkę z plebiscytu na Śląsku !

Z drugiej strony, Brazylijczyk z którym studiowałem w Holandii twierdził, że mówi w języku catalunya, a nie hiszpańskim.

Nie bardzo rozeznaję się w ich problemach. 

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

#1549348

RAŚ mąci i szczuje, lecz gdy tylko górnikom się dostatecznie poprawi, to ich przegnają. A Niemcy? Też powoli zaczną maleć. jakie masz na rynku niemieckie telewizory, komputery, smartfony i tym podobne?

Ja w elektronice i automatyce już nic Siemensa nie stosuję tylko ABB lub Merlin Gerin.

 

Pzdr

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0
#1549356

Technologiczną śmierć popełnili dość dawno. Niemiecka arogancja i buta nie pozwoliły im na realistyczną ocenę wyzwań.

Drukarki japońskie były produkowane (nie tylko składane!) w Irlandii, bo z Niemcami nie można było się dogadać w sprawach technologicznych - "wiedzieli lepiej" jak je produkować.

Nie dziwię się, że zrezygnowałeś z automatyki Siemensa. To automatyka ma być elastyczna, a nie obiekt regulowany.

Co zrobili gdy się okazało, że "stuxnet" jest wycelowany wyłącznie w regulatory obrotów Siemensa ?! Nic ! Byli ponad to.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

#1549363

No i już mamy pogłos !

RAŚ wskazuje też, że niedzielne wydarzenia w Katalonii mogą całkiem zmienić optykę geopolityczną Unii Europejskiej w podobnych sytuacjach. „Pat w relacjach między Barceloną a Madrytem dowodzi, że sporów między państwami Unii Europejskiej a zbuntowanymi prowincjami nie można traktować jako wewnętrznej sprawy tych państw, narażonych na pokusę użycia siły wobec swych obywateli” - wskazano w oświadczeniu. 

(za TVPInfo)

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

#1549396

może być coś podobnego do cyberpunka, mam nadzieję że nie "nowy, wspaniały świat".

choć jak wahadło odbije w drugą stronę od tego bałaganu, to też może być właśnie nieciekawie

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

„Od rewolucji światowej dzieli nas tylko Chrystus” J. Stalin

#1549563

W swym felietonie zawarłeś szereg pytań, pozostawiając je bez odpowiedzi.
Zatem podejmuję się próby odpowiedzi, ale w sposób uproszczony, nie zagłębiając się nadto w szczegóły z powodu braku czasu, bowiem muszę wreszcie skończyć drugą część artykułu z cyklu "Polexit".

Twoje pytania:

1) Czy człowiek, ze swoimi naturalnymi ograniczeniami, da radę w równym tempie podążać za takim postępem?

Moja odpowiedź
Tak, ale nie każdy człowiek. Wykluczam tych ludzi, którzy nastawiają się tylko na konsumpcję, czyli są tzw. popularnymi zjadaczami chleba i nie mają poszanowania dla Boga i bliźniego. By podążać za postępem, trzeba cały czas się dokształcać, pozyskiwać wiedzę z pierwszych źródeł, a przede wszystkim czcić Boga Jezusa Chrystusa i Matkę Jego. Tak się składa, że Syn Boży i Jego Matka nigdy nie namawiali ludzi do czynienia zła. Wręcz przeciwnie, - namawiali do czynienia dobra. 
Postęp cywilizacyjny będzie tym właściwszy, im więcej będzie w nim przestrzegany Dekalog, który - jak żadne prawo ustanowione przez człowieka - bezbłędnie wskazuje kierunki rozwoju ludzkości. 

2) Czy było to odkrycie Nowego Świata i podróże Krzysztofa Kolumba, Vasco da Gama, czy Amerigo Vespucci?
A może Reformacja?
 (w kwestii umiejscowienia początku erozji tradycyjnych cywilizacji).

Moja odpowiedź
Każdy z tych elementów miał wpływ na erozję tradycyjnych cywilizacji. A jeśli dodamy do nich te z kilku ostatnich wieków, to niszczenie cywilizacji  - można rzec - odbywa się sukcesywnie. Mamy też do czynienia z miksowaniem różnych cywilizacji szczególnie tam, gdzie ludzie nie dostrzegają negatywnych skutków z przeszłości (vide Cesarstwo Rzymskie).   

3) Czy ktoś już policzył ile milionów ludzi straciło życie przez tych oprawców  w imię poronionej utopii? (Chodziło o oprawców takich jak: Włodzimierz Lenin, Józef Stalin, Mao Zedong, Kim Ir Sen, Fidel Castro, Pol Pot).

Moja odpowiedź
Zapewne określenie liczby ofiar tych reżimów jest możliwe, ale tylko w dużym przybliżeniu. Historycy specjalizujący się w badaniach skutków działań tych morderców - w swych publikacjach podają liczby szacunkowe. Trzeba by po prostu dotrzeć do tych publikacji i zsumować liczby ofiar w nich podawane. Ale byłaby to praca, której musielibyśmy poświęcić co najmniej kilka miesięcy.  

4) Próżnia, w którą coraz większym strumieniem wciska się islam, odwieczny wróg cywilizacji europejskiej, zwabiony idiotycznym Herzliche Willkommen Angeli Merkel, kanclerza Niemiec. Czy to jest także świadomy element destrukcji naszej cywilizacji?

Moja odpowiedź
Tak, to jest świadomy element destrukcji naszej cywilizacji! Dowodów mamy aż nadto.

5) (...) czy ten ad hoc triumwirat Trump – Orban – Kaczyński, jest w stanie zatrzymać rozpad i uwiąd cywilizacji europejskiej? 

Moja odpowiedź
Nie, ten triumwirat nie będzie w stanie zatrzymać rozpadu cywilizacji europejskiej. Ale jeśli przyłączą się do niego takie kraje jak: Czechy, Słowacja, Bułgaria, Rumunia oraz Litwa, Łotwa i Estonia, to "rozkładacze" cywilizacji z Georgem Sorosem na czele mogą zapomnieć o swoim sukcesie (z założenia chorym, ale oni o tym nie wiedzą, bądź nie chcą wiedzieć, że jest chory). 

6) (...) jaka będzie ta nowa cywilizacja?

Moja odpowiedź
Nowa cywilizacja - według mojej optymistycznej prognozy - będzie jednak chrześcijańska. W jej tworzeniu czołową rolę odegra Polska, bo zwycięstwo przyjdzie przez Maryję.

7) Czy mądrość zwycięży głupotę?

Moja odpowiedź
I tak, i nie. Oznacza to, że w różnych rejonach Europy będzie inaczej. W Europie Środkowej wygra mądrość, a głupota w Europie Zachodniej. 

8) Czy pójdziemy tam gdzie trzeba, czy pójdziemy na manowce? 

Moja odpowiedź
My Polacy pójdziemy właściwą drogą, ale tylko wówczas, kiedy zrzucimy z karku brukselskie jarzmo. Jak widzimy - nasze utrzymanie się w cywilizacji łacińskiej jest zagrożone ze strony decydentów Unii Europejskiej - żyjących w cywilizacji bizantyjskiej.

​​​​​​​Pozdrawiam,
Satyr 

 

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

___________________________
"Pisz co uważasz, ale uważaj co piszesz". 

© Satyr

 

#1549350

Witaj Janku!

 

Właśnie po to zadaję pytania, by każdy jak Ty mógł sobie sam odpowiedzieć. Ja też mam odpowiedzi i z przyjemnością zauważam, że są dosyć podobne do Twoich.

Lecz głównie chciałem zwrócić uwagę na niezwykłość momentu w jakim żyjemy. Mało kto to widzi przygnieciony codziennymi troskami.

Pozdrawiam

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0
#1549355

Pytałem rodziców, pytałem wujów, stryjów, ciotki i ludzi z "tamtego pokolenia" - nikt w 1939 roku nie czuł "niezwykłości momentu". Dopiero potem, historycy szukają momentu zerowego, a artyści tego czegoś ulotnego, tej atmosfery. 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

#1549358

Niezbyt różowo to widzę. Inspirowane i opłacane przez sorosów programy w szkołach, telewizornia i smartfonia oraz pełne trucizn szczepionki zamulają skutecznie umysły młodych.

Przyjaciółka naszej rodziny, która jest nauczycielką w szkole podstawowej w małej miejscowości mówi, że jak 20 lat temu na klasę było troje debili to teraz jest troje dzieci inteligientnych, a reszta nic nie przyswaja. Osobiście z trwogą obserwuję pokolenie mojej wnuczki, młodych ludzi, którzy żyją w telefonie, gdzie zajmują się wyłącznie głupotami.

Niestety widzę, że na sukces skazani są pozbawieni wszelkich skrupułów ultra bogaci ze swym programem wymordowania 4/5 ludzkości i zniewolenia reszty.

Wyszło pesymistycznie a bardzo bym chciał, by się okazało, że jednak nagle zmądrzejemy i przetrwamy.

Szwajcarski system referendów jest bezprzecznie najlepszy. Tylko, czy wie ktoś może, jak go wprowadzić w Polsce?

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

ość

-----------------------------------

gdy prawda ponad wszystko, życie bywa piękne

wtedy żyć się nie boisz i śmierci nie zlękniesz

#1549359

- zło - w ostatecznym rozegraniu - przegra z DOBREM ...

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

ke-fas

#1549381

w spoleczenstwach demokracje bezposrednia? Glownie politycy, ktorzy - jak to bywa - sa za a nawet przeciw.

Demokracja bezposrednia moglaby rozwiazac wszystkie problemy zwiazane ze stanowieniem wladzy, obsadzaniem stanowisk, uchwalaniem praw. Kazdy dorosly obywatel powinien otrzymac od rzadu pager z unikalnym numerem (przypisanym tylko dla danego obywatela- moze to byc po prostu NIP) oraz z przyciskiem reagujacym tylko na nacisk palca wskazujacego wlasciciela (czytnik linii papilarnych).

Zamiast glosowac w Sejmie - codziennie publikowac nalezaloby na stronach panstwowych pytania ( z numerami) - i z okresem ogosowania (powiedzmy dwa tygodnie) - kazdy obywatel mialby prawo zaglosowac TAK lub NIE.

Prawda, ze genialne? Tylko komu zalezy dzisiaj na demokracji? Rzadzacy Polska, Europa, swiatem sa zainteresowani  glownie... utrzymaniem wladzy a nie demokracja. W wiekszosc krajow rzadzi dzisiaj lewica coraz bardziej zblizajaca sie do idei komunizmu - wiec o demokracji bezposredniej mozna pomarzyc.

A na marginesie: nie traktowalbym sojuszu z Wegrami Orbana zbyt powaznie: Orban to cwany lis i polityk dbajacy przede wszystkim o utrzymanie wladzy i o dobro swojego kraju (bo jak inaczej nazwac jego "flirt" z wegierskimi komunistami i postkomunistami, dobre stosunki z Rosja czy tez... glosowanie na Tuska w UE. Gdy sprawa stanie na ostrzu noza (jakakolwiek) a orban bedzie mial do wyboru realne korzysci lub poparcie stanowiska Polski - zapewne wybierze korzysci... dlatego dzisiaj w Europie jedynym liczacym sie partnerem politycznym Polski mogla by byc Wielka Brytania (przeciez jezeli brexit sie powiedzie - to Polska moze dolaczyc ).

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

mikolaj

#1549391

Witam

 

Demokracja bezpośrednia?!

Niestety, ja jestem bardzo mocno przekonany, ze cała demokracja to pomysł do d.

A gdyby była bezpośrednia, to wobec faktu, że 70% populacji przeciętnej społeczności ma IQ poniźej setki, to doszłoby do sytuacji, że o wszystkim decydowaliby głupcy.

Wiem, to przykre, ale po co się oszukiwać.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0
#1549399

Masz doła - pesymisto ?! ;-))))

IQ ma w społeczeństwie rozkład zbliżony do normalnego, w przedziale (m-ro - m - m+ro) plasuje się 68% społeczeństwa.

Krzywa jest symetryczna, więc 50% ma mniej niż IQ100, a 50% więcej !   :-b 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

#1549410

Krzywa dzwonowa, krzywa Gaussa, czy jak tam ją zwał i rozkład z nią związany jest też tylko pewnym uproszczeniem. Przecież wiesz, że poruszam się w obszarze atraktorów i innych fraktali.

W przypadku IQ niestety nie ma symetrii. Chyba teoretycznie najbardziej zajmował się tym Wechsler. Obecna krzywa jest po lewej stronie IQ<100 bardziej łagodna i obszerna, a po prawej stroma.

Zobacz sobie tutaj jak dużo jest powyżej setki:

https://iq-research.info/en/page/average-iq-by-country

Tylko widzisz, jak się dobrze wczytasz, to prawdziwie twórczy i kreatywni są ci ponad 115. Stąd te moje wariacje.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1549411

Miałem wcześniej dodać, że jestem przeciwnikiem "demokracji SMSowej" ! 

W obecnych czasach, w demokracji przedstawicielskiej,  powinny być badania (psychologiczna predyspozycja do ...). Skoro wymaga się takich badań w wielu zawodach, nie tylko piloci, energetycy, kierowcy,  ale też ludzie zajmujący się innymi ludźmi jak: pielęgniarki, przedszkolanki, nauczyciele - to czemu nie badać ludzi mających wpływ na całe społeczeństwo ?!

Ćwierć inteligent i alkoholik z Brukseli są dowodem równie dobitnym jak psychicznie splątany entomolog z Warszawy. 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

#1549414

Obowiązkowo powinno się przywrócić obowiązek posiadania zdrowego rozsądku (common sense).

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0
#1549417

przyklady... braku demokracji i rzadow urzedniczej mafii - ci ludzie wybieraja siebie sami.

Dlaczego na zadne stanowiska w UE (nie w Parlamencie - ale w UE) nie przeprowadza sie wyborow powszechnych?

To nie demokracji wina, ze mamy UE taka jak widac - ale wynik braku demokracji - co zreszta poptwierdzaja ostatnie wydazenia z Hiszpanii. 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

mikolaj

#1549478

Cywilizacja Łacińska jest ukoronowaniem rozwoju sposobów harmonijnego uporządkowania relacji międzyludzkich. Wyżej jest tylko Królestwo Niebieskie do którego Cyw Łac może dążyć za pomocą dalszego moralnego doskonalenia jednostek w oparciu o katechizm KK. Może też się staczać ku całkowitemu upadkowi na skutek konwergencji z Cywilizacjami moralnie stojącymi niżej Takimi jak Islam Cyw Żydowska czy Chińska, do których ideowo i tak bliżej nam niż do protestanckich bizantyńczyków zarządzanych przez kastę zakonspirowanych satanistów. 

Wpływu technicznych gadżetów na kształt Cywilizacji nie przeceniałbym. Ich rola będzie maleć gdyż ich rozwój dąży do idealnej nieużyteczności.

http://stopfalszerom.blogspot.com/2017/09/po-co-zorganizowano-kontrolowana.html

 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

LechG

#1549622

170 mln osób zamordowanych przez komunistycznych zbrodniarzy

 

170 mln osób wynosi liczba ofiar zamordowanych przez totalitarnych, komunistycznych despotów

 

Jeszcze w 1982 roku, Józef Mackiewicz cytował za Phillipem Vander Elst liczbę mordów komunistycznych w XX wieku jako 143 miliony osób.[i] W 2009 roku Philip Vander Elst w materiale "The link between statism and supranationalism”[ii] podał liczbę ofiar zamordowanych przez despotyczne rządy na 170 mln. Dodając, iż ponadto miliony osób zostały życiowo zrujnowane przez socjalistyczne planowanie oraz urzędników państwowych.

Jednak, zrujnowane zostało życie nie "milionów osób" — lecz setek milionów. Przede wszystkim tych osób, którym komunistyczni bandyci wymordowali najbliższych. Ponadto, wręcz obłędnie wydatki na zbrojenia, mające służyć wojnom z demokratycznym Zachodem i podbiciu całego świata przez genseków z Kremla oraz niewydajne, rujnujące gospadarkę komunistyczne centralne zarządzanie — zrujnowały życie kolejnych setek milionów ludzi, zmuszając ich do życia w nędzy. Do tego jeszcze trzeba dodać, że zawsze walczące z prawdą partie komunistyczne wymuszają i na tych osobach, których nie zamordują i całych społeczeństwach — konieczność życia w ciągłym, komunistycznym zakłamaniu…[iii]

Z artykułu Phillipa Vander Elsta wynika, że dane o około 100 mln komunistycznych ofiar podane w "Czarnej księdze komunizmu" — wydanej najpierw we Francji w 1997 roku — trzeba uznać za bardzo mocno zaniżone. Zresztą książka ta, w zbyt dużym stopniu koncentrowała się przede wszystkim na komunistycznych zbrodniach popełnionych przez komunistów — przeciwko innym komunistom.

I chociaż "Czarna księga komunizmu" przedstawia obraz wstrząsający, to jednak jest to bardzo niepełny rejestr komunistycznych zbrodni i szaleńczych komunistycznych eksperymentów na całych narodach. Ofiarami zbrodniczego komunizmu — są dziesiątki milionów osób z okresu bolszewickiej walki o władzę, ofiar leninowsko-stalinowskich gułagów, stworzonego przez komunistów głodu na Ukrainie, przesiedleń całych narodów oraz sowieckich mordów politycznych. Są to także ofiary komunistycznych bestialskich mordów w zajętej przez sowiecką armię i pacifikowanej przez sowieckich zbrodniarzy — Europie Centralnej, Środkowej oraz Południowej.

Ofiarami są także i dziesiątki milionów osób bestialsko pomordowanych przez komunistów w Chinach oraz na całym świecie — przy nieustających sowieckich próbach instalowania władzy komunistycznej mającej zdominować życie na Ziemi. 

"Czarna księga komunizmu" dowodzi tego, że dla komunistów życie ludzkie było i jest nic nie warte. Przy tym, nawet najokrutniejsze swoje zbrodnie komuniści na całym świecie zawsze przedstawiali jako historyczną konieczność mającą służyć szczęściu ludzkości i budowie komunistycznego raju na Ziemi…

 

Michnik a demokracja i wartości

Warto tu zaznaczyć, że dla lewackich demagogów nie kierujacych się w życiu prawdą — nawet opinia, że demokracja musi być związana z określonymi wartościami jest niezrozumiała. Otóż, Jan Paweł II powiedział kiedyś, iż: "Demokracja bez wartości przeobraża się w jawny bądź zakamuflowany totalitaryzm." Na to odezwał się Adam Michnik mówiąc, że nie rozumie sensu wypowiedzianej przez Jana Pawła II myśli o demokracji bez wartości. Brak jakiegokolwiek zrozumienia tego związku przez Michnika — wychowanego przecież w rodzinie sowieckich propagandzistów, jak sam to zresztą to napisał w żydokomunie[iv] — znakomicie wyjaśnił prof. Piotr Jaroszyński stwierdzając, że:

"Cóż, żeby to rozumieć, trzeba mieć: po pierwsze - odpowiednie wykształcenie, a po drugie - trzeba należeć jednak do pewnej cywilizacji, więc gdy mamy do czynienia z mijaniem się w tym zakresie, to może rzeczywiście nastąpić brak możliwości zrozumienia tej myśli. Wtedy ani się jej nie rozumie, ani nie czuje, ale to zapewne wynik przynależności do innej sfery cywilizacyjnej."[v]

 

Komunizm, czyli socjalizm międzynarodowy a hitlerowski socjalizm narodowy

Marek Jan Chodakiewicz w notce zatytułowanej “Czarna prawda o szlachetnych komunistach[vi] napisał, że: "To właśnie porównanie komunizmu (socjalizmu międzynarodowego) do narodowego socjalizmu spowodowało wielki skandal wokół ‘Czarnej księgi komunizmu’.

Najbardziej szokującym aspektem tego porównania była teza postawiona przez jednego z autorów, Stephane Courtois, że nienawiść do całych grup społecznych wyrażona marksistowską formułą ‘walki klas’ jest równie rasistowska, jak narodowo-socjalistyczna teoria ‘walki ras.’ (…)"

"Jednak wielu konserwatywnych obserwatorów zdziwił zgiełk na lewicy" — kontynuował Chodakiewicz — "Przecież w zasadzie ‘Czarna księga komunizmu’ nie ujawnia nic nowego. Na prawicy od dawna funkcjonowało przekonanie o ideologicznym pokrewieństwie między komunizmem, a narodowym socjalizmem. Na przykład, jeszcze w latach trzydziestych Erwin Freiherr von Aretin, katolicki konserwatywny publicysta i polityk z Bawarii, nazywał narodowych socjalistów, ‘brązowymi bolszewikami,’ a po wojnie podobnie pisał o nich wpływowy monarchista Erik von Kuehnelt-Leddihn. Wiedzieliśmy również od dawna o wielomilionowych ofiarach komunizmu, którymi nie byli przede wszystkim ‘dobrzy komuniści’ (trockiści, gomułkowcy i inni) — a po prostu zwykli ludzie (głównie chłopi) oraz tradycyjne elity."

(...)

Komunizm — przeszłość, która nie chce przeminąć

"Od dawna pojawiają się także argumenty, że trzeba zamknąć debatę o komunizmie, które nie mają charakteru tylko doraźnego i pragmatycznego, lecz wręcz historiozoficzny. Komunizm należy do przeszłości, rozsypał się w proch - tak się twierdzi mimo istnienia reżimów komunistycznych w Chinach, Korei Północnej, na Kubie. Wydaje się zupełnie zamkniętym rozdziałem, przynajmniej w cywilizacji zachodniej. Wyrok historii - choć podobno "Weltgeschichte ist kein Weltgericht" - już zapadł i w związku z tym nie potrzeba się z nim rozliczać, ani przed nim ostrzegać, ani go zwalczać."[xiii]

Jeszcze w 1995 roku, w jednym ze swoich felietonów, prof. Ryszard Legutko bardzo słusznie zauważył, że: PRL ma w sobie coś z wampira. Już dziesiątki razy go grzebano, a on ciągle żyje i daje znać o sobie. Wszystko wskazuje na to, że kołek osikowy, który mógłby go unicestwić, jeszcze nie został wystrugany.[xiv] Słowa profesora Legutki pozostają aktualne do dzisiaj…

Niestety, m.in. wskutek lewackiego zafascynowania krwawym komunizmem — nigdy nie doszło do utworzenia miedzynarodowego sądu nad komunistycznymi zbrodniarzami oraz komunizmem. Bowiem, komunistyczne zbrodnie przeciwko ludzkości powinny zostać osądzone tak samo, jak kiedyś osądzono hitleryzm i hitlerowskie zbrodnie przeciwko ludzkości w Norymberdze…[xv]

W dodatku, przecież sowieccy komuniści przez dziesiątki lat szykowali się do wojny — zamierzali bowiem zaatakować Zachód i wywołać nową wojnę w Europie — co też jest klasyfikowane jako zbrodnia przeciwko ludzkości…[xvi]

Andy-aandy

Całość na: http://blogmedia24.pl/node/46230

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

Przemoc nie jest konieczna, by zniszczyć cywilizację. Każda cywilizacja ginie z powodu obojętności wobec unikalnych wartości jakie ją stworzyły. — Nicolas Gomez Davila.

#1549669

Dziękuję za ten świetny komentarz. Nie mogłem sobie przypomnieć Czarnej Księgi Komunizmu, bo już kiedyś z tym się zetknąłem.

Niestety, oprócz tragicznych ofiar ludzkich, komunizm dokonał mentalnego spustoszenia, co widać wyraźnie w UE, lecz także w sporej części naszej społeczności.

 

Serdecznosci

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1549679