TAJEMNICE PODWIESZENIA.

Obrazek użytkownika Zyga Dulski
Humor i satyra

czyli świat według Pytona.

Bolek co to własnymi ręcami komunę obalił, pod żadną
ubecję nie był podwieszony. To podwieszeni byli oni.
Wniosek nasuwa się prosty Bolek był na usługach Moskwy.

To ubecja była na usługach Bolka - bo taki otrzymała
od góry rozkaz. Taki posłuch u „tajemniczych panów”
nasz bohater miał, że zawsze dostawał co tylko chciał.

Dzisiaj gdyby Bolek był zdrowszy, po szpitalach nie
leżał, z okien gwałciciele naszej polskiej demokracji
by skakali!. Bez trudu obalił by wredny kaczy reżim.

Nie słuchajcie to co ludzie mówią!. Bzdur o donosach
na kolegów w stoczni, o braniu z ubecji przez Bolka
pieniędzy, plotek. Bolek miał na usługach toto-lotek.

Nikt rozumny nie powie, że bez jego zgody dostał
wczasy w Arłamowie. Utył aż piętnaście kilo na tych
wczasach, chociaż jadł mało, za to sporo zakanszał.

Nie każdy sam na pytanie odpowie, czy to nie przez
kierowanie ubecją, wspólnie z generałem Piszczakiem
przypłacił Bolek utratą zdrowia i sercowym atakiem.

Jeden krok w dobrym kierunku to za mało!. Tu trzecie
weto by się zdało. Bo stwierdził nasz autorytet Bolek
wiele złego za rządów wrednej partii PiS tu się stało.

Chociaż dzisiaj ten starzec z nawrotami demencji, ma
akurat tyle do powiedzenia, co pensjonariusz w getcie.
Niech lepiej niczego nie tyka do niczego się nie wtrąca.

Trzeba by chyba, odebrać mu emeryturę i skonfiskować
majątek, bo tego dobra nie skonsumuje!. Dać mu robotę
w stoczni którą sam rozwiązał. Niech sobie tam do woli
od rana do samej nocy, najsławniejszy elektryk kabluje.

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.8 (głosów:10)

Komentarze

Pozdrawiam Zyga Dulski. Dzięki za nieco przemyśleń o wyjątkowości elektryka ze Stoczni Gdańskiej. Lech Wałęsa przypadek to ci doprawdy niezwykły. Zaufało mu setki kolegów Stoczniowców, a za nimi miliony Polaków, a on różnymi sposobami walczył, walczył i jak sam się na około obnosi, wywalczył w końcu wolną Polskę. Tak to w każdym razie miało oficjalnie wyglądać ale coś się z szafy Kiszczaka wzięło, no i się pokićkało.

Dziś wszyscy już wiemy, że zwycięzca, owszem jest ale po innej stronie, niż ta Lecha, po stronie tych nieznanych, często bezimiennych członków Solidarności, którzy swoje życie poświęcili, by walczyć ucuciwie, często do samego końca. Lechu wybrał inną drogę i póki co skończyć walczyć, jakoś nie może, bo wciąż mu czegoś brakuje, ano tego dziękczynienia, docenienia jego walki z komuną, a może i uwielbienia. Kto tam kiedykolwiek siedział bowiem w myślach Wałęsy?! W kontekście jego potrzeb osobistych, zachodzi jednakże realne pytanie, czy rzeczywiście Lechu jest tak do końca zdrowy, czy tylko znowu gra, lecz tym razem na rolę męczennika, któremu odbierają podle to, co mu się niby należy. 

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1547025

Co autor ma na myśli? "ma akurat tyle do powiedzenia, co pensjonariusz w getcie"

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-3
#1547029

Cześć i chwała tym którzy walczyli o wolną Polskę!
Tym ogromnym zastępom bezimiennych patriotów.

Za wyróżnienie sobie poczytuję komentarz zacnego
blogera Rocha. Serdeczne dzięki, Pozdrawiam Zyga.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0
#1547065

To taka, miła Agato figura retoryczna!. Oznacza
„niemożliwość” - pewien rodzaj „spętania woli”.
Praktycznie niezdolność do zrobienia czegokolwiek.

Miłego dnia!

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0
#1547066

Chodziło mi bardziej o zbitek "pensjonariusz" i w "getcie", zbitek słów... zapewne bolesny dla uwięzionych w gettach...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#1547193