Laicka łagodność III RP; Michnik w klumpach, a Holland ze ...skrzydełkami

Obrazek użytkownika antysalon
Kraj

Adam Michnik i Agnieszka Holland, dwa modelowe zbuki dialektycznej łagodności jako głównego produktu kaprawej IIIRP.

" Laicka, łagodność, świecka łagodność, czy humanizm...nie jest niczym innym jak dialektycznie stępionym okrucieństwem, najgorszym, bo obłudnym...*

Deprawatorzy Agnieszka Holland i Adam Michnik to tylko wierzchołek góry lodowej zagrażającej nie tylko naiwnym duszyczkom, zlemingowanym obywatelom IIIRP.

Ta niesamowicie grożna dla polskiego bytu narodowego dobrze zorganizowana niszczycielka instytucja prostacko/ hałaśliwych łżeautorytetów wspomaganych rzeszą ogłupiałych naiwniaków..

Okazało się, że w IIIRP wystarczyło, aby kliku płytkich mędrców narzuciło niemal czterdziestomilionowemu narodowi na ćwierć wieku terrorystyczno-intelektualną dyktaturę!

Zdewastowana po niemal półwieczu sowieckiej okupacji tkanka polskości dostała się do pralni rózowo-czerwonego salonu.

Tzw III RP to kraina przedziwna; z jednej strony normalni, zdroworozsądkowi Polacy z drugiej zaś magma ( niesamowite spectrum 'nawet hierarchowie Kościoła polskiego) otumaniona przez salon blichtrem rzekomej nowoczesności.

Zdawałoby się, że każdy uczciwy Polak, myślący samodzielnie powinien dostawać mdłości słuchając tych łżeautorytetów.

Jednakże marzenia wielu uczciwych Polaków niemal zwiędły w tym zaduchu michnikowszczyzny.
I nie chodzi tu wcale o postkomienternowską woń!

Już od 1989r. Rozpanoszył się chwast bujny, wulgarny to różowo-czerwony wykwit salonowy z polakożerczym, antycywilizacyjnym rumieniem, karmiący się jak pasożyt, jak jemioła naiwnością ogłupiałej gawiedzi.

Salon zaś, jak najgorszy oprawca gnębi, pastwił się nad wartościową substancją polskości;historią, tradycją, kościołem.

Salon usiłuje nadal do dziś, tych odmiennie myślących wtłoczyć w pogardzana kategorię ciemnoty, kołtuństwa, faszyszmu, antysemityzmu, ksenofobii.

Ba nawet posługując się krętactwem, obłudą, kłamstwem usiłują wszystko zrelatywizować.

Zaślepieni pychą i pogardą do tego co polskie, co wartościowe podłe imiona katów polskich patriotów windowali na cokoły.
Utworzyli z nich ludzi honoru.

Michnik i spółka chcieliby na modłę leninowską uczynić z Polaków bierne narzędzia w rękach współczesnych komisarzy-autorytetów salonu.

A każdy protest tych co nie godzą się na powtórną indoktrynację polskiego społeczństwa przez nihilistów ściąga na ich głowy gromy postępowców.

Salonowcy, jak onegdaj komuna usiłował pozyskać rzesze usłużnych współpracowników, współpomocników kaptując ich wszelakimi mirażami.
I w wielu przypadkach to się udało.
Tacy dla przykładu nie tylko jak Majcherek, Stomma, Zakowski czy Wołek przyjęli na siebie role opasłych komiwojażerów salonu roznosząc po Polsce michnikowską blagę!
Bowiem i tytularni profesorowie od idei, filozofii, prawa.

Na szczęście wielu Polaków pomimo ubogości środków nie dało się przerobić, ogłupić.
I powoli otrząsali się z tego totalnego zamętu pojęć i odzyskiwali autonomię.
Nie dali się stłamsić zlewaczonej różowo-czerwonej indoktrynacji michnikowego łajdackiego łgarstwa.

Mówisz Michnik myślisz Lenin.
Mówisz Lenin myślisz Michnik!
Czyli jesteśmy w domu, w wielkiej rodzinie proletariackich krętaczy.
Nie tylko na czerskiej czy wiertniczej.

Agnieszkę Holland zostawię na uboczu, bowiem czasem natura lubi płatać figle.
I spłatała go tej 70 letniej kobiecie, więc niechaj sobie spokojnie uda się po te sanitaria.
Ma problem; ze skrzydełkami czy bez!

A ja wracam do tej czerskiej salonowej niemoty Adama Michnika.

Patrząc na Adam Michnika widzę w sumie człowieka głęboko nieszczęśliwego, można by chyba rzec głęboko upośledzonego, to taka dużo póżniejsza kopia-popłuczka wodza rewolucji, zbrodniarza Lenina!

Michnik mimo potężnej władzy jaką sobie nadał przywłaszczając gazetę obywatelską był i jest w sumie biednym, posępnym i ponurym typem!

Jak jego ideowi poprzednicy, zamordyści i zbrodniarze.

Oczywiście nie jest on klasycznym zbrodniarzem w rozumieniu Lenina czy Pol Pot!

Michnik co prawda nikogo nie zabił, nie zamordował w znaczeniu dosłownym, tradycyjnym.

Nie ten rodzaj zbrodni.

To zbrodniarz ducha, intelektu. To morderca nadziei!, wolności! samodzielności.
Morderca idei lepszej Polski, wolnej Polski; Polski bez panoszących się morderców polskich patriotów, Polski bez sowieckiej agentury......

Niemniej jego "dzieło" to totalne spustoszenie, zniszczenia, które trzeba powoli opisywać.

Pseudo historiozoficzne gramoty Michnika tak naprawdę nikogo ani nie interesują ani obchodzą.
Nawet jego czcicieli!

Może z wyjątkiem nieszczęśników pokroju Jacka Żakowskiego, Jarosława Kurskiego czy Mirosława Czecha!?

Przypuszczam, że ta ćwierćinteligencka, zlemingowana masa wykształciuchów wytłoczyny prl , a potem skaprawionej IIIRP nawet z tytułami profesorskimi na uczelniach czy PAN nie zadaje sobie trudu sięgnięcia po wypociny Michnika!

I to pierwszy dowód na Michnika, mizerię i nieszczęście, że jego bazgroło-gramoty niewielu interesują.

Mimo to Michnik ma niewątpliwe duże osiągnięcia w niszczeniu, dewastacji wielu umysłów, naiwniaków w różnym wieku, różnej płci.

Tak jak jego starsi koledzy, np. Leszek Kołakowski, Baumann czy Adam Schaff w czasach stalinowskich.

Tu Adam Michnik niewątpliwie jest ich godnym kontynuatorem.

Nie tworząc niczego dobrego, niczego pozytywnego Michnik dokonał niesamowitego spustoszenia w umysłach naiwnych, w głowach czy raczej biednych łepetynach ludzi słabych podatnych na manipulację bez względu czy to maturzysta czy doktorant, inżynier czy profesor!

A to dowodzi tego, jak żałosna jest kondycja części polskiej inteligencji/vide nie tylko prof.Król, Hartmann/ skoro taki faryzejsko-manichejski typek potrafił ją ogłupić i zdeprawować!
To czego nie zdołali zniszczyć Stalin, Hitler, Bierut i Gomułka dalej czynił Michnik realizując zbrodnicza linię tych od Róży Luksemburg po prof. Wiatra.

Co po Adamie Michnik i jego pomocnikach?

Totalne spustoszenie!
Bylejakość.
Relatywizm.

A jego pożal się "dzieła wszystkie" już dzisiaj zalegają półki w księgarniach taniej książki, jak onegdaj te przypisywane Leninowi.

Nie zmienia to jednak faktu, że Michnik to postsowiecki polakożerczy antycywilizacyjny twór-potworek; jego warsztat, jego metody dyskursu jako żywo są wyjęte z bolszewickiej formaliny.

Co prawda Michnik nie przywołuje "miłych" mu prażródeł poznawania i opisywania świata, epatując rzekomo bogatą wiedzą żródłową, bibliografią.
Ale to typowy dla niego blichtr.

Pałką i cepem , czyli nastajaszczo, Baumann czy rodzice b. ambasadora Schepfa.
Ale nie wypada!
Europejczyk z naganem, w tył głowy!
Lepiej strzelać, walić znienawidzonym polaczkom w potylicę... laicką łagodnością.
Delikatnie, ale jakże skutecznie.
Zresztą i tak osiągał przez wiele lat swój cel, oponentów za wielu nie miła, a w razie co, to usłużne składy sędziowskie dopełniają reszty!
Widocznie tym sędziom też miłe są poglądy Michnika.
Jedna z sędzin, przewodnicząca składu orzekającego( bodaj SO w Toruniu?) w sprawie Michnik v prof. A. Zybertowicz aż kipiała w swej żarliwości proletariackiej do podsądnego.

Michnik bardzo sprawnie zaadoptował się do tej roli poskominternowca i garściami czerpał z talentów i metod nie tylko Bristingierowej!

A to bardzo wiele wyjaśnia!

Bowiem drzemie w nim demon zła, demon nihilizmu, demon relatywizmu!
Demon polakożerczości.

W czerskiej redakcji jak pająk przez lat ponad dwadzieścia ponaplatał pajęczyn w które co rusz łapał i łapie niestety nadal swe ofiary!
Niewątpliwie pomogła mu w tym wiedza tajemna, szybko uzyskana po bezkarnym buszowaniu w archiwum msw.
Zaryzykuję, że ten jego prywatny swoisty "ipn" pozwolił mu wziąć na smycz, krótką bardzo dużo osób.
I trzyma na niej ich do dziś!
Część z nich ( "zlustrowanych" przez czerskiego krętacza) godzi się z losem wykonując wszelakie niecne zadania, cześć usiłuje się wydostać, niektórym to się udaje, ale wtedy nawet abp Filozof nazwie takiego obłąkanym.

Widziałem Adama Michnika wiele razy; pierwszy w Toruniu, gdy na UMK jesienią 1981 dyskutował z młodycm marksistą, dr filozofii z typowej dla prl nihilistycznej szkoły(.
Mimo iż wtedy 36 lat temu A.Michnik "był nasz!" zapamiętałem do dziś jego twarz.

Z.ła, nienawistna, spocona twarz i pogarda do adwersarza.
I takim już pozostał.
Każdego kto choć odrobinę ma inne poglądy, inne zdanie! najchętniej by skopał, wdeptał, ośmieszył, wykpił.

Z wyjątkiem!

Otóż to, jakże znamienne!

Z wyjątkiem Kiszczaka, Jaruzelskiego, Urbana tudzież inszego prl'owskiego zbrodniczego tałatajstwa.
Albowiem dla niego to byli i są ludzie honoru!

Przez lata A. Michnik okazywał twarz nienawistnego, nieznoszącego sprzeciwu politruka! uwikłanego we własne pseudointelektualne matactwa.

W jego postępowaniu nie dostrzegam żadnego ładunku służby dla ogółu, ładunku dobra czy piękna!
Tam nie było i nadal nie ma ani dobra, ani piękna.

Jego życiowa busola to pycha! to pogarda dla inaczej myślących.

Ba! nawet gorzej , gdyż dla inaczej myślących Michnik ma tylko jedno!
SKAZANIE NA NIEBYT!

A jego uczniowie?
Wielbiciele?

To przedziwna menażeria; od ludzi tak samo podłych, zepsutych jak ich herszt-mistrz, po najpaskudniejszych, obrzydliwych koniunkturalistów.

Co prawda jego zwolennicy nie mają zbyt wielkiego wyboru.

Im pozostaje nadal pozostać niewolnikami jego poglądów ubranych w pseudohistoriozoficzne przypisy, albo skazać się na frontalny atak różnistych hien medialnych.
Ta, taka obrazowo rzecz ujmując zastraszona rzesza zabiedzonych, wychudzonych z obłędem w oczach rabów a nad nimi opasły herszt-agitator kominternu!

Michnik, to na wskroś sowiecki morderca dusz, opętany obłędną misją skolektywizowania umysłów.
On wie, że te ślepe kocięta karmione trutką codziennych łgarstw jego gazety uwierzą niemal we wszystko co tam wyczytają!
Co prawda operuje w sumie prymitywną socjotechniką, "skarbnicą" leninowskiej metody wzbogacana współczesnymi lewackimi nowinkami!, ale ileś tam naiwniaków przygarnął; jednych sterroryzował kwitami msw innych zatruł zhomenizowaną lewacką papką rzekomo postępu, europejskości.

Zsowieciały do gruntu Michnik generalnie pogardzał, poniewierał swoich czytelników dostarczając im kłamliwych informacji, manipulując nimi.

Ale ta rzesza biedaków nawet nie śmiała, nie odważyła się przez lata na samodzielność, nie spojrzała swemu prześladowcy w oczy!
Pogardzani, poniewierani, wyzuci z samodzielności brali bezkrytycznie do rąk jego łżegazetę i śliniąc się wręcz sylabizowali od rana te gramoty swego łżeguru; jedni z głupoty, inni ze strachu!

Bo to i Nike, a Pulitzer, człowiek roku czy miesiąca!

Jak więc w sytuacji wieloletniego uwielbienia, rządu dusz, kominternowskiego wręcz nadzoru Michnik nie może dziś znieść uwagi, krytyki czy kpiny ze strony ludzi odważnych, mądrych , samodzielnie myślących, jak choćby prof. Andrzej Zybertowicz?!

Gdyby to było 50 lat temu to Adam Michnik posłużyłby się naganem, ulubioną bronią politruków!
Strzał, kula w tył głowy, w potylicę i niet prablema!

Przez te lata, taki Adam Michnik nie musiał chodzić z naganem!
Po co?
Skoro miał w ręku niemal półmilionowy nakład, skoro G(azo)Wnia miała toki efemy i ic ważne usłużne sądy!, które wyręczając Michnika zamieniały się wielokrotnie się w coś, co przypomina leninowskie "kolegia trzech"*!!!

Ale to już było!

To se ne vrati!

Ta rakovina se ne vrati!

Polacy przebudzili się!
Odtruli się się.
I świadczy o tym nie tylko spadek sprzedaży, te wielkie zwroty czerskiej gadzinki, setki pismaków wywalanych na bruk.

Rakovina se ne vrati kamerade Michnik.

To se ne vrati!

pzdr

#cytat bodaj ze "Zmierzchu" Andrzeja Bobkowskiego?

## kolegia trzech-utworzone na rozkaz Dzierżyńskiego. aby odciążyć rewolucyjne trybunały.
To takie maszynki do wydawania wyroków śmierci na wrogów rewolucji.

* najgorszym, bo obłudnym" cytat ze "Zmierzchu" Andrzeja Bobkowskiego

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:11)

Komentarze

Podpisuję sie pod tym obiema rękami. Michnik systematycznie wpółdziałał w niszczeniu wartości rodzinnych, narodowych, katolickich. Wspierał i inicjował wszystkie działania antypolskie. To chyba on wynalazł pedagogikę wstydu, gdzie wszystko co polskie miało być gorsze niż zagraniczne.

Nie zdziwilabym sie, gdyby istnialą na niego jakaś "teczka". Ale skoro bezprawnie urzędował w archiwach, to wyczyścił i przywłaszczyl wszystko, czego potrzebował.

Najgorsze, że wielu ludzi z mojego pokolenia nadal mu wierzy, bo "siedzial w więzieniu".

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0
#1546323

Było to już po czerwcu 1989, jaka atmosfera była wiemy. Wuj mojej żony zahaczył gościnnie o Toruń, o nasz dom. W trakcie rozmowy rzekł tak "zobaczycie jak oni, ci wasi Michnik, Geremek , Kuroń dadzą nam wszystkim jeszcze w dupę". Ja na to "wujek, oni przecież siedzieli", odp. tak! " ale swoi ich posadzili".
Oczywiście tak samo pisał o nich w swych Dziennikach Kisiel, ale wuj nie mógł jeszcze w 89r. znać tej opinii.
Kiedyś na spotkaniu Szpot (Janusz Szpotański) powiedział, że on jako polityczny przez wiele miesięcy nie dostawał nic do czytania, nawet starej trybuny ludu. A Michnik pisał listy otwarte do Kiszczaka i ...prace mgr.

Michnik i Balcerowicz, to dwie największe zakały po 89. Pierwszy zniszczył tkankę społeczną, ten drugi zdemolował gospodarkę.
pzdr

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

antysalon

#1546325

Cytuję:
"Najgorsze, że wielu ludzi z mojego pokolenia nadal mu wierzy, bo "siedzial w więzieniu".
Tak i taka jest prawda, ale trzeba pamiętać, że był rok 1968 (pogrom żydów) i wielu polaków zydowskiego pochodzenia wyjechało do Izraela i w/g mnie chwała za to Gomułce, że to spowodował. I wszystko by było dobrze gdyby NIEMCY i RUSKI nie wymordowali 50% inteligencji POLSKIEJ. Na ruskich czołgach przyjechali nasi wybawiciele, którzy załatwili NAS na 3 dekady. Zaklamali historie, zniszczyli polskość i wszystko co wiąże się z dumą i byciem POLAKIEM.

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0
#1546326

Oczywiście nikt na tym forum nie jest faszystą antysemitą. Ja nie wiem jak Polak, chrześcijanin, może pochwalać spowodowanie takiej tragedii społecznej.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-2
#1546400

No to wygraliśmy, więc teraz POlszewickie zaprzaństwo mordy w kubeł i patrzeć jak Polacy Polską rządzą

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
0

Wielkie nazwiska uprawdopodobniają największe idiotyzmy, gdyż tłum ma naiwną pewność, że wielcy ludzie bredzić nie mogą. (Zbigniew HERBERT)

#1546336

pzdr

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

antysalon

#1546355

I ta bezkarność w szydzeniu z polskiej historii, jej dokonań, kultury, naszej gościnności i udane, jak dotąd - wykorzystywanie naiwności katolików - którym wiara wpaja inne zasady i pogardę do fałszu i kłamstwa, oraz bezinteresowność w niesieniu pomocy jest podłe i cynicznie wykorzystywane aż do granic absurdu!!!

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

zawiedziony

#1546357

Bez obrazy  ale chyba za duzo wolnego czasu masz.  Po jaka cholere przekonywac juz przekonanych tekstem 

o dlugosci tryliona znakow?  Zeby nie bylo poglady mamy podobne  wiec co do merytoryki sie zgadzam .

 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1546411

Bez obaw o mój czas, panuje nad nim.
Radzę sobie i to nieżle.
Od lat jestem świetnie zorganizowanym, ( tak było w biznesie, gdy kierowałem licznymi i organizmami gospodarczymi; zatrudniającymi 7000, 800, 500, 100 pracowników, zero wypadków pod moim kierownictwem! Jak widzisz nie pozabijali się).
Miałem i mam czas na taniec i różaniec!(poważnie!).
I imprezki; dobre towarzystwo, wódeczka, zakąska.
Browarek też.
Dzięki Bogu zdrowie mi dopisuje.
Obecnie, na emeryturze (niemal 50 lat stażu, już od 13 roku życia ciężko pracowałem do matury fizycznie, potem studia-dzienne!)
Od zawsze zajęcia od rana do wieczora.
Mnóstwo czasu z dziećmi, gdy były małe i tego potrzebowały.
Teraz wnuki; basen, spacery, boisko, zabawy.
Dobra książką, sport ( regularnie niemal codziennie crossfit, streets basket, od sierpnia do kwietnia lodowisko- łyżwy trzy razy w tygodniu, zimą narty.
Blog.
Tak więc, jak widać zbędna Twa troska o mój czas.
Radzę sobie.
I niepotrzebnie martwisz się o ilość znaków, skoro nie opłacasz mojej literówki.
Nie drzemie także we mnie potrzeba przekonywać kogokolwiek. Zwyczajnie wyrażam swoje poglądy, opinie. I tyle, aż tyle.
pzdr

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

antysalon

#1546417