Niemieckie nazistowskie obozy zagłady i niemieckie polskojęzyczne środki dezinformacji

Obrazek użytkownika zetjot
Blog

Staram się unikać politycznej bieżączki, roznoszonej przez media, bo jest tylko zjawiskiem medialnym, celowo wzmacnianym, by przyciągnąć naszą uwagę, a poza tym procesy polityczne mają swoją wlasną dynamikę, i przebiegają w cyklach wieloletnich, więc ciągłe ekscytowanie się nimi po prostu nie ma sensu, a ponadto trzeba być świadomym, że medialna ingerencja i nadmierne zainteresowanie, procesom tym raczej szkodzą niż pomagają.

Bardziej więc niż same wydarzenia polityczne interesują mnie ludzkie i medialne reakcje na nie.

W przypadku reakcji medialnych trzeba brać poprawkę na umożliwiony przez media elektroniczne on-line'owy tryb śledzenia i komentowania tych wydarzeń, z czego te media ochoczo korzystają, stronniczość wielu mediów, opowiadających się za którąś z opcji politycznych, oraz chęcią przyciągnięcia uwagi obserwatorów krzykliwymi nagłówkami, bo konkurecja nie śpi.

Szczególnie tego rodzaju proceder można obserwować w mediach niemieckich przeznaczonych dla Polaków. Tak więc zaglądając na moją pocztę na Interii zawsze mogę liczyć na jakieś smakowite kąski związane z manipulowaniem przekazem. Tytuły zwykle mają domieszkę sensacyjności nieuzasadnionej zawartością tekstu, albo też są tak przemyślnie skonstruowane by zasugerować jakieś niecne zamiary władzy czy partii rządzącej

W weekendy zdarza mi się też przeglądać piątkowe wydania Dziennika Bałtyckiego, należącego do sieci Polska the Times, które zawsze dostarczają mi tradycyjnie oczekiwanych zaskoczeń.

W najnowszym numerze na pierwszej stronie, oczywiście zdjęcia Dudy i Kaczyńskiego, którzy stają do konfrontacji w bokserskich rękawicach.

Dalej w numerze, moją uwagę przykuwa tytuł:'

“Spontan, impuls, czyli pobudka młodych”,

a kontynuacja tego tekstu na następnej stronie nosi tytuł:

“Spokojnie, to tylko budzą się młodzi”.

W domu mam młodego, a on ma kolegów, więc co nieco wiem jak jest naprawdę.

Na kolejnej stronie cymesik, bo autorką jest moja ulubienica Barbara Szczepuła, znana ciotka rewolucji, która rozmawia, no z kim ona może rozmawiać, jak nie z Jackiem Taylorem z byłej UW. A tytuł jest oczywiście wysmakowany, trzymajcie się Państwo fotela:

“ Ludzie poczuli, że zostali złapani za gardło.”

No I może jeszcze jeden tytuł na kolejnej stronie:

“Na prawicy pękło”

Po prostu strach się bać. Jak idę ulicą to spoglądam ludziom z niepokojem na ich szyje by sprawdzić ślady. A wszystkie tytuły dużymi czcionkami w kolorze czerwonym. RRRRRRewolucja!

Co to będzie, gdy dojdzie do dekoncentracji mediów i odkupienia tytułów medialnych przez podmioty polskie. Autorzy przerzucą się na pisanie ksiązek typu Fantasy ?

Proszę Państwa, jest problem z niemieckimi nazistowskimi obozami koncentracyjnymi, które niektórym się mylą z jakimiś fikcyjnymi polskimi obozami koncentracyjnymi. Problem pozostał a nawet jakby się rozszerzył, tym razem w sferze oddziałującej na mentalność. Mamy oto niemieckie polskojęzyczne środki dezinformacji.

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.9 (głosów:5)

Komentarze

maja problem ze zrozumieniem I przyswojeniem oczywistych faktow, bardzo prawdopodobne takze, ze to dezinformacja, trzeba byc glupkiem kompletnym, zeby dac sie na to nabrac.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1545639

Nie ma niemieckich mediów, tak samo jak nie ma polskich mediów - powszechne media na całym Zachodzie są wyłącznie żydowskie (kościelnych nie wyłączając).

Książka byłego szefa kontrwywiadu zachodnioniemieckiego, Gerda-Helmuta Komossy*, zatytułowana „Niemiecka mapa” (Die deutsche Karte).
Pisze się w niej, że porozumienie z 21 maja 1949 roku ogranicza suwerenność Niemiec do 2099 roku na rzecz zachodnich, zwycięskich krajów. W ich bankach powinny być zdeponowane rezerwy złota Niemiec, one kontrolują media i partie polityczne Niemiec, a każdy kanclerz powinien podpisywać ustawę kanclerską gwarantującą przestrzeganie porozumienia.

Układ z 21 maja 1949 roku, którego treść została zaklasyfikowana przez BND jako ściśle tajna, sugeruje utrzymanie ograniczenia suwerenności państwowej RFN aż do 2099 roku. Wspomniane restrykcje obejmują m.in. sprawowanie całkowitej kontroli nad mediami niemieckimi oraz środkami komunikacji przez zwycięskich koalicjantów (dzisiaj są to USA, Wlk.Brytania, Izrael). Poza tym, każdy nowo-wybrany kanclerz musi podpisać tzw. Federalny Akt Kanclerski a na niemieckie rezerwy złota został nałożony areszt.

W rzeczywistości, wszyscy niemieccy kanclerze, włączając w to obecną Kanclerz Panią Angele Merkel, składali swoją pierwszą wizytę zagraniczną w Stanach Zjednoczonych. Całe spektrum niemieckich partii politycznych znajduje się pod kontrolą specjalnej waszyngtońskiej komisji, a media niemieckie, licencjonowane przez USA, piorą niemieckie mózgi w bardziej skomplikowany sposób niż robiły to ich nazistowskie odpowiedniki. Nie można też zapominać o stacjonujących w Niemczech amerykańskich wojskach okupacyjnych.

https://www.youtube.com/watch?v=-V_TyH6eab4
http://www.hist-chron.com/eu/D/krankes-deutschland-003.html

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-2

DK

#1545680

Pan tylko potwierdza słuszność moich założeń. Problemy z wiedzą biorą się z rozczlonkowania nauki na dyscypliny szczegółowe. Rzeczywistość jest jednością, niestety nauki nie nadążają, a własciwie to obserwatorzy i ignoranci nie nadążają, bo jest mnóstwo powiązań interdyscyplinarnych. Trzeba śledzić te powiązania interdyscyplinarne by móc wyjaśnić rozmaite fakty choćby z dziedziny polityki.

Żeby wskazać np.wpływ marketingu na wybory, trzeba się orientować w neurobiologii, bo sama socjologia czy politologia tu nie wystarczą i trzeba znać się na popkulturze. Pan próbuje ominąć te wymogi i szukając drogi na skróty ląduje Pan w bagnie.

 

 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1545701

zabagniony żydo-katolicyzmem i żydo-medialną indoktrynacją.

Daj sobie spokój z tym pozowaniem na przywiązanie do savoir-vivru, jakoś nie pasuje to do ciebie i żydo-katolickiego bagienka tego portalu.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-1

DK

#1545706