Nastroje nadal gorące

Obrazek użytkownika Traczew
Kraj

Niestety myliłem się w mej ostatniej notce (http://niepoprawni.pl/blog/traczew/uspokojenie-nastrojow) że nastroje w obozie rządowym się uspokoiły. Miałem nadzieję, że wywiad Kaczyńskiego dla TV Trwam uspokoi harcowników. Spełniło się jedynie częściowo to oczekiwanie i niektórzy z krytyków PAD opamiętali się trochę. Jednakże dzisiejszy wywiad Ziobry dla Karnowskich w tygodniku wSieci, atmosferę znów podgrzał i to mocno. Ziobro dzieli się z czytelnikami swym rozczarowaniem z faktu że PAD zawetował 2 ustawy i na tej podstawie wyciąga niekorzystne wnioski dla PAD. Cokolwiek o tym wywiadzie można powiedzieć to tyle, że niepotrzebnie dalej grzeje sprawę, która w tej chwili jest "martwa". Veta są, PAD ma przedstawić swe propozycje i do tego czasu nie ma co strzępić języka, bo decyzji Prezydenta się nie odwróci. Po co więc nadal o tym gadać? To bezproduktywne. Raczej oczekiwałbym obszernej wypowiedzi ZIobry na temat poziomu sądownictwa w RP, jest on fatalny i zawsze o tym trzeba przypominać. Zamiast tego Ziobro wywnętrza swe rozczarowanie. Nie jest to postawa godna poważnego i odpowiedzialnego polityka. Minister nie wytłumaczył także, jak to możliwe, że w tekstach przyjętych przez parlament ustaw znalazły się rozbieżności (art 12 i 18 w ustawie o SN). Jego tłumaczenie odnośnie trybu wyborów do KRS też nie przekonuje. Mamy więc żałosny słowotok na temat przyczyn veta, a także przestrogi dla PAD itp. Ziobro rozczarował mnie, nie widzi konsewencji swych wypowiedzi. Po co antagonizować Prezydenta, po co spekulować o przyczynach veta. Stało się, sprawa nie do odkręcenia na tym etapie, koniec dyskusji.

Co do Ziobry, to nie miałem zastrzeżeń co do jego działalności jako ministra sprawiedliwości. Poza jednym incydentem z XII 2015 kiedy to wysłał bez wiedzy MSZ list do Timmermansa, w związku z wypowiedziami tego błazna na temat TK w Polsce, wokół którego spór się właśnie zaczynał. Ale teraz to co powiedział Karnowskim było nieopotrzebne.

Oliwy do ognia dolał szef Gabinetu PAD Szczerski, który chwaląc wypowiedź Kaczyńskiego za umiarkowanie wskazał na odmienną ocenę sytuacji przez lidera jedenej z partii tworzących Zjednoczoną Prawicę. Wezwał premier Szydło do "wypowiedzenia się" w sprawie powstałych rozbieżności w łonie Zjednoczonej Prawicy., co jak można rozumieć dotyczy głównie Ziobry. Szczerski jak gdyby chciał rozegrać powstałe różnice ocen sytuacji między Kaczyńskim a Ziobrą. Poza tym uspokajał w sprawie tempa prac nad ustawami w KPrez i bardzo podkreślał, że rozmowa PAD - Merkel nie miała wpływu na zawetowanie 2 ustaw. Dotąd sadziłem, że nie miało, ale teraz gorące zapewnienia Szczerskiego, że nie miało, obudziło moja podejrzliwość. Może się mylę, ale jak napisałem, stałem się podejrzliwy.

Pojawiają się w internecie opinie, że to umówione, że Ziobro ma ostro naciskać na PAD, a Kaczyński ma miarkować krytyków. Jeśli tak, to przyjęta taktyka jest błędna. Należy spokojnie czekać na projekty PAD i dopiero wówczas krytykowac, jak projekty będą kiepskie i nie otworzą drogi do reformy sądownictwa.

No i na koniec mój apel: Panowie po obu stronach weźcie sobie na wstrzymanie!  Elektorat prawicy nie lubi zbędnych sporów między swymi liderami.

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:6)

Komentarze

Wreszcie kto zauważył, dlaczego, tak na prawdę prezydent zawetował ustawę, były błędy ewidentne i tyle. Nie powinno się procedować ustaw w dzikim widzie nocami. Jeżeli ta ustawa byłaby uchwalane bez pośpiechu, każdy poseł nawet poseł  koalicji rządzącej  znalazłby ten błąd, ale nie w tak szalonym tempie. Ja nie rozumiem dlaczego postanowiono większość ważnych ustaw uchwalać nocą lub w małej sali. Żeby trudno było zweryfikować? Ciężko oglądać transmisję z takich dziwnych posiedzeń, bo rano do pracy trzeba iść.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-1
#1545589

Są różne błędy w działalności polityków. Można je różnie oceniać. Te błędy wynikające z "medialnego gadulstwa" są często nie odwracalne i samobójcze. Każda riposta czy przesadna ocena błędów we "własnym" gronie, często wypowiedziane pod wpływem emocji, są "paliwem dla przeciwników". Czy to tak trudno zrozumieć?  We własnym gronie można wiele sobie powiedzieć, a nawet "więcej"...Natomiast przekazywanie informacji do mediów lub osobom trzecim na temat "budowanej reformy", jet "grzechem ciężkim", a nawet głupotą...

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

RAK

#1545590

W dobrze funkcjonującym zespole ta wiedza to nie tylko obowiązek i nie tylko świadectwo dbałości o jakość pracy, ani nawet nie miłosierdzie. To instynkt samozachowawczy.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

michael

#1545599

Tak to już bywa że z poza drzew nie widać lasu. Trawersując ta maksyme nalezy stwierdzić że jeśli ktoś za bardzo skupi sie na pojedyńczym problemie nie dostrzega całości zagadnienia. Tyczy się to nie tylko polityków ale i blogerów. Zróbmy więc perspektywiczną symulacje. Co się stanie z reelekcją Dudy.

1. Jest zgoda w obozie prawicowym. Duda jest kandydatem zjednoczonej prawicy. Kontrkandydatem zostaje Donald T. mocno promowany przez totalną opozycje i SBeckie media. Obecność Ziobry i Macierewicza w rządzie Szydło staje się argumentem przeciw Dudzie - bo OSZUKALI!!! przed wyborami 2015 ich ukryli. Duda przegrywa z szaloną nagonką ulicy i zagranicy.

2. Jest niezgoda w obozie prawicy. (teoretycznie) Duda zostaje wyautowany jako kandydat prawicowy a jego miejsce zajmuje Ziobro/Macierewicz lub ktoś medialny z PIS. Duda z automatu zostaje kandydatem centrum, umiarkowanej opozycji. Kandydat totalnej opozycji traci podstawę bytu. Tak oto wybory są ustawione miedzy Dudą a kimś z PIS. Totalna opozycja przegrywa totalnie.

Właśnie dlatego Jarosław Kaczyński jest geniuszem strategii a nie jakiś tam Donald T który jedzie na merkelowych ochłapach.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

norwid

#1545604