Liberalizm jako ideologia niewolników.

Obrazek użytkownika Leszek Smyrski
Idee

Ideologia liberalna nie ma nic wspólnego z wolnością. Jest oparta na przekonywaniu niewolników o konieczności konsumpcji, przy czym konsumpcja nie kończy się na poszczególnych towarach. Idealny liberalny konsument ma konsumować własne życie jako produkt marketingu. Podczas tego typu konsumpcji klient ma obowiązek nabywać produkty, które zostały starannie dobrane właśnie dla niego, jeśli nie dysponuje wystarczającymi zasobami, ma obowiązek je zdobyć. Oczywiście jedyną sankcją jaka spotyka niewydolnego konsumenta jest poczucie braku satysfakcji. Idealny konsument używa terminu wolość na określenie dostępności dóbr i usług

Aby nie zwątpić w słuszność realizowanego stylu życia, konsument musi odrzucić religię, stawia ona bowiem roszczenia sprzeczne z konsumpcjonizmem. Jako metafizyka wystarczy konsumentowi teść z poczuciem humoru albo zachód słońca, drobne elementy rzeczywistości na razie nie objęte systemem płatności kartą kredytową, dlatego określane jako bezcenne. Oczywiście współczesny konsument nie przypomina Amerykanina z dawnych kawałów, który pytał ile kosztuje Mona Liza. Dzisiejszy konsument wie, że wycena pracy Leonarda dokona się w jakiejś bliżej nieokreślonej przyszłości, w której kod kreskowy z ceną pojawi się w specjalnym chipie wszczepionym w umysł. To będzie raj konsumentów, spełnienie wszystkich marzeń. Po to tworzy się AI.

Idee liberalne sklepały obraz świata na blachę, to co nie jest płaskie, jest dla liberała nieczytelne. Odrzucając koncepcję Boga usunął ze swego sytemu pojęć homeostat. Świat liberała składa się wyłącznie z energomaterii, ta zaś posiada wymierną cenę, taki obraz wyłonił się z nadużywania brzytwy Ockhama. Jednak świat wykreowany w ten sposób jest daleki od sielanki, z tego powodu, że jedyną wartą cokolwiek aktywnością jest walka o władzę, władza zaś jest dobrem absolutnym. Ten, kto ją sprawuje decyduje o kształcie rzeczywistości.

Aby utwierdzić zwolenników swojej ideologii w przekonaniu że postępują słusznie, liberalni kreatorzy tworzą narracje. Ten termin brzmi nowocześnie, jednak tak naprawdę są to motywacyjne bajki, opowieści o szczęściarzach którzy odnieśli sukces. Oczywiście w bajkach nie istnieje struktura rzeczywistości, więc jej odbiorca może odnieść wrażenie że on też może dokonać tego, co osiągnął Bill Gates.

Ale nie jesteśmy skazani na życie w tym płaskim obrazie prawdziwego świata, jeśli poświęcimy temu dużo refleksji, walki i samozaparcia, istnieje szansa że wydostaniemy się na otwartą przestrzeń. Tym właśnie jest wolność.

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 3.3 (głosów:9)

Komentarze

Zanim jakiś wolny człowiek wygramolił się z łóżka, z pałą pojawił się stachanowski niewolnik!

Świetny tekst!

Pozdrawiam

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

jan patmo

#1544677

Dziękuję za wierszyk.

Pozdrawiam serdecznie.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1544678

"Ideologia liberalna nie ma nic wspólnego z wolnością."

Tu bym polemizował i powiedziałbym, że ma aż za dużo wspólnego z wolnością. Na czym polega problem ? Na tym że nie ma obiektów jednowymiarowych i relacji jednowymiarowych. Wolność jest tylko jedną z relacji w pakiecie, który wymagany jest w relacjach międzyludzkich - prawda, miłość, wolność - i jej absolutyzowanie prowadzi do pomijania pozostałych i degeneracji systemu.

 

 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-1
#1544713

Czyli "(...) jej(wolności) absolutyzowanie prowadzi do (...) degeneracji systemu" i w konsekwencji zniewolenia .

Jeszcze bardziej syntetycznie :
"Krzyczący „Wolność!” – kręcą pęta"
http://tujek.linuxpl.info/tworczosc/wiersze/zegar/

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Ludzie myślcie , to boli ,ale da się to wytrzymać .
Ceterum censeo, PKiN im. J.Stalina delendam esse.

#1544717

Tak, ale - absolutyzacja musi być skontrastowana z pełnym, konkretnym pakietem wartości.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1544756

DK

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-3

DK

#1544716