Trump w Warszawie - trudny orzech do zgryzienia

Obrazek użytkownika Zygmunt Zieliński
Kraj

Kim trzeba być aby życzyć (z nienawiści do Trumpa) swojemu miastu płonących ulic, dewastowanych sklepów, moim zdaniem zwykłym durniem.

Takie pytanie stawia na twisterze Joachim Brudziński, dając zarazem odpowiedź, moim zdaniem nietrafną. Ja sądzę, że po prostu trzeba być Hołdysem. I nic w tym nowego, a tym bardziej dziwnego, gdyż w Polsce im ktoś mniej dokształcony, tym głośniej krzyczy i lansuje swoje „dzieła”. Hołdys! Po prostu, wypisz, wymaluj.

Amerykański tygodnik „The New Yorker”, podsumowując przemówienie prezydenta USA Donalda Trumpa na placu Krasińskich w Warszawie, nie ma wątpliwości co do tego, że było ono pochwałą i wsparciem polityki oraz sposobu rządzenia przez Prawo i Sprawiedliwość. To nie są dobre wieści dla tzw. totalnej opozycji i wspierającego ją kodziarstwa.

John O’Sullivan: National Review http://www.nationalreview.com/article/449328/trumps-poland-speech-provoc...

Zamieścił artykuł p. t. Trump Defends the West in Warsaw, 8 VII 2917
”Dla większości zachodnich reporterów te zaskakujące treści nie do końca były zrozumiałe – nie licząc owej mniejszości czujnych lewaków, którzy instynktownie wprost je znienawidzili. Ale one były całkowicie jasne dla polskiego audytorium w Warszawie i w kraju. Biurokracja jest rodzajem rządu, który Bruksela stopniowo chce zaprowadzić na kontynencie z całą masą regulacji tak w dziedzinie ekonomicznej jak i moralnej, co w równym stopniu hamuje, co promuje rozwój, a brak cywilizacyjnej samoświadomości ukazywany jest w różny sposób poprzez to, jak Bruksela, Niemcy Merkel i większość zachodnioeuropejskich rządów odpowiada swą słabą i nieefektywną postawą na kryzys migracyjny, terroryzm i kryzys Euro. To jest kryzys wiary w Europę naszych dni, ale nie jest to kryzys wiary religijnej i tożsamości narodowej, co większość komentatorów zauważa. To jest kryzys europejskich rządów, a ukazuje się on poprzez fakt, że Bruksela ani nie dostarcza tych wartości, ani nie pozwala rządom narodowym sięgać po nie. Trump powiedział im, by mając do czynienia z większością życiowych problemów, bardziej polegali na własnych obywatelach, na własnej religijnej tradycji, na swych własnych zasobach energii gospodarczej.”

Ten sam autor uważa, iż nonsensem jest przypisywanie Trumpowi chęci promowania skrajnie prawicowych poglądów, natomiast nie ma wątpliwości, iż jego wystąpienie sygnalizuje przesunięcie punktu ciężkości polityki europejskiej na inną polityczną i geograficzną płaszczyznę, co jest zarazem swego rodzaju votum nieufności w stosunku do dotychczasowych liderów Europy.

W wypowiedzi Trumpa nie trudno doszukać się nutki zwątpienia w zdolność Zachodu do powstrzymania grożącej mu destrukcji,

O tym, jak można próbować zwekslować tak przecież ważne politycznie przesłanie prezydenta USA – o wadze jego wypowiedzi nie wątpi żaden poważny polityk ani dziennikarz – niech świadczy artykuł w Haaretz, w którym Ofer Aderet (7 VII 2017) pisze m. in.: „Prezydent Donald Trump, przywódca wolnego świata przyswoił sobie polską narrację o męczeństwie i jednostronną pretensję do braku winy w zastosowaniu do całości, udzielając prawicowemu konserwatywno-nacjonalistycznemu rządowi polskiemu pieczęci swego uznania, czego ten tak pilnie potrzebuje.

Polska Trumpa, to naród wojowników o wolność i sprawiedliwość, który stał się ofiarą dyktatury zaborców rujnującej kraj – ale który przetrwał dzięki jego przywiązaniu do wartości, jaką jest wolność i umiłowaniu życia. W Polsce Trumpa nie ma śladu po Polakach, którzy prześladowali, zdradzali i mordowali tysiące Żydów w całym kraju przed, w czasie i po okupacji nazistowskiej”.

http://www.haaretz.com/us-news/1.800025

Trudno się dziwić dziennikowi izraelskiemu, gdyż artykuł tu cytowany wpisuje się całkowicie w lansowaną od pewnego czasu wersję holokaustu, w której Polscy są przedstawiani jako „gapie” i „współsprawcy”. Gdyby autor trochę pochodził po ulicach Warszawy i poczytał tablice z zabitymi w egzekucjach ulicznych może zmieniłby zdanie, choć mała na to nadzieja, gdyż jest ono tezą oderwaną od rzeczywistości i taka jest jej istota.

Z kolei “Rzeczpospolita”, jak wiadomo gazeta polskojęzyczna, widocznie nie mając zaufania do żadnego z polskich dziennikarzy, najęła sobie Francuza Eugene Chapelier, specjalizującego się w oświecania Francuzów wiadomościami z Polski i o Polsce. Oto wyjątki z jego artykułu. Oszczędzamy czytelnikowi całości, dość długiej i poświęconej Trumpowi, bo wystarczy prolog, który mówi sam za siebie, jak to „obiektywnie” spogląda monsieur Eugene na Polskę i jej sprawy,

„W listopadzie zeszłego roku, jeszcze przed wyborami prezydenckimi w USA, napisałem na łamach „Więzi", że „Donald Trump i dzisiejsza wersja PiS mają ideologicznie wiele wspólnego. Widać u nich przejawy bezkompromisowości w sprawie aborcji, pogardy wobec kobiet [np. wobec Szydlo???], rasizmu i islamofobii. Dodatkowo uważają się za odnowicieli »wielkości« narodu, zniszczonej przez układy elit przeciw białemu, biednemu ludowi. Gospodarczo są też o wiele bardziej państwowi i antyliberalni, niż by na to wskazywały ich partyjne rodowody".

Potwierdzenie tej tezy znajdujemy nie tylko w decyzjach nowego lokatora Białego Domu – wymieńmy choćby zakaz wjazdu na terytorium USA obywateli siedmiu krajów tylko na podstawie ich narodowości czy wstrzymanie wsparcia finansowego dla organizacji pozarządowych udzielających informacji za granicą na temat aborcji, ale i w samych wypowiedziach prominentnych polityków obozu władzy w Polsce. Minister Antoni Macierewicz zauważył bowiem w niedawnym felietonie dla Radia Maryja, że „te same wartości przyświecają nowym rządom w USA i w Polsce".

http://www.rp.pl/Rzecz-o-polityce/307049893-Bardziej--realistyczni-niz-r...

Szereg dzienników zagranicznych nie okazało tak daleko idącej finezji, jak wyżej cytowane.

Na przykład: „Wall Street Journal” pisał:

„Wizyta Donalda Trumpa w Polsce odbiła się szerokim echem w światowych mediach. "Prezydent USA Donald Trump w Warszawie zwrócił się do Zachodu, by bronił swoich wartości, takich jak wiara i wolność. Przemówienie zdefiniowało prezydenturę Trumpa i zawierało stanowcze stwierdzenia w sprawie polityki zagranicznej”.

Według dziennika "przemówienie Trumpa było skierowane do wszystkich narodów świata", a nie jedynie do Polaków. „Sześć miesięcy po objęciu stanowiska, Trump w końcu przedstawił rdzeń tego, co może stać się jego filozofią rządzenia. To zdecydowana i afirmatywna obrona tradycji Zachodu"..

Nawet „New York Times” inaczej niż poprzednio wymienieni ocenia wizytę Trumpa w Warszawie.

„Europa Wschodnia rośnie w siłę, niektóre małe kraje, jak Czechy, wysuwają się na czoło tego peletonu, ale Polska jest tuż za nimi i może stać się bardzo ważną gospodarką – pisze komentator „New York Times”. To o tyle ciekawe, że dziennik ten jest bliższy liberałom i niechętnie nastawiony jest zarówno do Donalda Trumpa, jak i obecnej władzy w Polsce.

Polska, która ma blisko 40 mln mieszkańców i gospodarkę wartą około pół biliona dolarów, staje się na tyle dużą gospodarką, by „na globalnej mapie gospodarczej umiejscowić całą Europę Wschodnią” – Tak pisał w NYT Ruchir Sharma.
 

Można mieć wątpliwości do sprawdzalności niektórych ocen Sharmy, ale niewątpliwie ma on rację pisząc: „Ostatnim państwem, które zdołało się przebić – 20 lat temu – do ligi państw zaawansowanych była Korea Południowa. „Następnym krajem, który mógłby prawdopodobnie dołączyć do tego klubu, mogłaby być Polska, gospodarcza gwiazda poza zasięgiem radarów” .
 

O pewnym realizmie w ocenach tego dziennikarza świadczy także jego stwierdzenie, że podczas gdy w rząd PIS był uradowany wizytą Trumpa w Polsce przed Niemcami i Francją, to:
„Inni europejscy przywódcy są zdenerwowani tym, że populizm Tumpa jest echem prawicowego nacjonalizmu jego polskich gospodarzy – jedni i drudzy byli krytykowani jako nieliberalne zagrożenie dla powojennego porządku (politycznego) na Zachodzie” I dalej: „dwa lata populizmu nie wykoleiły trwającego ćwierć stulecia systematycznego postępu w Polsce”.

"Washington Post" jak zawsze po stronie „demokracji i postępu” ?!:

Gazeta oceniła przemówienie Trumpa jako "mroczne i prowokujące" i "o zabarwieniu nacjonalistycznym", a jako jego myśl przewodnią wskazał "fundamentalne pytanie", czy "Zachód ma wystarczająco silną wolę by przetrwać i bronić swoich zasad" przed terroryzmem i ekstremizmem.

Dziennik przypomina, że polski rząd pozostaje w konflikcie z kanclerz Niemiec Angelą Merkel i większością przywódców krajów UE, krytykujących jego postępowanie wobec mediów oraz zasad demokracji. Zauważa, że obecny prezydent USA nie wspomniał o problemach polskiej demokracji, w przeciwieństwie do swojego poprzednika Baracka Obamy, który uczynił to rok wcześniej na szczycie NATO.

Dziwne to jest, ale jakże odpowiada temu, czym „Washington Post” karmi na co dzień sowich czytelników, nie zawsze dbając o o świeżość serwowanego pokarmu. N. P. pisząc o skłóceniu rządu Polski z „większością” państw UE mija się z prawdą. To większość tych państw ma dosyć szarogęsienia się satrapów unijnych.

Można zrozumieć konsternację, a nawet wściekłość z powodu, najpierw obecności, a następnie wypowiedzi prezydenta Donalda Trumpa w Warszawie u lewacko-liberalnych Amerykanów, u Niemców i Francuzów, nawet o zgoła innych opcjach polityczno-ideologicznych, u Żydów w sposób szczególny, bo w końcu, to oni zawsze chcieli i chcą pisać nam historię na swój benefis. Ale ktoś kto się uważa za Polaka, albo za takowego chce uchodzić, powinien jednak zastanowić się na tym co na temat poruszony w Warszawie przez Donalda Trumpa mówi. Już wielu odsłoniło w tej sprawie swą goliznę, ale poczekajmy jeszcze na tych przyczajonych. Trump, to dziś papierek lakmusowy. Dla wszystkich.

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:15)

Komentarze

    Witam! Myślę, że wizyta Pana prezydenta USA Donalda Trumpa Wyjmuje mentalnie Polskę całkowicie z łap Sowieckich!

Podoba mi się!
10
Nie podoba mi się!
0

ronin

#1544070

ale czy przypadkiem nie pakuje nas w inne łapy? Tak tyko pytam.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

xylen

#1544284

Na świecie ktoś otworzył okno i wietrzy, Z gospodarki tez dobre wieści. Aż strach, wolniej jedziesz dalej dojedziesz, ale jest i drugie powiedzenie, do odważnych świat należy. Po latach chudych może w końcu 7 lat tłustych...

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0

jjr

#1544071

Pan prezydent Trump jest największym kłopotem dla lewackiej sitwy, bo łamie zakłamaną narrację tej bandy...

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

Yagon 12

#1544103

ale w bezinteresowność Trumpa jakoś trudno mi uwierzyć

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

xylen

#1544285

Polacy maja dobrą pamięć tylko krotką. Polska została sprzedana przez amerykanów po 2 wojnie światowej. Przypomnijcie sobie: Teheran, Jałta i Poczdam !

Po wojnie amerykanie wymazali Polskę z mapy Europy, mordowali z Ruskimi Polaków!

Teraz Polska jest im potrzebna jako rynki zbytu dla amerykańskich korporacji, Polska to poligon doświadczalny dla firm farmaceutycznych, Echelon w Polsce, GMO, sprowadzanie ukraincow do Polski, dodawanie fluoru do wody pitnej i wojska amerykańskie w Polsce.

Kaczyński wprowadza amerykańskie wojska do Polski.

Pozbyliśmy się z Polski wojsk ZSSR to mamy nowego okupanta!

Oto krótka historia ‘walki o demokrację”” przez USA
1901-wprowadzenie wojsk do Kolumbii
1902-najazd na Panamę
1903-USA skierowały do Przesmyku Panamskiego okręty wojenne w celu izolowania Armii Kolumbijskiej
1903-inwazja Hondurasu, Republiki Dominikany i Syrii
1904-inwazja Korei, Maroko i Republiki Dominikany
1904-1905-wojska amerykańskie interweniują w wojnie rosyjsko-japońskiej
1905-wojska amerykańskie ingerują w rewolucję w Hondurasie
1905-wprowadzenie wojsk do Meksyku (pomagano dyktatorowi Porfirio Diazowi w tłumieniu powstania)
1905-wprowadzenie wojsk do Korei
1906-inwazja amerykańska na Filipiny, stłumienie powstania narodowowyzwoleńczego
1906-1909-amerykańskie wojska wkraczają na Kubę w czasie wyborów
1907-wojska amerykańskie wprowadzają w życie protektorat „dolarowej dyplomacji” w Nikaragui
1907-wojska amerykańskie interweniują w rewolucję w Republice Dominikany
1907-wojska amerykańskie uczestniczą w wojnie Hondurasu z Nikaraguą
1908-wojska amerykańskie wkraczają do Panamy podczas wyborów
1910-Nikaragua. Wojska amerykańskie wkraczają do portów Bluifilz i Corinto
1911-Amerykanie lądują w Honduranie w celu wsparcia powstania pod wodzą byłego prezydenta Manuela Bonnity przeciwko legalnie wybranemu prezydentowi Miguelowi Davila
1911-stłumienie antyamerykańskiego powstania na Filipinach
1911-wprowadzenie wojsk amerykańskich do Chin
1912-wojska amerykańskie wchodzą do Hawany (Kuba)
1912-wojska amerykańskie wchodzą do Panamy podczas wyborów
1912-napaść wojsk amerykańskich na Honduras
1912-1933-okupacja Nikaragui, ciągła walka z partyzantami. Nikaragua przekształciła się w kolonię monopolu „United Fruit Company” i innych firm amerykańskich
1914-wojska amerykańskie wchodzą do Republiki Dominikany, walki z powstańcami o Santo Domingo
1914-1918-seria najazdów na Meksyk
1914-1934-Haiti. Po licznych powstaniach Ameryka wprowadza swoje wojska, okupacja trwa 
1916-1924-8-letnia okupacja Republiki Dominikany
1917-1933-okupacja wojskowa Kuby, protektorat ekonomiczny
1917-1918-udział w I Wojnie Światowej. Początkowo Ameryka utrzymuje neutralność czyli sprzedaje broń za astronomiczne kwoty, bogaci się niewyobrażalnie, przystępuje do wojny dopiero w 1917 roku to znaczy prawie przy samym końcu, straciła zaledwie 40 tysięcy ludzi (przykładowo Rosjanie 2 miliony) ale po wojnie ogłasza się głównym zwycięzcą
1918-1922-interwencja w Rosji
1918-1920-Panama. Po wyborach wprowadza wojska w celu pacyfikacji zamieszek
1919-Kostaryka. Powstanie przeciwko reżimowi prezydenta Tinoco. Pod naciskiem USA Tinoco zrezygnował ze stanowiska prezydenta jednakże niepokoje w kraju nie ustały. Lądowanie wojsk USA w celu „obrony amerykańskich interesów”. Wybór na urząd prezydenta D. Garia. W kraju przywrócono rządy demokratyczne
1919-wojska amerykańskie walczą po stronie Włoch przeciwko Serbom w Dalmacji
1919-wojska amerykańskie wchodzą do Hondurasu podczas wyborów
1920-Gwatemala. Dwutygodniowa interwencja
1921-Amerykańskie wsparcie dla rebeliantów walczących o obalenie prezydenta Gwatemali Carlosa Herrero w interesie „United Fruit Company”
1922-interwencja w Turcji
1922-1927-wojska amerykańskie w Chinach podczas powstania ludowego
1924-1925-Honduras. Amerykańskie wojska napadają na kraj podczas wyborów
1925-Panama. Wojska amerykańskie rozpraszają i tłumią strajk generalny
1926-amerykańska inwazja na Nikaraguę
1927-1934-Na całym terytorium Chin stacjonują wojska amerykańskie
1932-Salwador. Inwazja od strony morza. W tym czasie trwało powstanie
1936-Hiszpania. Wprowadzenie wojsk podczas wojny domowej
1937-pojedyncze starcie militarne z Japonią
1937-Nikaragua. Z pomocą wojsk amerykańskich Somoza dochodzi do władzy obalając legalny rząd Sacasa. Somoza zostaje dyktatorem, członkowie jego rodziny rządzili krajem przez 40 lat
1939-wprowadzenie wojsk do Chin
1950-1953-wojna w Korei. W działaniach bojowych brało udział 350 tysięcy ludzi, 1 tysiąc czołgów, ponad 300 okrętów. Przeważającą część kontyngentu i sprzętu wojskowego dostarczyły USA
1961, kwiecień-próba amerykańskiej inwazji na Kubę w rejonie Zatoki Świń w celu obalenia rządu Fidela Castro
1965-1973-wojna w Wietnamie. Największy udział sił zbrojnych USA po II Wojnie Światowej
1964-1973-operacja zbrojna USA przeciwko Frontowi Patet Lao w Laosie. Brało udział ponad 50 tysiące ludzi
25 października 1983-czerwiec 1985-operacja wojskowa USA „Nagła furia” na Grenadzie w celu obalenia lewicowego rządu tego wyspiarskiego państwa
1986, kwiecień-po wprowadzeniu sankcji ekonomicznych USA rozpoczęły akcje wojskowe przeciwko Libii. Zbombardowano dzielnice mieszkalne Trypolisu i Benghazi
1989, grudzień-wojskowa operacja USA pod nazwą „Just Cause” w Panamie w celu 1991-1995 i 1998-1999usunięcia szefa kraju, prezydenta Noriegi, oskarżonego o handel narkotykami i o popieranie terroryzmu
1991, 17 stycznia-28 lutego-operacja wojskowa USA i ich sojuszników, o nazwie „Pustynna burza”, w wyzwoleniu Kuwejtu od irackiej okupacji
1991-1995 i 1998-1999-wojna etniczna w Jugosławii i agresja NATO przeciwko Federalnej Republice Jugosławii 1993, 17 stycznia-USA rozpoczęły atak rakietowy na iracki obiekt gdzie , według twierdzeń Waszyngtonu, prowadzono prace nad bronią jądrową w odległości 20 kilometrów od centrum Bagdadu
1993, 26 czerwca-USA dokonały uderzenia rakietowego w główny kompleks dowodzenia wywiadu irackiego w Bagdadzie w odpowiedzi na rzekome opracowanie przez Bagdad planów zabicia amerykańskiego prezydenta George’a Busha
1996, 3 września-USA dokonały ataku rakietowego na Irak po tym jak wojska irackie przeprowadziły operację przeciwko Kurdom w rejonie Erbil na północy Iraku
1998, 20 sierpnia-atak na „cele terrorystyczne” w Afganistanie i Sudanie w odpowiedzi na zamachy terrorystyczne na ambasady amerykańskie w Tanzanii i Kenii
1999, 24 marca-operacja „Sojusznicza siła”. Interesujący jest zwłaszcza ten historyczny przegląd na tle tego jak zachowują się USA i sojusznicy w sytuacji kiedy jeden niepodległy kraj próbował spacyfikować jedną samozwańczą republikę
2001, 7 października-Afganistan. USA przeprowadzają operację w Afganistanie w ramach operacji „Enduring Freedom”, rozpoczętej rzekomo w odpowiedzi na zamach terrorystyczny z 11 września 2001 roku
2003, 20 marca-wojna iracka, konflikt który rozpoczął się od napaści sił USA i ich sojuszników na Irak w celu obalenia reżimu Saddama Husseina. Operacja nosiła nazwę „Iracka wolność”
2008, sierpień-konflikt zbrojny w południowej Osetii. Nieudana próba USA rozpoczęcia wojny z Rosją z wykorzystaniem Gruzji
2011, 19 marca-wojna w Libii. Pod wymyślonym i kłamliwym pretekstem stworzono powód do napaści na Libię
2013, wspieranie Al-Kaidy (co za perfidia!) w Syrii
2014, Obalenie legalnie wybranego Prezydenta i rewolta na Ukrainie.
2017, okupacja Polski, inwigilacja, GMO, trujace szczepionki, ograniczenie praw w Polsce

Czy Ameryka wpuściła by Polskie wojska do siebie, gdybyśmy chcieli wojny z Meksykiem?

Ameryka tworzy niestabilność na świecie, ciągle wojny i sponsorowany terroryzm!

Nie ma większego terrorysty na świecie od Ameryki.

PIS to głupota: http://www.tylkoprawda.com/gdyby-pis-oswka-glupota-miala-skrzydla-wszyscy-oni-latali-by-jak-wroble/

Zastanawiam się, kto naprawdę rządzi w Polsce?

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-3
#1544175

Jest wiele prawdy w tym co piszesz, ale "koszula blizsza cialu". Wprawdzie nas wszyscy zdradzili  w Teheranie , Jalcie i Poczdamie, ale mordowali nas w czasie wojny Niemcy, a po wojnie Rosjanie i rodzime ubectwo naszpikowane Zydami. Dzis mowi sie, ze bolszewizm wymordowal okolo 60 milionow Slowian, a to zaraz "za plotem"

Rynkiem zbytu dla firm zachodnich jestesmy juz dawno, wazne byloby, zeby Polska cos z tego miala, tzn. nowe , korzystniejsze umowy i przede wszystkim podatki dla panstwa polskiego a nie taka wolnoamerykanka jak dotychczas.

Z wszystkimi naszymi "partnerami" trzeba byc ostroznym, ale pozwol nam sie troche pocieszyc pieknymi slowami z ust prezydenta USA. Tym razem wydaje sie, ze Prezydent USA szuka sojusznikow, bo sie bardzo dobrze do wizyty przygotowal.

Najwazniejsza jest Polska

Ps.

Tak jak i ty skopiowalam swoja odpowiedz

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Gosia

#1544203

Ponieważ nie ma już ani Stalina ani ZSRR wolałbyś Putina, Cały dowcip, że Amerykanie, a właściwie wojska NATO na wschodniej flance, bo nie tylko w Polsce,  to utrudniają. Przecież nienawiść do PIS można wyrazić w sposób o wiele bardziej przekonujący, a nie wracać do retoryki z czasów okupacji sowieckiej. 

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-1
#1544194

Wole wolnosc, niezaleznosc a nie przymierze z terorystami!

Ile zlego robi AMERYKA na swiecie ???!!!!

Potem bedziecie sie dziwic dlaczego bomby wybuchaja w POLSCE!!!
 

W Iraku, Syrii zabija sie niewinnych ludzi czlowieku !!!

Kto rabuje , gwalci i kradnie rope?

 AMERYKA!!!

Zabijesz kogos z czyjes rodziny na wojnie - ktos zabije twoja rodzine i zostawi ciebie przy zyciu, tak abys sam sie powiesil. 

Nikt nikomu nie podklada bomb bez powodu.

Znam wielu, ktorym amerykanie zabili czlonkow rodzin. Kto tu jest terrorysta!?

Ameryka nie trzyma z ludzmi slabymi ... Polska to nie partner tylko narzedzie.

 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-1
#1544200

, ze patrzysz jednostronnie. Tak jakbys  chcial wymazac cala tragiczna dla Polakow  rosyjsko-polska historie. My nie musimy szukac znajomych , my mamy w rodzinie ludzi zamordowanych przez "brata" ze Wschodu.I to zareczam ci nie sa bajki!

Terroryzmu nie mozna tlumaczyc - to zbrodnia - obojetnie z ktorej strony i z jakich przyczyn zostala dokonana.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

Gosia

#1544208

Czyżby Rosja traktowała Polskę (kiedykolwiek) jako partnera?

PS Może nie wiem czegoś, czego uczą na specjalnych kursach na statkach wycieczkowych, pływających między Moskwą a Petersburgiem.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

jan patmo

#1544201

Nikt nie traktuje Polski jako partnera!

Partner musi byc niezalezny i silny! 

Kto kiedykolwiek liczyl sie z Polska ?

Nawet teraz wiekszosc gwarancji jest tlumaczona na wszystkie jezyki swiata, tylko nie na Polski!

Ameryka nawet Anglie nie traktuje jako partnera, tylko narzedzie.

Zobaczcie jaka jest Ameryka: Wikileaks: USA chciało zdradzić Rosji nuklearne tajemnice Londynu : http://www.newsweek.pl/swiat/wikileaks--usa-chcialo-zdradzic-rosji-nuklearne-tajemnice-londynu,71456,1,1.html

Ujawnienie depesz amerykańskiej dyplomacji przez WikiLeaks

Depesza z lutego 2009 z ambasady w Warszawie informuje, że Polacy nie zdawali sobie sprawy, że rakiety Patriot nie są wyposażone w głowice bojowe.

Jak mozna kupic taki zlom !!!!!

Depesza ta też nazywa oczekiwania polskich polityków „częściowo naiwnymi”.

zrodlo: https://pl.wikipedia.org/wiki/Ujawnienie_depesz_ameryka%C5%84skiej_dyplomacji_przez_WikiLeaks#.C2.A0Polska

Nikt nie traktuje Polski jako partnera! 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-1
#1544213

Dość rozpaczliwie wyglądają te próby zdyskredytowania przemówienia prezydenta amerykańskiego Donalda Trumpa, wygłoszonego na tle Pomnika Powstania Warszawskiego w Warszawie.

PS Nudne są jak flaki z olejem te stare kacapskie kawały! 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

jan patmo

#1544212