Nie odpuszczajmy sprawy Ukrainy

Obrazek użytkownika zetjot
Blog

http://wpolityce.pl/swiat/342438-aleja-szuchewycza-minal-czas-kiedy-ukra...

http://wpolityce.pl/historia/343089-prawda-jako-ofiara-narodowej-integra...

Warto wziąć uwagi Piotra Skwiecińskiego pod uwagę, bo patrzy na wszystkie kwestie jakie omawia realistycznie i ogląda z kilku stron. Z mojego punktu widzenia, niewiedza młodych Polaków co do ludobójstwa na Kresach jest żenująca. Może też być niebezpieczna, bo w przypadku nabycia pewnej dawki wiedzy taki neofita popada zazwyczaj w skrajność, a tu trzeba wykazać się dużą wstrzemięźliwością i zimną krwią.

Piotr Skwieciński wzywa do porzucenia nierealistycznego, misjonarskiego i emocjonalnego stosunku Polaków do Ukrainy i wskazuje na brak tego samego sentymentalnego stosunku do kwestii wzajemnych relacji po stronie ukraińskiej. Ukraina i jej politycy są zajęci priorytetową dla nich kwestią integracji narodowej, która opiera się na takich elementach jakimi kraj dysponuje, czyli na propagowaniu tradycji walki wyzwoleńczej przeciwko Sowietom, a tak się składa, że głównymi orędownikami i bohaterami tej walki byli Bandera i Szuchewycz, odpowiedzialni także za ludobójstwo na Polakach na Kresach. 

Taka jest dynamika rozwoju postaw na Ukrainie i Ukraińcy nie widzą interesu w tym, żeby reagować w sposób wyjątkowy na wrażliwość Polaków. Trudno się im dziwić, bo bliższa koszula ciału niż sukmana. Nie mają w tym interesu, bo choć Ukraińcy Polaków lubią, to w sensie gospodarczym czy militarnym Polska nie dysponuje takimi atutami by móc im zaoferować coś szczególnego, a jeśli chodzi o wspólną przeszłość, to brak takich sentymentów po stronie ukraińskiej, jako że Polska albo z niczym im się nie kojarzy, albo, na zachodniej Ukrainie, kojarzy się negatywnie z okresu II RP. Tak więc PS zaleca realizm i normalne robienie interesów z Ukrainą.

Ale to odwrócenie się Ukrainy od Polski może się nieoczekiwanie zmienić, jeśli wydarzenia związane z tworzeniem bloku Trójmorza zaczną nabierać tempa. Jeżeli projekt Trójmorza zainteresował Amerykanów, to niewątpliwie okaże się atrakcyjny i dla Ukrainy. Dlatego opcja ukraińska musi pozostać otwarta.

Niezależnie od tych tekstów, Polska, zarówno instytucje państwowe jak i szeregowi obywatele powinni traktować ukraińskich imigrantów w Polsce ze szczególną życzliwością, jako że to kwestia natury strategicznej, ale pamiętając także o tym by zdecydowanie i merytorycznie, a nie emocjonalnie, reagować w przypadkach naruszenia dobrosąsiedzkich relacji przez obywateli polskich jak i Ukraińców pracujących w Polsce. Mimo że władze Ukrainy nie palą się do uwzględnienia polskiej wrażliwości i pamięci, nie wydaje mi się żeby rozwiązaniem było odpuszczenie sprawy. Tyle że należy zmodyfikować strategię. Skoro nie da się kwestii załatwić drogą odgórną, na szczeblu relacji międzypaństwowych, trzeba się uzbroić w cierpliwość i tym bardziej trzeba położyć nacisk na dyplomację oddolną w stosunku do Ukraińców pracujących w Polsce.

Ukraińcy pracujący, Ukraińcy wynajmujący pokoje, Ukraińcy na zakupach. Trafia się więc dość rzadka okazja by każdy niemal zwykły Polak mógł mieć swój własny osobisty wpływ na kształt polskiej polityki zagranicznej i wizerunek państwa i narodu. Tu wszystko zależy od ludzi, a nie tylko od ministra Waszczykowskiego i jego urzędników.

Z przypadkowych rozmów słyszę, że Ukraińcy skarżą się na nieuczciwych pracodawców, którzy albo opóźniają płatności, albo znajdują najrozmaitsze sposoby by im nie zapłacić. Uważam, że to pole do działania dla związku zawodowego “Solidarność”, ale nie tylko – powinny być powołane w instytucjach państwa specjalne komórki do wspierania imigrantów lub nawet specjalny wolontariat. Polacy sobie w razie czego poradzą, imigranci są, w polskich realiach, zagubieni, a niekorzystne opinie o nieuczciwych Polakach są potem uogólniane.

Z tego względu niezbędna jest zwiększona troska, jeśli chodzi o przybyszy i współpraca z konsulatami. Podobną, a nawet zwiększoną troską należy otoczyć polskich repatriantów ze wschodu, którzy marzyli o powrocie, a marzenia mogą się przekształcić w rozczarowanie z powodu braku uwagi, jakiej oni, po powrocie, wymagają.

A portal niezależna podaje niepokojące informacje w tej kwestii:

http://niezalezna.pl/100067-za-ocean-na-antyukrainskim-koniu

Tu trzeba wykazywać daleko posuniętą wstrzemięźliwość motywowaną dalekowzroczną strategią. I to jest nasz Polski obszar zainteresowania o charakterze strategicznym i priorytetowym, a nie narzucana przez Unię kwestia imigrantów muzułmańskich. Zamiast dawać si ę wkręcać w przyjmowanie imigrantów z południa, zadbajmy o tych z Ukrainy.

Wstrzemięźliwość, po raz kolejny, zaleca też Piotr Skwieciński:

http://wpolityce.pl/swiat/346978-nie-pogarszajmy-relacji-z-ukraina-bloka...

Przed niekorzystnym rozwojem tendencji w relacjach z Ukrainą wskazuje ten link:

http://wpolityce.pl/polityka/347992-minister-macierewicz-i-dr-targalski-...

Warto zapoanać się z tymi informacjami:

http://wpolityce.pl/historia/348300-prawda-o-wolyniu-jest-dla-ukraincow-...

W związku z tym warto zachowywać wstrzemiężliwość w stosunku do zwykłych Ukraińców, a jednoznaczne pretensje kierować do ukraińskich władz, bo to one powinny zająć się rozwiązaniem problemu, jako że piłeczka jest po ich stronie. Jeżeli zaś mówimy o relacjach ze zwykłymi Ukraińcami, to weźmy pod uwagę i to, że także tu w Polsce mamy na codzień problemy z postkomuną, która swoich grzechów nie chce uznać. Trudno więc winić zwykłych Ukraińców, skoro ich władze nie poczuwają się do uznania prawdy.

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:3)

Komentarze

Nikt przy zdrowych zmysłach nie zamierza odpuszczać, choć Piotr Skwiecińki odpuścił. Ba, posunął się nawet do tego, że podłożył własną głowę pod banderowską siekierę. Jego wybór! Niech jednak ograniczy ten swój wolny i nieprzymuszony wybór do swojej najbliższej rodziny!!!

Pozdrawiam 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

jan patmo

#1544098

Skwieciński ma rację. To jest świetny, mający własne zdanie publicysta.

Politycy kierujący państwem muszą kierować się celem w postaci interesu narodowego i racjonalną strategią dla jego osiągnięcia, która wymaga właściwej oceny procesów politycznych na Ukrainie, które mają swoją dynamikę i elastycznego a nie dogmatycznego dostosowania do nich prowadzonej polityki. Ale oprócz polityków są obywatele, którzy też powinni realizować ten sam cel, tyle że innymi metodami. Natomiast histeryczny wrzask niczego nie załatwia.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0
#1544101

W obfitości jest w Polsce wszelkiego rodzaju -filów, jak Piotr Skwieciński (to zresztą problem sięgający dość głęboko w przeszłość), tylko niestety dotkliwie brakuje polonofilów, którzy interes Polski i Polaków stawiają na pierwszym miejscu. Jaskrawym tego przejawem jest "olanie" przez prezydenta Dudę próśb organizacji kresowym o objęcie patronatem tegorocznych obchodów ludobójstwa popełnionego na Polakach (i nie tylko) na Kresach Wschodnich II Rzeczpospolitej przez ludobójców z OUN-UPA. O tym pisali tutaj wcześniej (przed Spirito Libero) nasi Niepoprawni "Strażnicy Pamięci" o ofiarach tych bestialskich zbrodni. 

Skutki prowadzenia przez lata  polityki obłaskawiania neobanderowców są katastrofalne dla Polski. Tylko czekać, aż spośród tych rzesz przybywających do Polski Ukraińców uaktywnią się w sprzyjających okolicznościach (przy pomocy choćby wewnętrznych czy zewnętrznych "sił") bojowe grupy neobanderowców. Analogia do islamskich "uchodźców" narzuca się sama!  

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-1

jan patmo

#1544105

Skwieciński i fil ?

No chyba Pan nie czytuje regularnie tesktów Skwiecińskiego. Ja teksty czytać potrafię, bo tu trzeba być jednak profesjonalistą, a nie internetowym surferem od przypadku do przypadku.

Nie znam publicystów po prawej stronie, którzy interesu Polski nie mieliby na uwadze. I trzeba umieć przyznać,że publicyści ci zdali egzamin, gdy działała postkomunistyczna cenzura.

A w polityce trzeba umieć kierować się jednakowymi standardami więc trzeba umieć dostrzec, żę Ukraińcy są politycznie w czarnej dziurze między rokiem 1989 a r. 1990 jak w przypadku nas, Polaków. Więc racjonalnie patrząć nie ma czemu się dziwić, bo i my nie byliśmy mądrzejsi.

Obawiam się,że z takim podejściem jakie Pan prezentuje, sam sobie Pan banderowców uszykuje, bo taka jest natura tego typu samospełniających się proroctw. Więc ostrzegam.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0
#1544119

Zreferowane przez Pana wypowiedzi Piotra Skwiecińskiego zawierają powtarzane jak mantrę komunały, na których czytanie doprawdy szkoda czasu. I myślę, że szkoda mojego czasu na dalsze tego tłumaczenie.

Pozdrawiam 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

jan patmo

#1544138

Komentarz niedostępny

Komentarz użytkownika SpiritoLibero został oceniony przez społeczność bardzo negatywnie i jest niedostępny. Nie można go już odkryć. Bardzo nam przykro.. :(

SpiritoLibero

#1544157

Dodam komentarz zbiorczy, podsumowujący dyskusje na paru portalach.

Moi polemiści proponują coś, co sprowadza się do poltyki protestowania i gadania. To nie jest żadna polityka, bo gadaniem niczego się nie załatwi, a przypomina mi to osławione 999te protesty Chińczyków przeciwko Amerykanom.

Geopolityka próżni, w tym próżnego gadania nie znosi, więc potrzebna jest polityka praktyczna, o której mówi Skwiećiński.

Ukraina jest nam geopolitycznie potrzebna jako strategiczny bufor, więc Polska musi prowadzić realistyczną politykę. A jako że rząd Ukrainy nie pali się do uwzględniania polskich postulatów, więc należy zacząć prowadzić obywatelską politykę oddolną z pominięciem czynników oficjalnych, a mamy do tego sporo okazji. Lepszy rydz niż nic.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1544224