Na początku było słowo...

Obrazek użytkownika zetjot
Blog

Niektórzy minimalizują znaczenie warszawskiej mowy Donalda Trumpa, twierdząc, że kadził Polakom. Kadził ? Po co miałby kadzić ? Kto tu w tej sytuacji miałby być petentem ? A gdyby nawet kadził, to oznaczałoby to, iż mu na Polakach zależy.

Jeżeli Trump kadził Polakom, żeby osiągnąć jakiś cel, to dlaczego Polakom nie kadzą inni, np. ci z Komisji Europejskiej ? Czyżby im na Polsce nie zależało ? Mamy przecież wolny (​?) rynek idei, proszę konkurować i kadzić ! Kto potrafi kadzić lepiej, przedstawcie lepszą ofertę!

Tej się nie doczekamy, bo wygląda na to, iż nikt nie ma lepszej od Trumpa.

A tak naprawdę, nie było żadnego kadzenia. Expose Trumpa nie było skierowane tylko do Polaków, Polacy występowali tu tylko jako przykład i świadkowie apelu skierowanego do opinii światowej Zachodu.

Gdyby to co powiedział Trump, powiedział polski polityk, okrzyknięto by to megalomanią i mesjanizmem, gdy to powiedział Trump, niektórzy uznają to za kadzenie. Nie pamiętam jednak z historii by jakikolwiek przywódca polityczny wypowiadał się publicznie w taki sposób o innym narodzie. Dlatego można uznać to za wydarzenie historyczne.

Inni starają się zbagatelizować znaczenie wystąpienia Trumpa, twierdząc, że to tylko słowa. W cywilizacji Zachodu jednak to słowo właśnie spełnia rolę kluczową, od niego przecież wszystko się zaczyna.

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:3)

Komentarze

nie próbowali i nie próbują Polsce "kadzić", podobnie żadni inni sąsiedzi. Wszyscy mają "lepszą" metodę - podstęp, oszustwa ekonomiczne, złodziejskie umowy, pułapki prawne, afery... I nikt z tzw. totalnej ani się nie zająknął/zająknie na temat zdrady, przekupstwa "decydentów", przekrętów, podłości, nadużyć, złodziejstwa na skalę międzynarodową...

Bo oczywiście - "gorzej" jest zdobyć  (kupić) partnera w interesach, a "lepiej" znaleźć "jelenia" którego można bezkarnie okradać, wykorzystywać, oszukiwać. I wmawiać "jeleniowi", że to dla jego "dobra", bo ów "jeleń" sam z siebie jest brzydki, głupi i zły. I zasługuje w pełni na los niewolnika, sługi, poddanego tych "jedynie dobrych, uczciwych, prawych".

Co za pokrętna ideologia, co za odwrócenie pojęć, co za diabelskie kłamstwa. I atak na kogoś, kto się "wyłamał" z tej szatańskiej "spółki".

Pozdrawiam!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

_________________________________________________________

Nemo me impune lacessit - nie ujdzie bezkarnie ten, kto ze mną zacznie

katarzyna.tarnawska

#1543905

Problem polega na braku wyobraźni wszystkich zainteresowanych stron co do barier, które blokują osiąganie pewnych materialnych efektów. 

1. sama wiedza naukowa nie wystarcza

2.Potrzebne jest przełożenie wiedzy naukowej na technologię, ale sama technologia też nie wystarcza

3.potrzebne jest przełożenie technologii na ekonomię, czyli musisię opłacać, ale na tym nie koniec

4. Teoretyczna opłacalność ekonomiczna to nie wszystko - są istniejące sruktury społeczne, infrastrukturalne, które też trzeba by zmienić poprzez odpowiednią politykę a zmiany kosztują, bo trzeba zamykać jedne firmy a zakladać nowe.

Tak więc zastosowanie praktyczne wiedzy naukowej  to nie jest tak prosta rzecz, jak naukowcowi może się wydawać.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1543992

W pełnej skali jest to rzecz niewykonalna. Nie ma kadr, które by mogły dokonać oceny i ustalić winowajców, a następnie przeprowadzić weryfikację i rozliczenie. Skoro nie daje się przeprowadzić reprywatyzacji na mniejszą skalę, to tym bardziej nie da się przeprowadzić pełnej weryfikacji przekrętów. Choć pewne łatwiejsze kwestie można spróbować przeprowadzić.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1543993