Historia "po niemiecku" i biznes " po żydowsku"

Obrazek użytkownika Zygmunt Zieliński
Kraj

Dziejami Prus, Niemiec zajmuję się od kilkudziesięciu lat. Trudno nie sięgać tu do historiografii niemieckiej. Różnice między nią a polską historiografią w wielu przypadkach, zwłaszcza dotyczących naszych wspólnych dziejów, są oczywiste, podobnie jak pewna tendencyjność po obu stronach. Ale wyjąwszy prace powstałe w III Rzeszy i NRD trudno doszukać się w liczących się publikacjach niemieckich propagandy graniczącej z głupotą. Sadzę, że to samo powiedzieć można o polskich.

Toteż ze zdumieniem przeczytałem artykuł, którego tytuł poniżej przytaczam, podobnie, jak szkicowe przedstawienie przez autora jego zawartości. Czegoś podobnie niemądrego od długiego czasu nie czytałem. Tekst jest z maja 2016 r., wersja angielska z października tegoż roku. Z niej pochodzi tłumaczenie Wprowadzenia. Naprawdę nie warto zajmować się dalszymi wywodami zawartymi w artykule. Co jednak najdziwniejsze, bzdury, jakie wypisuje pan Peters nie są nawet w najmniejszym stopniu w interesie niemieckim, są natomiast dość niezręczną parafrazą haseł tzw. „totalnej opozycji” z obfitym zapożyczeniem czerpanym z takich mediów jak „Gazeta Wyborcza”. Warto zwrócić uwagę na podtytuły artykułu, które mówią same za siebie. Dodać jeszcze trzeba, że pan Peters (ur. 1981) od września 2014 r. jest pracownikiem naukowym Instytutu Działu Badań Historii Współczesnej w Berlinie. Studia doktoranckie odbył w latach 2009-2014.

Taka ekwilibrystyka – nie wiadomo jak ją nazwać – naukową czy publicystyczną, czy propagandową, na progu kariery naukowej nie wróży niczego dobrego, ani delikwentowi, ani placówce naukowej, korzystającej z jego usług.

Florian Peters

Remaking Polish National History: Reenactment over Reflection

polskiej historii narodowej. Odtwarzanie zamiast refleksji. Wersja z 03. 10. 2016 ( Pierwsza wersja artykuły w języku niemieckim: maj 2016 r.

Wprowadzenie

„Po sparaliżowaniu Trybunału Konstytucyjnego i wyczyszczeniu telewizji publicznej, czyniąc ją konformistyczną według kryteriów partii politycznej, konserwatywnego, nacjonalistycznego polskiego rządu „Prawa i Sprawiedliwości”, uwaga władz skupiła się na polityce pamięci. Pod koniec kwietnia, parlament polski przegłosował poprawkę w sprawie IPN, władzy odpowiedzialnej za lustrację w Polsce, z myślą przekształcenia tego Instytutu w instrument „patriotycznej” polityki pamięci. Minister Kultury czyni wysiłki w celu zdegradowania wielo perspektywicznego Muzeum II Wojny Światowej. mającego wkrótce być otwartego w Gdańsku, w regionalne centrum entuzjastów militariów, a z kolei minister oświaty publicznie wyraził wątpliwość co do umieszczenia tam pamiątek historycznych dotyczących pogromu w Jedwabnym w 1941 r. Podczas gdy prorządowe media ujawniły ostatnio tajne akta policyjne dyskredytujące lidera „Solidarności” Lecha Wałęsę, rząd PiSu robi wszystko, co potrafi dla promocji kultu bojowników antykomunistycznej opozycji późnych lat czterdziestych. W miejsce gotowej do kompromisu „Solidarności” w czasie pokojowej rewolucji 1989 r. bezwzględny „patriotyzm” owych tzw. „wyklętych żołnierzy” wydaje się dziś być nowym paradygmatem państwowej polityki pamięci w Polsce. Oczywiście partia Jarosława Kaczyńskiego kwestionuje legitymację historyczną odrodzenia demokratycznego rozpoczętego w 1989 roku.”

Artykuł posiada następujące podtytuły:

„Na drodze do „Ministerstwa Pamięci”,

“Odtworzenie bitwy na Westerplatte w miejsce Państwowego Muzeum Sztuki”.

“Niszczenie Symbolu Wolności”

“Wyklęci żołnierze zamiast pokojowych rewolucjonistów”.

Florian Peters nie jest jednak osamotniony. Oto, co wysmażył mocno starszy od Petersa dziennikarz (ur. 1946) Arno Widman, znany z twórczości dość urozmaiconej, nawet pozostawiającej ślad w beletrystyce:

Niemiecki dziennik: Polska chce przedstawić Holokaust jako czysto niemiecką zbrodnię

Dziennikarz lewicowej gazety "Frankfurter Rundschau” skrytykował wypowiedź premier Beaty Szydło z Auschwitz, gdzie szefowa rządu mówiła o obronie obywateli polskich. W tekście padły oskarżania m.in. o tworzenie nowej polityki historycznej poprzez zrzucanie winy za Holokaust ...na Niemców.

– Auschwitz to lekcja tego, że należy uczynić wszystko, aby chronić swoich obywateli – powiedziała w trakcie swojego przemówienia tydzień temu premier Szydło i to właśnie te słowa spowodowały oburzenie i podzieliły opinię publiczną.

A pan Widman kontynuuje swój wywód: "Prawicowe przekręcanie historii"

"Słowa polskiej premier w Auschwitz, że Polska musi przede wszystkim bronić bezpieczeństwa swoich obywateli, pasują, jak ulał do nowej polityki historycznej Warszawy. Chodzi o to, by przedstawić Holokaust jako czysto niemiecką zbrodnię, w której Polska nie miała udziału”.

W tekście "Prawicowe przekręcanie historii”, dziennikarz pisze: "Polski rząd uważa, że powinien chronić swoich obywateli łamiąc prawo europejskie i odmawiając przyjmowania uchodźców. Oto według premier Szydło lekcja, którą Polacy powinni wyciągnąć z Auschwitz”.

Pan Widman wprawdzie był zbyt maleńki, żeby go prowadzano, jak jego rodaków, by wąchali odór rozkładających się ciał w byłych obozach koncentracyjnych niemieckich, a nie jak chcą podobni jemu, polskich. Ale przecież nie jest on jako pisarz analfabetą, a z kolei źródeł mówiących o sprawcach holocaustu jest tak wiele, że informacje na ten temat łatwo sprawdzić, niekoniecznie w dziełach o wątpliwej wartości, jak n. p. pana Jana Grabowskiego. Chyba, że pan Widman przyswoił sobie zręcznie upitraszoną, ale wprost haniebną teorię o tzw. perpetrators and bystanders. O tym już kiedyś pisałem i nie chcę się powtarzać, ale trudno określić mianem bystanders czyli gapiami.– naród, który stracił ponad 3 miliony swych rodaków i mający w czasie wojny kilkaset tysięcy walczącego wojska na wszystkich frontach.

Toteż pan Widman nie jest partnerem do rzeczowej dyskusji. Podobnie zresztą, jak pan Peters i wielu Polaków, m.in. tzw. szabesgojów. Co innego, jeśli do chóru dołącza ktoś, kto z urzędu zobowiązany jest do udzielania rzetelnych informacji. Mamy więc problem panie Bodnar, bo trudno będzie konkretnie powiedzieć, jak to ten naród, chyba też pański naród (?), w holokauście uczestniczył. A powiedział pan przecież:

"Musimy pamiętać, że wiele narodów współuczestniczyło w realizowaniu holokaustu. W tym także naród polski". Słowa rzecznika praw obywatelskich RP, Adama Bodnara.

Niektóre środowiska żydowskie lepiej sobie radzą niż wspomniani tu domorośli historycy, dziennikarze niemieccy, czy politycy, jak n. p. pan Bodnar.

A oto jeden z przykładów, jakże wymowny, a z drugiej strony pouczający dla ślepców, którzy oślepłą Europę prowadzą do grobu. Czy jednak Żydzi ją uratują, czy nie jadą na tym samym wozie bez dyszla co cała reszta?

Amerykańska Żydówka, dziś 75 letnia Barbara Lerner Spectre, kierowniczka założonego przez rząd szwedzki Europejskiego Instytutu Studiów Żydowskich w Szwecji (2001) uzyskała od rządu szwedzkiego 4 mln. dolarów na Instytut, którego główny cel jest propagandowy, a polega na tym, by naciskać na rząd, żeby otwarł on granice dla niekończących się gromad emigrantów z Trzeciego Świata. Ciekawy był rodzaj owych nacisków. Polegały one na szantażu przez Żydów szwedzkich banku centralnego Szwecji, oskarżających go o to, że robił interesy na tzw. „nazistowskim złocie” skradzionym przez nazistów Żydom w czasie wojny. No i tym sposobem „Paideia” – ów Instytut kierowany przez panią Lerner Spectra – uzyskała 4 miliony dolarów jako gest ze strony rządu szwedzkiego. Śledztwo w sprawie o „nazistowskie złoto” nie potwierdziło inkryminowanego faktu, ale pomówienie pozostało.

O sprawie tej pisała znana dziennikarka szwedzka, Ingrid Kristina Carlqvist (ur. 1960): „kiedy prowadzili negocjacje z rządem szwedzkim, oznajmili mu: „jeśli nie dacie nam pieniędzy, to my mamy poparcie Światowego Kongresu Żydów i rozgłosimy po całym świecie, że Szwecja jest krajem antysemickim”.

Pani Carlqvist naraziła się zresztą środowiskom żydowskim, kiedy stwierdziła, że dziwne jest dlaczego istnieje taka wrażliwość, kiedy pod dyskusję poddaje się kwestie istniejące wokół holokaustu. Jej zdaniem bowiem nie powinno być sytuacji wymykających się sprawdzianowi”.

Z kolei pani Barbara Lerner Spectre wyraziła swój pogląd w następujący sposób: „Myślę, że istnieje jakiś renesans antysemityzmu, gdyż w chwili obecnej Europa nie nauczyła się jak być multikulti i sądzę, że my jesteśmy teraz częścią na drodze do tej transformacji, która musi nastąpić. Europa nie okazuje się jako monolit społeczeństw, jakim była kiedyś w poprzednim stuleciu. Żydzi są w centrum tego wydarzenia. Jest to ogromna przebudowa, jaka w Europie musi nastąpić. Kierunek, to jest porządek multikulturalny. Żydzi będą tym dotknięci z racji naszej wiodącej roli. Ale bez niej i bez tej transformacji Europa nie przeżyje”.

Za: Barbara Lerner Spectre & the transformation of Europe18 czerwca 20:12

https://www.darkmoon.me/2017/jews-accused-of-blackmailing-sweden-with-he...

Co by nie powiedzieć biznes po żydowsku ma ręce i nogi i choć można nad tym, co wyżej napisano, pokiwać głową i niejedno sobie pomyśleć, to jednak w porównaniu z tym, co wypisują obaj cytowani Niemcy, wywody pani Lerner Spectre to po prosty cymes, nie mówiąc już o zyskownym pomyśle.

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:11)

Komentarze

Przykro mi, ale za bardzo nie mogę pojąc  Autora., nawet gdy się staram.  Chyba usiłowanie prowadzenia  narracji "by nie okazać się antysemitą", pomniejsza jasność przekazu i zmienia/wykrzywia sens artykułu.

"oto jeden z przykładów, jakże wymowny, a z drugiej strony pouczający dla ślepców, którzy oślepłą Europę prowadzą do grobu. Czy jednak Żydzi ją uratują, czy nie jadą na tym samym wozie bez dyszla co cała reszta?"

Właściwie całe przykłady podane niżej po tym pytaniu w tekście Autora, jak i inna wiedza, nawet lektura wspominanego nieraz K. MacDonalda, uzasadniają postawienie tezy, ze Żydzi są głównymi (a na pewno jednymi z głównych) twórcami tego woza bez dyszla i wytyczenia jego drogi. Jaki jest choćby najmniejszy racjonalny powód, wyrażony w tym artykule, by zapytać: "Czy jednak Żydzi ją (Europę) uratują"??? Skąd takie pytanie? Chyba nie ma racjonalnej odpowiedzi- prócz chyba wskazania chęci "nieokazania się antysemitnikiem"

 

A potem o tym, że  "biznes po żydowsku ma ręce i nogi". To znaczy co - czy to ironia, że wyciągnęli parę dolców od rządu Szwecji, bez zauważenia, że tworzą (względnie współtworzą na bardzo prominentnych pozycjach) "multikulturalną dziurę piekielną" (hellhole - o czym wspomina artykuł pod odnośnikiem podanym w artykule Autora) w Szwecji/Europie, czy może, jest to ocena (te ręce i nogi), właśnie stworzenia takiej hellhole? Oba warianty wyglądają dość dziwnie.....

 

No ale olbrzymi plus, że Autor dostrzega i wspomina o istnieniu/funkcjonowaniu w życiu społeczno-politycznym Żydów i szabesgojów:)), że to nie opis w stylu: sami "lewacy" działają (którzy nie wiadomo skąd czerpią swe lewackie inspiracje:)))

PS "Chodzi o to, by przedstawić Holokaust jako czysto niemiecką zbrodnię, w której Polska nie miała udziału”. Wyjątkowo bezczelne ahistoryczne, antypolskie stwierdzenie, szczególnie w ustach Niemca (lub za takiego uchodzącego)

 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1542912

Rzeczywiście, szkoda, ze komentator nie nie zrozumiał tekstu.,  a wydawało mi się, że jest on tak jasny. Bo w końcu uświadomienie  tego, jakim badziewiem karmi pan Peters czytelnika zagranicznego na temat współczesnych wydarzeń w Polsce , a pan Widman na temat sprawców holokaustu może być porównywane z maestrią z jaką Żydzi "wynegocjowali" dolary od Szwedów.. Jest też mój komentarz do tekstu pani Spectre, Jeśli niezrozumiały, to przepraszam, ale łopatą nie potrafię za dobrze pracować. 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0
#1542941

Ja zrozumiałem o czym pisze pan Peters, oraz co robi pani Spectre. Choć przyznaję, że rozumiałbym porównanie (sposobu prowadzenia) propagandy peters/widman z propagandą/sposobem prowadzeniem propagandy spectre, natomiast rzeczywiście nie łapię porównania (prowadzenia) propagandy peters/widman ze sposobem wyciągnięcia pieniędzy przez panią Spectre. To są zupełnie dwie inne jakości, inne kategorie działań. Nie widzę też w tym żadnej maestrii, raczej widzę odcinanie kuponów przez kręgi ż z działań polegających na wytresowaniu świata gojów. - tak to przynajmniej widzę.(dodałbym, że propaganda a la peters, niezwykle mi przypomina propagandę  a la pobratymcy spectre, natomiast novum pewnym jest, ze robią to Niemcy)

Nie rozumiem jednak przede wszystkim, zasadności użycia pytania/wątpliwości/nadziei/tezy:: "Czy jednak Żydzi ją uratują". Skąd Autor czerpie taką nadzieję/czemu stawia taka tezę? Z wypowiedzi/działań pani Spectre? :)))   Z innego zródła, wspomnianego w artykule?:))))))) Z innego zródła o którym nie wspomniano w artykule? (no ale wypadałoby by coś o tym było, skoro buduje się taką tezę i prezentuje w artykule:))))

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1542965

Po prostu trzeba czytać cały tekst, zatem także ostatnie zdanie w wypowiedzi pani Spectre. . 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1543017

zdumienia....

To zależy czy słowa pani Spectre potraktujemy jako propagandowy bełkot, o tyle szczery, że nie ukrywający żydowskich (chyba jeszcze wolno tak powiedzieć i nie jest to hate speech:))), na podstawie jej wypowiedzi) planów ukoloryzowania Europy czy będziemy w jej mowie szukać jakiejś myśli i to korzystnej dla nas.

Do głowy mi nie przyszło, że można potraktować słowa pani S inaczej niż w pierwszy sposób i  - przyznaję -  wciąż nie przychodzi.

Pani S nazywa ratunkiem, szansą przeżycia Europy (w ostatnich zdaniu czy zdaniach) akceptację multi-kulti (po odpowiedniej tresurze, jeszcze chyba wg niej, nie do końca przeprowadzonej), ukolorozywanie jej, odbielenie. Ja - i wydawało mi się,, że praktycznie wszyscy tutaj, pomimo istniejących różnc - uważam to za zagladę cywilizacji europejskiej, a przynajmniej za początek takiej zagłady (choć właściwie początek już nastąpił).

Ostatnie zdanie - bez tego (czyli akceptacji multi kulti, a więc i masowej imigracji niebiałych) Europa nie przeżyje, traktowałbym mniej więcej,  jak zdaje się gdzieś cytowaną wypowiedz Stalina z 1945 r. - "teraz Polska jest wielkim niepodległym krajem" (czy jakoś podobnie nie pamiętam)/

Nie domyśliłbym się szukania nadziei na zbawczą rolę Żydów w słowach żydowskiej aktywistki zajmującej się tresurą gojów do akceptacji multi-kulti. Tak to wszystko widzę...

 

PS Taki skromny cytacik z bardzo powściągliwym wyrażeniem bardzo stonowanych opinii. Także pozowliłbym sobie zwrócic uwagę na ostatnie zdanie:

"Pogląd, że każdy rodzaj myślenia, który zakłada wykluczenie, jeżeli pojawia się wśród jakiejś części Amerykanów – a zwłaszcza wśród tych pochodzenia europejskiego – nieubłaganie prowadzi do Holocaustu, nie jest dla Żydów jedynym powodem, dla którego organizacje żydowskie popierają masową imigrację. Ustaliłem jeszcze dwa inne: przekonanie, że większa różnorodność etniczna zapewnia Żydom większe bezpieczeństwo i głębokie poczucie historycznej urazy i żalu w stosunku do tradycyjnej kultury Europy i Stanów Zjednoczonych oraz kultywujących ją ludzi. Te dwa odczucia ilustrują także żydowski partykularyzm moralny, ponieważ w rozważaniach nad polityką imigracyjną nie chcą oni brać pod uwagę etnicznych interesów pozostałych obywateli."

 

 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1543026