Tragiczny los Zbigniewa Wodeckiego, na przykładzie prywatnych szpitali.

Obrazek użytkownika anty bolszewik
Kraj

Całą Polskę obiegła niedawno smutna wiadomość o tragicznym zgonie artysty Zbigniewa Wodeckiego. Po przeczytaniu z kilku źródeł wiadomości, w jaki sposób doszło do śmierci, doszedłem do wniosku, że jednym z powodów tragedii mogły być procedury leczenia w prywatnych szpitalach, z zastosowaniem tzw. „spychotechniki”.

Jako przykład wziąłem dwa szpitale funkcjonujące w Warszawie, z kontrowersyjnymi zdarzeniami: szpital "Medicover", w którym Wodeckiemu wszczepiono by-passy, oraz klinikę ”Novum”, w której dokonuje się kontrowersyjnych zabiegów invitro, za sprawą których Prezydent Warszawy Gronkiewicz-Waltz rozpętała brutalną nagonkę na prof. Chazana.

Teraz rozwinę sposób leczenia artysty w szpitalu „Medicover”, na podstawie dostępnych wiadomości z kilku udokumentowanych linkami źródeł, począwszy od przyjęcia, do tragicznego zgonu. Przyjęcie pacjenta i zabieg wszczepienia by-passów miał miejsce w piątek 5 maja 2017r., po operacji pacjent czuł się dobrze, ale już w poniedziałek 8 maja, nastąpiło gwałtowne pogorszenie stanu i zdiagnozowano rozległy udar mózgu. Szanujący opinię szpital powinien sam, do końca kontynuować procedury leczenia, a nie odsyłać pacjenta do szpitala państwowego na ulicy Wołoskiej, gdzie podjęto próbę ratowania życia, zakończoną zgonem artysty.

Podobną procedurę „spychotechniki” zastosowano po nieudanym, kontrowersyjnym zabiegu „In vitro” w klinice „Novum”, po którym stwierdzono nieodwracalne wady genetyczne nienarodzonego dziecka. Szpital Novum w sposób piłatowski umył ręce od odpowiedzialności za los pacjentki, odsyłając ją do Szpitala Świętej Rodziny prof. Chazana, ze wskazaniem dokonania „zabiegu aborcji (sic!), gdzie takich „zabiegów” nigdy nie wykonywano ze względu na konflikt sumienia. Z tego incydentu nakręcona została przez Prezydent Gronkiewicz-Waltz, do spółki z feministycznymi organizacjami, nagonka na profesora Chazana, zakończona z polecenia pani Prezydent zwolnieniem z pracy, z jednoczesnym wytoczeniem rozprawy sądowej zakończonej szczęśliwie uniewinnieniem. 

Poniżej aktywny link do strony szpitala z opiniami pacjentów, leczonych w warszawskim szpitalu "Medicover", gdzie operowany był Zbigniew Wodecki:

http://www.rynekzdrowia.pl/Finanse-i-zarzadzanie/Warszawa-prywatny-Szpital-Medicover-w-lipcu-oglosi-cennik-uslug,8417,1.html

agata paw • 5 miesięcy temu

Szpital może i ładny. Sale pacjenta wyglądają jak pokój w hotelu ale na tym się kończy. Obsługa tak fatalna, że po operacji wypisałam się na własne żądanie. O nic nie można się doprosić nikt nie zagląda do pacjenta po operacji, nikt nic nie wie i generalnie pielęgniarki mają Cię w czterech literach. Masakra jeszcze nigdy w życiu nie widziałam tak fatalnej opieki. Zapłaciłam za operację i pobyt w szpitalu nie małe pieniądze a czułam się jak w umieralni a nie szpitalu. Zero zainteresowania ze strony personelu, gdyby nie obecność bliskiej osoby to worek z moczem przelałaby się na podłogę. Odradzam!!!!!

Agnieszka @ agata paw • 3 miesiące temu

Wierzę, a ja miałam zabieg na ostrym dyżurze i doktor Tomasz Majewski mnie obsługiwał na żywca zapłaciłam spore pieniądze a on nie dał mi znieczulenia. Horror

http://p.web-album.org/41/64/416486035c5a7f50ca601d640cda59c7a,4,0.jpg

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:8)

Komentarze

Źle oceniony komentarz

Komentarz użytkownika Kazek nie został doceniony przez społeczność niepoprawnych.. Odsuwamy go troszkę na dalszy plan.

miał migołtanie przedsionków a pierwszym i najgrożniejszym ryzykiem przy migotaniu jest udar mózgu.

Migotanie powoduje powstawanie skrzepów w sercu i układzie krwionośnym. Jak miał wstawione bypasy krew zaczęła lepiej krażyć i skrzep mógł się oderwać oraz zablokować  dopływ krwi do mózgu. Gdyby nie zdecydował się na bypasy to by żył , pytanie jak długo?

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-4

Kazek

#1541188

Zapewne był to zakrzep, a pacjent powinien być monitorowany na OIOM-ie i podane leki trombolityczne (rozpuszczające, przeciwzakrzepowe), w czasie maksimum do 3 godz. od zaczopowania żyły szyjnej. Po tym czasie powstają nieodwracalne zmiany w mózgu, wskutek niedotlenienia. Widać, że nie było pełnego monitorowania i natychmiastowej interwencji lekarza. Dużo też o opiece w tym szpitalu mówią zamieszczone krytyczne wpisy pacjentów.   

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

anty bolszewik

#1541225

i o leczeniu antykoagulacyjnym (przeciwzakrzepowym) Kazek nie słyszał?

To nie "decyzja o zastosowaniu - wszczepieniu by-passów" była przyczyną śmierci artysty.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

_________________________________________________________

Nemo me impune lacessit - nie ujdzie bezkarnie ten, kto ze mną zacznie

katarzyna.tarnawska

#1541233

Bardzo się dziwię ze sp.pan Wodecki zdecydował się na leczenie w Polsce zapewne stac go było na operację poza jej granicami. Wałęsa był mądrzejszy zoperował się w Stanach i zyje. Osobiscie doswiadczyłam jak leczy sie w Polsce półpascia akurat przytrafił mi się kiedy przyjechałam w odwiedziny otoz dawki lekow były dziecięce zadnej poprawy po całkowitym ich zuzyciu nie było  zadnej poprawy. Po powrocie do Stanow otrzymałam własciwe leczenie włączając sterydy. Moj przyjaciel z Warszawy miał udrazniane tętnice szyjne- angiografia z kontrastem włącznie na operaję przybył o własnych nogach po zabiegu nastąpił udar krwotoczny do domu wrocił na noszach tak się leczy w Polsce. O opiece pielęgniarskiej nie wspomnę szkoda się denerwować.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Alexola

#1541319

Zabiegi wszczepienia bypassów, są rutynowo poprzedzane, potężną dawką środków przeciwzakrzepowych!. To te środki podane w dawce końskiej, spowodowały wylew i udar!. Podawanie leków przeciwzakrzepowych, niesie zawsze ryzyko wylewu!...To jedyna, sensowna przyczyna, tej zupełnie niepotrzebnej śmierci!...Gdzieby taki zabieg się nie odbył, wszędzie podano by leki przeciwzakrzepowe!.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1541366