Koło trzeciej przyszło Wyoming

Obrazek użytkownika Tadeusz Korzeniewski
Kultura
Piotr Samolewicz, dziennikarz w Rzeszowie, opublikował przedwczoraj recenzję Do Wyoming. Fragment:
 
Znamienne, że nie skierował się [Korzeniewski] do Kalifornii, by tam łapać anioły, nie obrał kierunku typowego dla wielu amerykańskich buntowników, beatników, dzieci kwiatów, nie zrobił tego, gdyż kontestuje współczesną liberalną Amerykę z uniwersyteckim multikulti i jankeskim, jak pisze, marksizmem. Współczesne kulturowe trendy zaprzeczają Naturze. Zdrowe objawy życia, co może zaszokować katolicką mentalność, znajduje wśród mormonów. Bo ci są wolni od nałogów, świetnie robią biznesy, a swoją religię wczepili w szmat ziemi w stanie Utah, wzięli ją w posiadanie, na własność, jak Bóg przykazał. Dla Korzeniewskiego liczy się cywilizacyjny konkret białego „eurskiegoˮ mieszkańca Ameryki, to co mu udało się osiągnąć i zbudować podczas podboju kontynentu, a nie postępowe mrzonki o wieloetnicznym, zrewolucjonizowanym seksualnie, bezkonfliktowym społeczeństwie.    całość
 
Wybrałem ten fragment z recenzji bo daje dobrą okazję do przedstawienia i zachęcenia wszystkich do uważnego obejrzenia i solidnego przemyślenia tego rozsmarowującego video:
I dwie szybkie:
 
Pierwsza:
 
Chciałoby się rzec, że Polacy współcześni mają szczęście dziś mieć nie tylko Ojca Dyrektora ale i Matkę Profesor:  link
 
Druga:
 
Miriam Shaded, prezeska fundacji Estera z Warszawy. Obchuchiwana, obkadzana przez polskich baranów pędzonych na rzeź że jak to ona dba, żeby to Syrijczycy chrześcijanie byli przez nią wpompowywani w polską ziemię. Ciekawe jaki procent tych chrześcijan to nie-katolicy. Syryjczycy to inna grupa etniczna (DNA) po pierwsze i najistotniejsze. A chrześcijaństwo nie-katolickie to inna kultura, jednak. A po trzecie i też niebłahe, chrześcijaninem dziś się jest a jutro można nim nie być, dzieci mogą nimi nie być, i zostajecie z gołym DNA jak Himilsbach z angielskim.
 
Dodatkowo, skoro ta Miriamka taka pół-Syryjka, pół-Polka, to czemu jej pasja zawiera się w ściąganiu do Polski Syryjczyków, a nie Polaków z Kazachstanu, czy Ukrainy, Litwy, i in. Przecież ona etniczna pół-Polka, tak? To pół-polskość gorsza, a pół-syryjskość lepsza? Chce być Syryjką, niech pomaga TAM. A jak jest Polką to niech ściąga chętnych a wycieńczonych narodowo na wygnaniu Polaków, jest ich od groma. Prosty test.   link
Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.4 (głosów:12)

Komentarze

Wpierw wychwala Mormonow (chrzescijan przecie - i to uwazajacych siebie za glowny nurt chrzescijanstwa), pozniej  stwierdza, ze "chrzescijanstwo nie-katolickie to inna kultura...", a na koniec okresla, ze "chrzescijaninem mozna dzis byc, a jutro nie...".

Tymczasem chrzescijanstwo w Syrii jest znacznie starsze - niz w Polsce czy nawet w Europie - tworca pierwwszej wspolnoty chrzescijanskiej w Damaszku byl... Sw. Pawel. Chrzescijanie stanowili w Syrii wiekszosc do okolo VII w. Pozniej Syria zostala podbita przez Islam - i tak juz zostalo do dzisiaj - a mimo to, przez trzynascie wiekow chrzescijanstwo przetrwalo w Syrii do dzisiaj (jest chrzecijan okolo 10 %). 

Dzisiaj ci chrzescijanie sa mordowani i sila "nawracani" przez Panstwo Islamskie i inne odlamy wyznawcow Allaha - nie mozna ich zostawic bez pomocy... to najbardziej oni powinni te pomoc od swiata otrzymac - bo sa od wiekow przesladowani i mordowani tylko z powodu wiary.

Mysle, ze gdyby spytac Polakow konkretnie: czy chca przyjac kilka (nawet kilkaset) Syryjskich rodzin chrzescijanskich - odpowiedzieliby, ze tak... nie chodzi tu o islamistow i wyznawcow Allaha - ale o wspolbraci w wierze...

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

mikolaj

#1539956

A czy ja mówię, żeby mormonów (w Ameryce ciągle pochodzenia anglo-nordyckiego w dużej części a w świecie puchnących już od trzecioświatowców) wrzucać do Polski i mieszać z etnicznymi Polakami?

Co do reszty, moją odpowiedź można znaleźć w tekście "Megan".

Wniosek: mikolaj słaba głowa

Następnym razem na taki słaby komentarz nie odpowiem.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1539958

Co do zwiezlosci wypowiedzi - odnosze wrazenie, ze zbyt wiele mysli i uwag  - czesto przeciwstawnych - zawiera Autor w swoim komentarzu (nie tylko w tym).

Co do "trzecioswiatowcow" - tacy sami ludzie (a czesto znacznie lepsi) niz mieszkancy Europy czy USA.

Oczywiscie NIE jestem zwolennikiem masowej emigracji i osadnictwa tych ludzi w Europie czy USA - lecz fakt jest faktem: najstarsze koscioly chrzescijanskie znajdujemy dzisiaj w Syrii, Egipcie czy Etiopii - tym ludziom nalezy sie niezwykly szacunek - bo pomimo stuleci ucisku i mordow (dokonywanych na nich przez muzulmanow) pozostali wierni wierze przodkow.

Oni placa dzisiaj codziennie zyciem za swoja wiare (taka sama jak i nasza: chrzescijanstwo) - wiec uwazam za niegodne wrzucanie ich do jednego "wora" z muzulmanami i okreslaniem: "trzecioswiatowcy".

Wiem, ze latwiej tych ludzi nie zauwazac - tak robia dzisiaj politycy w Europie i Ameryce - bo rownoczesnie nalezaloby przyznac, ze islam zwalcza inne religie poslugujac sie mordami i ludobojstwem...

Zycze "mocnej glowy" - ja na swoja nie narzekam - a mysle, ze - mimo wszystko- lepiej posluguje sie jezykiem ojczystym - niz niejeden  "mocnoglowy"...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

mikolaj

#1540014