6 maja, czyli DZIEŃ ŚWIRA

Obrazek użytkownika Kapitan Nemo
Blog

Na ulicach Warszawy miało być w dniu 6 maja 2017 roku 2 miliony świrów. Pomimo ogólnokrajowej nagonki Platformy, do stolicy przybyło nie więcej niż 15 tysięcy świrów z całej Polski, czyli mniej niż jeden procent mieszkańców Warszawy.

Jest to wiadomość tragiczna dla Platformy Obywatelskiej, której władze liczyły na poparcie co najmniej 100 tysięcy świrów – nie licząc funkcjonariuszy esbecji, którym reżim pisowski odbiera astronomiczne emerytury. A przecież dawny aparat represji PRL miał zagwarantowane wszystkie przywileje, o czym dowiedzieliśmy się dopiero w dniu 6 maja 2017 roku. Na Marsz Świra przybył bowiem Andrzej Milczanowski, minister spraw wewnętrznych w latach 1992-1995. Tak, tak! Ten sam Milczanowski, który w zębach przyniósł prezydentowi Wałęsie jego teczkę TW Bolka: Jak ja przyjmowałem tych ludzi do służby, to gwarantowałem im pewne warunki, również w zakresie zaopatrzenia emerytalnego. I ja jestem dzisiaj z nimi — powiedział Milczanowski.

Szkoda, że Milczanowski publicznie nie ujawnił tych gwarancji w 1992 roku. Wtedy komuna by padła w trzy lata od Magdalenki ! Nie trzeba by się było z nią męczyć aż 28 lat !

Tak więc marsz, przedstawiany przez przywódców Platformy Obywatelskiej, jako Marsz Wolności, był w istocie Marszem Świrów oraz dawnej ubecji. Oprócz Milczanowskiego na Marszu Świra spotkać można było również Gromosława Czempińskiego, byłego szefa UOP, funkcjonariusza SB oraz komunistycznego wywiadu. Dodajmy: Ojca Założyciela Platformy Obywatelskiej…

Jest też informacja pozytywna. Skoro w Marszu Wolności uczestniczyło łącznie 15 tysięcy osób – w tym dawna, peerelowska ubecja – to ogólna liczba polskich świrów nie przekroczyła liczby 10 tysięcy. Oczywiście, nie są to wszystkie świry polskie, które przybyły do stolicy w wyniku nagonki Platformy. Skoro przeciętny wiek polskiego świra to ca. 65 lat, zatem wielu z nich z powodów zdrowotnych nie mogło pojawić się na barykadach stolicy. Bo taki przecież był zamiar Platformy, po fiasku grudniowego puczu…

Reasumując, Platforma Obywatelska wraz z partią Rysia teoretycznie posiadają wielki potencjał dla zorganizowania drugiego Majdanu w Warszawie. Praktycznie jednak nie mają ludzi, którzy chcieliby się poświęcić dla przywrócenia złodziei, ubeków i twórców teoretycznego państwa do koryta. Nie mniej jednak, Dzień Świra wpisał się w świecką tradycję totalnej opozycji, która za rok – w dniu 6 maja 2018 roku – znów wystąpi z tymi samymi postulatami. Choć w znacznie okrojonej liczbie...

Reporter TVN, relacjonujący marsz świrów ujawnił, jakie były tegoroczne postulaty demonstrantów. Zapytany uczestnik marszu odpowiedział, że są to postulaty ogólne. Natomiast artystka sejmowa Mucha (ps. puczo, puczo) dodała, że demonstruje dlatego, że jest przeciwniczką bolszewizmu. A konkretnie w związku z tym, że w Sejmie RP  ustawy są przegłosowywane większością głosów (sic!)…

Jest zatem niewątpliwe, że gdyby PO doszła do władzy - ustawy byłyby przegłosowywane mniejszością głosów! I właśnie na tym polega prawdziwa, nowoczesna demokracja i wolność, o którą totalna opozycja bezskutecznie walczy na ulicach stolicy. Po nieudanym puczu i okupacji Sejmu.

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:12)

Komentarze

Jeszcze bardziej zasłużył się dla ubeków. To dzięki jego heroicznej walce o nieodtajnienie pseudonimów ugrzęzło wiele śledztw w sprawie zbrodni komunistycznych (np. sprawa zabójstwa Pyjasa).

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
0

Leopold

#1539263

Swoim wystąpieniem oszczędził pracy np. IPN. Wiadomo jak jest spolaryzowany. Lubię jasność. Często przechodzę obok jego kancelarii.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

#1539329

Dobrą sobie datę wybrali. A mówią, że Schetyna ma ukończone studia. Kto wie, czy od zaprzyjażnionych Rusków

nie kupił dyplomu na targu w Legnicy przed ich wyjściem.

pzdr

# Przejmuje od Mołotowa przewodniczącego rady komisarzy ludowych

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

antysalon

#1539299

Rzeczywiście menażeria była znakomita na "marszu"- konfidenci za pan brat ze swoimi oficerami prowadzącymi, "autorytety", artyści, literaci, geszefciarze, PO-aparatczycy, Komorowski, Olbrychski, MIlczanowski, ogłupiali Frasyniuk i  Rulewski...widział ktoś Giertycha? Albo Niesiołowskiego?

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

Yagon 12

#1539305

  Witaj Kapitanie!  Oj szli, szli w paru metrowych odstępach w rytm Kalinki. Szli nawet " rolnicy" z zielonymi flagami PSLu.Ten orszak POstkomuny wyglądal , jak przebity balon. Chyba już dociera, że już nic nie ugrają. Że Polska szybko staje się suwerennym krajem! Pozdrawiam!

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

ronin

#1539322

była to Katiusza (co to "na bierieg wychodiła"), a nie Kalinka (sławna zwłaszcza dzięki nieszczęśliwemu ostatnio chórowi Aleksandrowa).

Pozdrawiam,

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

_________________________________________________________

Nemo me impune lacessit - nie ujdzie bezkarnie ten, kto ze mną zacznie

katarzyna.tarnawska

#1539326

że pani Mucha (Joanna, nie Anna) nie jest uważana za autorytet przez wszelkiej maści feministki. Ona im robi zwyczajnie wrogą propagandę, czyli koło pióra. A mówiono kiedyś, że to przywilej blondynek... :-)))  (ze szczerym  szacunkiem dla tychże).

Mam pomysł: a gdyby tak dzień 6 maja ogłosić świętem totalnej opozycji? I czekać z utęsknieniem na kolejną manifę za rok?

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1539341