Strajk ZNP przeciwko reformom w polskiej oświacie

Obrazek użytkownika maciej1965
Kraj

Na 31 marca ZNP zaplanował strajk w oświacie. Kilka dni temu, na drzwiach szkoły podstawowej, do której uczęszcza moja córka, znalazłem sygnowaną przez ten związek ulotkę, informującą o strajku. Zamieszczam ją poniżej. Nie będę ukrywał, że sam będąc nauczycielem, wyjątkowo zbulwersowałem się jej treścią. Przede wszystkim jest praktycznie w każdym zdaniu manipulacją.

Już pierwszą manipulacją jest fakt, że ZNP wypowiada się w niej niejako w imieniu wszystkich nauczycieli. Tak, jakby 100% pedagogów należało do tego związku i popierało jego politykę. Dodam, że nauczycielska „Solidarność” odcina się od tego protestu. W mojej szkole (szkoła średnia) strajk nie dojdzie do skutku. Po prostu na listy strajkujących wpisało się tak mało nauczycieli (w tym członków ZNP), że przewodniczący ZNP zrezygnował z ogłaszania strajku.

Kolejną manipulacją jest uzasadnienie strajku. W ulotce władze ZNP powołują się na troskę o dzieci, poziom ich kształcenia, podstawy programowe, czy obciążenie gmin kosztami reformy. Fakt, na manifestacjach KOD-u i PO, ZNP stał murem obok ich organizatorów, gromko głosząc konieczność zaniechania reformy, a przede wszystkim likwidacji gimnazjum i powrotu do 8-letniej podstawówki i 4-letniego liceum. Ale to wersja dla rodziców. Bo już w referendum strajkowym, przedstawiono nauczycielom zupełnie inne postulaty:

„Postulaty nasze to:

- 10% podwyżki od 1 stycznia 2017 roku,

- zachowanie miejsc pracy do 31.08.2022 roku.”

Nie jestem masochistą. Jako nauczyciel oczywiście całym sercem popieram te postulaty. Ale uczciwość powinna nakazać ZNP, żeby rodzicom, których prosi o wyrozumiałość dla akcji strajkowej, powiedzieć prawdę o zgłoszonych postulatach, zamiast mamić bajeczkami o poziomie nauczania.

Poza tym łzawy tekst o rzekomych ekspertach, których opinie zlekceważono, o oświadczeniach, ekspertyzach, stowarzyszeniach rodziców i protestach ulicznych, pomija całkowicie fakt, że przeciwko gimnazjom protestowano też już od dawna, a za wprowadzeniem reformy opowiada się nie mniej ekspertów, co za jej zaniechaniem. Niektóre z opinii przeciwko reformie są tak absurdalne, jak opinia byłej minister Szumilas, która powiedziała: "Szkoła, którą przygotowuje PiS jest szkołą, taką ciężką szkołą, która jest oparta na wiedzy, na faktach, natomiast nie dotyczy tego, co we współczesnym świecie jest konieczne, a więc kreatywności, innowacyjności..." Ja jakoś chcę, żeby moje dziecko uczyło się wiedzy opartej na faktach, a nie kreatywnych pseudonauk jak np. gender studies.

Jak pisałem, masochistą nie jestem, dlaczego więc nie strajkuję w imię istotnych dla mnie postulatów? Ano, z kilku przyczyn.

Po pierwsze, strajk jest polityczny. Zaangażowanie ZNP w KOD i inne antyrządowe inicjatywy, negacja reform oświatowych polegających na likwidacji gimnazjów (pomimo, że prezes ZNP wcześniej ją popierał), jasno świadczą, że strajk nie jest inspirowany dobrem nauczycieli, a jedynie interesami protektorów ZNP. Dodatkowo, ZNP nigdy wcześniej nie proponował podobnych protestów, nawet wtedy, gdy PO wręcz demolowało polską szkołę. Wystarczy przykład poprzednich reform programowych, wysyłanie 6-latków do szkoły, ograniczanie ilości godzin historii, geografii, fizyki, biologii itp. Wtedy ZNP nie martwił się o los masowo zwalnianych nauczycieli tychże przedmiotów.

Po drugie, zgodnie z polskim prawem, strajk skierowany jest przeciwko pracodawcy, a tym w szkole jest jej dyrektor. Czyli od dyrektora ZNP żąda podwyżki i gwarancji zatrudnienia. A to, że ten dyrektor otrzymuje budżet od gminy, wyklucza jakąkolwiek jego samodzielność w sprawach finansowych. Może owszem, dać dodatek motywacyjny, ale stawki ma narzucone odgórnie wraz z dotacją dla gmin na edukację. Podobnie, to nie dyrektor, ale gmina jako organ założycielski, decyduje o przydziale godzin, a co za tym idzie zatrudnieniu. Strajk jest skierowany do zupełnie niewłaściwego adresata.

I wreszcie po trzecie, właśnie toczą się rozmowy Solidarności z MEN na temat podwyżek. Ministerstwo jest zdecydowane na ich przyznanie. Fakt, nie na 10%. Ale kiedy przez kolejne kilkanaście lat rząd PO zamroził nauczycielskie pensje, ZNP w imię ich podwyżek jakoś nie chciał strajkować. Co do zatrudnienia, MEN w ramach reformy wprowadził moratorium na nadgodziny nauczycielskie. Oznacza to, że nauczycielowi nie będzie można dać więcej nadgodzin, niż miał w bieżącym roku. Po co? Ano, dlatego, że w ten sposób ochrania się miejsca pracy tych nauczycieli, którzy będą musieli przejść do innych szkół, np. z gimnazjum do podstawówki czy szkoły średniej. Jak wiadomo, pula uczniów pozostaje taka sama. Ale, dyrektorzy szkół, którzy przy niżu demograficznym musieli swoim nauczycielom dać goły etat czy niewiele nadgodzin, mogli by mieć pokusę, żeby swoim dotychczasowym pracownikom dołożyć trochę godzin i dać więcej zarobić, skoro mają jedną czy dwie klasy więcej. Wspomniany przepis nie pozwala im na to. Tak więc, żeby zapewnić dostateczną ilość lekcji, muszą zatrudnić nauczycieli przechodzących z gimnazjów. To właśnie daje gwarancję zatrudnienia. Ilu z czytelników o tym wiedziało? No, to już ewidentnie wina Ministerstwa. I na tym bazują krytycy reformy, straszący wyrzucaniem nauczycieli na bruk. A z drugiej strony widać, że postulaty ZNP są w zasadzie spełniane. A mimo to, mamy strajk.

Żeby była jasność, nie wszystko w proponowanej reformie mi się podoba. Zapewne też nie wszystko w praktyce okaże się takim, jak teraz wygląda. Można mieć wiele zastrzeżeń co do kształtu tej reformy, do podstaw programowych, do planów zmian w systemie pracy i płacy nauczycieli. Ale ten rząd coś robi. Wycofał się już z kilku rozwiązań wprowadzonych na rympał przez PO, a totalnie łamiących prawo. Jednocześnie kolejne zmiany będą wymagały dodatkowej pracy organizacyjnej i samokształceniowej nauczycieli. Ale to w końcu nasza praca i podołamy. Na pewno będzie trzeba patrzeć rządzącym na ręce i punktować ich za błędy. Ale strajk ZNP uważam za element walki total(itar)nej opozycji z PiS, próbę ataku na rząd rękami nauczycieli. Nauczyciele nic na nim nie zyskają. Mogą jedynie stracić na społecznym zaufaniu. Dlatego proszę wszystkich, żeby rozrabiaczy z ZNP nie utożsamiać z całym środowiskiem, które jest wobec nich krytyczne i widząc ich cele, dystansuje się od tej hucpy. Dziś podano, że w strajku weźmie udział około połowy szkół. Pytanie, w ilu z tych szkół będzie protestować cały personel?

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.9 (głosów:23)

Komentarze

Cały ten ZNP jest zdominowamy przez poskomunę i jeszcze w latach 90tych trzeba było zrobić porządek z tym bardakiem. Niestety, zostawiono pracę z dziećmi w rękach lewaków i innych czerownych i dlatego dzisiaj mamy uwielbienie dla WOŚP, przystanki Woodstock, niechęć do kapitalizmu, oraz naukę realtywizmu moralnego. Więc ZNP to jedno, ale oprócz tego, siedzą tam jakieś france, nie wiadmo skąd, pewnie sponsorowane przez WSI  i sieją zamęt. Plakaty i  ulotki drukują, wieszają, pełne debilnych kłamstw, a które dyrekcje różowych szkółek tolerują. Taki kawał propagandy, wieszczący katastrofę i upadek szkolnictwa wisi na drzwiach do szkoły nr 12 w Krakowie już od ponad tygodnia, mimo, że nikt go KONKRETNIE nie podpisał - nie firmuje. A dyrekcja, która bierze forsę od państwa za pracę, pozwala na to. Jak dla mnie - dyscyplinarka. Papa!

Dałbym obrazek tego g... ale tu wciąż można tylko załączać z URL... Nie wiem czemu?

 

Podoba mi się!
14
Nie podoba mi się!
-1
#1536094

Podoba mi się!
9
Nie podoba mi się!
0

Wielkie nazwiska uprawdopodobniają największe idiotyzmy, gdyż tłum ma naiwną pewność, że wielcy ludzie bredzić nie mogą. (Zbigniew HERBERT)

#1536118

Sławomir Broniarz, Prezes ZNP, który był nie tak dawno przeciwnikiem wprowadzania gimnazjów i nawet okupował z tego powodu budynek MEN teraz ogłasza „strajk nauczycieli” przeciwko „wchłonięciu gimnazjów przez szkoły średnie i podstawowe.”

Jaki jest więc rzeczywisty powód strajku? – pytał, dwa dni temu, Marcin Zaborski w „Popołudniowej rozmowie” w radiu RMF FM Joannę Schmidt, wiceprzewodniczącą Nowoczesnej.

Marcin Zaborski: „Podwyżka pensji wszystkim nauczycielom po równo?”

Joanna Schmidt: „To na pewno nie będzie postulat Nowoczesnej”, ale te „inne inne postulaty, na które wskazuje ZNP są tylko pretekstem do tego, aby był ten protest.”

Youtube: https://www.youtube.com/watch?v=eDG1G8akY_U (6 min. 30 s.)

Serdecznie pozdrawiam

Podoba mi się!
18
Nie podoba mi się!
-1

kassandra

#1536097

Ukryty komentarz

Komentarz użytkownika Szlachetka podlaski został oceniony przez społeczność negatywnie. Jeśli chcesz go na chwilę odkryć kliknij mały przycisk z cyferką 2. Odkrywając komentarz działasz na własną odpowiedzialność. Pamiętaj że nie chcieliśmy Ci pokazywać tego komentarza..

.. nie opowiadaj popierdółek, bo podwyżki zapowiedziała sama ministra Zalewska.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-11
#1536117

POlszewicy podpisy o referendum w sprawie 6 latków wyrzucili do kosza
Teraz chcą referendum?
Niech w śmietniku pogrzebią

Podoba mi się!
15
Nie podoba mi się!
-1

zawiedziony

#1536099

Powyżej pisałem, ze w mojej szkole przewodniczący ZNP zrezygnował z ogłoszenia strajku. W rzeczywistości maila, w którym wyrażał żal, że większość nauczycieli nie przystąpiła do strajku sformułował tak, że można było z niego wnioskować, że szkoła do strajku nie przystępuje. ("Z przykrością przyjąłem Waszą decyzję o niewłączeniu się do Ogólnopolskiego Strajku ZNP"). 

Za to, niestety, strajk zrobili uczniowie. Właśnie siedzę w klasie naprzeciwko 3 uczniów i zastanawiam się, co zrobić z takim "tłumem". A za chwilę muszę zacząć z nimi lekcje. Może ktoś jeszcze dojdzie? Ale tu rzeczywiście ZNP udało się wprowadzić chaos w szkołach. Uczniowie nie wiedzą, kto strajkuje, a kto nie i robią sobie "dzień wagarowicza". No, dość, za chwilę dzwonek i do roboty!

Podoba mi się!
11
Nie podoba mi się!
0

M-)

#1536100

  Witam! Powodem strajku jest kasa, a nie dbałość o poziom nauczania. Tysiące gimnazjów namnożyło tysiące dyrektorów i ich zastępców z dużymi pensjami, nie wspomnę o administracji tych placówek. To również polityczna gra postkomuny z ZNP. Pozdrawiam!

Podoba mi się!
12
Nie podoba mi się!
-1

ronin

#1536102

Już Komorowski wykorzystywał dzieci w kampanii wyborczej w czasie lekcji. Teraz robi to ZNP i Broniarz.

Podoba mi się!
9
Nie podoba mi się!
0

Wielkie nazwiska uprawdopodobniają największe idiotyzmy, gdyż tłum ma naiwną pewność, że wielcy ludzie bredzić nie mogą. (Zbigniew HERBERT)

#1536119

Ukryty komentarz

Komentarz użytkownika Szlachetka podlaski został oceniony przez społeczność negatywnie. Jeśli chcesz go na chwilę odkryć kliknij mały przycisk z cyferką 2. Odkrywając komentarz działasz na własną odpowiedzialność. Pamiętaj że nie chcieliśmy Ci pokazywać tego komentarza..

Możesz być pewny, że te tysiące byłych dyrektorów, sekretarek, sprzątaczek i konserwatorów zwolnionych po likwidacji gimnazjów już więcej na PiS nie zagłosuje. Byt określa świadomość - to jedyne odkrycie komunizmu, z którym się zgadzam. PiS wykona jeszcze parę takich bezmyślnych akcji jak w przypadku oświaty i przy następnych wyborach opadnie mu szczęka. Takie będą społeczne koszty czegoś, co reformą nie jest. A tak na marginesie, sugerowanie, że ZNP gra uczniami oraz personalne ataki na Broniarza, to zwykła podłość rodem z PRL. Z godnością to nie ma nic wspólnego, to propagandowe oszołomstwo. 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-8
#1536157

Wiem nie od dziś, że ty jako "kurwinowiec"... jesteś specjalistą od pieprzenia głupot, na wzór tych jakie głosi twój "guru" - Janusz Korwin-Mikke. Już w lipcu 2014 roku w mojej notce (tutaj: http://niepoprawni.pl/blog/8282/ach-ten-obronca-jkm-czy-jest-swiadom-co-...) "podsumowałem" twoje idiotyzmy. Zdecydowana większość Niepoprawnych od prawie czterech miesięcy była szczęśliwa, że nie musiała czytać twoich bzdur.

A teraz napisałeś kolejne bzdury. 
Według twojego życzenia - nastolatkowie nie kwalifikujący się do gimnazjum... powinni zdobywać zawody w szkołach branżowych??? No to policz sobie: 7-latkowie idą do 6-letniej szkoły podstawowej. Kończą ją mając lat 13. Potem 2 lub 3 lata szkoły branżowej. Kończą ją w wieku lat 15 lub 16, i... ty ich wysyłasz do roboty? Jak w Chinach???

"Każdy może uchodzić za mędrca, póki ust nie otworzy".

Satyr 

 

Podoba mi się!
9
Nie podoba mi się!
0

___________________________
"Pisz co uważasz, ale uważaj co piszesz". 

© Satyr

 

#1536162

Ukryty komentarz

Komentarz użytkownika Szlachetka podlaski został oceniony przez społeczność negatywnie. Jeśli chcesz go na chwilę odkryć kliknij mały przycisk z cyferką 2. Odkrywając komentarz działasz na własną odpowiedzialność. Pamiętaj że nie chcieliśmy Ci pokazywać tego komentarza..

... drogi Panie kolego, Pańskie wpisy można włożyć między satyry właśnie i poczytywać jako przykład sarmackiej ciemnoty z XVII wieku. Nawet liczyć pan nie umiesz. 13 lat + 5 lat(2+3) = 18lat. W wieku 15 lat każdy nieletni może być też oddany do przyuczenia do zawodu, o ile znajdzie się chętny pracodawca i wola ustawodawcy. Szkoły zawodowe dla ułomów, którzy w wieku 15 lat nie są się w stanie nauczyć tabliczki mnożenia, są w Austrii, Niemczech, tylko u nas sprzedawca na kasie w supermarkecie musi mieć wyższe wykształcenie ( zresztą niewiele warte). Poziomu nauczania nie podniesie nawet najlepszy nauczyciel jeśli uczeń wie, że szkoła wyższego szczebla i tak będzie musiała go przyjąć. Ale cóż tu długo pisać! I tak wiadomo, że te argumenty nie trafią do towarzystwa zaczadzonego dymem z kadzidła. Życzę owocnego nawiązania stosunków dyplomatycznych z państwem San Escobar, jeszcze więcej prymitywnej propagandy w TVP info, udanych uroczystości patriotyczno-kościelnych, bo to wam najlepiej wychodzi. A odnośnie groźby "Pisz co uważasz, ale uważaj co piszesz" to mam jednak takie wrażenie, że jak was komuna teraz dorwie, to nie będzie litości, wywiozą was na Sybir i samo USA nie pomoże. Bez odbioru i reakcji! 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-8
#1536188

Mam w "głębokim poważaniu" twoje słowa: "bez odbioru i reakcji". Jest takie polskie przysłowie: "kto sieje wiatr, ten zbiera burzę". Ponieważ napisałeś kolejne bzdury (posiałeś wiatr), to czuję się w obowiązku, byś doświadczył "burzy". 

Po pierwsze:
nie jestem twoim kolegą! Na miano mojego kolegi trzeba sobie zasłużyć, czego nie mogę powiedzieć o tobie.

Po drugie:
jeśli twierdzisz, że jestem przykładem promowania sarmackiej ciemnoty z XVII wieku, to... nie masz na to absolutnie żadnych dowodów, albowiem nie znasz mnie osobiście. Nie wiesz, jakie mam wykształcenie, nie wiesz - kim jestem z zawodu, jakie mam osiągnięcia osobiste i zawodowe, jak wygląda moja moralność i etyka, których – jestem pewny – nigdy się nie powstydzę wobec mojej rodziny, Ojczyzny i następujących po mnie pokoleń. Nie wiem, czy ty jesteś zdolny mieć na "swoim koncie" tyle wymiernych osiągnięć na polu walki o niepodległość Polski w latach 1976-1989 co ja, mieć wymierne wyniki we wdrażaniu energii odnawialnej (geotermii), kształceniu nowych kadr w dziedzinie techniki, które "bujną" gospodarkę po "8-letnim platformerskim wygaszaniu" polskiego przemysłu. 

Po trzecie:
zrobiłeś (
na czerwono "wyliczankę", której po prostu "nie kupuję". Policz jeszcze raz, jak wcześniej napisałem: 7-latkowie idą do 6-letniej szkoły podstawowej. Kończą ją mając lat 13. Potem 2 lata szkoły branżowej (lub 3 lata, jeśli będzie to szkoła kształcąca obsługę maszyn sterowanych z komputera pokładowego). Kończą ją w wieku lat 15 lub 16. Ale jak przystało na "kurwinowca", twoje obliczenia pasują tak, jak... biurwa do policjanta. Skąd ci wyszło, że ludek po ukończeniu szkoły branżowej będzie miał 18 lat??? Świadczy to o tym, że nie masz tzw. zielonego pojęcia, o czym napisałeś.
Zrównałeś 5-letnie technikum ze szkołą branżową (z dawną 3-letnią zasadniczą szkołą zawodową dla absolwentów 8-klasowej szkoły podstawowej). Ale ty jesteś za tym, by po 6-letniej szkole podstawowej jej mniej zdolni absolwenci uczęszczali do szkoły branżowej, czyli do... 5-letniego technikum?!. G*wno prawda!!! Szkoła branżowa wg wprowadzonej ustawy to nie technikum!!! To tzw. zawodówka przysposabiająca do wykonywania zawodu w mniej skomplikowanych czynnościach zawodowych. 

A co mówi ustawa dot. reformy szkolnictwa? Otóż od dnia 1 września 2017 r. wrócą 8-letnie szkoły podstawowe i rozpocznie się wygaszanie gimnazjów. Reforma przewiduje też powrót do 4-letnich liceów i 5-letnich techników.

Na mocy dwóch ustaw: Prawo Oświatowe i Przepisy wprowadzające Prawo Oświatowe obecne 6-letnie szkoły podstawowe staną się 8-letnimi szkołami podstawowymi, podobnie 3-letnie licea ogólnokształcące stają się 4-letnimi liceami, a 4-letnie technika stają się 5-letnimi technikami. W systemie edukacji pojawią się dwustopniowe szkoły branżowe (zwane dawniej zasadniczymi szkołami zawodowymi), które będą kształcić w takich zawodach, jak na przykład: spawacz, tokarz, frezer (obsługujący nie tylko półautomaty spawalnicze, tokarskie, frezerskie), ale także obsługujących linie technologiczne w dziedzinie obróbki plastycznej, cieplej i cieplno-chemicznej, czy obróbki tworzyw sztucznych. A w warsztatach obsługi samochodów będą mieć kwalifikacje do prostych i mniej odpowiedzialnych prac. 

Po czwarte:
napisałeś, cytuję: "tylko u nas sprzedawca na kasie w supermarkecie musi mieć wyższe wykształcenie (zresztą niewiele warte)".
Otóż niemal codziennie (od ponad 16 lat) robię zakupy w dwóch dużych polskich sklepach (PoloMarket i Stokrotka). Wśród kierownictwa i pozostałego personelu tych supermarketów mam kilkunastu znajomych, z którymi nawet jestem na "per Ty". Ale nigdy nie usłyszałem od nich 
choć pytałem, – iż pracodawca (z centralą w Warszawie) wymagał od nich wyższego wykształcenia, by mogli pracować "na kasie"!!! Tak więc kolejny już raz "robisz w jajo", okłamując naszych Szanownych Niepoprawnych i Szanownych Czytelników, dla których ja mam szacunek, a ty wcale!!!

Po piąte: 
wbrew pozorom, jakie tu nam "wciskasz" – wyższe wykształcenie – jest bardzo wskazane. Oczywiście nie czyni to człowieka mądrzejszym, ale w procesie kształcenia daje wiedzę, której tobie brakuje. Studiowanie polega przede wszystkim na tym, że uczy: gdzie, z jakich źródeł i jaką metodą należy pozyskać wiedzę. Zaś mądrość należy pozyskiwać od ludzi... mądrzejszych od siebie, którymi powinniśmy się otaczać.
Ale nie chrzań idiotyzmów (aluzyjnie), że człowiekowi po szkole branżowej będzie łatwiej żyć pod względem materialnym od tego po ukończenia studiów (mówiłeś, że studia nie są nic warte) . Skąd o tym wiem???... Bo od 17 lat jestem nauczycielem akademickim, a wcześniej przeżyłem hasło "bierzcie firmy w swoje ręce"
– by Balcerowicz za "przyklepnięciem Bolka" miał kogo "puścić w skarpetkach" parapodatkiem oraz odsetkami kredytowymi na poziomie 600% miesięcznie z 1,5 miliardowym zadłużeniem.  

Po szóste:
kiedy wreszcie – choć nie do końca – TV Info za nasze abonamentowe pieniądze dzieli się rzetelnie pozyskaną wiedzą na temat wszelkich niegodziwości, jakich dokonywała wobec nas  obywateli RP – platformersko-peselowa swołocz, kiedy dziennikarze tej stacji nie eliminując różnych gnid z PO, Nowoczesnej, KOD-u – naświetlają prawdę, którą przysłowiowy Kowalski widział wcześniej w tzw. drugim obiegu, to ty... chrzanisz że TVP Info manipuluje (czytam między wierszami). Zatem wniosek mam tylko jeden: jesteś jednym z tych, któremu "nie na rączkę" informacje, którymi ta stacja dzieli się ze swoimi widzami.  

Po siódme:
ty, jako "kurwinowiec" masz Boga w "ostatnim ogniwie układu pokarmowego", stąd drwisz sobie nie tylko z Niego, ale i z Jego wyznawców. Ale wspomnisz moje słowo: – przypomnisz sobie o Bogu, gdy będziesz na łożu śmierci. Nie tacy "kozacy pękli". Nawet... "spawacz" Jaruzel. Ty też "pękniesz"! Na Boga nie ma mocnych.

Po ósme:
moje motto: "Pisz, co uważasz, ale uważaj co piszesz", – przenigdy nie było... groźbą!!! Jesteś pierwszym od kilku lat, który tak je postrzega. O czym to świadczy??? Świadczy to o twoim prymitywizmie intelektualnym i niczym więcej. 

 

Satyr

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
0

___________________________
"Pisz co uważasz, ale uważaj co piszesz". 

© Satyr

 

#1536217

Te tysiące dyrektorów i wicedyrektorów  stracą swoje stanowisko i dodatek funkcyjny. Natomiast dyrktorzy szkół podstawowych i ponadpodstawowych mogą teraz mieć wyższy dodatek funkcyjny. Konserwatorzy, kucharki — oni mogą mieć zatrudnienie w szkołach podstawowych i ponadpostawowych. Tak samo było w przypadku tworzenia gimnazjów. Czyli jeden straci, drugi zyska. O ich zatrudnianie powinien zadbać organ prowadzący szkoły czyli gmina.

Związek zawodowy bronić ma pracowników. Natomiast czy broni dobra dzieci? To nie jest jego rolą.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

NIE dla prywatyzacji Polskich Lasów Państwowych

#1536270

jest od reprezentowania pracowników, a nie od zarządzania oświatą. Z drugiej strony jednak nauczycielom powinno zależeć na sensie swojej pracy, a ten jest związany choćby z właściwym systemem kształcenia. Możemy protestować przeciwko nieudanym reformom (co robiła wielokrotnie "S" za rządów PO), ale strajk powinien być zarezerwowany dla ochrony pracowników. Dlatego uważam, że ZNP postępuje nieuczciwie, przepychając postulaty socjalne (nota bene absurdalne wobec działań MEN zdążąjących do ich realizacji i bez strajku) pod przykryciem haseł obrony jakości kształcenia dzieci.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

M-)

#1536302

Komentarz ukryty i zaszyfrowany

Komentarz użytkownika Szlachetka podlaski został oceniony przez społeczność dość negatywnie. Został ukryty i zaszyfrowany poprzez usunięcie samogłosek. Jeśli chcesz go na chwilę odkryć kliknij mały przycisk z cyferką 3. Odkrywając komentarz działasz na własną odpowiedzialność jakkolwiek ciężko Ci będzie go odczytać. Pamiętaj, że nie chcieliśmy Ci pokazywać tego komentarza..

Mższ być pwny, ż t tysąc byłych dyrktrów, skrtrk, sprzątczk knsrwtrów zwlnnych p lkwdcj gmnzjów jż węcj n PS n zgłsj. <>Byt krśl śwdmść - t jdyn dkryc kmnzm, z którym sę zgdzm. PS wykn jszcz prę tkch bzmyślnych kcj jk w przypdk śwty przy nstępnych wybrch pdn m szczęk. Tk będą spłczn kszty czgś, c rfrmą n jst. tk n mrgns, sgrwn, ż ZNP gr cznm rz prsnln tk n Brnrz, t zwykł pdłść rdm z PRL. Z gdnścą t n m nc wspólng, t prpgndw szłmstw. 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-10
#1536158

Byłem działaczem pierwszej "Solidarności". Po delegalizacji, ZNP przejęło nasze składkowe pieniądze i zafundowało najbardziej zaufanym członkom pralki i lodówki. Natychmiast!

Wyrwanie zasiłku na nowo narodzoną córkę okupiłem przesłuchaniami na SB. Przyznaję, nie prosiłem na kolanach o należne pieniądze, żądałem wypłaty z zawłaszczonego funduszu.

Prawie do kanciastego stołu obserwowałem niszczące działania ZNP/PZPR. Mój ojciec twierdził, że przed wojną ZNP był najbardziej "czerwonym" związkiem zawodowym.

Podoba mi się!
12
Nie podoba mi się!
-1

#1536103

O tym nie wiedziałam, że pieniądze z delegalizowanej "Solidarności" otrzymało na przykład ZNP. Wiem natomiast, że założenie w 1989 roku przez Wałęsę obecnego związku zawodowego "Solidarność" poskutkowała "brakiem ciągłości" i o zwrot majątku związkowego trzeba było walczyć w sądach.

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0

NIE dla prywatyzacji Polskich Lasów Państwowych

#1536272

Hucpa ZNP to tylko obrona stopłków przez biurokratów związkowych...i tak została odebrana - 11% nauczycieli "strajkowało"...

Podoba mi się!
10
Nie podoba mi się!
-1

Yagon 12

#1536114

Na protest studentów przyszły babcie, na strajk nauczycieli - kucharki. Tylko protest ubeków przeciwko obniżeniu emerytur był autentyczny.

Podoba mi się!
10
Nie podoba mi się!
0

Wielkie nazwiska uprawdopodobniają największe idiotyzmy, gdyż tłum ma naiwną pewność, że wielcy ludzie bredzić nie mogą. (Zbigniew HERBERT)

#1536120

Ukryty komentarz

Komentarz użytkownika Szlachetka podlaski został oceniony przez społeczność negatywnie. Jeśli chcesz go na chwilę odkryć kliknij mały przycisk z cyferką 2. Odkrywając komentarz działasz na własną odpowiedzialność. Pamiętaj że nie chcieliśmy Ci pokazywać tego komentarza..

Czy to co zaproponował PiS w ogóle można nazwać reformą? Pisałem już na ten temat dość obszernie dwa razy, ale oczywiście nikt się tym nie przejął. O ile w pełni popieram program 500+, o tyle rzeczona "reforma" jest po prostu bujdą na resorach dla ludzi, którzy ze szkolnictwem nie mają nic wspólnego poza tym, że chodzili do szkoły. Przede wszystkim jest to po prostu wyrzucanie pieniędzy w błoto dla zaspokojenia chorych ambicji pewnej grupy działaczy PiSu. Jeszcze do niedawna funkcjonował żart o polskiej oświacie za czasów PO, który brzmiał: "szkoła podstawowa się bawi, gimnazjum uczy, a liceum śpi". Niestety, tak to wyglądało. A wystarczyło tylko podejść poważnie do wyników egzaminu po szkole podstawowej p gpmnazjalnej. Wynik poniżej 20 punktów powinien w zasadzie kwalifikować ucznia do szkoły branżowej bez zawracania głowy nauczycielom gimnazjów. Kluczową więc sprawą ewentualnej reformy powinno było być zatem zorganizowanie szkół branżowych dla dzieci, które do gimnazjum się nie nadają. Jeśli rodzic z takim rozstrzygnięciem by się nie zgadzał, to przecież są gimnazja prywatne i nikt mu nie broni skorzystać z ich usług. Szkół branżowych nie da się tak łatwo zrobić i zakładam, że na tym noga się komuś powinie, a to przecież na to powinien być położony największy nacisk i powinno się temu poświęcić najwięcej uwagi i energii, a nie na wyrównaniu wszystkiego walcem. Po odsianiu "wybrakowanego" materiału ludzkiego z gimnazjów poziom nauczania w tychże wzrósłby znacząco i wcale nie trzeba by było ich likwidować. Drugi odsiew powinien następować po gimnazjum. Nikt jednak do tego w taki sposób nie podszedł. W sumie można było zrobić reformę administracyjną ograniczającą się do uruchomienia szkół branżowych i po ptakach. Tanio, szybko i bezboleśnie. Podejrzewam, że w tej reformie kryje się jednak podtekst polityczny. Jest ona obliczona na wzrost znaczenia Solidarności Nauczycielskiej po rozbiciu struktur ZNP w szkołach, ponieważ na dzień dzisiejszy Solidarność Nauczycielska w porównaniu z ZNP to związek o marginalnym znaczeniu. A teraz do minusowania "komunisty i esbeka", który odważył się powiedzieć co o tym myśli.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-11
#1536116

a konkretnie w technikum. Cztery lata, które uczeń spędza u nas to za mało, żeby nauczyć go zawodu. Np. elektryk musi zdać w ciągu nauki 3 egzaminy na kwalifikacje zawodowe. W ostatnim półroczu nie ma już zajęć zawodowych. Żeby się wyrobić, trzeba uczyć jednocześnie podstaw i przedmiotów znacznie bardziej zaawansowanych. Tak więc uczymy jednocześnie prawa Ohma i budowy maszyn elektrycznych. To chore. Wydłużenie nauki pozwoli choć w części poukładać zajęcia według sensownej kolejności. Niech najpierw będzie teoria, a później praktyka. Najpierw podstawy, a później rozwinięcie. Tak było przed reformą gimnazjalną. Poza tym, z rozmów z samymi uczniami wynika, że w gimnazjum przez pierwszy rok się poznawali i wyrównywali szanse, przez drugi coś uczyli, a przez trzeci przygotowywali do egzaminu gimnazjalnego. 

Dlatego reformę PiS w całości popieram.

Podoba mi się!
12
Nie podoba mi się!
-1

M-)

#1536121

Ja natomiast dobrze pamiętam jak ZNP był przeciwko reformie oświaty wprowadzającej gimnazja.

Wtedy większość doświadczonych pedagogów podkreślała, że wprowadzenie gimnazjów jest niedobrym pomysłem dla uczniów. Młodego człowieka na progu dojrzewania wyrywa się z poznanej przez niego grupy równieśniczej i przenosi się go do zupełnie nowego otoczenia i nowej grupy. Gimnazja miały być w osobnych budynkach, nie miało być żadnych zespołów szkół. Po wprowadzeniu reformy dopuszczono tylko jeden przypadek zespołu szkół — taki, w którym były klasy integracyjne. Tworzenie gimnazjów napotykało wiele problemów właśnie z budynkami, zespoły szkół usankcjonował rząd SLD. Gimnazja miały wyrównać szanse wszystkich uczniów.

Aby wejść do UE mieliśmy dostosować naszą gospodarkę i dostęp do technologii informacyjnych. Tak też wszystkie gimnazja zostały objęte programem MEN "Internet w każdym gimnajum". Każda placówka dostała od MEN pracownię komputerową z oprogramowaniem.

Życie pokazało, że to, co miało być dobre się nie sprawdziło. Problemy wychowawcze w gimnazjach, rozwój Internetu, spadek cen na komputery. Tutaj napisano w komentarzach, że w pierwszej klasie gimnajum powtarzało się materiał z podstawówki. Jest to zasadne. Może nie we wszystkich, ale jak uczniowie byli z różnych szkół w pierwszej klasie gimnazjalnej to nauczyciel taką powtórkę musiał zrobić.

Natomiast można się zastanowić jak wyglądała od czasów wprowadzenia gimnazjów postawa programowa dla danego przemiotu. Bo ja słyszałam, że ją stopniowo okrajano. A teraz wraca się do jej "powiększenia".

 

 

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
0

NIE dla prywatyzacji Polskich Lasów Państwowych

#1536274

a ja to nazywam jeszcze dosadniej: "wykastrowano". Akurat jestem ścisłowcem, więc widzę, jak brakuje absolwentom gimnazjów matematyki czy fizyki. Tego, co dawniej wynoszono z ośmioletniej podstawówki, teraz często uczą się w 2 klasie szkoły średniej. A niektórych partii materiału nie uczą się w ogóle! Np. trygonometria jest w podstawie programowej, ale bez funkcji sinus! Jest tylko sinus jako proporcje boków w trójkącie, ale charakterystycznego zmiennego w czasie falistego przebiegu zgodnie z podstawą uczniowie nie poznają! Dla mnie, jako elektryka to tragedia, bo sam muszę tego uczyć, zanim wprowadzę prąd zmienny. U nas matematycy wiedzą o tym i funkcję przemycają poza podstawą w klasach elektrycznych i elektronicznych. Ale już technik analityk jej nie zobaczy. A to jeden z wielu przykładów.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

M-)

#1536301

... powróciłem tu, by wskazać na jeszcze jeden przykład "kastrowania" programu nauczania.

Otóż w czasach przed wprowadzeniem gimnazjów, a więc gdy szkoła podstawowa była 8-letnia, liceum 4-letnie, technikum 5-letnie oraz zasadnicza szkoła zawodowa 3-letnia, - maturzyści zarówno w liceum, jak i w technikum mieli w programie rachunek różniczkowy i całkowy. Kiedy absolwent czy to liceum, bądź technikum chciał studiować na kierunku politechnicznym, - nigdy nie miał większego kłopotu (szczególnie na pierwszym roku studiów) na przedmiotach takich jak: fizyka, elektrotechnika, wytrzymałość materiałów czy podstawy konstrukcji maszyn.

Po tej nietrafionej reformie wprowadzającej gimnazja, - rachunek różniczkowy i całkowy został z programu nauczania usunięty (jak słusznie napisałeś - "wykastrowany"). Ta "kastracja" nie była kompatybilna z programem nauczania na studiach politechnicznych. Skutkowało to tym, że my - wykładowcy zostaliśmy zmuszeni do wyłożenia tego materiału w trybie expresowym, - jeśli zależało nam na utrzymaniu odpowiednio wysokiego poziomu nauczania i by studenci nie siedzieli na wykładach tak, jak na "niemieckim kazaniu".
Ale totalna katastrofa była (i nadal jest) szczególnie widoczna przy sporządzaniu przez studentów sprawozdań z wykonanych ćwiczeń na laboratorium z fizyki. W sprawozdaniach tych studenci powinni wyniki przeprowadzonych pomiarów poddać nie tylko analizie, ale przede wszystkim przeprowadzić rachunek błędów obarczających te wyniki. W owym rachunku błędów stosuje się liczenie pierwszej pochodnej. I tu studenci napotykają "na schody", po których bardzo ciężko jest im wchodzić. Na pierwszym roku studiów prawie 90 procent sprawozdań zostaje "odwalonych" ze względu na pominięcie rachunku błędów metodą róźniczkową, bądź błędne jego przeprowadzenie.
To tyle i... aż tyle. 

 

Pozdrawiam,

Satyr

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

___________________________
"Pisz co uważasz, ale uważaj co piszesz". 

© Satyr

 

#1536328

Podoba mi się!
9
Nie podoba mi się!
0

Wielkie nazwiska uprawdopodobniają największe idiotyzmy, gdyż tłum ma naiwną pewność, że wielcy ludzie bredzić nie mogą. (Zbigniew HERBERT)

#1536136

Co powinien zrobić Broniarz, żeby jego strajk przyniósł pełny sukces i spowodował brak zajęć we wszystkich szkołach w Polsce? Przenieść go z 31 marca na następny dzień!

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
-1

M-)

#1536149

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

Wielkie nazwiska uprawdopodobniają największe idiotyzmy, gdyż tłum ma naiwną pewność, że wielcy ludzie bredzić nie mogą. (Zbigniew HERBERT)

#1536202

"Co do zatrudnienia, MEN w ramach reformy wprowadził moratorium na nadgodziny nauczycielskie."

Tego nie było jak AWS wprowadzało swoją reformę. Uważam, że to bardzo mądre posunięcie. Dzięki temu większość nauczycieli powinna znaleźć zatrudnienie w nowych szkołach. Choć ten obowiązek powinny wykonać organy prowadzące szkoły czyli gminy.

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0

NIE dla prywatyzacji Polskich Lasów Państwowych

#1536275

wtedy jeszcze nie pracowałem w szkole. Ale wtedy nie było niżu demograficznego, więc likwidacja etatów nie groziła. Obecnie przepis o zablokowaniu nadgodzin ma na celu uniemożliwienie zatrudnienia na dodatkowych nadgodzinach nauczycieli, którzy mają "zaklepaną" pracę w szkołach które nie zostają zlikwidowane, kosztem odchodzących z gimnazjum. A różnego rodzaju kumoterstwo ze strony dyrektorów niestety jest faktem.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

M-)

#1536299