Jakim cudem liberalizm stał się totalitarny ?

Obrazek użytkownika zetjot
Blog

Ktoś mógłby się zdziwić – totalitarny liberalizm ? Czyż to nie jest oksymoron ? Otóż nie. Liberalizm wiąże się z uznaniem prymatu wolności jednostki jako podstawy organizacji porządku społecznego, podczas gdy totalitaryzm oznacza całkowią dominację danej perspektywy ideowej. Nie ma więc tu zadnego cudu. Liberalizm organizuje się w kontekście społecznym, a wtedy przechodzimy ze sfery pojęć do sfery praktyki społecznej i struktur społecznych, a rozwój społeczny ma swoją odrębną dynamikę w odróżnieniu od statycznych pojęć i dopiero tu dochodzi do zaskakujących efektów. Dominacja w naturalny sposób prowadzi do totalitaryzmu.

 

Jeżeli pamiętamy, że ludzkie życie przebiega w dwóch wymiarach – biologicznie indywidualnym i społecznie kulturowym, to widać, że porządek ludzkiego życia może być zorganizowane między dwoma skrajnymi biegunami, od skrajnego indywidualizmu do skrajnego kolektywizmu i w ten sposób będziemy mieli dwie potencjalne sfery totalitaryzmu. Jednostki żyją w społeczeństwie, a jedni ideolodzy przypisują dominującą rolę aspektowi jednostkowemu, a inni społecznemu, przy czym obie strony ignorują nierozłączność obu aspektów. Różne są więc rodzaje niebezpieczeństw, jakimi grożą te dwa totalitaryzmy.

 

Jeden totalitaryzm (komunistyczno-nazistowski) odbiera indywidualizm jednostce i traktuje społeczeństwo jako jedyny podmiot, zbiorowisko niezróżnicowanych, pozbawionych jakiejkolwiek autonomii jednostek. Steruje się społeczeństwem tak jakby stanowiło ono wewnętrznie niezróżnicowaną całość. Drugi totalitaryzm neguje istnienie społeczeństwa, traktuje jednostki jako zupełnie niezależne od siebe byty i społeczeństwo traktuje jak przypadkowe zbiorowisko odrębnych atomów.

 

Liberalizm ogranicza lub eliminuje z polityki wątki wspólnotowe, koncentruje się na indywidualnej wolności jednostki, na jej prawach i przywilejach i uznaje je za ważniejsze od idei czy zasad akcentujących prymat więzi ponadjednostkowych, grupowych czy wspólnotowych. Liberał pozwoli jednostce raczej wyciąć las czy użyć parcelę pod budowę hipermarketu niż je zachować lub przeznaczyć do innych celów służących lokalnej wspólnocie. Opór jednostek czy grup kontestujących perspektywy skrajnie indywidualistyczne zostaje spacyfikowany przy pomocy mało spektakularnych środków propagandy medialnej – zostaje przemilczany lub ośmieszony przy użyciu przemocy symbolicznej, co odbiera mu wsparcie społeczne i spycha na margines. W ten sposób dochodzi do dominacji jednej perspektywy ideologicznej.

 

Z kolei skrajny kolektywizm oznaczający dominację jakiejś idei kolektywistycznej prowadzi do spektakularnych represji fizycznych w postaci masakr i ludobójstwa mającego wyeliminować tych, którzy nie chcą się podporządkować danej idei. Niebezpieczeństwa związane z dominacją skrajnego indywidualizmu nie muszą być tak spektakularne, bo atomizacja jednostek, oderwanie ich od siebie, redukowanie ich społecznego potencjału sprawiają, że jednostki pozbywają się cech wspólnych, które umożliwiłyby im stawianie oporu, więc nie powstają tak zdecydowane grupy kontestatorskie, które trzeba by masowo represjonować czy eliminować fizycznie.

 

Właściwy porządek społeczny musi wziąć pod uwagę fakt, że jednostka kształtuje się tylko w ramach relacji wspólnotowych i że to tylko wspólnota może i musi zapewnić jednostce odpowiednie wolności, które pozwolą zbilansować jej rozwój osobisty z rozwojem całej wspólnoty. Trzeba umieć wyważyć oba aspekty ludzkiej natury.

 

Jeżeli więc popatrzymy na sytuację w krajach takich jak Polska czy Węgry, gdzie istniej pamięć i intelektualna technologia walki z totalitaryzmem komunistycznym czy nazistowskim, to widzimy, że ludzie w krajach zachodnich, nie posiadający takich tradycji, nie mają narzędzi do walki z totalitaryzmem o charakterze liberalnym.

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:7)

Komentarze

kwadratura koła.
Ile razy człowiek chce poprawiać Ewangelię to zawsze wychodzi jakiś potworek.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-4

--------------------------------------
Satyr twierdzi, że brak mi kultury i inteligencji ale ja się z nim nie zgadzam.

I kiedy w końcu admin skasuje moje konto?

#1534026

Po pierwsze wolność w ujęciu religijnym. Zdaje się według katolickiego widzenia człowiek jest WOLNY może czynić dobro lub zło. Jeśli postępuje dobrze jest to jest to wynikiem udzielonej mu łaski Bożej ,zło czynione jest z inspiracji szatana ,lub braku obecności Boga. To pewnie jest zaczerpnięte ze starotestamentalnej księgi Rodzaju. Historia Adama i Ewy. Bóg nie jest obecny ,gdy popełniany jest grzech, nie obserwuje ,więc nie jest wspólnikiem ,ale jako ,że jest wszechwiedzący to ,nie wiem jak to jest dokładnie tłumaczone , dowiaduje się po fakcie ? . Sytuacja zupełnie analogiczna ma miejsce w przypadku Kaina i Abla . Jakie stąd można wyciągnąć wnioski ,czy Bóg chce aby człowiek ,by wolny ? Chyba chce ,bo go zostawia . Czy chce ,żeby grzeszył , no chyba nie chce ,więc czemu zostawia? Taki system binarny ,bliski sercu każdemu o zacięciu informatycznym :-).

Drugi kamień milowy (Niewola Prawa) w dziejach religijnej wolności to Nowy Testament,Dzieje Apostolskie ... . Może można to odczytywać jako przeciwdziałanie nad regulacji :-) . Te wszystkie spory ,co wypada robić w dzień święty - szabas, jakiem obrzędom należy poddać przystępujących do nowej szkoły/sekty żydowskiej . Kto może do niej przystąpić itd. Czy da się skrócić dekalog do przykazania miłości Boga i bliźniego .Ogólnie rzecz biorąc jak przywrócić wolność , zredukować ilość wymagań ,bez podważania ich istoty.

Więc w religijnym ujęciu wolność jest nieodłącznie związana z pojęciami dobra ,zła czyli w konsekwencji odpowiedzialności za własne czyny. Z drugiej strony z takiej ponadczasowej perspektywy(po końcu świata? ) ,to na całe dobro ,które w świecie się wydarzyło należałoby patrzeć jako powstałe z inspiracji Boga . W takim ponadczasowym patrzeniu można łatwo odwrócić definicje i "zdefiniować" Boga jako sumę całego dobra jakie miało miejsce na świecie.

Po drugie wolność jednostkowa ,perspektywa osobnicza w życiu codziennym ,doświadczenie każdego z nas.
Człowiek jest jednostką,osobą,rodzi się ,edukuje ,siłą rzeczy w każdym momencie swojego życia posługuje się wiedzą niepełną i niepewną. W typowych sytuacjach mamy poczucie (może złudzenie ? ) wolności . Właściwie zazwyczaj nie jesteśmy poddani presji dylematów moralnych ,bo co za znaczenie może mieć czy na śniadanie zjemy bułkę i popijemy herbatą ,czy chleb ,a w formie popitki wystąpi kawa . To wszystko dzieje się w konsekwencji naszych świadomych wcześniejszych decyzji ,co do zakupów. Mamy poczucie wolności , wpływu na bieg zdarzeń ,stąd rodzi się taka podstawowa intuicja ,co to jest ta (W/w)olność . Ten poziom nazwijmy go podstawowy pewnie nie jest zbyt ciekawy ,więc warto przenieść się na wyższy (to co tygrysy lubią najbardziej :-) ) ,czyli gdy zostaniemy skonfrontowani z decyzjami o potencjalnych konsekwencjach dotykających problemów dobra i zła.
W wyniku wychowania ,a także z religii mamy wpojone podstawowe zasady,reguły na podstawie ,których możemy próbować się z tymi problemami mierzyć . Oczywiście jak szybko każdy się przekonuje ze względu na swoją własną ograniczoność i lakoniczność tych reguł takie absolutne przekonanie,że w jakiejś sytuacji postąpiło się dobrze ,albo źle jest praktycznie nieosiągalne. Możemy chcieć postępować dobrze ,ale nie jesteśmy wstanie przewidzieć konsekwencji swoich działań,a już szczególnie takich długofalowych . Etyczne normy zazwyczaj mają charakter zakazów . Czy uniknięcie zła jest czynieniem dobra ? Przy takiej interpretacji najbardziej pożądaną formą spędzenia życia byłoby powstrzymywanie się praktycznie od jakiejkolwiek działalności ,a chyba nie o to chodzi. Często mamy do czynienia z konfliktem norm ,jeśli postąpimy w jakiś sposób to popadamy w konflikt z jakąś zasadą ,jeśli nasze postępowanie będzie wprost przeciwne to sprzeniewierzamy się innej regule. Czy jeśli mogliśmy uczynić dobro ,a nie skorzystaliśmy z okazji ,to nasze postępowanie było złe . W końcu problem "makiawelizmu" ,czy cel uświęca środki ,czy aby osiągnąć coś co wydaje się dobre ,można iść na kompromisy moralne. Więc dołożenie do kwestii wolności problemów dobra i zła wprowadza bardzo duże komplikacje . Przepaść złożoności ?

Po trzecie wolność w fizyce . W takim klasycznym newton-owskim ujęciu ,właściwie nie pozostaje jakiekolwiek miejsce na wolność. Wszystko toczy się w pełni przewidywalnie,deterministycznie. Jest całkowitą konsekwencję warunków początkowych . Można by napisać "Porzućcie wszelką nadzieję (na wolność) ,ci którzy tu wchodzicie " :-) . Jeden wielki mechanizm . Co powoduje oczywiste natychmiastowe problemy np, w teorii ewolucji . Równania Newtona nie przewidują przyrostu informacji . Dobrą analogią może być taka dziecięca zabawka kalejdoskop . Obracając go widzimy coraz to nowe obrazy ,zawsze inne ,ale stopień ich skomplikowania nie wzrasta ,ciągle te same kamyczki , papierki odbite w lustrach . Jakąś nadzieję na wyrwanie się z tego newton-owskiego więzienia przynosi mechanika kwantowa . Tam niepewność ,losowość jest nieodłączna,nieusuwalną częścią teorii . Co prawda równania są deterministyczne jak u Newtona ,ale ich rozwiązanie nie dostarcza wiedzy co do wyniku eksperymentu , otrzymuje się prawdopodobieństwa różnych dróg jego przebiegu. Co więcej sama konstrukcja tej teorii wyklucza jakiekolwiek "podglądanie" wyników częściowych ,jakiekolwiek ingerencje ,np. oddziaływania z fotonami , zmieniają istotę doświadczenia ,a więc i równanie ,którym powinno być one opisane . Pomiar jest zarazem ostatecznym zakończeniem eksperymentu i momentem pojawienia się pewnej informacji co do jego przebiegu. Eksperyment bez obserwatora nie ma sensu. Logika jaka wynika z tej teorii niestety może budzić metafizyczne lęki ze względu na ?przypadkowe???nieprzypadkowe?? :-) zbieżności z księgą Genesis . Brrrrrrr .

Po czwarte wolność w kulturze
Subiektywny i stronniczy przegląd utworów ,które jakoś są mi jakoś bliskie .

http://tujek.linuxpl.info/tworczosc/wiersze/zaproszenie-do-piekla/
http://w779.wrzuta.pl/audio/5U8xMRElJrt/krzysztof_daukszewicz_-_klasowka...
http://michalek684.wrzuta.pl/audio/akSVIAfhXZ1/mr_zoob_-_moj_jest_ten_ka...
http://janpietrzak.pl/uploads/piosenki/czlowiek_z_kabaretu/CD2/03-o_woln...
http://dziewkaa.wrzuta.pl/audio/9gHNN9UZv1u/kult_-_po_co_wolnosc_jarocin...
http://tre711.wrzuta.pl/audio/0mbfL0YmceE/chlopcy_z_placu_broni_-_kocham...

No to jak zostało jakoś zarysowane pojęcie podstawowe ,to może można przejść do liberalizmu i totalitaryzmu ,czyli ad rem .

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Ludzie myślcie , to boli ,ale da się to wytrzymać .
Ceterum censeo, PKiN im. J.Stalina delendam esse.

#1534049

Jednak zawiera pewne uproszczenia - zasadniczo nie obnizajace wagi poruszanego tematu. Nie mozna jednak przykladac tej samej miary do totalitaryzmu bolszewickiego i szowinizmu niemieckiego. W totalitaryzmie sowieckim mala grupa obcokrajowcow sterroryzowala narod rosyjski, a pozniej usilowala i usiluje sterroryzowac swiat. W Niemczech, niewielka grupa ludzi bez hamulcow pod kierownictwem zbrodniarza, rozbudzila w narodzie najpierw patriotyzm, nastepnie nacjonalizm, az w koncu doszlo do szowinizmu. Oni tez chcieli opanowac swiat, stad podobienstwo. Istniejea rowniez pojecia dobra i zla zakodowane w ludzkim charakterze. Dlatego odpowiednio uksztaltowane zycie rodzinne, albo spoleczne moze tworzyc glebe na ktorej wzrosnie jedno, lub drugie z tych pojec. Stad tak czesto, rodzina staje sie wrogiem totalitaryzmu. Nalezy tez brac pod uwage odmiennosc roznych religii i ich podejscie do zycia spolecznego w ksztaltowaniu wiernych. Dziekuje za ciekawy temat.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1534070

Czy w Rosji "mala grupa obcokrajowcow sterroryzowala narod rosyjski" ,to pewnie są różne zdania .
Polecam przeczytanie :
http://www.fronda.pl/a/aleksander-dugin-czekam-na-iwana-groznego-1,88005...

Czy na hitlerowskie Niemcy nie można podobnie patrzeć ,ciekawe .
W Polsce ani nazistowskie ,ani sowieckie wzorce się nie "przyjmowały" . Mimo ,że ostatnie były przez ponad czterdzieści lat narzucane .

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Ludzie myślcie , to boli ,ale da się to wytrzymać .
Ceterum censeo, PKiN im. J.Stalina delendam esse.

#1534078

Totalitarny liberalizm ,czyli chyba jednak , sprzeczność sama w sobie , oksymoron (wolny więzień ?) . Pierwszy wyraz ,totalitaryzm zaprzeczenie wolności , całkowite zaprzęgnięcie indywidualnej woli w kolektywnym celu ,drugi liberalizm czyli absolutyzacja wolności . Czyli utopia coś niemożliwe do zrealizowania . A u podłoża innej utopi np. komunizmu ,też może można doszukiwać się analogicznych paradoksów. Wspólna własność . Wspólna - należąca do wszystkich i własność ,własne ,czyli związane z jednostką,osobą.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Ludzie myślcie , to boli ,ale da się to wytrzymać .
Ceterum censeo, PKiN im. J.Stalina delendam esse.

#1534075

Totalitaryzm oznacza pełną dominację idei w praktyce spolecznej. A w którą stronę pójdzie praktyka, to przesądza wybór ścieżki albo kolektywistycznej albo indywidualistycznej.Zarówno na jednej jak i na drugiej ścieżce może dojść do dominacji.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#1534134